[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

REKLAMA

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Ergometr narciarski - nowy król kardio? [Testujemy na sobie]

Wcale nie pomyliły nam się pory roku. Złapaliśmy za rączki ergometr narciarski i zrobiliśmy kilka kilometrów w drodze do letniej formy. 

ski-erg W przeciwieństwie do tradycyjnych nart, na ergometrze możesz trenować calutki rok.
Postawię sprawę jasno: do treningowego szczęścia wystarczy mi sztanga i kilka talerzy. Do planu lubię wpleść też hantle i kettle, ale tylko i wyłącznie po to, żeby głowie nie było nudno, a mięśniom zbyt łatwo. Nie jestem więc spełnieniem marzeń marketingowców, którzy głowią się, jak sprzedać sprzętową nowinkę adeptom sportu.

Trzymam jednak rękę na pulsie i gdy tylko zobaczyłem na Instagramie urywki z treningu gwiazdy fitness zza wielkiej wody, stwierdziłem, że muszę to przetestować. W osiągnięciu celu pomógł mi Bridge Nation CrossFit we Wrocławiu. Naładowany węglowodanami stawiłem się w boxie, aby na własnej skórze sprawdzić, co tak naprawdę potrafi to cacko.

REKLAMA

Rząd ergometrów narciarskich przyczepionych do ściany wyglądał niepozornie. Nie miałem jednak zamiaru lekceważyć przeciwnika i dopiero po solidnej rozgrzewce zbliżyłem się do maszyny. Odtworzyłem w głowie wideo z poprawną techniką ćwiczenia i, moim skromnym zdaniem, zacząłem ambitnie szusować. Nie wiem, czy to rzeczona ambicja, czy może trening pleców, którego efekty wciąż odczuwałem w mięśniach, ale po intensywnych dwóch minutach miałem ochotę jedynie na szklankę wody i kąpiel w chłodnym basenie.

PRZECZYTAJ TEŻ: Trening kardio na maszynach

Złapałem oddech i rzuciłem okiem na wyświetlacz – nie „przejechałem” nawet pół kilometra. Dałem mięśniom złapać trochę pary i w pełnym skupieniu chwyciłem za kijki po raz drugi. Tempo siadło już po upływie pierwszej minuty, ale dużo mocniej przyłożyłem się do techniki. Czułem cały korpus, tricepsy, plecy i trochę też barki. Trenuję regularnie, ale po 5 minutach solidnej pracy z „narciarzem” kapało mi z czoła. To robi wrażenie.

Ruch, który wykonuje się właściwie tylko na stoku, to świetna opcja, aby zaskoczyć mięśnie. Dodaj do tego odpowiednią intensywność, a tłuszcz będzie skwierczał jeszcze długo po zakończeniu treningu. Jeśli miałeś w planie plażową wycinkę i interwały na rowerku albo bieżni, spróbuj na kilka najbliższych treningów przenieść się na wyimaginowany stok narciarski, a sylwetka będzie bardziej letnia.

Werdykt:

To kompletny sprzęt do ćwiczeń. Angażuje mnóstwo mięśni, które paląco przypominają o swoim istnieniu już po pierwszych kilku ruchach „kijkami”. Nie stój więcej w kolejce do bieżni. Oto nowy król kardio. Ekstra. 

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij