[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ
15



OCEŃ
4.3

Test gotowych zup [sprawdzamy na sobie]

Kupujesz, podgrzewasz i wcinasz, a walka z głodem wygrana. Wiemy już, której zupie należy się podium, a którą trzeba posłać na deski

zupy fot. Wojciech Małkowicz
Gotowe do podgrzania zupy, te z pływającymi kawałkami mięsa i porcją warzyw, grają już zupełnie w innej lidze niż zupki chińskie i inne zalewajki w proszku, umieszczone na indeksie dań zakazanych MH. Wybraliśmy do testu 5 różnych, zdrowych zup: od lekkich i dobrych do zjedzenia na godzinę lub dwie przed wysiłkiem, do tych bardziej kalorycznych i białkowych, które warto zjeść zaraz po treningu. Diabeł tkwi jednak w szczegółach, bo niuanse z ich składu i smaku wyłowiliśmy jak kot rybkę z akwarium.

1. (od lewej) Pan Pomidor & Co, dynia i cynamon na lekki lunch, Cena: 8,29 zł

Raport z testu

Pierwsza liga warzyw z 35-% udziałem dyni w składzie. Resztę pozycji zajmuje marchew, cebula, korzeń pietruszki, seler i por. Zdrowo. Smak: cynamon, który sprawia, że połączenie warzywnych aromatów można uznać za śmiałe. Dla mnie nieco mdła kombinacja, choć jestem wielkim fanem dyni. Wystarczy jednak drobna zmiana w Pani Dyni i zyskuje na zainteresowaniu, jak kobieta po włożeniu paska do pończoch.

Nasz upgrade: pół łyżeczki startego imbiru.

Ocena testera

  • Smak 2/5
  • Skład: 35 kcal; T: 1,5; B: 0,7; W: 3,7 4/5
  • Cena: 3/5

2. Eat Me! Barszcz ukraiński na wytrzymałość, Cena: 8,49 zł

Raport z testu

20% buraków w składzie i za to duży plus, ponieważ zawarte w nich azotany poprawiają natlenienie krwi, a tym samym wydolność na siłce, bieżni i w łóżku. Białko pochodzi z fasolki szparagowej i czerwonej, ale jest go ciut za mało. Za to soli, choć jej nie czuć, trochę za dużo (3,5 g w 100 g). Smak: wyraźnie wyczuwalny buraczany aromat przyjemnie łączy się z dobrze wyważoną słodkością i nutą octu. Kompozycja przypraw dobrana w punkt, jak pięć celnych strzałów biathlonisty.

Nasz upgrade: dodaj kilka łyżek czerwonej fasoli z puszki – będzie miała więcej białka.

Ocena testera

  • Smak 5/5
  • Skład: 77 kcal; T: 1,2; B: 2,5; W: 14,3 4/5
  • Cena: 3/5

3. Marwit, zupa z soczewicy z chili, po treningu, Cena: 6,49 zł

Raport z testu

Skoro w składzie znajduje się chili, spodziewałem się, że będzie piekło, no choć trochę. Nabieram więc odrobinę na łyżkę, ale piecze... niezwykle subtelnie, a raczej prawie wcale. Soczewica to cenne źródło białka w diecie faceta, a w tej zupie mamy jej 12%; resztę zajmuje marchew (19%) i woda. Smak: lekko kwaskowy przez dodatek soku z limonki. Zupa praktycznie nie ma tłuszczu, który podbija smak, ale i tak udało się go wydobyć całkiem ciekawie.

Nasz upgrade: wsyp pół łyżeczki curry.

Ocena testera

  • Smak 4/5
  • Skład: 66 kcal; T: 0,7; B: 3,9; W: 10 5/5
  • Cena 4/5

4. Biedronka, zupa gulaszowa, na obiad do syta, Cena: 4,99 zł

Raport z testu

Jeronimo Martins oszczędziło wprawdzie na grafice, ale nie osądzam po opakowaniu, bo zupa z Biedronki nie oszczędza na składnikach. Producent deklaruje 12% mięsa wieprzowego, 12% pomidorów i 6% papryki. Smak: wyraźny, paprykowo-pomidorowy, i co zaskakujące, lekko pikantny – bardziej nawet niż testowany krem z soczewicy i chili. Całkiem spory dodatek tymianku. Trochę mało zawiesista.

Nasz upgrade: pół ząbka czosnku.

Ocena testera

  • Smak 4/5
  • Skład: 35 kcal; T: 1,1; B: 1,5; W: 3,3 5/5
  • Cena: 5/5

5. Profi, krupnik z mięsem wieprzowym na biwak, Cena: 3,77 zł

Raport z testu

4% składu zupy to mięso dobrej jakości – chciałoby się trochę więcej. Ziemniaki miękkie, ale za bardzo nierozgotowane. Kasza w porządku. Smak: trochę stołówkowy, ale krupnik Profi ma prawie wszystko, co ta polska zupa powinna zawierać, i co ważne – bez nadmiaru tłuszczu. Dorzuciłbym do niej jeszcze kilka suszonych grzybów, no i może trochę ma za dużo soli (4,5 g w całej porcji) i za mało pieprzu, ale nie będę się dopieprzać – wsypię szczyptę.

Nasz upgrade: wsyp szczyptę pieprzu.

Ocena testera

  • Smak 4/5
  • Skład: 35 kcal, T: 1,25 ; B: 1,2; W: 4,6 4/5
  • Cena: 5/5

5 zdrowych zup w męskiej kuchni

Metodyka, czyli jak testowałem zupy gotowe do podgrzania.

Bez konserwantów

Wszystkie wybrane i testowane zupy można uznać za zdrowe, bo żadna z nich nie ma w składzie sztucznych barwników i chemicznych konserwantów, nie licząc tych naturalnych, jak sól czy kwas cytrynowy.

Temperatura

Każdą z zup podgrzałem przed zjedzeniem do temperatury 60 stopni C – dzięki temu rozpuściłem tłuszcz i wydobyłem ich pełny smak.

Ocena

Po zjedzeniu kilku łyżek oceniałem smak, kompozycję aromatów, konsystencję. Wrażenia zapisywałem na bieżąco. Zawarłem też wskazówkę, jak można poprawić smak lub właściwości zupy. Przyglądałem się też bacznie etykietom i deklarowanemu składowi.

Masz więcej czasu? Zrób zupę sam. Na przykład taką: Tom Yum

REKLAMA

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij