REKLAMA

Wapń, czyli kluczowy składnik spalania tłuszczu

Sukces w walce z balastem składa się z wielu małych elementów. Przedstawiamy Ci jeden z nich: oto Pan Wapń.

wapń fot. Getty Images
fot. Getty Images
Zwolennicy i przeciwnicy nabiału toczą podjazdową wojnę o to, czy jest on niezbędnym źródłem wapnia. Odpowiemy: nie jest. Ale jest za to jego świetnym dostawcą, a nie są nam znane żadne straszne skutki uboczne jego stosowania. Więc owszem, możesz kombinować z jarmużem, brokułami i innymi cudami, ale nabiał jest tani, łatwo dostępny i załatwia sprawę, przynajmniej jeśli chodzi o wapń.

Zapytasz, cośmy się tak na niego uparli? Ano z powodu czasopisma naukowego "International Journal of Obesity", które informuje, że to składnik mineralny istotny dla prawidłowego działania metabolizmu i zadbanie o jego odpowiednią dawkę (norma wynosi 1000 mg dziennie) pomoże Ci efektywnie spalać tkankę tłuszczową. Pasuje? Jeśli tak, rozpocznij dzień z wapniem albo nim go zakończ. A najlepiej i jedno, i drugie. W tym wypadku nie liczy się pora, tylko ilość.

MH Rada: Jogurt i kefir oprócz wapnia zawierają bakterie wspierające mikroflorę jelitową, a jej równowaga jest potrzebna do odchudzania.

7 - o tyle procent może wzrosnąć ilość dobrych bakterii w przewodzie pokarmowym po 30 miesiącach stosowania diety śródziemnomorskiej - podaje "Frontiers of Nutrition".

REKLAMA

REKLAMA

wapń fot. Getty Images
fot. Getty Images

Wyrok: niewinny

Późny obfity posiłek jest powszechnie uważany za istotną przyczynę popuszczania pasa. Okazuje się jednak, że nie musisz bać się ucztowania po ciemku. Na łamach „British Journal of Nutrition” ukazało się podsumowanie stanu wiedzy na ten temat i naukowcy nie znaleźli w badaniach potwierdzenia dla mądrości ludowej, zakazującej jedzenia pod wieczór. Jeśli posiłek mieści się w Twoim limicie kalorii, masz na niego zielone światło.

Co z tymi węglami?

Dałeś się przekonać, że aby schudnąć, trzeba bezlitośnie wycinać z menu węglowodany? Niepotrzebnie. Badania diet redukcyjnych, w których w obu grupach (niskotłuszczowej i niskowęglowodanowej) zapewniono podobnie wysoką ilość białka, pokazują, że mają one zbliżoną skuteczność. To nie same węglowodany są szkodliwe, tylko ich nadmiar w naszej diecie, pochodzący z cukru i słodyczy. Dlatego: gorzko, gorzko!

Komentarze

 (4)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA