Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

Facet z okładki: trening na masę Toby'ego Rowlanda

Chcesz wiedzieć, co robić, aby mieć takie mięśnie, jak model z okładki marcowego MH? Oto plan treningowy na masę, dzięki któremu z chudzielca przeistoczył się w faceta, który wygrał brytyjską edycję konkursu Czytelnik na okładkę w 2008 roku.

fot. David Venni
Imię i nazwisko: Toby Rowland
Wiek: 27 lat
Wzrost: 183 cm
Waga: 81 kg
Zawód: trener personalny
Miasto: Chelmsford, Essex

Toby Rowland ma coś, co mógłbyś nazwać oryginalną receptą na sukces: burgery z KFC.

"Czasami nie potrafię się powstrzymać przed ich zjedzeniem - śmieje się. - Uwielbiam burgery z filetem z kurczaka w KFC. Jeśli jest jakaś jedna rzecz, którą powtarzam moim klientom w siłowni, to jest nią rada, aby nagradzali się za swoje wysiłki: nie pozwól, aby dążenie do lepszej formy oznaczało wyrzeczenia, które pozbawią Cię całej radości życia. W moim przypadku jest to jedzenie od Pułkownika Sandersa - nic go nie pobije".

Słuchaj dobrych rad

Pomimo swojego nieortodoksyjnego podejścia, Toby jest bardzo oddany temu, co robi. A wszystko zaczęło się w 2002 roku, kiedy facet jego siostry zabrał go do siłowni.

"On jest blisko dwumetrowym gigantem. A ja byłem wtedy chudym dzieciakiem, który dopiero co skończył szkołę i próbował nabrać trochę masy. Przez sześć miesięcy trenowałem ciężko razem z nim. Przeczołgał mnie wtedy solidnie, ale dzisiaj mu za to dziękuję. Położyłem wtedy fundamenty pod definicję mięśni, którą udało mi się dziś osiągnąć".

Co brzmi pokrzepiająco, Toby twierdzi, że wciąż się uczy - także od ludzi, którzy płacą mu, by ich trenował. "Zbieraj dobre rady wszędzie tam, gdzie możesz je dostać - mówi. - Przykładowo, zauważyłem, że faceci, którzy są dobrze zbudowani, ćwiczą najciężej na początku treningu. Teraz robię tak samo, jak oni".

"Inny gość powiedział mi, abym miał i przestrzegał swojego rytuału za każdym razem, kiedy dźwigam duże ciężary - może to być zawsze takie samo chwytanie sztangi i ustawianie stóp, zawsze taka sama ilość wdechów. W ten sposób odcinasz się od wszystkiego, co się dzieje wokół ciebie".

"Najważniejsze z wszystkiego, czego się nauczyłem, to żeby nie trzymać się sztywno przygotowanego wcześniej planu treningu i nie kierować się ślepo zasadami z podręczników, dotyczącymi ilości powtórzeń albo serii. Zamiast tego skupiam się na wybranej grupie mięśniowej, którą chcę rozwinąć i nad nią pracuję najmocniej".

Krótko, ostro, na maksa

Dzień Toby'ego zaczyna się o godz. 6 rano od śniadania złożonego z płatków owsianych z miodem. Później między godz. 7 a 8 trenuje przed rozpoczęciem pracy. W ciągu 20 minut po zakończeniu swojej sesji, je białkowy posiłek. "Czas gra tu kluczową rolę, jeśli chcesz osiągnąć dobre wyniki, ponieważ proteiny mają niewiele czasu po treningu, aby dać mięśniom to, czego im naprawdę trzeba" - wyjaśnia.

Inny wartościowy zwyczaj, którego się trzyma, to koncentrowanie się na krótkich, ostrych seriach ćwiczeń kardio: "Chcę mieć sylwetkę jak sprinterzy, a nie biegacze długodystansowi, więc robię 10 stumetrowych sprintów na ergowiosłach z minutowymi przerwami między nimi" - mówi.

W ciągu całego dnia Toby stara się jeść małe posiłki albo przekąski co 2,5 godziny, unikając "ciężkich" węglowodanów jak ryż czy makarony. "Dobre są tortille z kurczakiem albo kanapki z tuńczykiem, które dostarczają organizmowi chudego białka - mówi. - A poza tym zawsze jest jeszcze Pułkownik Sanders, oczywiście..."

Przejdź na następną stronę i poznaj 60-minutowy trening Toby'ego.

1 2 3 ... 5
STRONA 1 z 5

Komentarze

 (20)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij