Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.9

Marihuana: co w trawie piszczy?

Chociaż w USA, gdzie światowa nagonka na marihuanę się zaczęła, władze odchodzą już od polityki zakazów, w Polsce wciąż za posiadanie zioła można iść do więzienia. Jednocześnie coraz głośniej mówi się, że trawa leczy, nawet raka. Ile w tym prawdy?

Piotr Pflegel 2015-10-01
marihuana, zioło fot. Getty Images

Wolałbyś spotkać na ciemnej ulicy trzech nabuzowanych gości trzymających w dłoniach butelki wódki, czy trzech roześmianych podających sobie z ręki do ręki fifkę z rozżarzoną końcówką? Polskie prawo za przestępców uważa tych ostatnich. To prawo jest tak jawnie niesprawiedliwe, że nic dziwnego, iż jest powszechnie łamane.

Nie ma sensu powtarzać doskonale wszystkim znanych argumentów przemawiających za tym, że bezwględny zakaz posiadania marihuany jest nieuzasadniony. Przynajmniej tak długo, dopóki handel alkoholem jest legalny, ściganie za posiadanie jointa jest skrajną hipokryzją i źle świadczy o naszych prawodawcach. A właściwie źle świadczy o nas, bo to myśmy im prawo do stanowienia takiego prawa dali.

Jednak nie o ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii będzie mowa. To temat dla tygodników opinii. Nas interesuje praktyczny aspekt. Skoro z badań wynika, że niemal 30% facetów między 15. a 30. rokiem życia to byli lub obecni użytkownicy przetworów konopi indyjskich, to oznacza, że grubo ponad milion facetów uznało, że zakaz ich nie obowiązuje i że nic wielkiego im się nie stanie, jeśli sobie od czasu do czasu wypalą fifkę.

I tu dochodzimy do sedna problemu: czy palenie szkodzi zdrowiu, czy jest właściwie obojętne, czy może wręcz leczy? W powszechnej świadomości nagromadziło się sporo mitów na ten temat – głoszonych zarówno przez zwolenników maryśki, jak i jej przeciwników. Postaramy się więc przynajmniej część z nich rozwiać.

1. Marihuana silnie uzależnia?

Gdybyś zapytał swoją babcię, dlaczego nie wolno palić marihuany, prawdopodobnie usłyszałbyś – dlatego, że narkotyki to zło, że powodują silne uzależnienie i prowadzą prosto na ulicę, gdzie pozostanie Ci jedynie żebractwo lub kradzież. Taki stereotyp, że marihuana to pierwszy krok do narkotykowego piekła, powstał w latach 70. i 80., gdy na ulicach można było spotkać ludzi uzależnionych od tzw. polskiej heroiny – narkotyku, który rzeczywiście złamał życie tysiącom osób.

A zaczynało się zazwyczaj niewinnie, bo od pokątnie wypalanego jointa. Jednak przekonanie, że palenie jointów na pewno nie uzależnia, też nie jest prawdziwe. Po pierwsze, odpowiedź na pytanie, czy zioło uzależnia, zależy od tego, jak zdefiniujemy uzależnienie. Bo skoro można się uzależnić od zakupów i od gier, to można też od bakania.

Według amerykańskiego National Institute on Drug Abuse, około 9% ludzi jest podatnych na uzależnienie od marihuany. Ta podatność jest tym większa, im wcześniej zaczynasz. Badania opublikowane w "Lancecie" wykazały, że ryzyko uzależnienia u osób, które zaczynały w wieku kilkunastu lat, rośnie do 17%. Na szczęście nawet ci, którzy już się uzależnili, stosunkowo łatwo mogą z uzależnienia wyjść. Zazwyczaj objawy odstawienia mijają po dwóch tygodniach abstynencji.

 

marihuana, zioło fot. Getty Images

 

2. Dym konopi powoduje raka?

Wyniki badań tego problemu są niejednoznaczne. Czujemy się jednak w obowiązku poinformować, że wg badań uczonych z University of Northern British Columbia, a sprawdzali oni historię palaczy przez 40 lat, częste palenie jointów zwiększa ryzyko zachorowania na raka płuc mniej więcej dwukrotnie. Warto to wziąć pod uwagę, bo śmierć z powodu raka płuc jest wyjątkowo nieprzyjemna.

Na co może pomóc joint?

Jaskra

THC zmniejsza ciśnienienie śródgałkowe. Leki na receptę są skuteczniejsze.

Padaczka

Znane są przypadki, gdzie olej konopny ograniczył ataki epilepsji o 90%.

Astma

Inhalacja dymu z konopi poprawia zdolność oddychania po ataku astmy.  

 

marihuana, zioło fot. Getty Images

3. Marihuana leczy raka

Tę opinię można często spotkać na forach, gdzie zapalczywi entuzjaści konopi sieją swoją propagandę. Sprawa nie jest taka prosta. Aby można było powiedzieć, że jakaś substancja leczy konkretne schorzenie, trzeba przeprowadzić szereg badań klinicznych, w których efekty określonych terapii będą w odpowiednim stopniu powtarzalne. Na razie wyników takich badań na ludziach nie ma.

Dowody tzw. anegdotyczne, czyli doniesienia typu: "Moja ciocia miała guza, zaczęła palić i guz zniknął" nie są dla lekarzy zobowiązujące i domaganie się terapii konopijnej na podstawie takich doniesień nie jest rozsądne. Z całą pewnością jednak substancje pozyskiwane z konopi indyjskich, i to jest potwierdzone, pomagają złagodzić ból, nudności, lęki i inne dolegliwości chorych na raka, ale to jest leczenie jedynie objawowe. Jednak sytuacja jest dynamiczna.

Na razie marihuana wciąż jeszcze nie leczy raka. Co najwyżej łagodzi jego objawy.

Odkąd złagodzono przepisy dotyczące badań nad marihuaną, na studiowanie leczniczych właściwości tej rośliny rzuciły się liczne instytuty. Zdaniem uczonych potencjał substancji aktywnych marihuany jest potężny i wiążą z nimi wielkie nadzieje.

Jednemu z hiszpańskich naukowców udało się na przykład wykazać, że po podaniu specjalnie spreparowanego wyciągu z cannabis indica guzy mózgu u myszy albo przestały rosnąć, albo wręcz zniknęły. Obecnie trwają badania na ludziach i być może to, co przeczytałeś wcześniej, niedługo będzie już nieaktualne, a medycyna wzbogaci się o kolejny lek na raka.

Marihuana fot. Stokkete 2015/Shutterstock

4. Hipisi palili słabszą marychę

Zgadza się. Jeśli Twoi rodzice palili w młodości splify, to dziś bardzo by się zdziwili mocą dostępnego materiału. Z danych Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego policji wynika, że zawartość THC w próbkach skonfiskowanych na terenie Polski stale rośnie.

Dziś jest ona 9 razy wyższa niż 10 lat temu. To ma też swoje konsekwencje zdrowotne. Psychiatrzy zwracają uwagą, że u osób z predyspozycjami palenie marihuany może przyspieszyć wystąpienie zaburzeń psychicznych. Jak bardzo, trudno powiedzieć, ponieważ dostępne dane statystyczne dotyczyły odmian o znacznie niższej zawartości THC niż obecnie.

 

Marihuana fot. shutterstock.com

5. Palacz jointów jest bezpieczny dla otoczenia

Nie do końca. To samo, co decyduje o ich atrakcyjności, czyli działanie psychoaktywne, sprawia też, że mogą być bardzo niebezpieczne. Największe niebezpieczeństwo związane z użytkowaniem marihuany wiąże się z jazdą pod wpływem THC. Wykazały to liczne eksperymenty. Pod wpływem konopi kierowcy reagowali wolniej, mieli kłopoty z prawidłową oceną sytuacji. Takie upośledzające działanie utrzymuje się około godziny-dwóch po zażyciu typowej dawki. 

Tam, gdzie wymagane są naprawdę szybkie reakcje, skutki były zauważalne dużo dłużej – u pilotów niekorzystne efekty palenia marihuany utrzymywały się nawet 24 godziny po wypaleniu jointa. Uczeni próbowali też zbadać, jak wyglądają statystyki wypadków po konopiach, trudno było jednak dojść do wiążących wniosków, gdyż uczestnicy wypadków, u których wykrywano we krwi ślady marihuany, zazwyczaj mieli też w niej sporo alkoholu.

 

Marihuana fot. shutterstock.com

6. THC poprawia wyniki sportowe

Walka z narkotykami kosztuje polskiego podatnika około 80 milionów rocznie.

Nie bezpośrednio. THC obniża sprawność psychomotoryczną, więc wypalenie jointa przed zawodami na pewno nie pomoże Ci poprawić życiówki. Z drugiej strony, jeśli Twoim największym problemem jest stres, który Cię blokuje, kilka machów może pomóc Ci go zwalczyć i osiągnąć wynik lepszy niż ten, który osiagnąłbyś np. biegnąc w stresie. Być może dlatego właśnie THC znajduje się na liście środków zakazanych przez MKOl.

 

Marihuana fot. shutterstock.com

7. Konopie nie szkodzą

Spróbuj to powiedzieć tym, którzy właśnie siedzą za kratkami za to, że dali się przyłapać z foliową torebką pełną suszu. Dopóki mamy w Polsce prawo, które tak restrykcyjnie traktuje zwolenników palenia, wszelkie zagrożenia zdrowotne są niczym w porównaniu do ryzyka, że kupując porcję marychy, narazisz się na poważne problemy z prawem. Nie tylko nieznajomość prawa szkodzi, szkodzi też jego lekceważenie.

Lepiej wydawać, niż zarabiać?

Ściganie za posiadanie konopi kosztuje polskie państwo miliony. Zyski trafiają do przestępców. W stanie Kolorado jest odwrotnie.

Wpływy: W 2014 roku stan Kolorado, zamieszkany przez 5,3 mln ludzi, zebrał dodatkowe 60 mln dolarów podatku stanowego od legalnego obrotu marihuaną.

Oszczędności: W tym samym czasie rząd stanowy zmniejszył wydatki na ściganie przestępstw narkotykowych o 145 mln dolarów. Zysk? 200 mln USD rocznie.  

 

Marihuana fot. shutterstock.com

Nie taki diabeł straszny

0 - Tyle jest ofiar śmiertelnych przedawkowania maryśki.

300 - Tyle osób w Polsce umiera co roku wskutek przedawkowania opiatów.

3000 - Tyle ofiar mają w Polsce leki przeciwbólowe dostępne bez recepty.

30 tys. osób umiera w Polsce w ciągu roku z powodu alkoholu.

3300 - Tyle osób zginęło w Polsce wskutek wypadków drogowych.

69 tys. - osób rocznie to ofiary palenia tytoniu. Wciąż zupełnie legalnego.

70 tys. - Tyle osób umiera w Polsce wskutek chorób związanych z otyłością.

Jak działa na Ciebie THC?

Gdy się zaciągasz, uaktywniają się te partie mózgu:

Wyspa

Co czujesz: "Ten hamburger jest po prostu przepyszny!".

Co się dzieje: "Część mózgu, zwana wyspą, to miejsce, które ocenia, czy coś Ci się podoba, czy nie" – mówi prof. Gary Wenk z Ohio State University. Gdy THC przyczepia się do receptorów w tym miejscu, powoduje intensyfikację doznań. To dlatego zwykły hamburger wydaje Ci się najpyszniejszym daniem świata. Ale działa to także w drugą stronę – widok policjanta może Cię śmiertelnie przerazić.

Płat czołowy

Co czujesz: "Gdzie ja w ogóle jestem?".

Co się dzieje "W płacie czołowym jest więcej receptorów THC niż gdziekolwiek indziej" – mówi prof. Wenk. To właśnie ten obszar mózgu budzi się pierwszy i zadaje fundamentalne pytania: kim jestem?, gdzie jestem? Gdybyś miał jakiegoś małego humunkulusa żyjącego w Twojej głowie, prawdopodobnie zamieszkałby właśnie w korze czołowej.

Kora limbiczna

Co czujesz: "Ten pan tak śmiesznie idzie, że chyba zaraz pęknę ze śmiechu".

Co się dzieje: Kora limbiczna, która odpowiada za Twoje zachowania i pragnienia. "Gdy jej działanie jest zaburzone, możesz reagować z przesadnym entuzjazmem na bodźce, które normalnie nie wywołałyby żadnej reakcji, lub reagować całkiem nieadekwatnie" – wyjaśnia prof. Wenk.

Gorzka pigułka

Nasze mózgi mają receptory kannabinoidowe. Co się stanie, gdy je zablokujesz?

Rimonabant miał być cudownym lekiem, który pozwoli rzucić palenie i nie przytyć. Pigułka blokowała receptory kannabinoidowe w mózgu – te same, które odpowiadają za efekt działania marihuany. Jednak już po dwóch latach lek został wycofany z europejskich rynków, ponieważ zauważono, że sięgający po niego ludzie zaczynali cierpieć na depresję, psychozy, niektórzy wręcz popełniali samobójstwa.

"Okazało się, że »wyłączenie« istniejącego w organizmie układu kannabinoidowego sprawiło, że ludzie zwyczajnie przestali odczuwać przyjemność" – wyjaśnia prof. Gary Wenk, neurlog z Ohio State University. Badania tego układu wciąż trwają, jednak wiele wskazuje na to, że to właśnie on odgrywa kluczową rolę w regulowaniu emocji człowieka, jego zdolności do odczuwania przyjemności i szczęścia.

"Gdy Twój mózg wydziela własne kannabinoidy, one pozwalają Ci wybrać, czy będziesz kochał, czy nienawidził" – dodaje prof. Wenk. Gdy dostarczysz je z zewnątrz, np. z dymem z jointa, wszystko wydaje się przyjemniejsze. 

MH 07/2015 

 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Powiedz to rodzicom dzieci z lekoodporną padaczką, którzy zaczęli kuracje dzieci wykorzystując ekstrakt z marihuany i zostali od niej odcięci, chociaż widzieli poprawę z dnia na dzień. Nie widze problemu w mowieniu prawdy, zreszta nie powiedzialem niczego kontrowersyjnego albo tajnego. Zazywanie jak sam powiedziales pomaga w zyciu i funkcjonowaniu ale w zaden sposob nie COFA przyczyn choroby. Moze warto sobie przewartosciowac pewne rzeczy w tych bzdurnych tokach myslenia jakie sie nam ciagle probuje zaszczepic. Wystarczy przywrocic wlasciwe znaczenie slowu "leczyc"
    jugger, 2015-10-23 08:58:33
  • avatar
    zgłoś
    Umowmy sie, ze leczenie to jest przywracanie do stanu rownowagi, czyli naprawianie szkod i usuwanie przyczyn. Marihuana niczego nie leczy tylko pozwala funkcjonwac bez bolu.Powiedz to rodzicom dzieci z lekoodporną padaczką, którzy zaczęli kuracje dzieci wykorzystując ekstrakt z marihuany i zostali od niej odcięci, chociaż widzieli poprawę z dnia na dzień. Ludziom z MS pomaga funkcjonować normalnie w życiu jeżeli rząd da im ta możliwość . Fajnie się zapowiada książka Bogdana Jota pt. Marihuana Leczy. Jest na mojej liście do przeczytania w 2015 roku.
    Salata, 2015-10-22 20:32:10
  • avatar
    zgłoś
    Umowmy sie, ze leczenie to jest przywracanie do stanu rownowagi, czyli naprawianie szkod i usuwanie przyczyn. Marihuana niczego nie leczy tylko pozwala funkcjonwac bez bolu.
    jugger, 2015-10-22 08:34:12
  • avatar
    zgłoś
    Tyle, ze w innym kraju sie da. I jeszce ci zwracaja pieniadze co roku, bo nadplaciles ubezpieczenie.
    Salata, 2015-10-21 15:53:54
  • avatar
    zgłoś
    Sałata - to tylko system. System nigdy nie bedzie idealny.
    UnBrokeN, 2015-10-16 23:01:49
  • avatar
    zgłoś
    Kiedy pewien doktor z Centrum Zdrowia Dziecka wykorzystał ekstrakt z marihuany do leczenia z sukcesem małego dziecka z bardzo silnymi i częstymi atakami epilepsji urzędnicy kazali mu przerwać leczenie i uniemożliwili import lekarstwa do kraju. Taka kurwa służba dla dobra społeczeństwa.
    Salata, 2015-10-14 22:58:45
  • avatar
    zgłoś
    Prawdy nie prawdy, mozemy robic operacje plastyczne, ale jak ktos chce przypalic miekki narkotyk w doborowym towarzystwie, to jest juz przestepca. Chory kraj. W koncu mlodsze spoleczenstwo to zmieni. Ale jeszcze pewien czas minie.
    Martynkaaaa:P, 2015-10-14 22:13:07
  • avatar
    zgłoś
    "JaskraTHC zmniejsza ciśnienienie śródgałkowe. Leki na receptę są skuteczniejsze." Czyli lepiej faszerować się chemią?? Szkuteczniejsze, nie znaczy lepsze i zdrowsze a chyba o to chodzi.  
    JJ79, 2015-10-01 15:23:21
  • avatar
    zgłoś
    Chociaż w USA, gdzie światowa nagonka na marihuanę się zaczęła, władze odchodzą już od polityki zakazów, w Polsce wciąż za posiadanie zioła można iść do więzienia. Jednocześnie coraz głośniej mówi się, że trawa leczy, nawet raka. Ile w tym prawdy?<br /><br /><a href="/zdrowie/Prawda-o-marihuanie-co-w-trawie-piszczy,7313,1"></a>
    Mens Health, 2015-09-16 13:09:48
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij