[ X ]

Drogi Użytkowniku,

W związku z tym, że począwszy od dnia 25.05.2018 r. na terenie Polski obowiązują nowe przepisy regulujące kwestie ochrony Państwa danych osobowych, Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), (dalej zwane RODO), Motor-Presse Polska sp. z o.o. z siedzibą we Wrocławiu (53-238) przy ul. Ostrowskiego 7, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego pod nr KRS: 0000151026, NIP: 8990026326, REGON: 930327847 o kapitale zakładowym w wysokości 2.860.000,00 złotych zachęcamy do zapoznania się ze zaktualizowaną treścią "Polityki prywatności" naszych Serwisów. Znajdują się w niej szczegółowe informacje na temat zasad przetwarzania danych osobowych na naszych stronach internetowych.

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu) z wykorzystaniem domyślnych ustawień przeglądarki internetowej w zakresie prywatności, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych przez Motor-Presse Polska Sp. z o. o oraz naszych Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne. Możesz też odmówić zgody lub ograniczyć jej zakres zmieniając ustawienia plików cookies w przeglądarce.

Kontynuuj przeglądanie

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.6

Sól i jej dzienne spożycie? Jak ograniczyć?

Wyobraź sobie, że dodajesz do pieczeni wołowej suszony ekstrakt z pieczeni wołowej. Głupie, prawda? A to właśnie robisz, sypiąc sól do produktów, które już ją w sobie mają. Tymczasem jej nadmiar zagraża zdrowiu. Zobacz, jak bardzo sobie szkodzisz, używając zbyt często solniczki.

fot. John Manno
Słony smak jest jednym z czterech podstawowych odróżnianych przez kubki smakowe. Ale nasza skłonność do jedzenia dużej ilości soli jest wyłącznie przyzwyczajeniem. Kulinarnym i historycznym. W Polsce, każdy z nas zjada codziennie od 8 do 15 g soli, czyli obrazowo mówiąc - dwie kopiaste łyżeczki do herbaty. W zupełności wystarczyłaby jedna płaska, a zdrowotnym ideałem byłaby szczypta na końcu noża.

Jak się jednak do tego zmusić, skoro niedosolone potrawy są mdłe i smakują jak papier toaletowy z recyklingu? Gwarantujemy, że jeżeli przetrzymasz pierwsze dwa tygodnie, jedzenie mało słone będzie Ci smakować równie dobrze, jak wcześniej, a za kilka tygodni tak przyzwyczaisz się do nowego smaku, że mocno solone dania wydadzą Ci się ohydne.

O zdrowie możesz się nie martwić; wystarczające dla Twego organizmu ilości sodu - głównego składnika soli - znajdziesz w pieczywie, wędlinach, napojach gazowanych i wszystkich półproduktach. No, chyba że żywisz się wyłącznie nimi - wtedy masz, chłopie, problem. Nawet nie dotykając solniczki, zżerasz tego sodu więcej niż górnik w Wieliczce.

Mądrość ludowa mówi, że rozsypanie soli zapowiada nieszczęście, a lekarze i naukowcy dodają: rozsypanie jej na talerz podczas jedzenia zapowiada nieszczęście stuprocentowe. Gadanie do obrazu Skoro wszyscy rozsądni ludzie na świecie twierdzą, że sól nas skrycie morduje, to dlaczego jej spożycie nie spada? Przecież kiedy rozpętano kampanię antycholesterolową, popyt na jajka spadł dramatycznie.

Dr Richard McGregor, zajmujący się problematyką smaku w Instytucie Biotechnologii w Jersey, uważa, że winny jest atawizm, czyli drzemiące w nas pierwotne, odziedziczone po odległych przodkach instynkty. Twój prapradziadek w neolicie uzupełniał niedobór mikro- i makroelementów, liżąc bryły soli, a Tobie została po nim w spadku ciężka ręka przy soleniu zupy.

Różnica jednak polega na tym, że kiedy on latał z dzidą na polowania, Ty polujesz obecnie na okazje w sklepie internetowym i tak duża ilość soli nie jest Ci potrzebna do przetrwania. Jedyne racjonalne wytłumaczenie zjadania jej w większej ilości mają goście, którzy intensywnie trenują lub ćwiczą w siłowni. Wraz z potem uciekają im z organizmu sole mineralne, w tym sód. Lekka nadwyżka soli w pożywieniu lub płynach pozwala im uzupełniać straty. Chociaż trzeba powiedzieć, że w epoce znacznie skuteczniejszych izotoników już nikt nie stosuje takiego chałupniczego sposobu. Chyba że w sytuacjach awaryjnych.

1 2 3
STRONA 1 z 3

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij