[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.9

Napakowany dobrem

Kiedy mówią, że w mężczyźnie najbardziej liczy się wnętrze, wiedz, że coś jest na rzeczy. W końcu wszystko, co ważne, masz w środku: sprawny mózg i układ nerwowy, silne mięśnie, wytrzymałe ścięgna… A że jesteś tym, co jesz – to bierz się za łososia MOWI i napakuj się dobrem! To, co na zewnątrz (twoja skóra) też na tym skorzysta!

MOWI
Skąd tyle dobra w łososiu? Bo to nie jest zwykły łosoś.

Mówi się, że jeśli chcesz, żeby coś było zrobione dobrze, musisz to zrobić sam. Dlatego hodowaliśmy łososie tak długo, aż urodził się MOWI - nasza własna odmiana łososia, która jest nie tylko zdrowa dla Ciebie, wolna od antybiotyków, ale też dobra dla środowiska. Wpadliśmy na to w 1964 r. i od tamtego czasu wkładamy sporo wysiłku w to, by był to łosoś wyjątkowy.

Po pierwsze – DOBRY DOM

Starannie wyselekcjonowaliśmy miejsce, w którym żyje MOWI. Warunki panujące w głębokich, arktycznych wodach Norwegii gwarantują, że nie musimy podawać łososiom antybiotyków. Nie musimy ci chyba tłumaczyć, że to dobre i dla Ciebie, i dla środowiska – Ty antybiotyki dostajesz tylko wtedy, gdy zaleci Ci je lekarz, a do wody nie dostają się w ogóle. Dla MOWI to też lepiej – żaden antybiotyk przecież nie byłby obojętny dla zdrowego wzrostu jego organizmu.

Po drugie – DOBRE JEDZENIE

Opracowaliśmy specjalną, bogatą w składniki pochodzenia morskiego karmę. To ona dostarcza MOWI wszystkich niezbędnych do dobrego życia składników. To przede wszystkim dzięki niej możesz cieszyć się bogactwem minerałów i witamin, niezwykle wysoką zawartością kolagenu (tę sprawdzasz u łososia bardzo prosto: patrzysz na niego – im grubsze i wyraźniejsze białe żyłki, tym więcej kolagenu w łososiu) i nienasyconych kwasów tłuszczowych Omega-3.

Nasza karma powoduje także, że MOWI ma taki wyjątkowy, nasycony kolor. Kolor dobrego łososia.

Tu dochodzimy do sedna. Dobro, które pakujemy w łososia MOWI  pozwala Tobie napakować dobrem swój talerz i organizm.

Pomyśl tylko – za chwilę zjesz pysznego MOWI. Jest delikatny i jędrny, więc już jest dobrze – posiłek powinien być przyjemnością. Ale w życiu nie są ważne tylko przyjemności – jedząc MOWI wspomagasz swój mózg (umówmy się, jest to jednak najważniejszy organ u mężczyzny), nakręcasz regenerację mięśni i ścięgien (zawartość kolagenu spada u nas po 25 roku życia, ale Ty się przecież nie dasz), dostarczasz organizmowi selenu, jodu, witamin D, E, B12…  A do tego możesz poczuć się jeszcze lepiej, bo wiesz, że dbasz o środowisko.

 

REKLAMA

No właśnie… po trzecie – DOBRO DLA PLANETY

Było dla nas od początku jasne, że jeśli MOWI ma być tak pełen dobra, musimy dbać o morze, w którym żyje i o jego ekosystem. Zadbaliśmy więc, by wszystko, co dzieje się wokół życia MOWI działo się w sposób odpowiedzialny i zrównoważony. Dość powiedzieć, że posiadamy certyfikat odpowiedzialnej produkcji ASC – wydawany wtedy i tylko wtedy, gdy spełni się naprawdę rygorystyczne wymogi środowiskowe.

No, to jak się napakować dobrem? To proste. Idziesz do sklepu, bierzesz wybranego MOWI.  Skanujesz kod QR na opakowaniu – dzięki temu dowiesz się, skąd jest ten konkretny łosoś, czym był karmiony i jak do Ciebie trafił… Kładziesz MOWI na kanapkę, dodajesz do sałatki, robisz sobie zupę, kolację, grilla z przyjaciółmi…  Spójrz, oto talerz pełen dobra.

My napakowaliśmy MOWI dobrem. Teraz kolej na Ciebie.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
Advertisement
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij