Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
1.3

Wyostrz swoje zmysły, czyli jak poprawić matkę naturę

Im lepiej działają zmysły, tym szybciej reagujesz na zagrożenia i tym wyraźniej odczuwasz przyjemności. Niestety, nadmiar bodźców stępia je. A tępe zmysły - jak tępy nóż - nie przydadzą Ci się do niczego. Ale są sposoby, byś widział, czuł i słyszał lepiej niż dotąd.

Przyznaj, że od patrzenia, jak testuję zmysł smaku, momentalnie wyostrzył Ci się wzrok, prawda? 
Dawniej jedynymi ludźmi, którzy eksploatowali swoje ciała bez umiaru, były gwiazdy rocka. Narażali swoje uszy na dywanowe naloty decybeli, katowali oczy sztucznym dymem, wybuchami i światłami, a wszystkie inne organy używkami.

Ale te czasy już minęły. Nawet jeśli nigdy nie wstrzykiwałeś sobie wódki do żyły, czy wręcz w ogóle nic sobie nigdy nie wstrzykiwałeś, nie wciągałeś, nie wdychałeś, a jedyny koncert, na którym byłeś, to występ dziecięcego zespołu pieśni i tańca, i tak Twoje ciało może być zużyte jak cielesna powłoka Keitha Richardsa.

Zacznijmy od uszu. Najnowsze badania American Speech-Language-Hearing Association wykazały, że codzienne głośne słuchanie odtwarzaczy MP3, a nawet rozmowy przez komórki mogą trwale uszkodzić słuch.

Chcesz poprawić zmysł dotyku oraz czuć więcej i lepiej? Trenując, miej rękawiczki. I uprawiaj seks. Kiedy tylko się da.

Z nosem też kłopot. Jak donoszą uczeni z Mexico City, mieszkańcy wielkich aglomeracji już nie czują wyraźnego zapachu parzonej kawy. A przynajmniej czują go słabiej niż mieszkańcy wsi. To nie pomyłka, możesz powoli zacząć się żegnać z zapachem kawy o poranku. 

Pozostałym zmysłom też grozi stępienie. Dlatego podpowiadamy, co zrobić, żeby ponownie naostrzyć zmysły. "Jeżeli nie zlekceważysz swoich zmysłów i wytrenujesz je, możesz je zabezpieczyć na przyszłość" - mówi dr Beverly Cowart, szefowa Kliniki Smaku i Węchu w Filadelfii. Zacznij od ćwiczenia wzroku i zapoznaj się z poniższą strategią, która sprawi, że będziesz mógł odłożyć lornetkę i słuchawki.

Najpierw test

Pozwoli Ci on określić, w jakim stanie są obecnie Twoje zmysły, może też wykryć poważniejsze problemy, np. ubytek słuchu, którego do tej pory nie zauważyłeś lub ciągle udawałeś, że nie ma problemu. Jeśli coś wykryjesz, idź do lekarza. Jakiego? Zobacz na ostatniej stronie. No to do dzieła!

Najpierw musisz się przełamać. "Oddaj pilota żonie lub dziewczynie. Następnie usiądźcie razem przed telewizorem i obejrzyjcie razem program publicystyczny z gadającymi głowami. Zacznij od normalnego dla Ciebie poziomu głośności, ale poproś partnerkę, by co jakiś czas obniżała dźwięk o kreskę lub dwie. Jeżeli do końca programu nie zgubisz wątku, oznacza to, że słuch masz w porządku" - mówi dr Gail Whitelaw, prezydent Amerykańskiej Akademii Audiologii.

Już w połowie przestałeś rozumieć, o czym mówią, a ona w skupieniu potakuje głową? Albo jest bardziej przyzwyczajona do bełkotu polityków, albo masz jednak ubytki słuchu.

Masz ok. 10 000 kubków smakowych. Oszczędzaj je i nie przesadzaj z przyprawami, a nigdy Cię nie oszukają.

Masz budzik z wyświetlaczem LED? Usiądź w odległości 3 metrów od niego i popatrz najpierw lewym, później prawym okiem. "Przy założeniu, że nie jest to wersja z wielkimi cyframi, jeśli dobrze widzisz cyferki, nie musisz się obawiać o wzrok" - wyjaśnia prof. Ernest Kornmehl, okulista z Harvardu. Jeżeli jednak cyferki Ci się rozmywają, mimo że nic dziś nie piłeś - masz kłopot.

"Zamknij oczy, otwórz buzię". Zrób tak i poproś kogoś, żeby położył Ci na języku odrobinę cukru (słodki), soli (słony), cytryny (kwaśny) i kawy (gorzki). Twoim zadaniem jest rozpoznanie każdego z tych smaków.

Nie wyczuwasz różnicy? Przejdź do następnego kroku i sprawdź, czy problem nie tkwi w zmyśle powonienia. "Zmysł smaku jest w 90% determinowany przez węch" - mówi dr Alan Hirsch z Fundacji Diagnostyki i Leczenia Zaburzeń Węchu i Smaku.

Sprawdź, czy masz nosa. "Zamknij oczy i poproś pomocnika, żeby podsunął Ci przed nozdrza trzy tajemnicze rzeczy o wyraźnym zapachu, np. kawałek twardego sera, płyn do płukania i skórkę pomarańczy. Jeżeli potrafisz rozpoznać wszystkie trzy zagadki, Twój węch ma się dobrze" - uspokaja dr Hirsch.

Na koniec został dotyk. Zamknij oczy i poproś kogoś, by delikatnie potarł trzema obiektami o różnej fakturze/temperaturze o wierzch Twojej dłoni. To może być cokolwiek: papier ścierny, kostka lodu, gąbka... Jeżeli uda Ci się zidentyfikować wszystkie przedmioty, w nagrodę możesz się pogłaskać po głowie. Dobry piesek! A teraz - szkolenie specjalne.

Węch

"Tak jak tolerancja na muzykę AC/DC, również Twój zmysł powonienia w miarę upływu lat ulega stopniowemu osłabieniu - mówi dr Hirsch. - Gdy masz 65 lat, Twój nos wykazuje mniej więcej połowę tej wrażliwości, którą miał, gdy byłeś młody".

Ten proces można spowolnić, codziennie wciągając głęboko w nozdrza przyjemny zapach. "Świetnie się sprawdzi zarówno zapach perfum Twojej kobiety, jak i pizzy pepperoni. Jeżeli robisz tak stale przez kilka miesięcy, Twój organizm zacznie wytwarzać nowe receptory węchowe" - wyjaśnia dr Hirsch.

Mów, co czujesz. Identyfikowanie i opisywanie zapachów wzmacnia zdolność do ich wyczuwania. Badacze z Wayne State University poprosili ludzi o powąchanie koszulek noszonych wcześniej przez członków rodziny. Badani potrafili określić, kto je nosił, i opisać zapach słowami. Tę samą sztuczkę możesz zastosować względem jedzenia. Np. "Kochanie, ten sos ma taki słodki, czosnkowy zapach" albo - gdy zajdzie potrzeba - "Stary, śmierdzisz potem jak stara cebula w piwnicy".

Wzrok

Długie przesiadywanie przed komputerem albo za kierownicą może wywołać przesuszenie oczu - najczęstszą przyczynę utraty ostrości wzroku. Na szczęście Twój organizm jest wyposażony w zaawansowany technicznie system nawadniania.

Podstawowy jego element to mruganie. Podczas mrugnięcia Twoja powieka działa jak wycieraczka w samochodzie - czyści powierzchnię oka i prowokuje wydzielanie łez. Naucz się mrugać za każdym razem, gdy wykonujesz jakiś szybki ruch, np. klikasz myszką albo włączasz kierunkowskazy.

Muzyka jest jak lekarstwo dla uszu: w za dużych dawkach szkodzi, w małych – pomaga.

Gdyby Twoje oczy mogły mówić, mógłbyś występować w cyrku. W przerwach między kolejnymi popisami zapewne szepnęłyby Ci na ucho, żebyś dostarczył im więcej witaminy B. Najnowsze badania wykazały, że ludzie zażywający dużo witamin z grupy B (ryboflawiny i tiaminy) mieli najmniej zmatowioną rogówkę. Jest to jeden z podstawowych objawów zaćmy.

Zwiększ dawkowanie witamin, biorąc codziennie preparat z witaminami B1 i B2. A jeśli przegapisz dzienną dawkę, wrzuć do paszczy garść orzechów i nasion - one taż zawierają mnóstwo potrzebnych witaminek. 

Słuch

Muzyka może być uzbrojoną bombą zawieszoną przy uchu, ale może też być kamertonem, pozwalającym je dostroić.

Trik polega na tym, żeby nie przekraczać rozsądnego poziomu głośności (nigdy nie powinno być na tyle głośno, żeby muzyka przeszkadzała w normalnej rozmowie). Słuchając, staraj się wyłowić i śledzić melodię wygrywaną przez jeden instrument.

Takie muzyczne śledztwo pozwoli Ci wyszkolić ucho w wychwytywaniu większej ilości szczegółów w codziennym życiu. Potraktuj to jak trening oporowy na słabsze mięśnie, przy czym w tym wypadku tym słabszym mięśniem jest Twoje ucho.

Na słuch świetnie działa też... wino. Przynajmniej na słuch szczurów. Jak wykazali badacze z Henry Ford Health System, po podaniu szczurom resweratrolu (tej cudownej substancji, która powoduje, że lekarze polecają czerwone wino), spowodowane przez hałas ubytki słuchu cofnęły się o 50%. "Jesteśmy przekonani, że u ludzi działa to tak samo" - cieszy się dr Michael Seidman, kierownik zespołu badawczego

Smak

Jeśli nie bierzesz udziału w biciu rekordu Guinnessa w jedzeniu hot-dogów, staraj się nie wrzucać jedzenia prosto do żołądka.

Żuj śmiało. Przeżuwając pokarm, "aktywujesz więcej molekuł będących nośnikami smaku - wyjaśnia dr Hirsch. - I trzymając pokarm dłużej w ustach, sprawiasz, że więcej tych molekuł dociera do Twoich kubków smakowych i nozdrzy". Co oczywiście nie oznacza, że musisz żuć każdy kęs jak, nie przymierzając, krowa trawę - wystarczy, że każdy kęs pożujesz przez kilka sekund, zanim połkniesz.

Umyj kubki. Smakowe. No cóż, język można torturować na wiele sposobów, można go przypalać, wyrywać, przebijać, przygryzać etc., ale najgorszą torturą dla 10 000 kubków smakowych jest nadmiar wrażeń. Od tego język traci wrażliwość. Jeśli chcesz móc się delektować wyrafinowanymi smakami do późnej starości, od czasu do czasu urządź sobie dwutygodniowy smakowy post.

Unikaj wszystkiego, co jest wyraźnie słone, słodkie, gorzkie lub kwaśne. Oczywiście, nie wszystkiego naraz, bo umrzesz z głodu, ale po jednym smaku za każdym razem. "Okres przerwy w doznaniach określonego smaku sprawia, że receptory danego smaku mają czas się zregenerować" - wyjaśnia dr Hirsch.

Dotyk

Jeśli - grając w ping-ponga, tenisa, jeżdżąc na rowerze czy nawet grając w kosza - nie masz rękawiczek, zmień ten zwyczaj i na czas treningu odziewaj dłonie.

Pij lampkę czerwonego wina dziennie, a będziesz miał słuch godny dobermana.

Noś rękawiczki. Umieszczenie bariery z materiału między skórą a tym, co trzymasz w dłoni, zmusi Twoje receptory na skórze do wytężonej pracy. Dzięki temu, gdy podczas zawodów zdejmiesz rękawiczki, będziesz czuł rakietę, kierownicę czy piłkę lepiej, a im lepiej ją czujesz, tym większą masz nad nią kontrolę.

Skóra, jeśli się dostanie w niepowołane ręce, może być tępym narzędziem. "Bez regularnej stymulacji, umieszczone w niej receptory stają się coraz mniej czułe" - mówi dr Tiffany Field, założycielka Instytutu Badań nad Zmysłem Dotyku przy University of Miami.

Jednym z najlepszych stymulatorów dla dotyku jest... tak, tak, dobrze się domyślasz - seks. Ale dobrym treningiem zmysłu dotyku jest też masaż gorącymi kamieniami albo kąpiel w lodowatej wodzie. Warto też zamiast gąbką umyć plecy szczotką z długą rączką. A potem wrócić do punktu wyjścia, czyli do łóżka.

Specjaliści od zmysłów

Jeśli po zrobieniu testu zauważyłeś, że z Twoimi zmysłami coś jest nie tak, sprawdź je dokładniej u specjalisty

• Słuch. Na pierwszy ogień idź do audiologa, który zbada Ci czułość słuchu i jeżeli okaże się, że istotnie potrzebna jest interwencja lekarska, najprawdopodobniej skieruje Cię do otolaryngologa.

Wzrok. Nie próbuj rozwiązywać kłopotów ze wzrokiem na własną rękę, kupując gotowe "okulary do czytania". Zawsze sprawdzaj stan swojego wzroku u okulisty. W większości salonów z okularami badanie jest wliczone w cenę szkieł.

Dotyk. Utrata czucia w rękach może być objawem poważnych problemów zdrowotnych, więc czym prędzej idź do lekarza. Na początek niech to będzie lekarz rodzinny, który w razie potrzeby skieruje Cię do specjalisty, najprawdopodobniej neurologa.

Węch. Jeśli nie masz akurat zapchanego nosa, idź do lekarza pierwszego kontaktu, który zapewne skieruje Cię do laryngologa. Jeśli czujesz, że masz zatkane zatoki - idź do niego od razu.

Smak. Zakładając, że nie palisz, nie zaschło Ci w ustach i nie bierzesz leków, które mają wśród skutków ubocznych ageusię, czyli utratę zmysłu smaku - wróć na chwilę do akapitu poświęconego węchowi. Te dwa zmysły - węch i smak - są ze sobą bardzo mocno powiązane.

MH 06/2007

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij