REKLAMA

Wołowina: kompendium wiedzy o mięsie wołowym

Ktoś, kto chce szczycić się mianem "prawdziwego faceta" musi umieć przyrządzić steka wołowego. I kropka. Dla chcących nieco więcej, przygotowaliśmy kompendium wiedzy o rodzajach wołowiny i ich wpływie na Twoją formę i zdrowie. Nie musisz dziękować.

Wołowina shutterstock.com
fot. shutterstock.com
6. Seks na medal: t-bone

REKLAMA

Klasyczny stek, który łączy ze sobą dwa różne rodzaje mięsa. Zazwyczaj solidnej wielkości, więc różni mędrcy obrzydzali go nam cholesterolem. Nie dodali jednak, że bez cholesterolu organizm nie jest w stanie produkować testosteronu, który to, jakby nie patrzeć, robi z nas facetów. 150 lat temu w Ameryce, zanim zaczęli nią rządzić dietetycy, podawano go na śniadanie i zobaczcie, jaki wielki kraj zbudowali. A testosteron przydaje się nie tylko do budowania w łóżku też się sprawdza.

7. Braveheart: serce

Tu chyba działa zasada „podobne przez podobne”, bo badacze z Harvard School of Public Health udowodnili, że duet magnez i tauryna w wołowym sercu doskonale nam robi na nasze. Magnez o 20% obniża ryzyko choroby wieńcowej, a tauryna, przyjmowana codziennie, potrafi już w ciągu tygodnia znacząco obniżyć ciśnienie. A jak wiadomo, zbyt wysokie jest dla serca groźne. Zamarynuj je w czerwonym occie winnym, oliwie i ziołach przez noc w lodówce. Potem pokrój w plastry i smaż 2 minuty z każdej strony. Dopraw. Nie jesteś przekonany, czy przełkniesz? Po pierwsze, to wcale niezłe jest, a po drugie, 100 g przynosi 17 g białka, więc Twoje mięśnie – oprócz serca – też się ucieszą.  

1 2 3
STRONA 3 z 3

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA