[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.9

Zamieniłem tłuszcz na mięśnie - jak budować masę mięśniową?

Bartek nigdy nie był gruby, ale miał nadwagę. Najbardziej przeszkadzał mu dramatyczny spadek formy. Chudł powoli i pracował nad mięśniami. Udało się. Teraz obwód jego pasa to 85 cm, a w klatce ma 106 cm. Zrzucił 19 kg w 15 miesięcy.

fot. Jacek Heliasz - heliasz.com
Balast:

Dwie poważne kontuzje kolana spowodowały, że trafiłem dwa razy na stół operacyjny. Potem poszedłem na studia, brakowało trochę czasu na ruch i zdrowe jedzenie. Najczęściej był to fast food i późna, duża kolacja. Do tego spędzałem dużo czasu przed komputerem.

15 miesięcy temu, kiedy przy podbieganiu do tramwaju dostałem zadyszki, a podczas pokazu ćwiczeń pacjentom (pracuję jako fizjoterapeuta) oni mieli większą wydolność ode mnie, zdałem sobie sprawę, że jest już źle ze mną. I jeszcze jedna sprawa… Kobiety – jeśli jesteś "pulchniutki" – traktują cię jak zwykłego kolegę.

Jeszcze kilka miesięcy temu ledwo mógł przebiec 500 m z prędkością 10 km/h. Teraz pokonanie 10 km nawet go nie męczy.

Dieta:

Z dnia na dzień zmieniłem dietę. Podzieliłem jedzenie na 4-5 mniejszych posiłków w ciągu dnia. Zacząłem jeść śniadania: płatki pełnoziarniste + jogurt + zielona herbata. Na drugie śniadanie: kanapka z pełnoziarnistego pieczywa z polędwicą + 2 jabłka. Na obiad grillowana pierś z kurczaka + zestaw surówek i ryż. Między posiłkami, gdy miałem ochotę na coś słodkiego, jadłem kilka rodzynek. Na kolację starałem się jeść różne sałatki warzywne: z fetą i oliwkami, tuńczykiem lub kurczakiem.

Zwycięstwo:

W nowej skórze i garniturze mięśni czuję się znakomicie. Przestałem się ubierać w za duże rzeczy (XXL). Czasem na ulicy, gdy spotkam kogoś, kto mnie widział 19 kg temu, z trudem mnie rozpoznaje. Mam wtedy dziką satysfakcję. Cały czas uważam, żeby nie zapuścić się na nowo. Staram się regularnie ćwiczyć – co najmniej 3-4 razy w tygodniu (siłownia +bieganie). Jem 4-5 posiłków dziennie i staram się ograniczyć słodycze, choć to trudne.

Droga do formy:

Bartek przyznaje, że jeszcze kilka miesięcy temu ledwo mógł przebiec 500 m z prędkością 10 km/h. Czasem nawet tracił nadzieję, że uda mu się wrócić do formy. Jednak po kilku tygodniach zauważył, że przebiegnięty dystans systematycznie się wydłuża. Teraz pokonanie 10 km nawet go nie męczy. Do tego kupił rower i codziennie po pracy kręci na dwóch kółkach od 30 min do 1,5 godziny. Chodzenie na siłownię weszło mu w krew.

Jak trenowałem:

Przez pierwsze 6 miesięcy chodziłem 5 dni w tygodniu na basen. Potem zapisałem się na siłownię. Trenuję 3 razy w tygodniu. Przez pierwsze 2,5 miesiąca ćwiczyłem wszystkie grupy mięśniowe na każdym treningu. Dopiero potem przyszedł czas na trening „dzielony”. Przed każdym treningiem maszerowałem 5 min na bieżni, potem 15 min biegu. Następnie 3 rundy po 3 min na skakance.

Plan treningu:

  • Poniedziałek: klatka, biceps
  • Środa: plecy, triceps
  • Piątek: nogi 

Po każdym treningu robiłem 8 różnych ćwiczeń na brzuch – każde ćwiczenie po minucie.    

Men's Health 11/2007

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij