REKLAMA

Odchudzanie skuteczne jak nigdy

Kiedy zrozumiesz, dlaczego te wszystkie cholerne diety odchudzające, które stosowałeś, nie zdały egzaminu, będziesz bliższy sukcesu. Oto przewodnik, które przeprowadzi Cię wąską ścieżką z królestwa grubasów do krainy ludzi wiecznie szczupłych.

Schudłeś? To dużo, ale to dopiero połowa sukcesu. Dopiero gdy utrzymasz tę wagę, będziesz mógł mówić o pełnym zwycięstwie. (fot. John Hamel)
Wszystkie diety są do bani. Próbowałeś kilku i za każdym razem osiągałeś ten sam efekt: po tygodniu nieludzkich wyrzeczeń (ulubionej pizzy i piwa), ze zdwojoną energią wrzucałeś w siebie wszystko, o czym przez ten czas nie wolno Ci było nawet pomyśleć. Chociaż 24 godziny na dobę myślałeś wyłącznie o jedzeniu.

Kto by przypuszczał, że kawałek zwykłego ciasta z podwójnym serem może stać się takim samym obiektem pragnień, jak Salma Hayek na plakatach z reklamą bielizny. Na dodatek, o ile skonsumowanie Salmy kończy się wpisaniem złotymi literami w najlepsze kroniki towarzyskie, o tyle przerwanie diety - oskarżaniem samego siebie o słabą wolę i depresją.

REKLAMA
OK, dzisiaj sobie odpuszczam, ale od jutra odchudzam się na poważnie. Większość z nas tyje właśnie przez ten ostatni raz.

I będziesz raz za razem zaliczał takie upadki, jeżeli nie zrozumiesz jednej zasady: to nie Twoja słaba wola i niepohamowany apetyt są źródłem ciągłych niepowodzeń. Decydują o tym procesy chemiczne zachodzące w Twoich komórkach. I nie osiągniesz celu, jeżeli nie nauczysz się omijać wszystkich pułapek, które zastawia na Ciebie odstawiony od pełnej michy organizm.

Pierwszy tydzień


Kryzys:
masz napad głodu.

Przedtem: zjadałeś to, co było w zasięgu Twojego wzroku.

Co na to nauka: to żołądek powiadamia mózgowy ośrodek sytości i głodu o tym, że pora na posiłek. Wydzielany przez śluzówkę żołądka hormon, grelina, jest właśnie przekaźnikiem tych informacji. Grelina zmniejsza też spalanie tkanki tłuszczowej. Im mniej pożywienia dostarczasz organizmowi, tym więcej greliny się wydziela i tym głodniejszy się czujesz. Bo jej zadaniem jest dbać o uzupełnianie i magazynowanie energii w organizmie i blokowanie sytuacji, kiedy organizm pobiera energię z zapasów, czyli z tkanki tłuszczowej. Głód to dobry sygnał: grelina bije na alarm, że jeśli za chwilę czegoś nie zjesz, zaczniesz spalać tłuszcz. A o to przecież Ci chodzi.

Teraz: musisz nauczyć się oszukiwać głód. Po pierwsze, wypij szklankę wody mineralnej. W ogóle powinieneś dużo pić, co najmniej 2 litry wody dziennie. Teraz pora zjeść coś, co ma mało kalorii i dużo błonnika - najlepiej owoce albo warzywa. Noś przy sobie paczkę suszonych owoców - łatwiej powstrzymasz się od pojechania do najbliższego McDrive'a.

Strategia: napady głodu będziesz miewał nie dłużej niż 2 tygodnie, pod warunkiem że posiłki ustawisz na określone godziny. Musisz je planować dzień wcześniej: na śniadanie białko (ser, mleko, jogurt), 3 godziny później owoce, 3 godziny później lekki lunch (dużo warzyw i ryba albo mięso bez tłuszczu), 3 godziny później sok owocowy i 3 godziny później kolacja, składająca się najlepiej z warzyw i małej porcji mięsa.

1 2 3
STRONA 1 z 3

Komentarze

 (3)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA