[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ
21



OCEŃ
5.0

Zioła w kuchni: 3 powody dlaczego są niezastąpione

Właściwie dobrane są kluczem do sukcesu w kuchni. Decydują nie tylko o smaku, ale także o zdrowiu. Oto tajemnica ziół.

pesto Shutterstock.com
Nie żebyśmy mieli coś przeciwko lenistwu. Gotowe i spreparowane produkty diabelnie skracają czas spędzany przy garach. Są jednak pewne granice i te granice wyznacza smak potraw, którego próżno szukać w supermarketach na półkach z suszonymi ziołami i przyprawami. Wystarczy zjeść jeden posiłek, na przykład na wakacjach w Prowansji, i potem spróbować go odtworzyć w domu za pomocą saszetki ziół prowansalskich, by zrozumieć różnicę. Zdaniem Krzysztofa Ulmana, szefa kuchni restauracji Cesarsko- Królewskiej we Wrocławiu i naszego eksperta, dla świeżych ziół przy gotowaniu nie ma żadnej rozsądnej alternatywy. I kropka.

1. Zdrowie

W czasach przedfarmakologicznych i przedantybiotykowych wiedza o mocy ziół ratowała życie, odganiała choroby i dawała władzę. Do dziś sprawdzają się one w zaburzeniach jelitowych, przy przeziębieniach, uspokajają, działają przeciwgorączkowo, dezynfekująco i napotnie. Niektóre zawierają 6 razy więcej przeciwutleniaczy niż słynące z ich ilości borówki i świetnie nadają się do ratowania nas przed nowotworami. Inne wspomagają pamięć i zdolność koncentracji.

Czy wspominaliśmy, że sporą część z nich możesz sobie wyhodować w domu? Oto Twoja domowa apteka.

2. Dieta

Pominąwszy niepowtarzalne zalety smaku i aromatu, największą korzyścią z dodawania świeżych ziół do posiłków jest używanie mniejszej ilości soli. Świeże zioła są kopalnią cennych minerałów – w tym sodu – więc idealnie przydają się uzależnionym od solniczki, a mającym świadomość, że nadmiar soli szkodzi sercu i nerkom.

3. Kuchnia

Zmarnotrawisz smak i zabijesz wszystkie witaminy, jeżeli dorzucisz zioła na początku gotowania. Świeże dorzuca się 3-5 minut, a suszone 15 minut przed końcem. Dobrze zostawić pewną ilość na boku, by tuż przed podaniem posypać potrawę. Bazylia, koperek, lubczyk, natka pietruszki czy rozmaryn nadają się do zamrożenia – wystarczy je umyć i dobrze osuszyć, włożyć do szczelnie zamkniętego pojemnika – spokojnie przetrzymają kilka miesięcy. Większość ziół uwalnia cały swój aromat dopiero podczas siekania – wrzucanie całych gałązek do garnka mija się z celem.

REKLAMA

REKLAMA

zioła fot. Jacek Heliasz

Ziołosmakolecznictwo

Wiedźmin potrafi nimi leczyć, Ty możesz zrobić to samo w kuchni.

Rozmaryn

W krajach śródziemnomorskich rośnie na kamieniu, a u nas głównie w doniczkach. Wchodzi w skład mieszanki ziół prowansalskich i bez niego kuchnia francuska nie może się obejść. Działa dezynfekująco, przeciwreumatycznie i napotnie. Ułatwia trawienie tłuszczów. Starożytni Rzymianie dorzucali go do relaksujących kąpieli, a biwakowicze do ogniska, by odgonić owady. Dym z gałązek rozmarynu doskonale też aromatyzuje grillowane mięsa. Pasuje do: potraw z czosnkiem, ryb i owoców morza, makaronów i tłustych mięs. Tradycyjnie okłada się nim baraninę, mięso królika, pasztety i dziczyznę.

Mięta

Ze starożytnego Egiptu trafiła do Europy dopiero 300 lat temu. Ceni się ją za działanie przeciwzapalne, pomaga na bezsenność, migrenę i kolkę jelitową. Pasuje do: sałatki z pomidorów, twarożku, zielonej sałaty i drinka mojito.

Natka pietruszki

Uprawiana od III wieku p.n.e. w Europie, a teraz już na całym świecie. Zawiera dużo witaminy A i C oraz minerałów: żelaza i jodu. Pasuje do: sosów, ryb, surówek, sałatek, serów, jaj, gotowanych i pieczonych ziemniaków oraz zup.

Oregano

Pomaga przy zapaleniach oskrzeli i zaburzeniach trawienia. Działa antyseptycznie przy bólach zębów. Pasuje do: pizzy, zapiekanek , spaghetti, wędlin, sałatek, sosów do ryb, owoców morza i pieczonych mięs.

Bazylia

Przywieźli ją z Persji żołnierze Aleksandra Wielkiego. Działa przeciwkaszlowo, pobudza apetyt i poprawia pracę nerek. Pasuje do: potraw z pomidorami, makaronów, sosów, twarogu, omletów, mięsa wieprzowego, warzyw, ryb, owoców morza, baraniny i zapiekanek.

Zrób pesto

Potęga i okręt flagowy włoskiej kuchni, zmieniające banalny makaron w arcydzieło. Do wykonania na pstryk!

Pesto z bazylią i orzeszkami pinii

Potrzebne:

  • 2 szklanki listków bazylii
  • 1 ząbek czosnku
  • garść orzeszków pinii
  • 3/4 szklanki oliwy z oliwek
  • 1/2 szklanki tartego parmezanu, sól, pieprz.

Zmiażdż lub drobno posiekaj czosnek. Na rozgrzaną patelnię wrzuć orzeszki i opiekaj, aż nabiorą złotawego koloru. Zmiksuj lub połącz w moździerzu orzeszki, czosnek, oliwę i parmezan. Na koniec dorzuć porwaną w kawałeczki bazylię i jeszcze raz dobrze wymieszaj, aż do uzyskania jednolitej masy. Ugotuj spaghetti i wymieszaj z pesto. Finito.

Zobacz też: W połączeniu z przyprawami zioła stają się jeszcze mocniejszą bronią w walce o Twoje zdrowie. Oto najlepsze przyprawy - naturalne leki.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij