Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.8

Przeklinanie i jego korzyści

Jak się okazuje "K***a mać!" może poprawić Twoje wyniki sportowe, pod warunkiem że dawkujesz to sobie w rozsądnych ilościach. Sprawdź. Oczywiście w granicach rozsądku.

Beata Dżugaj 2016-02-02
przeklinanie fot. Shutterstock

Tester: Beata Dżugaj
Psycholog, Redaktor MH i WH

"To, że ktoś redaguje dział Seks i Związki, nie oznacza, że nie może wpadać z towarzyską wizytą do innych działów. Zwłaszcza że tu akurat nastąpiło połączenie psychologii i fitnessu. Coś dla mnie, bo chociaż ćwiczę, to jednak cały czas kombinuję, jak się zmotywować do systematyczności." 

Czy przeklinanie nie jest fantastyczne? Sama czynność przeklinania, wypowiadania słów, które mają w sobie groźny potencjał, to z jednej strony potrzeba wzmocnienia wypowiedzi, a z drugiej – wyzwalająca przyjemność.

Przekleństwo ma również psychologiczne korzyści – dodaje odwagi i energii do działania. Taki doping. Łatwy w użyciu, dostępny dla każdego bez konserwantów i glutenu – jak tu nie kochać przekleństwa. Przeklinanie jest stare jak ludzkość i powszechne we wszystkich kulturach. Wszędzie polegało na używaniu słów, które opisują czynności albo rzeczy objęte tabu (głównie seks, wydalanie) lub są w dosłownym znaczeniu rzuceniem klątwy na kogoś.

Np. swojskie i w zasadzie niewinne "cholera" to pozostałość groźnego przekleństwa "Niech cię zabierze cholera" – czyli giń, gościu, w straszliwych męczarniach. Przekleństwa zawsze były słowami, których nie wolno było wypowiadać głośno i dlatego ich używanie wyzwalało ogromne emocje. Przekraczanie granic dawało poczucie mocy, wiązało się z agresją, adrenaliną.

mięśnie, facet fot. Shutterstock

W dzisiejszych czasach mamy coraz mniej tabu, ale w dalszym ciągu czujemy, że pewnych słów raczej nie mówi się głośno, w każdym razie jeżeli chcemy zrobić dobre wrażenie na innych. Przekleństwa służą raczej odreagowaniu czy wyrażeniu emocji. Jak się okazuje, dobre, siarczyste przekleństwo ma też inne działanie – otóż potrafi złagodzić... ból.

Właściwie każdy, kto się kiedyś walnął młotkiem w palec, powinien to wiedzieć intuicyjnie. Ale zostało to naukowo potwierdzone. Gdy ochotnikom, którzy brali udział w eksperymencie, pozwolono "rzucać mięsem", wytrzymywali ból dłużej niż wtedy, gdy mieli się zachowywać kulturalnie. Doktor Richard Stephens z Keele University, autor badań, wyjaśnia, że wulgaryzmy były sposobem podnoszenia poziomu agresji i zmniejszania bólu w sytuacji niebezpiecznej (walka/ ucieczka).

Skoro tak, to równie dobrze powinno to działać na ból mięśni. Postanowiłam wykorzystać przeciwbólowe właściwości przekleństwa w sposob praktyczny – w siłowni. Uprzedziłam sąsiadki, że robię eksperyment, i weszłam na bieżnię. Na tzw. pełnej k***ie pobiłam swój życiowy rekord. Można to tłumaczyć autosugestią, ale ja uważam, że to naprawdę złagodziło ból mięśni .

Niestety, dr Stephens ostrzega, że przekleństwo nadużywane traci swoją magiczną moc, dlatego lepiej zostawić je sobie na ostatnią prostą. I poprosić sąsiadów z bieżni obok, żeby włożyli słuchawki.

MH 11/2015

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Jak się okazuje "K***a mać!" może poprawić Twoje wyniki sportowe, pod warunkiem że dawkujesz to sobie w rozsądnych ilościach. Sprawdź. Oczywiście w granicach rozsądku.<br /><br /><a href="/zdrowie/Przeklinanie-i-jego-korzysci,7643,1"></a>
    Mens Health, 2016-02-02 11:09:28
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij