Walka o pas ABS: tuńczyk vs łosoś

Tuńczyk to prawdziwy klasyk męskiej kuchni. Pełnowartościowe białko i kwasy tłuszczowe omega-3 są reklamą samą w sobie. Lecz jak nasz bohater wypada na tle innego szlachetnego lokatora mórz i oceanów? Sprawdź, która ryba wróci na tarczy, a która na talerzu.

Walka o pas ABS: tuńczyk vs łosoś Gregory Gerber 2015/shutterstock
fot. Gregory Gerber 2015/shutterstock

Energia

TuńczykŁosoś   0:1

REKLAMA

Żadna z tych mieszkanek morza nie zawiera ani grama węglowodanów, toteż niespodziewaj się szybkiej dawki energii. Tuńczyk zawiera tylko jedną samotną kilokalorię energii na gram wagi, więc zostaje zepchnięty na drugie miejsce przez łososia i jego 1,4 kcal na gram.

Łosoś wygrywa z małą przewagą. Ale jest jeszcze coś. Mały, 200-g kawałek różowego mięsa dostarczy Ci nawet więcej niż wynosi Twoje dzienne zapotrzebowanie na witaminy B6 i B12, które poprawią nastrój i przyczynią się do lepszego wykorzystania energii z jedzenia.

ZOBACZ TEŻ: Co jeść, żeby schudnąć?

REKLAMA

REKLAMA

Tuńczyk, łosoś shutterstock.com
fot. shutterstock.com

Mięśnie

Tuńczyk - Łosoś   0:1

Tuńczyk wygrywa w drugiej rundzie, a jakość jego mięśni najlepiej o tym świadczy. Mały, 100-g filet z tuńczyka dostarczy Ci 23,4 g białka, w porównaniu z 19,8 g, jakie znajdziesz w fi lecie z łososia (też nieźle, ale zawodnikowi zabrakło kilku punktów). Otwarte morze jest najwyraźniej lepsze w tworzeniu wysokowartościowych białek.

Mięśnie nie są zbudowane wyłącznie z białka. Badania przeprowadzone przez Texas A&M University wykazały, że mężczyźni, którzy jedzą potrawy zawierające cholesterol, odnotowali wyższy przyrost mięśni niż ci na diecie niskocholesterolowej (bez względu na ilość białka). Łosoś z 55 mg/100 g cholesterolu przyćmiewa tuńczyka (44mg/100 g).

ZOBACZ TEŻ: Męskie przepisy na pyszne ryby i owoce morza.

REKLAMA

Tuńczyk, łosoś shutterstock.com
fot. shutterstock.com

Regeneracja

Tuńczyk - Łosoś  0:1

REKLAMA

Srebrzysta łuska tuńczyka słusznie wzbudza w nas pewne podejrzenia. W raporcie amerykańskiej organizacji Food and Drug Administration znajdujemy niepokojącą informację, że mięso tuńczyka może zawierać aż 27 razy więcej rtęci niż łosoś.

Na szczęście ten poziom nie jest uznawany za niebezpieczny dla zdrowia, ale na wszelki wypadek po treningu lepiej zjedz łososia. Łosoś kompletnie dyskwalifikuje tuńczyka, jeżeli chodzi o najlepsze danie na regenerację po treningu.

W łososiu znajdziemy 2018 mg/100 g kwasów omega-3 na 100 g. Tuńczyk ze swoimi nędznymi 243 mg/100 g może się schować. Badania wykazały, że te nienasycone kwasy tłuszczowe odgrywają kluczową rolę w przeciwdziałaniu stanom zapalnym i regeneracji mięśni. 

ZOBACZ TEŻ: Regeneracja - równie ważna jak trening

Zobacz również:
Trenuj 4 dni w tygodniu, robiąc dzień przerwy między treningami. W wolne dni rób 20 minut bardzo lekkiego kardio (marsz, trucht, rower). Pracuj ze średnio ciężkim kettlem.  Ten trening da Ci wszystko, co ważne: moc, siłę, szybkość i sylwetkę.
ZOBACZ WIĘCEJ

REKLAMA

REKLAMA