Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

7


OCEŃ
3.0

Jakich produktów nie należy łączyć?

W diecie jest jak w życiu - liczy się dobór towarzystwa. Gdy wpadniesz w złe, tracisz zalety, które miałeś pojedynczo, albo, co gorsze, sam zaczynasz szkodzić. Zobacz, jakie produkty pasują do siebie tylko pozornie, a w rzeczywistości tworzą niebezpieczne związki.

Marek Alchimowicz 2015-06-18
fot. Wieslaw Jurewicz

Cytryna + mocna herbata

Dobrodziejstwa herbaty z cytryną są znane każdemu, zwłaszcza w sezonie grypowym. Powszechna mądrość ma tutaj rację – polifenole herbaty są naszymi sprzymierzeńcami w walce z wirusami, ponieważ hamują ich rozwój. Ale cytrynę lepiej zastąpić sokiem malinowym, bo jej mariaż z herbatą może szkodzić.

W liściach herbaty znajduje się 700-2000 μg glinu, a po zalaniu ich wrzątkiem około 27% glinu (czyli aluminium) znajdzie się w naparze. W czystej formie jest on nieprzyswajalny przez organizm, ale po dodaniu soku z cytryny zaczyna się doskonale wchłaniać w postaci cytrynianu glinu, a jego ilość wzrasta nawet 50-krotnie.

Naukowcy nie przyjmują tego z entuzjazmem, twierdząc, że akumulacja glinu w mózgu może być jednym z powodów choroby Alzheimera. Dodatkowo udowodnili, że przyjmowanie dużych dawek tego pierwiastka – zwłaszcza w dzieciństwie – skutkuje upośledzeniem i mniejszą wydolnością wątroby w późniejszym wieku. Nie jest również wskazane duże spożycie podczas leczenia złamań i przez osoby z odwapnieniem kości. Czyli – herbatka jak najbardziej, ale bez cytrynowych dodatków.

Czerwone mięso + czerwone wino

Ta wiadomość to cios w serce smakoszy. Oto jedno z najgenialniejszych połączeń smakowych – soczysty befsztyk i wytrawne, czerwone wino – okazuje się niezbyt szczęśliwe. Wszystko z winy garbników, czyli tych składowych wina, które nadają mu wytrawność i smak. Ograniczają one wchłanianie żelaza w przewodzie pokarmowym, a najbogatszym jego źródłem jest właśnie wołowina.

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że ok. 700 milionów ludzi ma niedobór żelaza, ale nie oznacza to oczywiście, że trafiło na samych smakoszy, którzy jedzą tylko befsztyki i zapijają winem. Spokojnie: jeżeli jesz gotowaną fasolę, sardynki w konserwach, otręby, suszone figi, jajka, to możesz czasem poświęcić żelazo na rzecz smaku. Ale jeżeli tylko mięso Ci go dostarcza, uważaj na anemię.

Ryby morskie + kapusta

Kapusta jest przykładowa, bo niedopasowanie dotyczy także kalafi ora, brukselki i rzepy. Wszystkie one zawierają tzw. substancje wolotwórcze, które ograniczają przyswajanie jodu i sprzyjają powstawaniu niedoczynności tarczycy. Jej prawidłowe działanie zapewnia właśnie jod, a ryby są jego jedynym naturalnym dostawcą.

Jajka + ziemniaki

Sałatka żydowska lub jajko sadzone z ziemniakami z patelni przekonują smakiem i prostotą przyrządzania. Jednak nie dietetyków, którzy chcą maksymalnie wykorzystywać wszystkie zalety zjadanych produktów. A bulwy ziemniaków zawierają szczawiany, hamujące przyswajanie wapnia i żelaza znajdujących się w jajku.

Drożdżowe ciasto + mocna herbata

Świeże ciasto drożdżowe z kruszonką albo świeży pączek z różanym nadzieniem i do tego herbata – podwieczorek marzenie, prawda? Prawda, ale nie razem. A jeżeli już razem, to ze słabą herbatą, która nie zdążyła naciągnąć i nabrać mocy. Liście zaparzanej herbaty uwalniają duże ilości garbników, a te działają silnie na błonę przewodu pokarmowego, ograniczając wchłanianie białek i wiążąc niezbędne minerały. Garbniki niszczą też, drogocenną w drożdżach, witaminę B1, odpowiedzialną za prawidłowe działanie układu nerwowego.

Jeżeli lurowata herbata nie przechodzi Ci przez gardło i pijasz tylko „siekierę”, uzupełnij straty witaminy B1 w organizmie orzechami, grochem, fasolą, rybami lub pieczywem pełnoziarnistym i grubo mielonym.

niebezpieczna dieta fot. Wiesław Jurewicz

Miód + gorąca herbata

Dla wielu z nas to prawie synonim antybiotyku i pewność skuteczności w razie przeziębienia lub grypy. Do pewnego stopnia to prawda, ale żeby kuracja była naprawdę udana, herbata musi być niezbyt gorąca. Wrzątek zmniejsza o połowę aktywność diastazy i inwertazy – dwóch enzymów, które decydują o wspaniałych, uzdrawiających właściwościach miodu.

Ziemniaki + masło

Albo nawet szerzej: węglowodany + tłuszcze. Same ziemniaki i masło pojedynczo nie mają specjalnie dużo kalorii, ale połączone są prawdziwą bombą. Ich wysoki indeks glikemiczny podnosi poziom glukozy we krwi, więc trzustka, by ją obniżyć, produkuje insulinę i zmusza komórki tłuszczowe do magazynowania zapasowej energii. W ten sposób cały tłuszcz zostaje odłożony i... tyjesz.

Biały ser + pomidor

Chudy twaróg z plasterkami pomidora to obowiązkowy przebój prawie każdego menu. Polecają go nawet najbardziej restrykcyjne diety, ale lekarze patrzą podejrzliwie na ten duecik. Znowu to, co świetne w pomidorze – np. kwasy kumarynowy i chlorogenowy, które blokują skutki działania nitrozoamin, najbardziej rakotwórczego czynnika w dymie papierosowym – wchodzi w interakcję z zawartym w serze wapniem i szkodzi naszym stawom. Tworzą się nierozpuszczalne drobinki, przypominające swą strukturą potłuczone szkło, które odkładają się w stawach i powodują dotkliwy ból przy każdym ruchu. Nie chodzi o to, by ten zestaw wyrzucić z menu, ale o to, by nie był standardem każdego śniadania.

Zielony ogórek + pomidor

To najczęstsze połączenie sałatkowe, ale w tym przypadku pomidora możemy zastąpić papryką, cebulą lub natką pietruszki. Wszystkie one zawierają dużo witaminy C, a to właśnie ona zagrożona jest przez ogórka. Świeże ogórki zawierają enzym askorbinazy, który rozkłada cząsteczki witaminy C – jedna łyżeczka soku z ogórków unicestwia zapas tej witaminy w 3 litrach soku pomidorowego. Człowiek myśli, że zgodnie z zaleceniami ludzi mądrych je dużo warzyw i jest OK, a tu nagle okazuje się, że drań ogórek kanibalizuje jedną z najważniejszych witamin.

Jest na to sposób. Dodawaj ogórki na chwilę przed jedzeniem, by nie zdążyły puścić soków lub wymień je na kiszone bez aktywnej askorbinazy. Możesz też dodawać sosu vinegret z octem, który ją unieszkodliwia.

Morskie ryby + olej słonecznikowy

O dobrodziejstwach płynących z regularnego jadania ryb morskich i kwasach tłuszczowych omega-3 wie każdy, kto choć raz przeczytał artykuł o diecie w MH. Są doskonałe dla serca, walczą z nowotworami i zaburzeniami układu nerwowego, blokują choroby stawów, obniżają poziom złego cholesterolu i niszczą wolne rodniki, opóźniając procesy starzenia. To wszystko im zawdzięczamy, ale tylko do momentu wrzucenia ryb na patelnię z olejem słonecznikowym lub kukurydzianym. Oba zawierają kwasy tłuszczowe omega-6 (też zdrowe), które – występując w nadmiarze – przytłumiają działanie kwasów omega-3.

Stuninguj swoją dietę!

W jedzeniu trzeba szukać zalet i maksymalnie je wykorzystywać. Oto produkty, które warto włączyć do swojej diety nie tylko dlatego, że są smaczne:

Bakłażany zmniejszają rozwój zmian miażdżycowych w naczyniach. Według badaczy z uniwersytetu w Gratzu działają skuteczniej, gdy są jedzone nie same, ale z dodatkiem tłuszczu. Ta mieszanka sprawia, że cholesterol nie przechodzi do krwiobiegu, tylko zostaje wydalony.

Banany zapobiegają owrzodzeniom trawiennym i wspomagają ich gojenie. Naukowcy z Varanasi w Indiach twierdzą, że najlepiej przeciwdziałają wrzodom te zielone i niedojrzałe, ale za to w każdej postaci: smażone, pieczone i surowe.

Cebula działa przeciwzakrzepowo i znacząco obniża poziom złego cholesterolu. O ile jednak to pierwsze w każdej zjadanej postaci, to na cholesterol HDL działa tylko surowa. I to lepiej biała, a nie czerwona.

Chili oczyszcza płuca, pomaga sercu, zwalcza ból, poprawia nastrój, ale piecze jak diabli. Działanie kapsaicyny łagodzą jogurt, mleko, lody i – tu miła niespodzianka – zimne piwo.

Grejpfruty są znakomite dla układu krążenia, obniżają cholesterol i ryzyko nowotworów. Uczeni z Florydy dowiedli, że należy jeść miąższ razem z błonami między cząsteczkami, a nie tylko wysysać sok, bo lecznicze pektyny są w ściankach komórek owocu.

Herbata zalet ma bez liku, ale też parę wad. Przynajmniej jedną łatwo jednak usunąć. Hinduscy uczeni twierdzą, że bezwzględnie należy unikać picia herbaty zbyt gorącej (innych napojów zresztą też), ponieważ uszkadza błonę śluzową przełyku i gardła, co prowadzi do raka. W Japonii na przykład od dawna publikuje się ofi cjalne ostrzeżenia przed piciem zbyt gorącej herbaty.

Jogurt zabija bakterie, wzmaga odporność, obniża cholesterol, ale dotyczy to tylko jogurtu, który zawiera tzw. żywe kultury. Pasteryzowany traci wszystkie swoje lecznicze właściwości. Czytaj etykietki.

Marchewka dzięki beta- karotenowi pomaga zapobiegać nowotworom, zwłaszcza tym związanym z paleniem papierosów. Gotowana marchew dostarcza do 5 razy więcej tego składnika niż surowa. Ale rozgotowana go traci.

Morele też zawierają zbawienny beta-karoten, ale suszone mają go kilkakrotnie więcej niż owoce surowe.

MH 05/2011

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    W diecie jest jak w życiu - liczy się dobór towarzystwa. Gdy wpadniesz w złe, tracisz zalety, które miałeś pojedynczo, albo, co gorsze, sam zaczynasz szkodzić. Zobacz, jakie produkty pasują do siebie tylko pozornie, a w rzeczywistości tworzą niebezpieczne związki.<br /><br /><a href="/zdrowie/Jakich-produktow-nie-nalezy-laczyc,5120,1"></a>
    Mens Health, 2015-06-18 11:54:59
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij