REKLAMA

6 całkiem zdrowych słodyczy

Nikogo nie zachęcamy do opychania się słodyczami, ale w dobrze ułożonej diecie na wszystko jest miejsce.

słodycze, żelki, dieta shutterstock.com
W idealnym świecie nie kusiłoby nas, żeby jeść słodycze, tylko brukselkę i jarmuż. Chociaż nie, w sumie chyba inaczej. W idealnym świecie to ciastka, chipsy, lody i czekolada byłyby zdrowym źródłem wszelkich możliwych składników odżywczych i rosłyby od nich mięśnie, a nie opona na brzuchu. Ale żyjemy tu i teraz, w związku z czym musimy sobie jakoś ze słodyczami życie ułożyć. Czemu musimy? Bo zależy nam na zdrowym ciele i zdrowej głowie. Nadmiar zaszkodzi pierwszemu, a kompletny  zakaz drugiemu.

REKLAMA

ZOBACZ: 99 sposobów na spalenie Big Maca

„Jeżeli zadbamy o to, by większa część tego, co jemy, była zdrowa i dostarczała nam wszelkich niezbędnych składników, a do tego będziemy pilnować bilansu kalorycznego, nie widzę przeciwwskazań do umiarkowanej konsumpcji słodyczy. Nie tylko nie zaszkodzą, ale mogą wręcz pomagać osiągnąć pewne cele” – wyjaśnia dietetyk sportowa Katarzyna Kuśmierczyk.

Jakie to cele? A na przykład wsparcie we wmuszeniu w siebie wystarczającej ilości energii. Wbrew pozorom niektórzy mogą mieć z tym problem, gdy mają codziennie do zjedzenia kilka tysięcy kalorii, nie mając apetytu, a do tego muszą przystąpić do treningu z lekkim żołądkiem. Albo odwrotnie – słodycze dostarczą chwilę luzu od ostrego reżimu dietetycznego w okresie redukcji. Trzeba tylko wiedzieć, które zrobią to, wnosząc w wianie minimalną liczbę kalorii lub szkodliwych dodatków. Tych naprawdę szkodliwych – dodajmy.

Nie musimy bać się każdego E na opakowaniu – serio. Możesz więc obrać na celownik najbliższy sklep i ruszać na zakupy, ale cały czas mając z tyłu głowy informację, że to jest w pewnym sensie żywność funkcjonalna. Nie służy do zapychania, tylko ma do spełnienia konkretne zadanie.

Chipsy z pieca

Producent: Lay’s

Zawierają ok. 20% mniej kalorii niż podobne produkty. Sprawdzą się jako przekąska na imprezę albo podczas ładowania węglowodanów. Zwykle robimy to słodkimi produktami i szybko mamy dość, a przełamanie smaku słodkiego słonym pomaga zjeść więcej. Do ich produkcji używa się oleju rzepakowego, który jest bardziej odporny na wysoką temperaturę od również często używanego w tym celu oleju słonecznikowego. No i nie zawierają oleju palmowego, który szkodzi Tobie (tłuszcz nasycony) i lasom tropikalnym oraz klimatowi.

Makro (100 g): 441 kcal, 5,1 g B, 71 g W, 14 g T (paprykowe)

PRZECZYTAJ: Gorzka prawda o cukrze

Żelki Złote Misie

Producent: Haribo

To idealna przekąska w trakcie długotrwałego wysiłku fizycznego, ponieważ dostarcza łatwo przyswajalnej energii. Są wygodne do zjedzenia, szybko rozpuszczają się w ustach, nie ciążą na żołądku i łatwo je zabrać ze sobą w plecaku lub w kieszeni. Nie powodują problemów trawiennych (wzdęć), jak np. suszone owoce, więc świetnie sprawdzą się u osób podatnych na takie dolegliwości oraz w dniu zawodów, gdy komfort trawienny jest szczególnie ważny. W składzie znajdziesz woski, czyli substancje glazurujące, ale nie ma powodów, by się ich bać.

Makro (100 g): 343 kcal, <6,9 g B, 77 g W, <0,5 g T

Delicje szampańskie

Producent: Mondelez

Sprawdzą się w wielu różnych zadaniach, nawet tych, wydawałoby się, przeciwstawnych: od ładowania węglowodanów i wbijania kalorii na masie (mają niewiele tłuszczu, więc są „lekkie” i nie zapychają żołądka), po redukcję (są wyraźnie mniej kaloryczne od przeciętnych ciastek, więc zaspokoisz nimi ochotę na słodkie niższym kosztem). Na liście składników zobaczysz sporo różnych „E”, ale – uwierz nam – wśród nich nie ma nic naprawdę strasznego. Trudno sobie wyobrazić sytuację, aby przy okazjonalnym spożyciu mogły Ci w jakikolwiek sposób zaszkodzić.

Makro (100 g): 360 kcal, 3,2 g B, 70 g W, 7,1 g T

Milky Way

Producent: Mars

Sprawdzi się, gdy masz ochotę na słodkie. Czemu właśnie on? Bo jest niewielki, a zatem nie zakłóci mocno dziennego bilansu kalorycznego. Są lepsze? Owszem, choćby cała gama produktów opartych na owocach, np. daktylach, które nie mają sztucznych dodatków i oleju palmowego. Jeśli w Twoim przypadku zaspokoją zachciankę, wybierz je. Z doświadczenia wiemy jednak, że nie mają smaku „prawdziwych” słodyczy i radzą sobie z tym gorzej niż tradycyjne wyroby.

Makro (100 g): 447 kcal, 3,3 g B, 73,7 g W, 15,2 g T

Makro (1 sztuka): 96 kcal, 0,7 g B, 15,8 g W, 3,3 g T

Big Milka

Producent: Algida’

W kategorii lody stawiamy na śmietankowego Big Milka. Jedno opakowanie to tylko 75 kcal, a gasi w zarodku ochotę na to, by objadać się słodyczami. Przyjdzie Ci więc z pomocą w czasie redukcji, kiedy będziesz musiał lekko popuścić pasa, by dać odpocząć swojej silnej woli. Lody są raczej mleczne niż bardzo słodkie, co też liczymy im na plus. A skład? Bywają lepsze, ale tym razem wybieramy nie produkty idealne, a dostępne w sklepie za rogiem.

Makro (100 g): 132 kcal, 1,5 g B, 21 g W, 4,6 g T

Makro (1 sztuka): 75 kcal, 0,9 g B, 12 g W, 2,6 g T

Paluszki z makiem

Producent: Beskidzkie

Dlaczego? Bo paluszki to nieśmiertelny klasyk będący istnym czempionem w (jakże przyjemnej!) dziedzinie chrupania. Bo wersja z makiem zawiera dużo mniej soli niż tradycyjne odmiany, a jeśli nie jesteś intensywnie trenującym sportowcem, to podaż soli ze względu na nadciśnienie lepiej mieć pod kontrolą (max 5 g dziennie, czyli płaska łyżeczka, pamiętasz?). Bo są wypiekane i nie zawierają oleju palmowego. Wersja z sezamem też będzie spoko.

Makro (100 g): 420 kcal, 11 g B, 73 g W, 8,2 g T

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA