Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Kontuzje jąder i penisa: bestia pod ścisłą ochroną

Wiemy, wiemy – trzymasz go za podwójną gardą dżinsów i bokserek. Ale nawet najtwardszy i najlepiej zabezpieczony wojownik też może zostać ranny. Zobacz, jak chronić swojego harcownika.   

Męskie genitalia

Trudno wskazać na ciele faceta miejsce bardziej wrażliwe na ból niż jego genitalia. Skoro z punktu widzenia ewolucji naszym najważniejszym zadaniem w życiu jest spłodzenie potomstwa, to nic dziwnego, że natura postanowiła wyposażyć fabryki plemników w najczulszy system wykrywania zagrożeń – rozmieszczając wokół jąder tyle zakończeń nerwowych, że nawet delikatne pstryknięcie powoduje, iż zamierasz w bezruchu lub odruchowo chronisz skarby. Ba! Wystarczy sam widok innego nieszczęśnika, żeby poczuć mrowienie w kroczu i odruchowo spiąć pośladki. To atawizm.

Chociaż też mamy dreszcze na samą myśl o kopniaku w krocze, musimy Cię przestrzec, że wśród konsekwencji urazów i zaniedbań genitaliów ból to o dziwo najmniejsze zmartwienie. W zdecydowanej większości wypadków mija po mniej niż godzinie i zostaje po nim tylko niezbyt przyjemne wspomnienie.

Urazy jąder i penisa, którym nie zdołasz zapobiec, albo które zlekceważysz, czekając bezczynnie, aż samo przejdzie, mogą mieć znacznie poważniejsze skutki. Możesz stracić zdolność zapłodnienia, zdolność erekcji, możesz umrzeć, a – jeśli zlekceważysz infekcję – możesz nawet stracić całego penisa. Na zawsze i nieodwołalnie.

Dlatego poświęć kilka minut życia, żeby sprawdzić, skąd najczęściej nadchodzi zagrożenie, jak się przed nim bronić i jak reagować, gdy obrona była nieskuteczna. Następnym razem, gdy piłka trafi Cię w najczulsze miejsce, będziesz wiedział, co robić.

Horror - dzwon z ramą lub kierownicą

Wjeżdżasz rowerem w niewinnie wyglądającą kałużę, która okazuje się głęboka na 15 cm. Rower staje w miejscu, a Ty, zgodnie z I zasadą dynamiki Newtona, lecisz dalej i wyhamowujesz, dopiero zderzywszy się genitaliami z kierownicą. W USA co roku około 1000 facetów z takim urazem zgłasza się na pogotowie.

„W większości urazy nie są poważne –mówi dr Benjamin Breyer, urolog i autor opracowania o tego typu urazach. – Ale są też naprawdę nieprzyjemne. Zdarzyło mi się operować gości, którzy dosłownie zdarli sobie skórę z trzonu prącia”. Twarda, metalowa rura o kilka centymetrów od najwrażliwszej części ciała jest poważnym zagrożeniem w razie wypadku.

Chroń skarby: Kupując rower, dobierz dobrze jego rozmiar – sprzedawcy w sklepach specjalistycznych wiedzą, jak to zrobić. Za duży rower zwiększa ryzyko utraty panowania nad nim. Kup dobrą lampkę rowerową, bo po zmroku najłatwiej jest najechać na przeszkodę, i omijaj nieznane kałuże, w których nie widzisz dna. I koniecznie zamontuj motylkową śrubę przy siodełku – dzięki temu będziesz mógł błyskawicznie zmienić jego wysokość w zależności od tego, czy jedziesz z górki (niżej), czy pod górkę (wyżej).

Horror - zacięcie

Co druga kobieta preferuje facetów, którzy się tam golą. Ta wieść się rozniosła, więc rzuciliśmy się z maszynkami na włosy łonowe jak Reksio na szynkę. O ile radzimy sobie z włosami na wzgórku łonowym, o tyle na jądrach często dochodzi do zacięć.

Chroń skarby: Zwilż mosznę zimną wodą – skóra się skurczy i będzie Ci łatwiej. Gól się krótkimi ruchami z włosem i tylko nowym nożykiem. Gdy się zatniesz, umyj mydłem ranę i naklej plaster. 

 

Męskie genitalia

Horror - Zderzenie

Chyba każdy facet zna ten zapierający dech w piersiach ból, gdy kolano kumpla, piłka albo stopa w bucie ląduje w jego kroczu. To tak potwornie boli, ponieważ jądro otoczone jest bardzo silnie unerwioną błoną białawą. Jeśli doszło do przerwania ciągłości skóry na mosznie albo pojawia się krwiak lub jądro spuchnie jak bania, raczej nie masz wątpliwości, że należy jak najszybciej udać się na ostry dyżur.

I słusznie, bo szybka reakcja jest niezbędna. Ale co robić, gdy jądro trochę poboli i przestanie? Możesz przyłożyć opatrunek chłodzący i wziąć ibuprofen. I uzbroić się w cierpliwość. Jeśli ból nie przechodzi po kilku godzinach, idź do lekarza.

Chroń skarby: Bokserzy noszą suspensorium, które ich chroni, ale nie sposób tego nosić na co dzień. Bierz przykład z piłkarzy w murze, którzy zasłaniają nie twarze, lecz właśnie jądra - spodziewając się zagrożenia. Uważaj na dzieci. Dorośli rzadko uderzają świadomie w jądra, dzieci wprost przeciwnie. Dr Brian Steixner, urolog, mówi: „Najczęściej pacjenci ze stłuczonymi jądrami to tatusiowie, którzy znienacka dostali cios od dziecka”.

Horror - Gryzie Cię pies

Pies to zwierzę, a każde zwierzę jest trochę nieprzewidywalne. Zdarza się więc, że podczas zabawy sfrustrowany psiak (lepiej, żeby to był ratlerek niż pitbull) z rozpędu ugryzie Cię w genitalia. Twój własny pies? I owszem. Prof. Kenneth Philips z Tufts University, zajmujący się badaniem zachowań zwierząt, przyznaje, że 75% przypadków pogryzień przez psa to sytuacje „przemocy w rodzinie” - ofi ary to ludzie, którzy czworonożnego sprawcę znali i mu ufali.

Chroń skarby: Przede wszystkim nie ułatwiaj psu zadania. Pamiętaj, że dla psa genitalia to instynktowny cel ataku - tam właśnie prowadzi go nos i wielowiekowa tradycja. Gdy widzisz, że zbliża się do Ciebie agresywny pies, zmień pozycję. Zamiast stać przodem, wysuń jedną nogę do przodu i stań tak, żeby Twoje genitalia były trudniej dostępne. Gdy widzisz już ruch głowy psa, cofnij biodra – to dodatkowo utrudni mu sprawę. Nie zdążyłeś się uchylić i Cię chapnął? Gdy już go pogonisz, obejrzyj dokładnie swoje skarby. Jeśli widzisz krew, idź do lekarza. Psia paszcza jest pełna bakterii i lepiej jest profilaktycznie podać antybiotyk. Uwaga! Jeśli ugryzie Cię lub podrapie kot, idź tym bardziej – koty częściej zakażają rany. 

Męskie genitalia

Horror - Przegapiony rak

Młodzi mężczyźni często są przekonani, że choroby dotykają wyłącznie ludzi starych. Jest jednak choroba, która atakuje głównie właśnie młodych facetów między 20. a 35. rokiem życia - rak jądra. Zazwyczaj początkowo w ogóle nie boli, pojawia się tylko guzek albo powiększenie jądra, albo uczucie rozpierania i ciężkości w mosznie. Nowotworu jądra nie można lekceważyć, bo jeśli będziesz sobie wmawiał, że to na pewno nie „to” i odwlekał wizytę u lekarza, rak może zdążyć roznieść się po całym organizmie. Liczy się czas!

Chroń skarb: Dokładnie. W trakcie kąpieli, gdy pod wpływem ciepła moszna się rozluźnia, weź po kolei każde jądro w dwa palce, wskazujący i kciuk, i przetocz je między nimi, starając się wyczuć guzy, zgrubienia, ewentualnie zmianę twardości. Rób to regularnie, dzięki czemu łatwiej Ci będzie zauważyć różnicę, gdy coś się zmieni. Gdy wyczujesz coś niepokojącego, idź do lekarza - im prędzej, tym lepiej, bo wczesne rozpoznanie niemal gwarantuje powrót do zdrowia.

Owszem, nowotwór jądra leczy się radykalnie, usuwając jądro, ale zostaje ono zastąpione protezą i jest to niezauważalne dla przyszłych partnerek. Nie martw się: usunięcie jądra nie oznacza, że nie będziesz mógł uprawiać seksu. Będziesz mógł. A jeśli zlekceważysz objawy – raczej nici z przyjemności.

Horror - Złamanie penisa

Chociaż prącie nie ma kości, mimo wszystko można je „złamać”. Zdarza się to rzadko, ale zdarza, najczęściej w trakcie stosunku, gdy ona jest na górze – rozlega się wówczas trzask i penis wygina się pod dziwnym kątem. Boli i szybko robi się siny.

Chroń skarb: Od razu jedź na pogotowie - niezbędna będzie interwencja chirurgiczna. Żeby zmniejszyć ryzyko, zmieniając pozycję w łóżku, zawsze wyjmuj prącie i unikaj zwłaszcza odwróconego jeźdźca - wtedy najłatwiej o zderzenie z jej kością łonową.

Horror - Przycięcie zamkiem

Chwila nieuwagi podczas sikania albo zaskoczenie, gdy akurat korzystasz z uprzejmości krzaków, jeden za szybki ruch suwaka w górę i trrrrach: ząbki rozporka przycinają skórę na penisie. Boli jak cholera i strach się ruszyć. Ale trzeba, bo przecież nie będziesz paradował z wystającym z rozporka siusiakiem.

Chroń skarb: Lekarze zalecają, by przeciąć zamek, ale nam manipulowanie obcęgami tak blisko najlepszego przyjaciela wydaje się nie na miejscu. Żeby go uwolnić, musisz po prostu zacisnąć zęby i zdecydowanym ruchem cofnąć zamek. Zaboli, ale krótko, i już po kilku dniach nie będzie śladu. 

 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij