Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

3


OCEŃ
3.1

Zdrowotne mity, które sobie wmawiasz

Skoro po jedzeniu pizzy i tortilli wieczorami na mieście nie tyjesz, to chyba te piersi z kurczaka i brokuły na parze nie są Ci potrzebne? Zapewniamy, czas na zmiany. Zależność jest prosta: zdrowe posiłki równa się zdrowie, fast foody równa się fast problemy. Co wybierasz?

Markham Heid 2014-07-17
fot. Catalin Petolea 2014/shutterstock.com

Patrzysz w lustro – nie jest źle. Chyba trzeba podziękować rodzicom za dobre geny, bo jesz wszystko, na co masz ochotę, a waga pokazuje wciąż tyle samo. Powtarzamy Ci stale, że pizza, kebaby i hamburgery na mieście nie są zbyt zdrowe. Ale skoro gość w lustrze wygląda całkiem nieźle, to chyba tej smacznej diety cud zmieniać nie warto?

Uuwierz nam, warto. Około 64% facetów posiada "gen chudzielca", który odpowiada za ich szczupłą sylwetkę. Ten sam wariant genetyczny powiązany jest z występowaniem niebezpiecznie wysokich poziomów tłuszczu wewnętrznego. Ta właśnie otyłość trzewna, jak nazywają ją specjaliści, jest powodem chorób serca i innych rodzajów niewydolności narządów wewnętrznych, które zwyczajnie obrastają w tłuszcz.

Przestań się oszukiwać. Papierosy, narkotyki i kiepska dieta mogą Cię zabić szybko, nawet gdy na zewnątrz wyglądasz jak młody bóg. Sprawdź, czy Twoich zdrowotnych "zasad", które sobie wmawiasz, nie ma na naszej liście i przedłuż swój pobyt wśród żywych na planecie Ziemia.

Mit nr 1: Nie pijesz w tygodniu, więc w weekend możesz ostro zabalować

Naukowcy z University of Texas wzięli pod lupę facetów w średnim wieku. Ci, którzy pozwalali sobie na rzadsze, ale solidne pijackie sesje – 4 lub więcej drinków w ciągu 2 godzin – byli dwukrotnie bardziej narażeni na śmierć podczas trwających aż 20 lat badań niż mężczyźni, którzy pili codziennie, ale z umiarem.

Kolejny eksperyment udowodnił, że skłonności do przeginania z gorzałą w młodym wieku mogą doprowadzić do trwałych zmian w mózgu i pogorszenia stanu zdrowia w przyszłości. Niezależnie od tego, jak wygląda Twój weekendowy "reset", naukowcy są zgodni – powoli i sukcesywnie pakujesz się do grobu.

Mit nr 2: Na drugie śniadanie zjadłeś sałatkę, więc na obiad możesz sobie odbić czymś niedietetycznym

Takie zachowanie jest znane jako "efekt licencyjny". Po zjedzeniu zdrowej sałatki (w domyśle: dobrze się spisaliśmy) czujemy, że jak nigdy należy nam się uczta w restauracji fast food. Dobry uczynek jednak nie rozgrzesza. Kalorie uniknięte to nie kalorie spalone, więc jeśli odpuściłeś kawałek tortu podczas biurowej imprezy urodzinowej – nie znaczy to wcale, że w domu pora na cheesburgerową kolację.

Mit nr 3: Palisz tylko dla towarzystwa, więc jest OK

Mniej więcej jeden na pięciu palaczy zapala rzadziej niż raz dziennie. Ale nawet facet, który pozwoli sobie na kilka papierosów w weekend podczas wypadu do pubu, cierpi na skutek obniżenia ciśnienia przepływu krwi i pogorszonego funkcjonowania tętnic, jak pokazują badania Unviersity of Georgia. To zdaje się tłumaczyć, dlaczego "palacze okazjonalni" zapadają na choroby serca i dolegliwości związane z paleniem równie często, co nałogowcy, jak wynika ze statystyk przytoczonych w piśmie "Circulation".

Mit nr 4: 6 godzin snu wystarczy

Kofeina i przyzwyczajenie mogą dawać Ci złudzenie, że to dostateczna ilość snu, ale 5 lub 6 przespanych godzin w ciągu doby to zwyczajnie za mało. Uniwersytet w Pensylwanii to miejsce, gdzie naukowcy postanowili sprawdzić raz, a porządnie, ile tak naprawdę powinien spać człowiek. Okazało się, że przez 2 tygodnie badani, którzy spali po 6 godzin na dobę, wypadali w testach tak, jak ci uczestnicy eksperymentu, którzy przez 24 godziny przed testami nie spali w ogóle.

Inne badania udowodniły, że istnieje związek między spaniem krócej niż 8 godzin a podwyższonym prawdopodobieństwem zachorowania na choroby serca, raka i otyłość, a także obniżeniem zdolności pamięci roboczej o 15 procent (odpowiada w mózgu za rozwiązywanie problemów i podejmowanie decyzji). Staraj się przesypiać 8 godzin co noc, aby być wypoczętym i, przede wszystkim, zdrowym.

Mit nr 5: Nie piję kawy, więc puszka coli to nic złego

Mimo istnienia solidnych dowodów na to, że filiżanka lub dwie małej czarnej mogą poprawić funkcjonowanie mózgu i obniżyć ryzyko wystąpienia cukrzycy, wiele osób nadal uparcie rezygnuje z kawy i sięga po colę, bo "kofeina to kofeina" i nie ważne, jak jest spożywana.

Ale to właśnie słodki gazowany napój, wypijany codziennie lub niemal równie często, jest odpowiedzialny za podnoszenie ryzyka zachorowań na serce aż o 43 procent - wynika z badań przeprowadzonych na University of Miami. Nieistotne, czy mówimy o coli w wersji klasycznej czy "zero" lub light.

MH

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij