Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.3

Jak się ma Twoje serce?

Chociaż teoretycznie wiesz, że faceci najczęściej umierają na serce, jesteś święcie przekonany, że Ciebie to nie dotyczy. Błąd. 

Piotr Pflegel 2016-04-08
serce fot. Shutterstock

Doświadczenie osobiste nie zawsze jest najlepszym źródłem wiedzy. Najprawdopodobniej nie znasz nikogo poniżej 40. roku życia, kto miałby zawał serca lub inny poważny tzw. incydent kardiologiczny. Za serce łapią się w filmach głównie panowie w wieku emerytalnym, krople nasercowe i tabletki na nadciśnienie też kojarzą Ci się zapewne raczej z dziadkiem niż z kolegą. Niestety, to, że czegoś nie widzisz, nie oznacza, że tego nie ma.

Wiesz, jakie masz ciśnienie krwi? Za wysokie nie boli, ale ma fatalny wpływ na Twoje tętnice i za kilka lat może Cię zabić.

Układy młodych

Według uczonych z Harvard Medical School od 4 do aż 10% zawałów dotyka ludzi poniżej 45. roku życia. I to wcale nie tylko tych zbliżających się do owej granicy. W Polsce przeprowadzono badania dzieci i młodzieży od 3 do 19 lat i okazało się, że kliniczne nadciśnienie występuje u ponad 4%, a ciśnienie podwyższone, które łatwo przerodzić się może w nadciśnienie, u co dziesiątego ucznia. Oczywiście, gdyby nie to badanie, większość chorych dzieci nie wiedziałaby, że coś im dolega, bo nadciśnienie długo nie daje zauważalnych gołym okiem objawów.

Nie tylko zawał

Gdy umiera młody człowiek, a nie jest to śmierć w wypadku (te są wciąż najczęstsze), zazwyczaj podejrzewa się właśnie zawał serca. Jednak, jak piszą medycy z Harvardu, niezupełnie jest to słuszny trop. Żeby to sprawdzić, lekarze zbadali 126 nagłych zgonów 126 młodych amerykańskich żołnierzy. Oczywiście nie brali pod uwagę tych sytuacji, kiedy przyczyną zgonu była rozpędzona kulka ołowiu.

Okazało się, że aż w połowie przypadków "pokojowych" zgonów przyczyną były właśnie problemy z układem krążenia – najczęściej spowodowane wadą wrodzoną (33%); mało zaszczytne drugie miejsce przypadło chorobie wieńcowej (28%), a niemal 20% zgonów było wynikiem stanu zapalnego mięśnia sercowego.

 

Cukrzyca fot. shutterstock.com

Uczmy się od zmarłych

W przypadku młodych ludzi ciężko jest o konkretne dane na temat stanu ich serca i najważniejszych naczyń krwionośnych, bo trudno dla zaspokojenia naukowej ciekawości kroić zdrowe i młode ciała. Jednak grupie uczonych z University of Texas udało się wymyślić sposób na sprawdzenie, kiedy niezdrowy tryb życia zaczyna niszczyć układ krążenia.

Otóż wpadli oni na pomysł zebrania danych z sekcji zwłok młodych ofi ar zabójstw, wypadków i samobójstw. Ludzie ci byli na pierwszy rzut oka zupełnie zdrowi, jednak po bliższym przyjrzeniu się ich tętnicom wyszło na jaw, że już u 20% młodych mężczyzn w wieku 30-34 lat znaleźć można ślady zaawansowanej miażdżycy.

Co ważne – u nastolatków miażdżyca występowała dziesięciokrotnie rzadziej, co najprawdopodobniej świadczy o tym, że ci późniejsi 30-latkowie solidnie sobie na miażdżycę zapracowali. Wielu z nich miało nadwagę, nadciśnienie, podwyższony poziom złego cholesterolu, wielu też było czynnymi palaczami.

To bardzo ważne badania, ponieważ pokazują jak na dłoni, że jeśli nie zaczniesz myśleć o swoim sercu dziś, gdy masz lat dwadzieścia kilka, w okolicach czterdziestki możesz obudzić się z ręką w nocniku. Lub przyciśniętą do klatki piersiowej. Lub któregoś dnia się w ogóle nie obudzić i zostawić potworny bałagan w życiu swoich bliskich.

Nie wstydź się wezwać pomoc

Pogotowie nie bez przyczyny nazywa się ratunkowe. Większość z nas wie, jak przebiega zawał serca – w końcu to prosta hydraulika. Gdy tętnica dostarczająca krew z tlenem do mięśnia sercowego się zatyka, pozbawiony tlenu mięsień przestaje pracować i zaczyna obumierać. Gdy zawał Cię dopadnie, raczej go nie przegapisz.

Poczujesz silny ból w klatce piersiowej, zrobi Ci się duszno, możesz się spocić i będziesz przerażony. To znak, że trzeba wzywać pogotowie. Nie wahaj się. Kardiolog, dr Warriner, mówi wprost: „Wolę niepotrzebnie zbadać zawstydzonego faceta, który wezwał ratowników, bo zapiekła go zgaga, niż reanimować bez skutku dumnego trupa”.

związek fot. Shutterstock

Jeszcze nie pora

Gdy umiera 75- czy 85-latek, jest to wydarzenie smutne, ale nie powoduje chaosu. Ludzie w podeszłym wieku zdają sobie sprawę, że kres życia jest już bliski i w mniejszym lub większym stopniu, ale jednak porządkują swoje ziemskie sprawy. Często mają już spisany testament, kredyty zazwyczaj spłacone lub niewielkie, dzieci dorosłe i samodzielne.

70% tętna maksymalnego. Z punktu widzenia Twojego serca to optymalne obciążenie treningowe.

Gdy umiera trzydziestokilkulatek, dla bliskich – oprócz traumy związanej z odejściem męża, ojca, brata, syna i przyjaciela – jest to często prawdziwa katastrofa. Zastanów się przez chwilę – ile zamieszania wprowadziłbyś dziś w życie swoich bliskich, gdybyś jutro zniknął? Kto miałby się zająć pogrzebem? Kto spłaciłby karty kredytowe? Kto dostałby dostęp do Twojego komputera? No i kto domyśliłby się, w którym warsztacie zostawiłeś samochód do naprawy? To wszystko nie byłoby już wprawdzie Twoim problemem, ale lepiej nie czynić bliźniemu, co Tobie niemiłe.

Odsuń ten moment

Nie zgrywaj więc chojraka i daj sobie kilkadziesiąt lat na przygotowania do ostatniej podróży. W przeciwnym razie, gdy pewnego dnia poczujesz ostry ból w klatce i zadzwonisz na pogotowie, przez te kilkanaście minut, zanim przyjedzie karetka, będą Cię dręczyć pytania: czy to zawał?, czy umrę?, dlaczego nie dbałem o moją pompkę?

Miliony facetów na świecie boją się o swoje serce. I nic z tym nie robią. A przecież można mu pomóc, i to prościej niż myślisz. Wystarczy zmienić kilka starych przyzwyczajeń i dołożyć kilka nowych.

ciśnienie, mierzenie ciśnienia fot. shutterstock.com
  • Zacznij od rzucenia palenia

Chociaż nam też robi się już niedobrze od tych powtarzanych miliony razy haseł, to akurat postulat rezygnacji z palenia tytoniu jest najważniejszy. Według amerykańskiego CDC palenie papierosów zwiększa ryzyko zawału o 400%!

  • Zmierz ciśnienie

To, że dobrze się czujesz, o niczym nie świadczy, bo nadciśnienie nie boli. Jeśli nie wiesz, jakie masz, przy najbliższej okazji (np. w aptece albo podczas wizyty u lekarza lub babci) zmierz je sobie. Wynik powyżej 120/80 powinien obudzić Twoją czujność. Powyżej 140/90 to już czerwony alarm. Żeby obniżyć ciśnienie, musisz się więcej ruszać i jeść więcej grejpfrutów.

  • Zaszczep się przeciwko grypie

Wśród osób, które się zaszczepiły, ryzyko chorób serca wynikłych z powikłań jest o 19% mniejsze niż u tych, które się nie zaszczepiły – podaje „New England Journal of Medicine". Pamiętasz zapalenie mięśnia sercowego, odpowiedzialnego za 20% zgonów młodych żołnierzy? To właśnie może być skutek powikłań pogrypowych.

  • Kup psa

Możesz go też przygarnąć. Wg American Heart Association posiadacze psów rzadziej chorują na serce. Dlaczego? Najprawdopodobniej dlatego, że z psem nie da się uniknąć spacerów.

  • Ożeń się

Badacze z Toronto przebadali 100 facetów skarżących się na problemy z nadciśnieniem. Okazało się, że po 3 latach małżeństwa mężczyźni żonaci mieli – w porównaniu do kawalerów – zdrowsze serca. Gdy już będziesz miał żonę, postaraj się o dziecko – wtedy wzrośnie Ci motywacja, żeby żyć dłużej.

Zmniejsz ryzyko chorób serca o...

50%

Wystarczy, że pospacerujesz chociaż 2 godziny tygodniowo.

30%

Bez wysiłku: po prostu przestań słodzić herbatę.

20%

Wg "Journal of Clinical Nutrition" o tyle zmniejszysz ryzyko, jedząc często cebulę.

26%

Unikając biernego palenia. Bo sam przecież nie palisz, prawda?

28%

Gdy będziesz regularnie przyjmował małe dawki aspiryny.

40%

O tyle zredukujesz ryzyko chorób serca, pijąc codziennie sok z żurawiny.

25%

Pijąc dwa kubki zielonej herbaty dziennie – o tyle zmniejszysz ryzyko zawału.

reanimacja fot. Shutterstock

Reanimacja dla opornych

Nie pamiętasz już nic z lekcji pierwszej pomocy? Oto powtórka materiału. Ktoś stracił przytomność. Udrożnij drogi oddechowe. Odchyl głowę poszkodowanego i wyjmij palcem wskazującym ciała obce z ust. Kciukiem wciśnij policzek między zęby: dzięki temu gość nie odgryzie Ci palca. Przyłóż ucho do jego ust i sprawdź, czy oddycha. Nie oddycha? Dzwoń na 112 i zacznij resuscytację. Nie musisz robić sztucznego oddychania: masaż serca jest ważniejszy.

1. Połóż dłoń na środku klatki piersiowej ofiary. Następnie spleć drugą dłoń palcami z pierwszą (jak na rysunku).  

2. Używając ciężaru ciała, zacznij uciskać na głębokość mniej więcej 5 cm. Tempo idealne to 100 ucisków na minutę. Ułatwi Ci to nucenie utworu "Staying Alive" Bee Gees – on ma właśnie takie tempo. Nie przerywaj aż do przyjazdu ratowników.

MH 05/2015

 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Mówią, że choroby sercowe to cisi mordercy. Jest w tym dużo prawdy, dlatego polecam badanie się regularnie. Ja sam żyłem w niewiedzy, dopóki lekarze z http://www.medica2000.com.pl nie powiedzieli mi w jak fatalnym stanie jestem. Jednak szybka zmiana diety i odpowiednia profilaktyka uratowały mnie. Mogło być dużo gorzej...
    ~Medica2000, 2016-09-21 14:48:09
  • avatar
    zgłoś
    Chociaż teoretycznie wiesz, że faceci najczęściej umierają na serce, jesteś święcie przekonany, że Ciebie to nie dotyczy. Błąd.<br /><br /><a href="/zdrowie/Jak-sie-ma-Twoje-serce,7834,1"></a>
    Mens Health, 2016-04-08 14:32:15
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij