Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.3

Zawał - jak przeżyć atak serca?

Jeśli - odpukać! - dopadnie Cię zawał, nie oznacza to automatycznie, że już za późno na pisanie testamentu. Przeczytaj, co musisz zrobić, by przeżyć atak serca.

2009-02-20
fot. Sebastian Kaulitzki 2009/shutterstock.com

Każdego roku dla tysięcy mężczyzn pierwszym objawem choroby serca jest nagła śmierć w wyniku zawału.

Ból pojawia się znikąd. Nagle zaczyna Cię boleć za mostkiem, ból może promieniować do karku, ramion, a nawet przedramion. Możesz też mieć kłopoty z oddychaniem, zaczynasz się pocić bez powodu, ogarnia Cię lęk, a czasami masz wrażenie, że za chwilę zemdlejesz albo zwymiotujesz. Nie udawaj twardziela i nie ignoruj tych sygnałów, bo mogą one oznaczać, że właśnie masz zawał serca.

Pamiętaj! Już po mniej więcej 4-6 minutach od zatrzymania krążenia mózg zaczyna umierać z powodu braku tlenu. Dlatego tak ważne jest jak najszybsze podjęcie właściwych kroków.

Co robić?

Przede wszystkim natychmiast szukaj pomocy lekarskiej. Nie wstydź się zadzwonić po pogotowie. Ono jest właśnie po to, by ratować. Pamiętaj, że stawką jest Twoje życie. Ponadto, im szybciej lekarze poradzą sobie ze skrzepem, który blokuje przepływ krwi, tym większe masz szanse, że uda Ci się uniknąć trwałych zmian w mięśniu sercowym.

Nie zwlekaj więc i czym prędzej dzwoń pod numer 999 lub 112 albo - jeżeli uznasz, że tak będzie szybciej - poproś kogoś, by zawiózł Cię do szpitala. Dla wielu facetów ten moment jest najgorszy - nie potrafią czekać bezczynnie. Oto, co możesz zrobić, zanim przyjedzie lekarz:

Żuj aspirynę.

Weź tabletkę aspiryny do ust, rozgryź ją i żuj (dzięki żuciu aspiryna szybciej przedostaje się do krwiobiegu). Zwykła aspiryna jest bardzo skutecznym środkiem przeciwzakrzepowym. Ale uwaga: nie bierz aspiryny, jeżeli jesteś na nią uczulony albo cierpisz na wrzody żołądka.

Zmuś się do kaszlu,

gdy czujesz, że zaczynasz mdleć. Silne zawroty głowy to znak, że Twój mózg nie otrzymuje wystarczającej ilości krwi i tlenu. Jeżeli nie dostarczysz mu więcej krwi, stracisz przytomność i w ciągu kilku minut Twój mózg zacznie umierać. Jeśli więc czujesz, że za chwilę zemdlejesz, zacznij kaszleć, najmocniej jak potrafisz. Jedno kaszlnięcie co 1-3 sekundy. Rób tak, aż do przyjazdu karetki. Taki kaszel działa jak masaż serca.

Nie ukrywaj viagry

Łączenie środków wspomagających erekcję z nitrogliceryną albo innymi lekami nasercowymi zawierającymi azotany może spowodować gwałtowny spadek ciśnienia krwi. Jeżeli zażywasz jakieś leki - jakiekolwiek - od razu powiedz o tym lekarzowi. Najlepiej zaś, jeśli będziesz nosił listę tych lekarstw w portfelu - to na wypadek, gdybyś zasłabł na ulicy, stracił przytomność i nie miał możliwości porozmawiać z lekarzem.

MH

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Pełen profesjonalizm adminów i redakcji. No i kolega sven jest zadowolony
    ~SoltyS, 2009-02-23 18:37:27
  • avatar
    zgłoś
    Nie spodziewałem się - szczerze mówiąc. Ale zaskoczenie jest jak najbardziej pozytywne, gdyż nieczęsto mozliwa jest taka interaktywna komunikacja z radakcją, a tu MH mile mnie zaskakuje po raz kolejny.Oczywiście jestem w pełni usatysfakcjonowany.Dziękuję Panie Piotrze za odpowiedź.I pozdrawiam!PS. Mam nadzieję że będzie okazja jeszcze nieraz przedyskutować różne artykuły, choć może w innym tonie. W tematach zdrowia mam po prostu coś co za lat kilka będzie napewno totalnym "zboczeniem zawodowym", a co już daje pierwsze objawy...
    sven, 2009-02-23 15:43:17
  • avatar
    zgłoś
    Witam,Sven prosił, prosił i wyprosił :-)Skoro zostałem wielokrotnie wezwany do tablicy, już odpowiadam.Ad 1. Zgadza się, pacjenci z zawałem najczęściej skarżą się na ból, który opisują jako ucisk czy duszenie, jednak jak zapewne wiesz, ludzie potarfią bardzo różnie opisywać ból. Zawsze się boję napisania czegoś w stylu „jeśli czujesz silne kłucie – to na pewno nie jest zawał tylko coś niegroźnego”, bo nie chcę dawać wymówki potencjalnym „użytkownikom” moich porad. Dlatego o kłuciu nie pisałem w ogóle.Ad 2. Tak, ale biegunka, wymioty i bóle brzucha są objawami bardzo nieswoistymi, mogą też towarzyszyć zwykłemu zatruciu pokarmowemu. Ad 3. Owszem. U cukrzyków częściej niż u innych występują zawały nieme klinicznie. Jednak – i ta uwaga dotyczy całego Twojego komentarza – MH nie jest pismem przeznaczonym dla lekarzy. Cały czas muszę pamiętać o tym, że jeśli za bardzo wgłębię się w szczegóły, nikt tego nie przeczyta (no, może poza lekarzami właśnie)Ad 4. Tak, to prawda, aspiryna działa profilaktycznie, ale w sytuacji kryzysowej również może pomóc. Oto odnośniki dla zainteresowanych:Ad 5. Wyraźnie napisałem, że najlepiej jak najszybciej udać się do lekarza. A o troponinach można sporo przeczytać w „Medycynie Praktycznej”.Uwaga ogólna: Pisanie o trudnych rzeczach w przystępny sposób wymusza uproszczenia. Zatem zawsze mogę się spotkać z zarzutem, że nie napisałem jeszcze o tym i o tamtym. Staram się pisać o tym, co jest najważniejsze, i co może się konkretnie przydać zwykłemu (chociaż wiem, że nie ma nikogo „zwykłego”) człowiekowi.Mam nadzieję, że jesteś usatysfakcjonowany odpowiedzią. W większości przypadków masz rację. I ja Ci ją chętnie przyznaję. Pozdrawiam serdecznie,PP
    ~Piotr Pflegel, 2009-02-23 12:42:33
  • avatar
    zgłoś
    Oczywiście. Masz racje.
    sven, 2009-02-22 23:56:52
  • avatar
    zgłoś
    Co do wiary to wyłącznie moje zdanie.Uważam jak uważam i mogę się mylić,ale chcę zaakcentować,że czasami są takie sytuację w życiu,że człowiek nie pomoże. A logiczne jest to,że będąc przyszłym pracownikiem służby zdrowia nie powiedziałbym czy Ty byś tak nie powiedział,ale swoje możesz wiedzieć prawda? Będziesz robił wszystko co w Twojej mocy by pomóc ludziom,ale pewnie nie raz się przekonasz(oby nie),że czasami w sytuacjach w których praktycznie powinieneś dać rade pomóc nie dasz rady,bo siła wyższa tak chciała.
    ~SoltyS, 2009-02-22 23:54:44
  • avatar
    zgłoś
    @Luki1. Aspiryną mu nie pomożesz. Ciagle nie dociera? Jak chcesz pomóc ojcu, powiedz mu teraz żeby zaczął łykać aspirynę profilaktycznie. Zmniejszy ryzyko zawału.2. Po co komuś coś udowadniać na siłę? Dla rzetelnej wiedzy. Gdyby kazdy wypowiadał się w kwestii w której sie zna, napewno nikt nie wciskałby nieprecyzyjnych, pokuszę się o słowo "szkodliwych" informacji i porad. Tyle tu mowy o doskonaleniu siebie. Wiec czemu nie doskonalić swojej wiedzy o zdrowiu. Te pobiezne informacje mają sie tak do samodoskonalenia wiedzy jak 5 pompek co 3 dzień i dieta oparta na chipsach do doskonalenia sylwetki.3. Chcę żeby autor tekstu, lub osoba odpowiedzialna za wrzucenie tu tłumaczenia tekstu z zagranicznego MH, powiedziała dlaczego zostały umieszczone takie porady a nie inne.@SołtysCzy jako niebawem pracownik służby zdrowia mam kiedys powiedzieć komus, że z racji na przekonania religijne nie mogę zrobić nic dla jego zdrowia, bo widać "BÓG" tak chciał? Chyba nie. Stąd róznica miedzy wiarą nowoczesną, inteligentną, kształconą - a wiarą zaściankową, ciemnogrodową, opartą na tym że ksiądz i Pismo mówią że nie wolno i już...Artykuł nie mówi o profilaktyce czy stanach przedawałowych. Mówi o konkretnym stanie. O zawale.A noszenie aspiryny w kieszeni i tak nic nie da. Chyba że na ból głowy czy przeziebienie...(pomijając kwestię profilaktyki - wiem że nudze, ale jednak PRIMUM NON NOCERE mam głeboko we krwi)
    sven, 2009-02-22 23:44:26
  • avatar
    zgłoś
    Ja jako osoba bardzo wierząca uważam,że w takich momentach jak zawał wszystko jest w rękach Boga. Owszem możemy sobie pomóc,ale ja uważam,że niektórych sytuacji się nie da zmienić i co jest pisane to się to spełni.Nawiązując teraz bezpośrednio do tematu uważam,że osoba która będzie miała w danym momencie zawał serca i będzie wiedziała,że to akurat zawał to prędzej zadzwoni po karetkę lub zacznie wołać pomocy niż sięgnie po aspirynę.Co do kaszlu to ok. tu się mogę zgodzić,że trzeźwo myśląca osoba,która nie spanikuje doszczętnie wiedząc że jej to może pomóc zacznie kaszleć,ale i tak wątpię w to. Ważna sprawą jeszcze jest to czy bóle nasilają się i prowadzą bezpośrednio do zawału za jakiś czas i dają oznaki,że trzeba być uważnym. Czy zawał następuje od razu i bez większego ostrzeżenia i prowadzi do śmierci bez pomocy z zewnątrz. Jeżeli dana osoba wie,że może mieć w najbliższym czasie zawał to raczej będzie nosić tą aspirynę w kieszeni i będzie pod tel. jeżeli lekarz ją poinformuje co powinna robić w momencie zagrożenia. Jeżeli zaś daną osobę zawał atakuje znienacka i jest to bardzo ciężki zawał to aspiryna nie pomoże.Tylko pomoc ludzi bądź specjalistów. Mam nadzieje,że rozumiecie to co napisałem,aczkolwiek troszkę jest to poplątane.
    ~SoltyS, 2009-02-22 23:28:49
  • avatar
    zgłoś
    'sven' napisał(-a):Łamie netykietę, ale temat przycichł.Sprawdzone - aspiryna nie ma wpływu na zawał w momencie kiedy juz umierają komórki mięsnia sercowego... Bo zawał a działanie przeciwzakrzepowe...Poza tym mając zawał fajnie biegac po domu i szukac aspiryny. W stresie i bólu można nie tylko wziąc omyłkowo cos innego niż aspiryna, ale i mozna wogóle nie ruszyc sie z miejsca. Chba ze od dziś zaczniecie nosić apiryne w kieszeni.Czy dalej jesteście w stanie bronić tego tematu? Czy uważacie że uswiadamia on wam chocby podstawy?Ciagle czekam na anonsowany we wpisie wyżej odzew ze strony autora arykułu bądź ze strony redakcji.Czy Admin może to jakoś przyspieszyć?Ciekawość mnie zżera...Nie, nie dam rady wziac aspiryny podczas zawalu. Ale jak spotka to mojego ojca to przynajmniej nie bede stal z wybaluszonymi oczyma tylko postaram mu sie pomoc. To milo z Twojej strony, ze starasz sie, aby czytelnicy mieli dostep do rzetelnej wiedzy. Doprawdy tak mysle. Wiekszosc z nas moglaby sie przyczepic do artykulu z dzieniny,w ktorej jestesmy mocni i orientujemy sie. Tylko po co komus na sile cos udowadniac? Ty,Sven, poza tym, ze chcesz nas uswiadomic, ze aspiryna nic nie da probujesz wymusic jakies przeprosiny czy przyznanie racji. Koniec koncow, osiagniesz efekt odwrotny. Luki
    *Luki*, 2009-02-22 22:54:57
  • avatar
    zgłoś
    Łamie netykietę, ale temat przycichł.Sprawdzone - aspiryna nie ma wpływu na zawał w momencie kiedy juz umierają komórki mięsnia sercowego... Bo zawał a działanie przeciwzakrzepowe...Poza tym mając zawał fajnie biegac po domu i szukac aspiryny. W stresie i bólu można nie tylko wziąc omyłkowo cos innego niż aspiryna, ale i mozna wogóle nie ruszyc sie z miejsca. Chba ze od dziś zaczniecie nosić apiryne w kieszeni.Czy dalej jesteście w stanie bronić tego tematu? Czy uważacie że uswiadamia on wam chocby podstawy?Ciagle czekam na anonsowany we wpisie wyżej odzew ze strony autora arykułu bądź ze strony redakcji.Czy Admin może to jakoś przyspieszyć?Ciekawość mnie zżera...
    sven, 2009-02-22 22:14:09
  • avatar
    zgłoś
    Ok więc wyjaśnię po kolei co mi nie pasuje.1. Ból.Ból w zawale jest charakterystyczny. Nie chodzi tu już nawet o nagły atak. Nie chodzi nawet o promieniowanie (choć to też daje do myślenia). Chodzi o rodzaj bólu! [u]Ból w zawale to szarpanie, duszenie, ucisk, rwanie, ale nigdy KŁUCIE[/u]. To jest bardzo bardzo bardzo bardzo ważne. Dziwne że nie powiedziano o tym. To jest wyznacznik pierwszy z możliwych.2. "Maska brzuszna"Bólowi temu może towarzyszyć tzw. "maska brzuszna" czyli biegunki, wymioty, bóle brzucha. Czasem może to być też jedyny objaw, bez odczucia bólu lub z jego stłumieniem, jednak nie jest juz wtedy tak swoisty.3. [u]Faceci z cukrzycą mogą nie odczuwac bólu[/u] zawałowego ze względu na neuropatię cukrzycową, czyli zaburzenia układu nerwowego. To też ważne.4. Podawanie sobie aspiryny przy zawale. Zawsze mi sie wydawało że aspiryna działa prewencyjnie. Zapobiega zatorom, zakrzepom. Że [u]podawana jest jako profilaktyka[/u]. Ale jeśli zachodzi już martwica mięśnia sercowego - czyli tzw. zawał, to aspiryna chyba niewiele pomoże, skoro właśnie duża grupa włókien mięśniowych uległa śmierci. Aspiryna im nie pomoże.5. Dla tych, co mają obsesję na punkcie badań krwi - troponiny sercowe to najbardziej swoiste znaki, że przeszło się jawny lub ukryty zawał. Ich obecność we krwi świadczy wyłącznie o tym, w związku z czym są najbardziej precyzyjnymi markerami. Wystarczyłoby jedno zdanie o tym badaniu. W ramach szeroko pojętej "świadomości".***Miło by było jakby ktoś z redakcji MH odniósł się do tych wątpliwości i albo skorygował moje, albo swoje zdanie. I wykazał gdzie się mylę a gdzie mam rację i podał dowody dlaczego tak a nie inaczej. W innym razie można oskarżyć gazetę o działanie na szkodę czytelnika...Czytacz, czy teraz widzisz (podkreślenia) czego zabrakło, a co jest właśnie ważne i wcale nie tak skomplikowane. Więc teraz zastanówmy się czy napewno dzięki temu artykułowi zapamiętujesz to co najważniejsze.EDIT:PS. Rodzaj bólu pozwala szybo odróżnić - cytuję " A moze tylko nagly nerwobol promieniujacy od lewego lokcia" - od zawału. Z resztą nerwobóle są raczej miejscowe.EDIT2:Czytacz wiesz co by było jakby tak kazdy wszczynał fałszywy alarm? Karetka nie mogłaby przyjechać do Ciebie, bo byłaby u innego "przezornego".
    sven, 2009-02-20 19:24:47
  • avatar
    zgłoś
    'sven' napisał(-a):Czytacz, piszesz tak, jakbym nigdy w życiu nie starał sie rozszerzyć informacji podanych w MH!Bo czuje wrzut w moją stronę.No w tym temacie na pewno mogles napisac wiecej i konkretniej.Poza tym nie chciałem zeby mi cytować strony internetowe, tylko powiedzieć co na temat bólu mówi ten artykuł.Moim zdaniem mowi tyle, ile przecietny facet, ktory nie ma wyksztalcenia medycznego, powinien wiedziec i jest w stanie zrozumiec i zapamietac. Mi ta wiedza wystarczy - jesli nie daj Boze zauwaze u siebie takie symptomy (trudno ich nie zauwazyc), nie bede rozkladal sytuacji na czynniki pierwsze ("A moze to jakis stan zapalny dolnego plata lewego pluca? A moze tylko nagly nerwobol promieniujacy od lewego lokcia? A moze cos tam, a moze cos tam..."), tylko zlapie za sluchawke i wykrece 999. Wole wszczac falszywy alarm, niz umrzec. Zreszta jak boli, to nawet jak nie jest to zawal, to warto z lekarzem sie spotkac, nie?MH to nie jest pismo specjalistyczne, ale popularyzatorskie - jakby mi ktos w nim walnal , to po pierwsze bym go nie przeczytal, po drugie polowy nie zrozumial za pierwszym czytaniem, a po trzecie zapamietal 1/10.Bez napinki... Peace.
    Czytacz, 2009-02-20 18:52:16
  • avatar
    zgłoś
    Czytacz, piszesz tak, jakbym nigdy w życiu nie starał sie rozszerzyć informacji podanych w MH!Bo czuje wrzut w moją stronę.***Poza tym nie chciałem zeby mi cytować strony internetowe, tylko powiedzieć co na temat bólu mówi ten artykuł.
    sven, 2009-02-20 18:40:07
  • avatar
    zgłoś
    Szczerze mowiac, wkurza mnie czytanie postow typu "Co za bzdury! Wiem, jak jest naprawde, ale nie powiem". Chyba po to jest forum, zeby dyskutowac, podawac nowe fakty, zbijac czyjes (nawet redaktorskie) argumenty wlasnymi, prawda?Akurat do tego tekstu nie ma wiele do dodania, moze oprocz informacji, ze bol zawalowy charakteryzuje to, ze najczesciej trwa nie krocej niz 20 minut, a czesto kilka lub nawet kilkanascie godzin. Pozostale objawy sa dobrze opisane. I rady tez sa w porzadku. Znam osobiscie faceta, ktory wlasnie intensywnie kaszlac, co pomaga w sciskaniu i rozkurczaniu miesnia sercowego, a co za tym idzie tloczeniu krwi, uchronil sie przed smiercia. Dodam, ze ten gosc to Amerykanin, ktorego tej metody nauczono w szkole sredniej.Zacytuje z portalu resmedica.pl:Typowe objawy zawału serca to ból w klatce piersiowej, najczęściej zamostkowy, duszność, poty, uczucie lęku, nudności. Ból może promieniować do żuchwy, pleców, barków, nadbrzusza. Ważnym kryterium, sugerującym zawałowe pochodzenie bólu, jest czas jego trwania - ból zawałowy trwa przeważnie nie krócej niż 20 minut, często kilka, kilkanaście godzin.A generalnie pierwsza rada jest zajebiscie wazna i NAJLEPSZA - wiekszosc facetow, wlacznie ze mna, zgrywa twardzieli, jak cos sie dzieje i zwleka z kontaktem z lekarzem. A w przypadku zawalu lub chocby tylko podejrzenia, TRZEBA dzwonic na pogotowie. Sam sobie nie uratujesz zycia przy zawale, nie ma szans.
    Czytacz, 2009-02-20 18:23:40
  • avatar
    zgłoś
    'Pafii' napisał(-a):Oj tam, zaraz się czepiasz. Atak to atak. Już widzę tego kaszlącego co parę minut przerażonego sytuacją człowieka. Chcesz, to walnij kilka danych, ale co to zmieni?Oczywiście moge walnąc kilka danych, ale czy nie lepiej zeby robili to redaktorzy...?'*Luki*' napisał(-a):Wazne by nas uswiadomic o zagrozeniu.Żeby uświadomić - wystarczy napisać - UWAGA, MOŻESZ MIEĆ ZAWAŁ. Tam nic uświadamiającego nie ma...***Pytanie - jak po przeczytaniu artykułu jesteś w stanie opisac ból towarzyszący stanowi zawału mięśnia sercowego?Prosze o odpowiedź.
    sven, 2009-02-20 17:27:30
  • avatar
    zgłoś
    Wazne by nas uswiadomic o zagrozeniu. Ja jednak najczesciej nie czytam tego typu artykulow, gdyz mam dopiero 20 lat, jestem aktywny i dobrze sie odzywiam. Jak to jest wrod innych mlodych czytelnikow?Luki
    *Luki*, 2009-02-20 17:23:22
  • avatar
    zgłoś
    Oj tam, zaraz się czepiasz. Atak to atak. Już widzę tego kaszlącego co parę minut przerażonego sytuacją człowieka. Chcesz, to walnij kilka danych, ale co to zmieni?
    Pafii, 2009-02-20 17:14:23
  • avatar
    zgłoś
    Kiepski ten artykuł.Nie tylko nie napisali dokładnie objawów zawału (bo choćby ból w klatce, choćby promieniujący - może mieć różną etiologię, a ból przy zawale jest na tyle specyficzny i jednoznaczny, ze wypadało to zaznaczyć.) ale też nie do końca realne są te porady.Nie zadawala mnie on ani trochę.Przykład lakonicznego arykułu który więcej zaszkodzi czytającemu niż pomoże.
    sven, 2009-02-20 17:09:17
  • avatar
    zgłoś
    Przy różnych dolegliwościach, ból głowy, gardła, oczu po długiej sesji nad kompem stosuje mudry (buddyjskie, energetyczne ułożenie palców rąk). W zestawie tym jest również mudra ratująca życie. Działanie można porównać do zażycia dawki nitrogliceryny w wypadku ataku serca. Wygląda ona tak że palec wskazujący zginamy dotykając nasady kciuka, palec środkowy, serdeczny i kciuk stykamy opuszkami. Mały palec zostaje wolny. W chwili zagrożenia możemy pomóc sobie i i innej osobie. Myślę, że warto to wiedzieć i zapoznać się ze stosowaniem tych technik. Pzdr.
    Pafii, 2009-02-20 13:09:40
  • avatar
    zgłoś
    Każdego roku dla tysięcy mężczyzn pierwszym objawem choroby serca jest nagła śmierć w wyniku zawału. Ale jeśli dopadnie Cię zawał, nie oznacza to automatycznie, że już za późno na pisanie testamentu. Przeczytaj, co musisz zrobić, by przeżyć atak serca.
    Mens Health, 2009-02-20 11:43:52
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij