REKLAMA

Finałowa dwunastka: Adam Jankowski

Mnogość pasji i obowiązków Adama wymaga energii, której większość z nas nie potrafi w sobie wykrzesać. On jednak nie dość, że znajduje czas na wszystko, to jeszcze uważa, że stać go na więcej. "Szczerzę ufam, że nie ma rzeczy niemożliwych" - twierdzi.
Andrzej Tyszko
Finalista konkursu Czytelnik na okładkę MH 2012: Adam Jankowski (fot. Andrzej Tyszko)
Każdy trening to dla niego wielka przyjemność. "Bez sensu zmuszać się do czegokolwiek. Bez radości trudno robić coś dobrze" - mówi z przekonaniem. Sport jest w zasadzie miłością jego życia. Piłkę kopie od dziecka. Na jakiś czas porzucił ją dla lekkoatletyki, ale - jak tłumaczy - nie odnalazł w sobie niezbędnej do tego sportu pasji, więc wrócił do piłki nożnej. Zaczął też regularnie odwiedzać siłownię.

REKLAMA

"Innym sportem, który przez cały czas mi towarzyszy, jest K1 - mówi Adam. - Uwielbiam ostry wysiłek, dlatego w zasadzie w tygodniu nie ma dnia bez jakiejś aktywności". K1 trenuje "rekreacyjnie", razem z kumplami, którzy bardziej znają się na rzeczy. "Na początku ostro dostawałem w kość, ale czuję teraz, że jestem coraz lepszy. Sporty walki to świetna kuźnia charakteru" - dodaje.

W sezonie, gdy swoje rozgrywki ma piłkarska liga okręgowa, jego tydzień wypełniony jest sportem: na treningu typowo piłkarskim można go spotkać trzy razy w tygodniu. Kolejny dzień w tygodniu poświęca na K1. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze weekendowy mecz. W okresie przygotowawczym do sezonu Adam liczbę treningów w siłowni zwiększa do czterech w tygodniu. Niczym niezwykłym nie są też częste koleżeńskie mecze piłkarskie.

"Trenuję siłowo, by poprawić się także na boisku i w ringu. Wygląd jest dla mnie drugorzędną sprawą" - tłumaczy Adam. To dlatego jego trening siłowy obejmuje zazwyczaj podczas jednej sesji wszystkie partie mięśniowe, podczas których wykonuje sporo powtórzeń w serii i skracając do minimum czas odpoczynku między nimi. Dzięki temu oprócz siły Adam na każdym treningu poprawia też kondycję.

Jego kolejną pasją są szybkie samochody. "Co 2 tygodnie ścigam się dla zabawy na torze swoim nissanem 350Z - mówi. - To nie tylko wielka frajda i zastrzyk adrenaliny, ale też doskonalenie jazdy, co przekłada się na bezpieczniejsze podróżowanie polskimi drogami".

W sezonie, gdy swoje rozgrywki ma piłkarska liga okręgowa, jego tydzień wypełniony jest sportem: na treningu typowo piłkarskim można go spotkać trzy razy w tygodniu. Kolejny dzień w tygodniu poświęca na K1. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze weekendowy mecz. W okresie przygotowawczym do sezonu Adam liczbę treningów w siłowni zwiększa do czterech w tygodniu. Niczym niezwykłym nie są też częste koleżeńskie mecze piłkarskie.

Adam fascynuje się też kulturą Wschodu, dzięki której potrafi znaleźć w sobie odpowiedni dystans do rzeczywistości.

Trening siłowy i aerobowy


"Głęboko wierzę w to, że modyfikowanie treningu przynosi najlepsze efekty. Staram się podczas każdej sesji »zaskakiwać« mięśnie nowymi ćwiczeniami, zróżnicowanymi obciążeniami i ilością powtórzeń. Ciężko byłoby znaleźć w moim repertuarze dwa identyczne treningi. Moją ulubioną formą ćwiczeń jest »piramida«, polegająca na zmniejszaniu lub zwiększaniu ciężaru kilkakrotnie w tej samej serii aż do momentu całkowitej utraty sił - mówi Adam, a w jego głosie słychać pewność i przekonanie o słuszności takich metod treningowych.

"Trening nie jest dla mnie niczym skomplikowanym. Nie układam nigdy konkretnych programów, po prostu wchodzę na siłownię i realizuję swój cel" - mówi. Jaki? Maksymalnie się zmęczyć, by móc już na następnym treningu poddać swoje ciało jeszcze większym obciążeniom.

Przy takiej ilości obciążeń treningowym Adam nie zapomina o odpowiedniej ilości odpoczynku. "Jeśli chodzi o regenerację, to najważniejszy jest dla mnie sen. Mój organizm potrzebuje codziennie 8 godzin snu" - dodaje.

Zasady diety


Adam z suplementów stosuje białko i aminokwasy BCAA. Dwa razy do roku inwestuje też w cykl oparty na kreatynie, który pomaga mu w zbudowaniu optymalnej siły. "Nie polegam przesadnie na odżywkach - mówi. - Najważniejsza jest według mnie motywacja do ciężkiej pracy, a nikt wspomagacza motywacji jeszcze nie wymyślił".

Dla Adama nie ma także specjalnego znaczenie to, co ląduje na jego talerzu. "Staram się jedynie zachować odpowiednie proporcje między białkiem a węglowodanami. Jest to raczej dieta wysokobiałkowa - tłumaczy. - Od 5 lat staram się poświęcać diecie więcej uwagi. Wcześniej nie dbałem tak bardzo o to, co jadłem. Obecnie jednak mam świadomość, jak istotne są składniki pokarmowe czy liczba kalorii".

Nigdy nie uznawał też standardowego podziału na okres budowania masy i tzw. "wycinania się", bo uważa, że można osiągać świetne rezultaty przez cały czas, trenując i jedząc według potrzeb, które zgłasza organizm.

"Droga do dobrej sylwetki jest przez to dłuższa, ale dla mnie ogólna sprawność tu i teraz jest najważniejsza" - wyjaśnia Adam.

MH

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA