REKLAMA

Wołowina: kompendium wiedzy o mięsie wołowym

Ktoś, kto chce szczycić się mianem "prawdziwego faceta" musi umieć przyrządzić steka wołowego. I kropka. Dla chcących nieco więcej, przygotowaliśmy kompendium wiedzy o rodzajach wołowiny i ich wpływie na Twoją formę i zdrowie. Nie musisz dziękować.

Wołowina shutterstock.com
fot. shutterstock.com
4. Nie do zdarcia: wątroba

REKLAMA

Zwłaszcza cielęca działa jak legalne EPO, więc Twój honor olimpijczyka nie ucierpi. Ma dwa razy więcej żelaza niż słynąca z niego jagnięcina, a to oznacza, że będziesz produkował więcej czerwonych krwinek i pompował więcej tlenu do mięśni na górskim etapie. Lub podczas maratonu, jak wolisz.

5. Ostry jak brzytwa: rozbratel

Może Ty akurat lubisz jeść ryby, ale faceci en masse nie są ich wielkimi fanami. A kwasy omega-3 skądś trzeba brać, bo inaczej w mózgu jedna szara nie odnajdzie drugiej i tak się będzie człowiek włóczył po świecie z bezkresem w oczach. Wołowina, zwłaszcza rozbratel, jest dobrym rozwiązaniem, pod warunkiem jednak, że bydlęta karmione były trawą, a nie paszą z ziarnami. Te pierwsze mają solidną porcję omega-3, te drugie więcej omega-6 i -9, które – choć też dobre – nie są tak skuteczne dla szybkości kojarzenia i koncentracji.

1 2 3
STRONA 2 z 3

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA