[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.8

Test wegańskich burgerów

Warto ich spróbować, nawet jeśli na co dzień jesz mięso. Burgery w wersji „całe na zielono” smakują lepiej niż dobrze, a przy okazji są prawdziwą kopalnią białka, które jak najbardziej wlicza się do codziennej puli. Panoszący się w internetach pogląd, jakoby białko roślinne było bezwartościowe, należy włożyć między bajki. 

Spokojnie, nie będziemy Cię zmuszać, żebyś nagle, po tylu latach, przestał jeść mięso (a jeśli podjąłeś taką decyzję, to chcemy, żebyś wiedział, że jest nas więcej). To wciąż jest legalne (żart!). Z drugiej strony od dawna powtarzamy, że warto ograniczyć ilość spożywanego mięsa i tutaj trend wege i wegan przychodzą z niemałą pomocą.

Otóż coraz łatwiej zjeść bułę z dodatkami i kotletem, który z mięsa nie jest, a smakuje prawie albo dokładnie tak samo. Jeśli więc do tej pory nie wyobrażałeś sobie posiłku bez produktów pochodzenia zwierzęcego, bo ten smak był dla Ciebie kluczowy, w końcu masz porządną alternatywę.

REKLAMA

I od razu uprzedzamy: nie, wcale nie rozpoznasz z łatwością, czy masz właśnie do czynienia z daniem zawierającym mięso, czy nie. Przeprowadziliśmy dziesiątki prób i myliliśmy się wielokrotnie. Jasne, nikt z testujących nie miał problemu ze wskazaniem, że oto zjada właśnie zamiennik, gdy występował on solo. Wystarczyło jednak, aby np. taka mieszanka Burger MIX (patrz obok) wystąpiła w roli mielonego w lasagne bolognese, żeby tester miał problem.

Przeczytaj też: test żeli energetycznych

I to taki, że musiał uciekać się do strzału – a taką próbę traktowaliśmy zawsze jako punkt po stronie zielonych alternatyw. Oceniając burgery, braliśmy pod uwagę skład i ilość białka (wartość odżywcza), smak oraz stosunek ceny do jakości. Odpuściliśmy dostępność produktu, bo burgery wege można znaleźć już praktycznie wszędzie. I bardzo dobrze. 

Tester: Piotr Makowski, redaktor naczelny MH

W Men’s Health od końca 2010 roku, od dwóch i pół roku redaktor naczelny, a od ponad półtora roku wegetarianin z etapem wegańskim na koncie. Nikomu nie mówi, co ma jeść. Raczej wskazuje alternatywy.

 

Roślinny burger, dobra kaloria

„Smak mięsa bez mięsa” na etykiecie tym razem musimy potraktować jak marketingowy haczyk, na który z łatwością się złapaliśmy. Roślinny burger nie smakuje bowiem ani trochę jak mięso, co nie znaczy, że smakuje źle, ba!, smakuje bardzo dobrze, a może nawet świetnie. Przygotowuje się go w kilka chwil, w 100 gramach ma 27 g białka (głównie pszenne i z grochu). Dobrze komponuje się z bułką i dodatkami, fajnie wypada (gdy się go pokroi) w picie czy tacos. Mimo złego pierwszego wrażenia jesteśmy bardzo na tak. I ta cena!

Cena: 7,99 zł, np. Lidl

 

Beyond Burger, Beyond Meat

Beyond Burger szturmem podbił Stany, a teraz coraz śmielej poczyna sobie w Europie. Teksturą i smakiem naprawdę przypomina mięso – trudno się połapać, zwłaszcza że ten drań niemal krwawi. Przygotowuje się go jak rasowego burgera – na patelni albo grillu. Rozmrażać trzeba go w lodówce, co trwa. A że jest zamrożony... Cóż, jakoś tę długą drogę na nasze stoły musiał pokonać. W Polsce najłatwiej kupić go w opakowaniu po 10 sztuk – znajdziesz go w dużych sklepach, ale i w hipsterskich miejscówkach ze zdrową żywnością.

Cena: 29,99 zł, np. Makro

 

Burger Mix, It is not mEAT

Mieszanka w torebce jest w postaci sypkiej. Należy zalać ją wrzątkiem, porządnie wymieszać i odczekać chwilę, zanim w ten sposób powstałe „mielone” potraktuje się jak mielone właśnie. Burger MIX sprawdza się w bułce w towarzystwie warzyw, chociaż stosunkowo łatwo go zdemaskować. Dużo lepiej radzi sobie jako zamiennik mięsa mielonego w gołąbkach czy w sosie bolońskim. W 100 gramach dostajemy aż 40 g białka. Wow.

Cena: 12,59 zł, np. Carrefour

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij