[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.7

Dług tlenowy, czyli sport w wielkim mieście

Codziennie miliony mieszkańców miast biega i jeżdzi na rowerze, licząc, że pozwoli im to żyć długo i w świetnym zdrowiu. Mimo to wielu z nich poważnie choruje i przedwcześnie umiera. Poznaj przyczynę tego paradoksu i zobacz, jak nie stać się ofiarą własnych treningów.

Coś podobnego! Jeszcze tydzień temu rósł tutaj las! (fot. Justin Steele)
Kiedy jestem w Warszawie, biegam rano po Parku Skaryszewskim. Aby tam dotrzeć, muszę przebiec około kilometra ruchliwą ulicą Francuską i pokonać duże rondo Waszyngtona. Jeszcze do niedawna warkot silników i smród z rur wydechowych samochodów i autobusów wydawał mi się niewielką ceną za przyjemność truchtania po parkowych ścieżkach. Okazuje się jednak, że cena ta może być wyższa niż przypuszczałem.

Z każdym głębokim wdechem razem z ożywczym tlenem wciągałem do płuc spore ilości ozonu, tlenku węgla, mnóstwo pyłu, dwutlenku siarki, dwutlenku azotu, ołowiu i całą chmarę innych zanieczyszczeń. Nie wiedziałem, że bieganie około godz. 8 rano wzdłuż stojących w korku samochodów nie tylko zmniejszało wydolność moich płuc i obkurczało drogi oddechowe, ale było też przyczyną bólu w klatce piersiowej. A jak pokazują badania nad środowiskiem naturalnym w USA i Europie, codzienna aktywność w błękitnawej chmurce spalin zwiększa ilość uwalnianych wolnych rodników (tych od raka) i rozpoczyna całą serię procesów prowadzących do ataku serca.

Dobrze, że mieszkam we Wrocławiu, gdzie do najbliższego parku mam jakieś 20 metrów.

Zakaz ruchu

To może zabrzmieć jak herezja, szczególnie w Men's Health, ale ruch na powietrzu, generalnie uznawany jako antidotum na wszelkie choroby i sposób na długie życie, może w rzeczywistości to życie skrócić. Szczególnie jeśli jest to ruch w mieście, na powietrzu, które z tatrzańską czy bieszczadzką przejrzystością ma wspólną tylko nazwę. Wyjaśnienie jest banalnie proste: kiedy biegasz, pedałujesz czy nawet grasz w tenisa, Twoje mięśnie potrzebują dużo więcej powietrza. Z każdym oddechem wpada z nim do płuc wszystko to, co jest tam oprócz tlenu. A jest tego dużo za dużo.

Przeciętna osoba wdycha około 15 000 litrów powietrza każdego dnia. W ciągu minuty ta ilość waha się od 6 do 10 litrów, w zależności od pojemności płuc i tego, czy akurat śpimy, czy wchodzimy po schodach. Podczas intensywnych ćwiczeń aerobowych 70 metrów kwadratowych Twoich płuc potrzebuje tych litrów nawet 150. To 10-15 razy więcej niż spacerowicz.

To oznacza również, że Twój organizm musi poradzić sobie z dużo większą dawką wszystkich szkodliwych substancji, które unoszą się w powietrzu. Prawda jest taka, że już samo wystawienie nogi za drzwi naraża Cię na 5-krotnie większą dawkę ozonu w porównaniu do tej, którą przyjmujemy w domu.

1 2 3 ... 4
STRONA 1 z 4

Komentarze

 (4)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij