Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

1


OCEŃ
4.7

Operacje plastyczne: jak poprawić matkę naturę?

Coraz częściej również faceci decydują się na operacje, żeby po prostu lepiej wyglądać. Zobacz, na ile skuteczne są takie zabiegi, jakie wiąże się z nimi ryzyko i sam oceń, czy droga na skróty naprawdę jest dla Ciebie. 

2015-05-18
Operacja plastyczna fot. Dean Drobot 2015/shutterstock

Ile jest dla Ciebie wart Twój wygląd?

Jeśli wierzyć badaniom socjologów, a nie mamy podstaw, by im nie wierzyć, może być wart całkiem sporo. W złotówkach, euro czy dolarach. Badania opublikowane w „Journal of Economic Psychology” wykazały, że ludzie postrzegani przez innych jako ładni zarabiają średnio o 12% więcej niż przeciętnie.

W pewnym uproszczeniu, przyjmując, że średnie wynagrodzenie w Polsce w 2009 roku wynosiło ok. 3000 zł, do zdobycia jest około 4300 złotych. Mniej więcej tyle, ile kosztuje zabieg. Jeśli chcesz poprawić wygląd, nie masz co liczyć na państwową służbę zdrowia i NFZ.

Na razie zabiegi estetycznej chirurgii plastycznej refundowane są jedynie w Kalifornii. W Polsce na stół chirurga plastyka możesz trafić w ramach NFZ, tylko gdy jest to zabieg z powodów medycznych, czyli np. wtedy, gdy jesteś oszpecony oparzeniem lub po wypadku.

Jeżeli chcesz sobie poprawić coś, co z punktu widzenia medycyny nadaje się do oglądania – musisz zapłacić. Według pionierskich badań przeprowadzonych przez portal chirurgia plastyczna.tv, w Polsce mężczyźni wciąż stanowią mniejszość w klinikach estetycznej chirurgii plastycznej. Ponad 80% pacjentów to kobiety.

Przewaga płci pięknej w gabinetach chirurgów plastyków to światowy standard, chociaż udział dumnych posiadaczy penisów stale rośnie. W Wielkiej Brytanii w tempie 12% rocznie. W Polsce takich szczegółowych statystyk nikt nie prowadzi, ale zajmujący się tym na co dzień lekarze potwierdzają, że i u nas poprawianie skalpelem męskiej urody robi się coraz popularniejsze.

W wielu zawodach wizerunek jest bardzo ważny i mężczyzn nie stać na jego pogorszenie. Musi być natomiast stać na lekarza. Dlatego, chociaż zainteresowanie możliwościami chirurgii plastycznej jest wielkie również wśród młodych mężczyzn, większość pacjentów to faceci po trzydziestce. Dopiero wtedy bowiem zazwyczaj jest ich stać na wizytę w klinice. Co poprawiamy sobie najczęściej?

Lista przebojów

Trzy najczęściej wykonywane zabiegi u mężczyzn to korekcja nosa, powiek i uszu. Ale nie tylko. „W mojej klinice nie ma wielkich różnic. Mężczyźni są zainteresowani mniej więcej tymi samymi zabiegami, co kobiety – mówi dr Marek Batijewski z kliniki Kriocentrum – Medycyna Estetyczna i Chirurgia Ogólna w Otwocku.

– Oczywiście nie licząc operacji powiększania lub zmniejszania piersi” – dodaje. Chociaż to też nie jest do końca prawda, ponieważ chirurdzy plastyczni zajmują się także zmniejszaniem piersi u mężczyzn cierpiących na ginekomastię. Dużym zainteresowaniem cieszy się też odsysanie tłuszczu, czyli tzw. liposukcja.

„Mężczyźni najczęściej chcą się pozbyć nadmiaru tkanki tłuszczowej z okolic brzucha i talii” – mówi dr Batijewski. Nie można jednak traktować liposukcji jako alternatywnej formy odchudzania. W ten sposób można usunąć lub zmienić rozmieszczenie niewielkiego nadmiaru tkanki.

„Zdarza się, że podczas liposukcji nie tylko odsysa się nadmiar tłuszczu, który następnie można wykorzystać w miejscach, gdzie jest potrzebny – mówi dr Wojciech Wa-cławowicz z EuroMediCare Szpitala Specjalistycznego z Przychodnią we Wrocławiu. – W ten sposób można np. tak wymodelować sylwetkę, że na brzuchu pojawia się zarys tarki, z tym że zbudowany nie z mięśni, a z tłuszczu”.

Sztuczne dodatki

W razie potrzeby można nawet wszczepić silikonowe mięśnie. „W Polsce częściej silikonowe uzupełnienia mięśni wykonuje się ze wskazań medycznych, np. po wypadkach, operacjach lub aby zniwelować asymetrię wynikającą z wad rozwojowych” – mówi dr Wacławowicz. Ale zdarza się też, że mężczyźni decydują się na wszczepienie implantu tylko ze względów estetycznych – najczęściej są to mięśnie podudzia, klatki piersiowej i pośladków.

Grzechy młodości

Chirurgia plastyczna nie tylko poprawia błędy natury: często chirurdzy muszą naprawiać młodzieńcze błędy samych pacjentów. Kiedy masz naście lub dwadzieścia parę lat, możesz wpaść na pomysł, żeby sobie wytatuować smoka na szyi albo ramieniu. Problem pojawia się później, kiedy z takim tatuażem nie możesz znaleźć pracy nigdzie poza kanalizacją miejską. Wtedy pozostaje usunięcie śladu po młodzieńczych fascynacjach. Metody usuwania są dwie.

Można „wypalić” tatuaż laserem. Na nieopalonej skórze wygląda to całkiem przyzwoicie, natomiast po opaleniu skóry wyłania się jakby negatyw. Drugą metodą jest usunięcie chirurgiczne. Wycina się wówczas kawałek skóry z rysunkiem. Pół biedy, jeśli są to okolice brzucha czy pośladki: tam skóry jest dużo, więc można ją naciągnąć. Większy kłopot jest np. z karkiem albo łydką.

Tutaj trzeba już ratować się przeszczepami lub usuwać tatuaż etapami, często więc zostają widoczne blizny. Ale, o dziwo, „wielu pacjentów woli mieć blizny niż tatuaż – mówi dr Wacławowicz. – To dlatego, że w niektórych zawodach tatuaż dyskwalifikuje, a blizna już nie”. Usunięcie tatuażu nie jest taką prostą sprawą, więc jeśli masz np. zamiar utrwalić na skórze inicjał obecnej dziewczyny, dobrze się zastanów.

1. Pogrubianie penisa: chudszy portfel, grubszy on.

Na czym to polega: Lekarz wstrzykuje pod skórę na członku pochodne kwasu hialuronowego – tego samego, którego używa się np. do powiększania piersi lub wypełniania zmarszczek. Pod wpływem kwasu obwód penisa może się powiększyć od 40 do 60%.

Cena: Około 3000-6000 zł.

Czas zabiegu: Około godziny.

Przeciw: Nie wielkość, lecz fikuśność – jak mawia przysłowie. Efekt utrzymuje się od roku do dwóch lat, z czego mniej więcej przez miesiąc musisz się powstrzymać od współżycia. I to ten pierwszy miesiąc, kiedy najbardziej chciałbyś się pochwalić i sprawdzić możliwości nowego sprzętu. To tak, jakbyś kupił so- bie nowe auto i mógł je wypróbować dopiero po wakacjach.

Za: Wiele badań wskazuje, że dla kobiet bardziej niż długość liczy się właśnie grubość.

Powikłania: Zabieg jest bezpieczny, gdyż kwas hialuronowy jest biodegradowalny. Nawet więc jeśli coś się rozłoży nierównomiernie i nie będziesz w pełni zadowolony, wszystko wróci do normy po kilkunastu miesiącach.

Kiedy warto: Kiedy wielkość, a Twoim zdaniem „niewielkość” członka sprawia, że unikasz kontaktów z kobietami, bo paraliżuje Cię strach przed wyśmianiem.

Kiedy nie warto: Gdy Twój penis jest zupełnie w porządku. „Jeżeli przychodzi do nas pacjent, któremu tylko wydaje się, że coś jest z nim nie w porządku, odmawiamy zabiegu – mówi dr Batijewski, w którego klinice wykonuje się kilka takich zabiegów miesięcznie. – Niestety, problem często tkwi w fałszywych wyobrażeniach pacjenta o »właściwych « rozmiarach, a nie w rzeczywistych wymiarach jego prącia” – dodaje dr Batijewski.

2. Facelifting: zmarszczki przeprowadzają się za uszy

Na czym to polega: Skóra Twojej twarzy zostaje naciągnięta w tył za uszy, a jej nadmiar odcięty. Blizny zostają ukryte na linii włosów.

Cena: Około 4000-11 000 zł.

Czas zabiegu: Sam zabieg trwa kilka godzin. Szwy usuwane są po około dwóch tygodniach. Blizny goją się całkowicie po paru miesiącach.

Przeciw: „Operacja faceliftingu znakomicie sprawdza się u kobiet, u facetów już niestety mniej, gdyż często owłosiona skóra twarzy ląduje za uszami i tam musisz się golić, natomiast przesuwa się linia zarostu na policzkach” – przestrzega prof. Jim Frame z Międzynarodowego Towarzystwa Estetycznej Chirurgii Plastycznej.

Za: Mężczyznom z wyraźnymi zmarszczkami grawitacyjnymi, czyli takimi, które wynikają ze zwiotczenia skóry (np. pionowe zmarszczki koło uszu, tzw. chomiki z boku brody), facelifting potrafi wizualnie odjąć co najmniej kilkanaście lat.

Powikłania: Jeśli coś pójdzie nie tak, może się zdarzyć, że będziesz miał opuchliznę, że blizny będą widoczne, a czasami zdarza się, że wokół blizn przestają rosnąć włosy.

Kiedy warto: Gdy inne, mniej inwazyjne metody, typu botoks czy kwas hialuronowy, nie przyniosły spodziewanych efektów. No i na pewno nie przed pięćdziesiątką.

Kiedy nie warto: Jeżeli Twój ojciec, dziad i bracia matki łysieją – zastanów się siedem razy. Cofająca się linia włosów może odsłonić blizny i wtedy efekt może zrobić się komiczny.

3. Botoks: jad kiełbasiany odmładza twarz

Na czym to polega: Lekarz cieniutką igłą wstrzykuje pod skórę niewielkie ilości botoksu, czyli toksyny botulinowej, która – mówiąc w pewnym uproszczeniu – poraża mięśnie mimiczne, czyli te, które odpowiadają za tworzenie się zmarszczek mimicznych.

Cena: Około 1000-2000 zł.

Czas zabiegu: Właściwie już po godzinie możesz wrócić za biurko i – przynajmniej przez kamerkę internetową – będziesz wyglądał na młodszego niż rano. Ślady po ukłuciach zazwyczaj znikają całkowicie już po kilkunastu godzinach.

Przeciw: Jak by nie kombinować, ostrzyknięcie botoksem zawsze zmniejsza ekspresję Twojej twarzy. Trudniej Ci będzie okazać zdziwienie, gdy sprzedawca sprowadzonego kabrioletu poda Ci cenę, trudniej też będzie pokazać dzieciom, jak bardzo się cieszysz z laurki na Dzień Ojca. Nie masz dzieci? To znaczy, że najprawdopodobniej ten zabieg nie jest jeszcze dla Ciebie.

Za: Jeżeli „pracujesz twarzą”, np. jesteś doradcą inwestycyjnym albo pijarowcem, i nie możesz sobie pozwolić na wygląd zmęczonego i steranego życiem, botoks sprawi, że Twoja twarz będzie wyglądała na młodszą i właśnie mniej zmęczoną.

Powikłania: „Może się zdarzyć tak, zwłaszcza gdy lekarz poda trochę za dużo botoksu, że brwi albo powieki opadną Ci i Twoja twarz nabierze smutnego wyglądu” – przestrzega dr Wojciech Wacławowicz. Na szczęście nie jest to skutek nieodwracalny. Botoks działa przez kilka miesięcy, a więc zarówno miłe, jak i niemiłe konsekwencje zabiegu po roku będą już niezauważalne.

Kiedy warto: Gdy masz bardzo wyraźne zmarszczki mimiczne na czole i tzw. kurze łapki koło oczu. Botoks jest w gruncie rzeczy bezpiecznym zabiegiem.

Kiedy nie warto: Bardzo rzadko zdarza się nadwrażliwość na składniki preparatu. Lekarz może również uznać, że skóra i tkanki pod nią – w miejscach, które chcesz sobie wygładzić – są za bardzo osłabione i efekt będzie mizerny. 

4. Liposukcja: nadmiar tłuszczu na śmietnik

Na czym to polega: Tradycyjna liposukcja polega na poluzowaniu i odessaniu za pomocą cienkiej rurki nadmiaru tkanki tłuszczowej.

Cena: Około 4000-10 000 zł.

Czas zabiegu: Zwykle około godziny. Kilka dni po zabiegu możesz już wrócić do pracy, ale musisz się liczyć z tym, że przez kolejne kilka tygodni ciało będzie opuchnięte i obolałe.

Przeciw: Liposukcja, nawet w tym nowocześniejszym wydaniu (np. laserowa, ultradźwiękowa czy wibracyjna) to zabieg mocno inwazyjny. Ryzyko komplikacji jest relatywnie duże, a efekt często niezadowalający pacjenta.

Za: Czasami, nawet mimo intensywnych ćwiczeń i prawidłowego odżywiania, trudno jest się pozbyć oponki. W takim wypadku liposukcja jest ostatnią deską ratunku. Powikłania: Jeśli kaniula uszkodzi większe naczynie krwionośne, może dojść do krwotoku. Zdarzają się przebarwienia skóry, a czasami dochodzi też do martwicy tkanek.

Kiedy warto: Jak wyżej. Gdy w żaden inny sposób nie możesz pozbyć się tłuszczyku, a bardzo Ci na tym zależy.

Kiedy nie warto: Gdy Twoja waga jest nieustabilizowana i jeszcze chudniesz lub tyjesz. 

5. Przeszczep włosów: bezzwrotna pożyczka

Na czym to polega: Chirurg wycina pasek z tyłu Twojej głowy, tam gdzie włosy są najgęstsze. Następnie dzieli ten pasek na malutkie kawałeczki, tak by w każdym była jedna, góra kilka cebulek włosowych, i takie „sadzonki” umieszcza w dziurkach wydzierganych tam, gdzie włosy Ci się przerzedziły.

Cena: Około 1500-12 000 zł.

Czas zabiegu: Sama operacja zajmuje kilka godzin, ale po niej przez kilka tygodni niewskazany jest żaden intensywny wysiłek. Nie wolno się pochylać, dźwigać, intensywnie wydmuchiwać nosa oraz – niestety – uprawiać seksu.

Przeciw: Raczej nie ukryjesz przed znajomymi zmiany. O ile z botoksu czy kwasu hialuronowego można się wytłumaczyć wzruszeniem ramion i banalnym „Tylko ci się wydaje”, o tyle nagłego zgęstnienia czupryny nie sposób już wyjaśnić tak prosto. Jeśli więc niespecjalnie lubisz, gdy ludzie szepczą o Tobie za Twoimi plecami, lepiej się na to nie decyduj.

Za: Łysina bardzo postarza. Faceci, którzy zdecydowali się na przeszczep włosów, bardzo często są zadowoleni z efektów, zwłaszcza gdy przeszczepowi towarzyszyła również zmiana miejsca pracy czy zamieszkania. Wtedy unika się krępującej sytuacji wyjaśniania, skąd się wzięły włosy na Twoich zakolach. Powikłania: Może się zdarzyć, że część włosów się nie przyjmie, zwłaszcza gdy wda się infekcja. Dlatego lepiej jest się przez jakiś czas nie upijać, nie wystawiać na bezpośrednie działanie słońca i – rzecz jasna – nie rwać włosów z głowy.

Kiedy warto: Gdy źle się czujesz z łysiną. Dotyczy to szczególnie facetów wykonujących zawody, w których wygląd ma pierwszorzędne znaczenie, czyli np. aktor czy prezenter telewizyjny.

Kiedy nie warto: Raczej nie opłaca się robić tego zabiegu u bardzo młodych mężczyzn ze skłonnością do łysienia, a tak się składa, że stanowią oni trzon grupy zainteresowanych. Niestety, prawdopodobnie po przeszczepie będą oni dalej łysieć i osamotnione włosy pochodzące z tyłu głowy (one już nie wypadają, bo są odporne na działanie dihydrotestosteronu) będą na ich głowach wyglądały niezbyt pięknie.

6. Korekcja uszu: pożegnanie z ksywką „Plastuś”

Na czym to polega: Jest kilka zabiegów poprawiających wygląd uszu. Można zmienić ich kształt, zmniejszyć je, wyrównać, jednak najczęściej pacjentom zależy na tym, żeby w końcu przestały być odstające.

Cena: Około 2500-4000 zł.

Czas zabiegu: Na stole spędzasz godzinkę, dwie. Do pracy wrócisz mniej więcej po tygodniu. Przez ten czas będziesz musiał nosić gruby czepiec z bandaży na głowie, a przez następne kilka tygodni opaskę na noc.

Przeciw: Właściwie nie ma przeciwwskazań. Jeśli nie chcesz mieć odstających uszu, nie musisz ich mieć. Operacje wykonuje się nawet u dzieci powyżej 9. roku życia.

Za: „Efekt jest spektakularny” – mówi doktor Wacławowicz. Odstające uszy często są powodem naprawdę silnego kompleksu, a naprawienie tego defektu jest stosunkowo proste, niezbyt drogie i trwałe.

Powikłania: Jak w przypadku każdej operacji, także i tutaj może dojść do infekcji czy przerostów blizn, jednak takie powikłania występują bardzo rzadko, mniej więcej u jednej osoby na sto. W 5-7% przypadków ucho wraca do poprzedniej pozycji. Na szczęście zabieg można powtórzyć i skorygować to, co nie wyszło. Dr Wacławowicz przestrzega też, że pierwsza doba po zabiegu jest nieprzyjemna: ucho jest mocno unerwione i taka mocna ingerencja w jego strukturę po prostu boli. Na szczęście zazwyczaj nie dłużej niż jeden dzień.

Kiedy warto: Gdy patrząc w lustro, widzisz głównie swoje uszy. To oznacza, że czujesz się z nimi źle. Często do chirurga zgłaszają się faceci, którzy zaczynają łysieć i chcą zacząć ścinać się króciutko, jednak wtedy uszy stają się bardzo widoczne. To rozsądna strategia. Lekarze zalecają też korekcję małżowin ludziom, którzy muszą nosić aparaty słuchowe, a ze względu na kształt uszu aparaty wypadają.

Kiedy nie warto: Lekarz może Ci odradzić zabieg, jeżeli uzna, że nie jest w stanie spełnić Twoich oczekiwań. Może się tak zdarzyć, gdy pacjent ma uszy całkowicie w normie (o ile jest coś takiego jak norma), ale domaga się ich „przyklepania”. Rozsądny chirurg w takim przypadku odmówi wykonania zabiegu, mając świadomość, że pacjent i tak będzie niezadowolony z efektów.

7. Rhinoplastyka: w końcu prosty nos

Na czym to polega: Operacje plastyczne nosa można wykonywać na kilka sposobów, najczęściej jednak lekarz najpierw natnie i odsunie do góry skórę z nosa, by następnie za pomocą dłuta wyrzeźbić chrząstkę, a czasami również kości.

Cena: Około 3000-8000 zł.

Czas zabiegu: Zazwyczaj musisz spędzić noc w szpitalu. Przez 2 tygodnie po zabiegu trzeba nosić opatrunek gipsowy, a przez kilka kolejnych tygodni zakładać go na noc.

Przeciw: „Operacje plastyczne uszu zmieniają tylko ich wygląd – mówi dr Wacławowicz. – W przypadku nosa sprawa jest nieco bardziej skomplikowana, bo zmiana jego wyglądu może mieć wpływ również na jego funkcje. Nos jest odpowiedzialny za oddychanie, węch, a nawet za barwę głosu”. Jeśli więc jesteś śpiewakiem operowym albo kiperem – dobrze się zastanów, czy warto ryzykować.

Za: Krzywy, ogromny albo garbaty nos bardzo rzuca się w oczy i decyduje o wyglądzie twarzy. Dobrze przeprowadzona operacja sprawi, że nos stanie się „niewidzialny”. I o to właśnie chodzi.

Powikłania: Niezbyt często, ale jednak zdarza się, że pacjent po operacji plastycznej nosa ma kłopoty z oddychaniem, traci węch lub czucie w nosie.

Kiedy warto: Gdy przeszkadza Ci to, że nowo poznani ludzie unikają patrzenia na Twój nos. Skrzywiona przegroda nosowa też jest wskazaniem. Wtedy możesz połączyć przyjemne z pożytecznym.

Kiedy nie warto: Gdy nos jest np. duży, ale proporcjonalny w stosunku do innych elementów twarzy. „Trzeba pamiętać o tym, że męska, duża twarz z małym noskiem po zabiegu będzie wyglądała źle. Trzeba bardzo uważać na proporcje” – przestrzega dr Wacławowicz. 

MH 07/2010

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Coraz częściej również faceci decydują się na operacje, żeby po prostu lepiej wyglądać. Zobacz, na ile skuteczne są takie zabiegi, jakie wiąże się z nimi ryzyko i sam oceń, czy droga na skróty naprawdę jest dla Ciebie.<br /><br /><a href="/zdrowie/Operacje-plastyczne-jak-poprawic-matke-nature,6643,1"></a>
    Mens Health, 2015-05-19 15:37:26
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij