Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Mięso rządzi, czyli co jedzą Polacy

Zjadamy rocznie tyle kotletów schabowych, że świnie, gdy ich prosięta są niegrzeczne, straszą je Polakami. Pod względem nawyków żywieniowych jesteśmy jako naród wciąż daleko za sąsiadami z Zachodu. Sprawdzamy, co jemy i co z tego wynika dla naszego zdrowia.
Polacy są radykalnie mięsożerni. 87% zdecydowanie odpowiada, że je mięso, a tylko 2% przyznaje się do wegeterianizmu. Mężczyźni w zdecydowanej większości wybierają wieprzowinę, a kobiety - zwłaszcza młodsze - drób. (fot. Wiesiek Jurewicz)
Dieta, obok polityki, medycyny i piłki nożnej, jest kolejną dyscypliną, w której, jako naród, jesteśmy ekspertami. Uważamy, że odżywiamy się jak najbardziej prawidłowo, że nasza waga jest jak najbardziej odpowiednia, że dobra dieta polega na regularnym jedzeniu trzech posiłków dziennie, że polska kuchnia jest zdrowsza niż włoska i grecka oraz bardziej urozmaicona niż te dwie i chińska na dokładkę. Piekło i szatani!

Podobnie jak w przypadku wyżej wymienionych - polityki, medycyny i piłki nożnej - nasze przekonanie o własnej słuszności zawodzi. Z pełnym szacunkiem: wszystkie te poglądy są błędne. Wszyscy kochamy smaki - my także - które przypominają dzieciństwo, dobre, beztroskie, bezpieczne czasy, rodzinne obiady, ale od tej zrozumiałej miłości jeszcze daleko do wiedzy o dobrym i zdrowym jedzeniu. Zobaczmy, jaka jest prawda, czyli, co z tą polską dietą.

42,5 kilograma wieprzowiny rocznie zjada statystyczny Polak. W większości w postaci tłustego schabowego.

Nic się nie stało Polacy, nic się nie stało!

69% Polaków odpowiedziało w badaniach instytutu CBOS, że odżywia się zdrowo, a kolejne 7% podniosło poprzeczkę, twierdząc, że bardzo zdrowo. Sięgamy więc po badania innego instytutu, Ipsos Marketing, który zadał pytanie o postrzeganie własnej wagi, i po odpowiedzi zbadał poziom BMI, czyli przybliżony poziom tłuszczu u respondentów.

I tak: 77% stwierdziło, że ma odpowiednią wagę, do nadwagi przyznało się 20%, a do otyłości 1% . Jaka jest prawda po badaniach BMI? W pierwszej grupie odpowiednią wagę potwierdzono tylko w 57%, więc pomyliło się, bagatela, 20%; nadwagę ma nie 20%, a 31%, więc znowu 11% się myli, a na otyłość cierpi 9%, a przyznaje się tylko 1%.

Rzeczywistość, jak widać, nie spełnia naszych dobrożyczeniowych oczekiwań. By sprawdzić swoje BMI, wejdź na bmi-kalkulator.pl i zobacz, czy wypełniasz normy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), która ustaliła wzorcowy wskaźnik BMI między 21 a 22.

Jesteśmy radykalnie mięsożerni

42,5 kilograma wieprzowiny rocznie zjada statystyczny Polak. W większości w postaci schabowego. Aż 87% mieszkańców ziemi między Odrą a Bugiem zdecydowanie odpowiada "jem mięso", a tylko 2% przyznaje się do wegeterianizmu. Te proporcje w Unii Europejskiej są inne i ilości zjadanego mięsa też nas różnią.

W zeszłym roku zjedliśmy 75,5 kilograma mięsa, ale w tym samym czasie Czesi zjedli 110 kilogramów, a Niemcy 120 kg. Wyprzedzamy statystycznego Europejczyka w wieprzowinie, jesteśmy w miarę po równo z drobiem, jedynie wołowina dzieli nas znacząco. Najprawdopodobniej ze względu na cenę. Obywatel Unii zjada jej przeciętnie 15,5 kilograma rocznie, podczas gdy Polak 3,4 kilograma.

Nie ma tu zresztą czego specjalnie żałować, bo dietetycy w piramidzie żywienia ustawili czerwone mięso na samej górze, zalecając jego ograniczanie. Mężczyźni w zdecydowanej większości wybierają wieprzowinę, a kobiety - zwłaszcza młodsze - drób i cielęcinę. Jest jednak nadzieja na lepszą przyszłość. Nie dość, że wiemy, iż kurczak jest chudy i zdrowy, to jeszcze jemy go coraz więcej. W 1990 roku startowaliśmy z poziomu 7,6 kg na osobę, a w 2010 r. zjedliśmy średnio 24,5 kg. Wprawdzie Węgier zjada 38 kg, a Irlandczyk 35 kg, ale to krok w dobrym kierunku.

A co z przyrządzaniem mięsa? Zupełnie słusznie zdecydowana większość respondentów uważa, że duszenie i gotowanie mięs jest dla naszego zdrowia najlepsze. Uważa i wybiera... smażenie. I bądź tu mądry, człowieku. Okazuje się, że chodzi przede wszystkim o smak. 39% Polaków najchętniej wskazuje smażenie jako najbardziej apetyczny sposób na mięso. Jedna czwarta preferuje duszenie, tyle samo wybiera gotowanie, a zaledwie 9% pieczenie. Dodajmy, że to wśród mężczyzn zwycięża smażenie, kobiety częściej gotują lub duszą.

STRONA 1 z 2

Komentarze

 (20)
ZOBACZ KOMENTARZE
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij