Czy sen pomaga w odchudzaniu?

Okazuje się, że to, ile śpimy, ma wpływ nie tylko na nasz humor (niewsypany człowiek to zirytowany człowiek) i zasoby energii, ale też na masę ciała. 

sen, odchudzanie shutterstock.com
Snu potrzebujemy do życia tak samo, jak powietrza i pożywienia. Odgrywa on bardzo ważną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu. Jest niezbędnym elementem regeneracji. W tym czasie rosną mięśnie, w których  są naprawiane uszkodzenia, jakie wyrządziłeś im na treningu. Wydziela się też więcej hormonu wzrostu i testosteronu.

REKLAMA

ZOBACZ: Co się dzieje, kiedy śnisz?

Kiedy śpisz zbyt krótko, spada koncentracja i szybkość reakcji, zmniejsza się siła dynamiczna i statyczna. Zaburzona zostaje również gospodarka hormonalna, co może wpłynąć na wzrost masy ciała. Niedobór snu sprawia, że spada poziom leptyny we krwi, a wzrasta poziom greliny i kortyzolu (pierwszy hormon hamuje apetyt, drugi go zwiększa, jest też podstawowym hormonem stresu mogącym wzmagać insulinooporność).

„Gdy jesteśmy niewyspani, mamy większy apetyt i wzrasta ochota na pokarmy wysokokaloryczne oraz niezdrowe słone i tłuste przekąski. Osoby śpiące mniej mają wyższy współczynnik BMI i są mocniej zagrożone zaburzeniami metabolicznymi. Oznacza to większe ryzyko nie tylko nadwagi, ale również chorób sercowo- naczyniowych czy cukrzycy” – wyjaśnia Paweł Szewczyk, dietetyk sportowy.

Dodaje, że zbyt krótki sen będzie skutkował także obniżonym nastrojem oraz mniejszym wydatkiem energetycznym – nie dość, że nie będziesz miał ochoty na trening, to będzie Ci brakować siły, aby zrobić go na sto procent.

„Można więc śmiało powiedzieć, że dłuższy sen pomaga w odchudzaniu. Powinniśmy spać 7-9 godzin i, co równie ważne, przestrzegać tzw. higieny snu. Przed położeniem się do łóżka należy przewietrzyć pokój, temperatura w sypialni powinna wynosić 18-20 °C. Godzinę przed zaśnięciem zrezygnuj z korzystania z telefonu czy komputera. Staraj się kłaść spać i wstawać o tej samej porze” – podpowiada Paweł Szewczyk.

Zobacz również:
Często mówi się, że kiedy jesteśmy młodzi, mamy szybki metabolizm, który potem z wiekiem zwalnia. Wtedy tyjemy. No i co poradzisz? Nic nie poradzisz. Nowe badanie pokazuje jednak, że to tylko wymówka, bo metabolizm nie zwalnia ani tak mocno, ani tak szybko, jak powszechnie myślimy.   
ZOBACZ WIĘCEJ
REKLAMA