[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

5 naukowych sposobów na potreningowy ból mięśni

Czasem przesadzisz z treningiem i na drugi dzień nie możesz podnieść się z krzesła. Znasz to? Jeśli tak, przeczytaj, jak w łatwy sposób ograniczyć potreningowy ból mięśni i przestać poruszać się niczym 30-letni geriatra.

regeneracja, dieta

1. Wiśnie Montmorency 

Gatunek wiśni Montmorency to amerykańska odmiana o niewielkich kulistych lekko spłaszczonych, jasnoczerwonych i nieco błyszczących owocach. Ich sok już od dawna znany jest ze swoich właściwości antyoksydacyjnych, ale dopiero od niedawna kojarzony jest jako świetne remedium na opóźnioną bolesność mięśniową. Zmniejsza on stany zapalne powstałe w wyniku intensywnego wysiłku oraz niweluje ból i osłabienie mięśni. Jest to spowodowane wysokim poziomem związków polifenolowych, w tym flawonoidów i antocyjanów, obecnych w cierpkim soku wiśniowym.

Ponadto sok z wiśni Montmorency pomoże Ci zasnąć - zawiera bowiem znaczne ilości melatoniny, hormonu regulującego rytm domowy, który wspomaga zasypianie. 

REKLAMA

2. Banan

Zawarty w bananach potas nie wpływa bezpośrednio na redukcję potreningowej bolesności mięśni, ale zapobiega ich odwodnieniu. Przypomnijmy, że może to skutkować bardzo uciążliwymi skurczami po intensywnej sesji ze sztangą. Znaczenie potasu w diecie wzrasta, gdy uświadomimy sobie, że większość mężczyzn, nawet tych trenujących, nie dobija do zalecanych przez Instytut Żywności i Żywienia 4700 mg potasu na dzień.

PRZECZYTAJ TEŻ: Regeneracja mózgu - jak skutecznie wypoczywać?

3. Rollowanie

Po co w ogóle to robić? Podczas treningu atakujesz mięśnie powtarzanym kilkanaście lub kilkadziesiąt razy ruchem, który sprawia, ze powięź w niektórych miejscach skleja się z mięśniami. Krew ma do takich miejsc utrudniony dostęp, przez co dociera do nich mniej tlenu i substancji odżywczych. Tak powstają mięśniowo-powięziowe punkty spustowe i pojawia się ból. Żeby rozluźnić tkanki, konieczny jest masaż. Możesz go wykonać u fizjoterapeuty lub w domu przy pomocy rollera. Jest w tym trochę masochizmu, bo w imię zmniejszenia bólu potreningowego, serwujesz sobie bardzo bolesny zabieg śmiesznym wałkiem. Przy kolejnych rolowaniach będzie jednak tylko lepiej.

4. Zabawa w ciepło-zimno

Niestety jest to kolejny z tych mniej przyjemnych sposobów. Gdy po treningu wejdziesz pod prysznic, włączaj naprzemiennie ciepły i zimny strumień wody. Nie wystarczy jednak szybkie przekręcenie kurka - musisz wytrzymać przynajmniej 30 sekund. Ograniczysz w ten sposób napięcie mięśniowe i poprawisz przepływ krwi, która szybciej dostarczy składniki odżywcze skatowanym mięśniom.

5. Kąpiel w ciepłej słonej wodzie

Nareszcie coś spoza kategorii BDSM. Ciepła relaksująca kąpiel po treningu to prawdziwy balsam dla mięśni. Jak to działa? Gorąca woda wyciągnie toksyny na powierzchnię skóry. Natomiast gdy temperatura kąpieli zacznie spadać, organizm się ich pozbędzie.

Dalej jest tylko lepiej. Wraz z pozbyciem się toksyn z organizmu ustąpi ból mięśni, poprawi się krążenie, a umysł przejdzie w tryb relaksu. Składniki, które świetnie nadają się jako dodatek do kąpieli to: soda oczyszczona, sól gorzka, sól morska, sól himalajska, ocet jabłkowy i olejki eteryczne.

Palmę pierwszeństwa dzierży w tym przypadku sól gorzka. Łagodzi skurcze mięśni i ich bolesność , ogranicza stany zapalne, rozluźnia i przyspiesza przepływ krwi w organizmie. Wszystko dzięki wysokiej zawartości magnezu, który jest naturalnym środkiem rozluźniającym mięśnie. W postaci soli wyciąga nadmiar wody i kwasu mlekowego z uszkodzonych tkanek, zmniejszając tym samym ich obrzęk.

Po kolejnym intensywnym treningu siłowym wypełnij wannę ciepłą (nie gorącą) wodą i dodaj dwie szklanki gorzkiej soli. Mocz się przez co najmniej 15-20 minut.

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij