[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.5

Brak efektów treningu - co robisz źle?

Szarpiesz się codziennie na maksa, żelastwo śmiga, aż miło, panie na siłowni zerkają obiecująco i wszystko niby pięknie. Niby, bo, kurde balans, cała robota jak krew w piach – żadnych efektów, zero, null. Zobacz, jak schrzanić każdy trening. 

facet w siłowni fot. Shutterstock
1. Im więcej, tym lepiej

To nawet w seksie nie jest prawda, a co dopiero na siłowni. Skończy się to przetrenowaniem i nie dość, że nie będzie widać efektów Twojej ciężkiej harówy, to jeszcze stracisz to, co już wcześniej wypracowałeś. Co więcej, mięśnie i stawy będą Cię tak napieprzać, że po jakimś czasie na widok siłowni będziesz rzucał pawia. Ale za to rekordowo daleko.

2. Stawiasz na ilość izotoników

Przeczytałeś w Men’s Health, że piwo jest dobrym izotonikiem po treningu. To prawda i możemy to jeszcze raz powtórzyć: piwo jest dobrym izotonikiem. Jedno piwo, no, dwa. Po piątym i szóstym jego izotoniczne działanie jakby słabnie, za to robisz się tak głodny, że zeżałbyś własną nogę razem ze świeżo wyrzeźbionym czworogłowym uda.

Żal Ci jednak trochę włożonej pracy i kończysz na trzech bigmakach, dużych frytkach i... nie, nie, za colę dziękuję. Przeczytałeś w MH, że to bomba kaloryczna. Prosisz o piwo.

3. Być jak Sylwek Stallone

Dopiero zacząłeś, ale trener mówi, że masz pociągnięcie, zwłaszcza z prawej. Lata na siłce zrobiły swoje, a co. Idziesz z kumplami do dyskoteki trochę odreagować po ciężkim tygodniu, a tam jakiś leszcz stoi sobie pod ścianą i gapi się, nie wiadomo na co. Niby nie wadzi, ale jakoś tak stoi i się gapi.

Podchodzisz i pytasz grzecznie: "Co się gapisz? Chcesz zatańczyć ze mną?". Na pewno tak powiedziałeś, bo to były ostatnie słowa, które zapamiętałeś, zanim Cię ocucono na zapleczu, prawda? Mistrz Mazowsza w wadze piórkowej, niby chuchro, ale szybki skubaniec był. Wielomiejscowe złamanie nosa z przemieszczeniem – 3 albo 4 miesiące bez treningu.

4. Jedz, ile chcesz. I tak to spalisz

Tak mówił trener waszej drużyny siatkówki w juniorach i kolejny nawet w czasie studiów. To wszystko prawda z jednym zastrzeżeniem – to było 15 lat temu. Dwudziestolatkowi o wyglądzie szczupaka mało co jest w stanie zaszkodzić, ale dla Pana, Panie Dyrektorze, to są już "niegdysiejsze śniegi", czyli z całym szacunkiem, w wolnym tłumaczeniu, "dupa zbita".

Jasne, że do budowania mięśni trzeba przyjmować więcej kalorii, niż się ich spala w ciągu dnia, ale, Panie Dyrektorze, nie 3500 więcej. No, niestety, to prawda, jestem w końcu Pańskim trenerem osobistym. Jak to, zwalnia mnie Pan?!

5. Człowiek, który nadrabiał treningi

Serce do walki jest, wola niby też jest, zdrowia, dzięki Bogu, wystarcza, ale doba ma tylko 24 godziny zamiast 48. Nie wyrabiam się. Na siłkę wpadam, jak czas pozwala, ale za to odrabiam to, co mi wypadło. Nie byłem na 4 treningach, to zostaję 4 razy dłużej – proste. Bilans się zgadza.

MH 06/2013

REKLAMA

Komentarze

 (4)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij