REKLAMA

Pomysł na szybki obiad: wykorzystaj mrożonki!

Przeciętny facet zamrażalnik wykorzystuje głównie do chłodzenia alkoholi i produkowania kostek lodu do drinków. Tymczasem mrożonki to idealny patent na solidny, męski obiad w kilka minut. Oto 6 powodów, dla których warto nimi wypełnić zamrażalnik po brzegi.

John Manno (Rodale Images)
Mamy już dość! Wszystkie witaminy nam pozamarzały! (fot. John Manno)
Nie odmawiaj, jeśli ktoś zaproponuje Ci pieczyste z mamuta - mrożone mięso można przechowywać niemal w nieskończoność.

Prawda nr 2: mrożonki są równie zdrowe jak świeże warzywa i owoce

Metoda głębokiego mrożenia pozwala zachować maksimum wartości odżywczych w warzywach i owocach. Te warzywa i owoce, które znajdujesz w dziale "Warzywa - owoce" w supermarkecie, są zbierane z pól na wpół niedojrzałe (czyli zanim ich wartość odżywcza stanie się optymalna), bo muszą przetrwać transport do sklepu. Nie masz też nigdy pewności, jak długo leżały w magazynie i na półkach marketu, tracąc swoje wartości odżywcze, zanim je kupiłeś.

"Dojrzewanie warzyw i owoców to nic innego, jak początek procesu ich gnicia" - wyjaśnia technolog żywności Robert L. Wolke. Zanim cukinia albo brokuły trafią do sklepu, spędzają minimum kilkadziesiąt godzin, a czasem nawet kilka dni, w hurtowniach i ciężarówkach. W tym czasie enzymy zaczynają już rozkładać zawarte w nich cukry i inne składniki, przez co warzywa stopniowo tracą swoją strukturę, kolor i zapach. Nie wspominając już o składnikach odżywczych.

Badania dowodzą, że świeże produkty mają najwyższą koncentrację witamin i minerałów. Ale kiedy naukowcy przyjrzeli się uważniej temu, jak długo i w jakich warunkach przechowujemy warzywa i owoce, wyraźną przewagę zyskały mrożonki. Testy przeprowadzane na University of Illinois od wczesnych lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku dowiodły, że mrożona fasola zachowuje dwukrotnie więcej witaminy C niż fasola kupiona w warzywniaku.

REKLAMA

Prawda nr 3: mrożonki wcale nie są tak drogie, jak myślisz

Kiedy szykujesz świeże owoce i warzywa do zjedzenia, oprócz umycia ich pod bieżącą wodą, musisz je obrać i oczyścić. W ten sposób tracisz nawet do 40% ich masy. Tymczasem z warzyw i owoców, z których robi się mrożonki, przed zapakowaniem do plastikowych worków usuwane są wszystkie zbędne elementy, więc płacisz tylko za to, co faktycznie zostanie zjedzone. Przy okazji oszczędzasz sporo czasu przy przygotowywaniu posiłku (czasem nawet 80%).

Poza tym pamiętaj, że po sezonie ceny wielu warzyw i owoców gwałtownie rosną, a ceny mrożonek przez cały rok pozostają takie same.

Prawda nr 4: mrożony stek jest niemal wieczny

Pchając przed sobą koszyk, przechodzisz przez hipermarket, aż docierasz do działu mięsnego. Kilogram polędwicy za 10 zł? Jeśli wygląda świeżo, kup jej 2 kg, ale nie zapomnij też wziąć z półki kilku plastikowych woreczków na żywność z zamknięciem.

Cząsteczki wody wewnątrz zamarzającego mięsa albo innego dowolnego produktu spożywczego są jak zmęczony słońcem człowiek w upalny dzień - szukają najchłodniejszego miejsca. Sprzedawcy zawijają mięso niezbyt szczelnie, co pozwala wodzie uciec na zewnątrz do najzimniejszego miejsca w zamrażalniku - na rurki wypełnione cieczą chłodzącą i ściany, w których te rurki są ukryte (dlatego właśnie są one oszronione). Jeśli zbyt wiele wody "ucieknie" z mięsa, po przygotowaniu stanie się ono suche i twarde.

Aby temu zapobiec, wkładaj warzywa lub mięso do worka, z którego woda się nie wydostanie. Odwiń mięso z papieru lub folii, w które zapakowano je w sklepie, i zawiń szczelnie w nowy kawałek folii. Potem włóż mięso do worka z zatrzaskiem lub suwakiem, wyciśnij z niego powietrze, zamknij i włóż do zamrażalnika.

1 2 3 ... 4
STRONA 2 z 4

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA