Test dań outdoorowych [Lyo Expedition, Trek'n Eat, Voyager, Decathlon, Forestia, Huel]

Normalnie nie jesteśmy zwolennikami dań typu instant, ale okazuje się, że w wersji outdoorowej są całkiem spoko.

Dania outdoorowe fot. Wojciech Małkowicz/MPP
  1. Lyo Expedition – Beef Stroganoff
  2. Trek'n Eat – Naleśniki dyniowe
  3. Voyager – Satay z kurczakiem i soczewicą
  4. Decathlon – Makaron po bolońsku
  5. Forestia – Potrawka z dorsza i ryżu
  6. Huel – Hot & Savoury

 

REKLAMA

Gotowanie w kociołku nad ogniskiem ma ogromny urok i można w ten sposób wyczarować prawdziwe kulinarne cuda, ale wymaga to mnóstwa czasu i targania sporej masy. W outdoorowej praktyce zdecydowanie lepiej sprawdza się żywność liofilizowana, która z arsenału alpinistów zeszła pod strzechy i jest powszechnie dostępna dla turystów na każdym poziomie zaawansowania. Dzięki temu, że po ugotowaniu usuwa się z niej wodę, staje się lekka i można ją wygodnie zapakować do plecaka. W terenie wystarczy potem zagotować wodę i zalać danie w opakowaniu. Dzięki temu już po kilkunastu minutach możemy w każdym zakątku świata cieszyć się pełnowartościowym posiłkiem. Niezbędnym po dniu marszu czy pedałowania, aby się zregenerować i mieć kolejnego dnia siłę do dalszej aktywności. Aha, tym razem skład dania podajemy nie na 100 g, a na opakowanie – żebyś wiedział, ile kcal i makroskładników będziesz miał do dyspozycji.

Lyo Expedition – Beef Stroganoff

Cena: 35,90 zł/113 g; lyofood.pl

Danie dobrze się rozpuszcza, a po kąpieli we wrzątku miękkie są nawet te większe kawałki mięsa. Posiłek jest świetnie doprawiony, chociaż smak ma mniej intensywny niż konkurencja, co akurat poczytuję za zaletę, bo może trafić do szerszej grupy odbiorców. Danie zawiera mnóstwo białka i to jego duża siła, ponieważ w ciągu dnia w przekąskach spożywanych w czasie marszu jest go przeważnie niewiele, więc wieczorem będzie, jak znalazł, żeby nakarmić zmęczone mięśnie. Warto też podkreślić, że to danie polskiego producenta, który ma w ofercie mnóstwo rewelacyjnie smakujących produktów. Jadłem już wiele dań z logo Lyo Expedition i nigdy się nie naciąłem.

Ocena – 25/30

  • Skład – 9/10 (432 kcal; W: 50 g, B: 38 g, T:7 g)
  • Smak – 9/10
  • Cena – 7/10

ZOBACZ TEŻ: 16 produktów, które mogą Cię zabić

Trek'n Eat – Naleśniki dyniowe

Cena: 17,99 zł/120 g; sewel.pl

To opcja raczej nie na biwak, tylko do schroniska, ponieważ masę, która powstanie z proszku, trzeba potem usmażyć. Ja tego nie doczytałem i myślałem, że „naleśnik” z nazwy to tylko taka przenośnia: producenci bywają teraz przecież bardzo kreatywni. Pierwszych kilka łyżek zjadłem więc prosto z opakowania i uznałem wtedy, że więcej tej papki nie przełknę. Kiedy jednak uzupełniłem informacje i wrzuciłem masę na ogień, okazała się całkiem niezłą podstawą posiłku: zarówno słodkiego, jak i wytrawnego. W mojej ocenie wymaga jednak jakichś dodatków i sama w sobie nie będzie satysfakcjonującym zwieńczeniem dnia ciężkiej wędrówki.

Ocena – 21/30

  • Skład – 7/10 (438 kcal; W: 53 g, B: 18 g, T: 15 g)
  • Smak – 6/10
  • Cena – 8/10

Voyager – Satay z kurczakiem i soczewicą

Cena: 25,42 zł/100 g; skalnik.pl

Ze 100 g porcji wychodzi po zalaniu wodą 280 g dania, mniej niż pozostałych, więc nasyciło mnie wyraźnie słabiej. Całość jest fajnie doprawiona, gra tam więcej smaków niż w stroganoffie z Lyo, ale przez to danie może nie podejść osobom, którym nie spodoba się akurat ta kompozycja. Opakowanie ma w środku wyraźną podziałkę, dzięki której wiadomo, ile nalać wody. Super!

Ocena – 24/30

  • Skład – 8/10 (376 kcal; W: 46 g, B: 25 g, T: 9 g)
  • Smak – 8/10
  • Cena – 8/10

Decathlon – Makaron po bolońsku

Cena: 24,99 zł/120 g; decathlon.pl

Mamy podejrzenia, że to firma Voyager dostarcza dania dla Decathlonu. Opakowanie jest takie samo, a danie smakuje, jakby doprawiał je ten sam kucharz. I to nie jest zarzut: posiłek jest naprawdę smaczny!

Ocena – 24/30

  • Skład – 8/10 (457 kcal; W: 67 g, B: 23 g, T: 10 g)
  • Smak – 8/10
  • Cena – 8/10

Forestia – Potrawka z dorsza i ryżu

Cena: 39,99 zł/350 g; campingshop.pl

To zupełnie inny pomysł na gotowanie w terenie niż żywność liofilizowana. Tutaj w torebce znajduje się już gotowe danie, więc opakowanie waży więcej. Innowacyjność pomysłu polega na tym, że nie musisz go ani zalewać wrzątkiem, ani podgrzewać w menażce na kuchence gazowej – wystarczy, że włożysz opakowanie do drugiej torebki z zestawu, w której znajduje się chemiczny podgrzewacz. Potem trzeba już tylko wlać odrobinę zimnej wody i poczekać, aż danie samo się podgrzeje. Potrawka z dorszem, którą jadłem, była mocno rybna w smaku i zapachu – idealna dla zwolenników morskiego jedzenia. Danie było ze wszystkich najbliższe normalnym posiłkom. Smak to jednak nie wszystko: muszę pokręcić nosem na śladowe ilości białka. 13 g w opakowaniu to za mało, żeby mięśnie miały się z czego regenerować.

Ocena – 23/30

  • Skład – 7/10 (311 kcal; W: 44 g, B: 13 g, T: 10,5 g)
  • Smak – 9/10
  • Cena – 7/10

Huel – Hot & Savoury

Cena: 266 zł/2 kg; pl.huel.com

Niech nie przeraża Cię cena: polityka zakupowa Huela wymaga zamówienia minimum trzech opakowań, przez co na wejściu płacisz sporo, ale po podzieleniu na ilość porcji okazuje się, że koszt jednego posiłku to 12,69 zł, a więc wyraźnie mniej niż w przypadku konkurencji. To żywność typu instant, a nie liofilizowana, więc po zalaniu wrzątkiem jest gotowa już po 5 minutach. Na tle konkurencji smakowo wypada najsłabiej, najmniej przypomina zwykłe jedzenie, jest raczej taką zupką ze stałymi elementami. Ma też jednak sporo zalet: np. kompletny zestaw mikroelementów, sporo białka i duże opakowanie, więc zostanie po Tobie mniej plastikowych śmieci. Na krótką metę fajne rozwiązanie.

Ocena – 26/30

  • Skład – 9/10 (422 kcal; W: 38 g, B: 24 g, T: 13 g)
  • Smak – 7/10
  • Cena – 10/10

ZOBACZ TEŻ: Krótki test napojów izotonicznych

Zobacz również:
Być może lekceważysz pompki, ale po pewnych modyfikacjach mogą sprawić, że Twoja klatka, barki i tricepsy będą z innej bajki. Ale uważaj  – na koniec tego finishera będziesz naprawdę wypompowany.
ZOBACZ WIĘCEJ

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA