REKLAMA

Pomysł na szybki obiad: wykorzystaj mrożonki!

Przeciętny facet zamrażalnik wykorzystuje głównie do chłodzenia alkoholi i produkowania kostek lodu do drinków. Tymczasem mrożonki to idealny patent na solidny, męski obiad w kilka minut. Oto 6 powodów, dla których warto nimi wypełnić zamrażalnik po brzegi.

John Manno (Rodale Images)
Mamy już dość! Wszystkie witaminy nam pozamarzały! (fot. John Manno)
Prawda nr 6: mrożone jedzenie wymaga tuningu

Większość gotowych dań mrożonych jest mdła, bo są one robione dla wszystkich, czyli także dla tych, którzy nie lubią ostrych potraw. Dlatego śmiało używaj przypraw, które znajdziesz w swojej kuchni: pieprzu, curry, oregano, bazylii itd. Ale są też dodatki, które poprawią nie tylko smak jedzenia, ale i... Twoje życie erotyczne.

Chili. Ten superostry gatunek papryki nie tylko doda ognia jedzeniu, ale też Twoim łóżkowym przygodom. Zawiera alkaloid, tzw. kapsaicynę, który nadaje przyprawie pikanterii - drażni receptory bólu w ustach, powodując uwalnianie endorfin, które uśmierzają pieczenie, a jednocześnie wywołują poprawę nastroju. Uwaga: działa tylko na facetów, kobiety znieczula!

Przy okazji papryczki chili mogą uchronić Cię przed rakiem prostaty. Naukowcy z Cedars-Sinai Medical Center wykazali, że pod wpływem kapsaicyny w 80% komórek nowotworowych włącza się mechanizm autodestrukcji. Papryka chili to też bogate źródło wit. C, więc wzmocni Twą odporność. Ale uwaga: nadmiar chili w diecie może mieć związek z rakiem żołądka, więc stosuj ją z umiarem. 

Czosnek. Poprawia ukrwienie penisa, dzięki czemu wzmaga erekcję i wzmacnia komórki nasienne. Wszystko super, gdyby nie zapach. Dlatego dodaj go do swojej i jej porcji, wtedy nie będzie wam przeszkadzał, a ona też odczuje jego działanie, bo uwrażliwi jej miejsca intymne. Możesz też tuszować jego zapach, zagryzając po posiłku gałązką zielonej pietruszki.

REKLAMA

Jak kupować, przechowywać i przyrządzać gotowe mrożonki?

Oto zasady, których warto przestrzegać, żeby z zamrożonych produktów zawsze wyszedł świetny obiad:

1. Wszystko luzem. Nie kupuj mrożonych warzyw lub owoców, które są zbrylone - to oznacza, że prawdopodobnie zostały już raz rozmrożone, przez co straciły część swoich wartości odżywczych i walorów smakowych, a nawet mogą być już zepsute. Uwaga: zasada ta nie dotyczy szpinaku i buraczków puree, które w czasie zamrażania w naturalny sposób sklejają się.

2. Godzina na transport. Kupione w sklepie mrożonki, schowaj do zamrażalnika w swoim domu w ciągu godziny - inaczej rozpocznie się proces rozmrażania i będziesz musiał od razu zrobić z nich posiłek, aby się nie zmarnowały.

3. Mróz aż skrzypi. Mrożonki nie powinny być przechowywane w temperaturze wyższej niż ta, w której zamrażał je producent, czyli -18 stopni Celsjusza. Większość zamrażarek jest właśnie tak zaprogramowana, ale jeśli w swojej lodówce możesz sam ustawiać temperaturę, sprawdź, czy nie jest zbyt wysoka.

4. Im ciaśniej, tym lepiej. W odróżnieniu od części chłodzącej lodówki, w zamrażalniku produkty spożywcze układaj ciasno, aby urządzenie działało efektywniej.

5. Prosto na wrzątek. Jeśli chcesz z mrożonych warzyw nich zrobić zupę albo inny gotowany lub duszony posiłek, a z owoców kompot wrzuć je od razu do gotującej się wody i gotuj jak najkrócej, aby zminimalizować straty składników odżywczych. Możesz też użyć urządzenia do gotowania na parze.

MH 12/2006

1 ... 2 3 4
STRONA 4 z 4

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA