Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.8

Festiwal dla zdrowia: muzyka, która leczy

Muzyka łagodzi obyczaje - mówi znane powiedzenie. Odpowiednio dobrane rytmy mogą jednak nie tylko wpływać na nasze maniery, ale też zwiększać potencjał umysłu i ciała. MH podpowiada, czego, gdzie i jak słuchać, aby m.in. podnieść swoją kreatywność, pokonać stres czy schudnąć.

Patrycja Jakimiak, Katarzyna Górna-Drzewosz 2015-07-13
Muzyka, która leczy: festiwal dla zdrowia fot. Diego Cervo 2015/shutterstock

Na złagodzenie bólu - dźwięki przyspieszą regenerację po wysiłku

Bez względu na to, czy czujesz silny ból w plecach po kilkudniowym bujaniu pod sceną z przyjaciółką "na barana", czy też po wielogodzinnym siedzeniu za biurkiem lub kierownicą, możesz go złagodzić bez tabletek i konieczności zrezygnowania z zabawy. Muzyka relaksacyjna skłania system nerwowy do zmiany tętna.

Wg "Journal of Pain" wolniejsze rytmy powodują, że zmniejsza się ciśnienie krwi, tętno zaczyna zwalniać, a mięśnie rozluźniać. "Naturalnie każdy człowiek ma tętno na poziomie 60-80 uderzeń na minutę. Organizm zwiększa je i zmniejsza pod wpływem czyników zewnętrznych, muzyki również– mówi MH Aleksander Sadowski, muzykoterapeuta.

– To oznacza, że jeśli włączysz muzykę, która będzie miała rytm spacerowy, poniżej 80 uderzeń na minutę, pomożesz zmniejszyć napięcie i złagodzić ból".

Nie stój, ruszaj się! Dwie godziny w rytmach podobnych do "Waiting All Night" Rudimental, pozwolą Ci spalić dodatkowe kalorie. 

Na większą kreatywność - dopasuj nuty do swojego typu osobowości  i bądź błyskotliwy

Muzyka i kreatywność są nierozłączne – jak hipisi ze swoimi długimi włosami lub punkowcy ze skłonnością do czerni. Istotne jest to, by korelowała z typem osobowości. W ten sposób – według naukowców – ułatwiasz dostęp do prawej części mózgu, która odpowiedzialna jest m.in. za innowacyjne myślenie.

"Introwertycy będą bardziej kreatywni, słuchając pozytywnej, ale znanej im muzyki, bo to wywołuje u nich wewnętrzną harmonię" – mówi dr Vicky Williamson, psycholog muzyki z University of London`s Goldsmiths College.

"Ekstrawertycy zupełnie odwrotnie – ich kreatywność zostanie pobudzona wówczas, gdy będą słuchać energetycznych i dobrze nastrajających, ale nowych utworów, bo znane mogą wywołać u nich znużenie" – mówi Aleksander Sadowski. 

Spróbuj wytrzymać kilka dni bez telefonu i tabletu. Według badaczy z Goldsmiths College wystarczą 4 dni bez tych urządzeń, by poprawić kreatywne myślenie o 50%.

muzyka fot. shutterstock.com

Na budowanie mięśni - włącz hard rocka i pompuj skuteczniej

W dzisiejszych czasach w pogo lub moshu pod sceną spotkać można głównie dwa typy facetów. Jeden to student, który postanowił na weekend stracić głowę, którą reaktywuje, gdy wróci do domu (do rodziców?), by kończyć rozdział pracy magisterskiej.

Drugi to facet grubo po trzydziestce, który co jakiś czas wtrąca wspomnienia z pierwszych Woodstocków, albo wręcz z Jarocina. Cała reszta stoi nieco z tyłu i zamiast dać się porwać emocjom, sączy piwo z z plastikowych kubków, lekko tylko przytupując nogą.

Bez względu na to, do której grupy należysz proponujemy Ci zastrzyk wiedzy, którą możesz wykorzystać nie tylko w czasie festiwalowych podróży. Koncepcja używania muzyki do wywołania pożądanych efektów jest starsza niż sam Mick Jagger, ale dopiero od niedawna wiadomo, jak to działa. Dawniej wykorzystywali ją generałowie, by pobudzić żołnierzy do walki. Dziś możesz ją spożytkować do pracy nad mięśniami.

"Charakterystyczny, prosty rytm muzyki rockowej, podnosi poziom adrenaliny – mówi dr John Diamond z International Academy of Preventive Medicine. – Mięśnie same napinają się, gdy raz za razem beat powraca".

Jeśli więc zrezygnowałes z treningu, żeby pójść na koncert, wykorzystaj ten czas i nie stój z tyłu. Pod sceną wyrobisz mięśnie równie dobrze jak na ergowiosłach.

Co więcej, adrenalina, która uwalnia się w czasie słuchania ostrego rocka, zwiększa też ochotę na seks – donosi "The Archives of Sexual Behavior". Nie zapomnij więc o zapasie kondomów.

Na poprawę nastroju - uwolnij hormony szczęścia przy wielkich hitach gwiazd wieczoru

Imprezowe pigułki szczęścia od gościa z saszetką na biodrze? Zdecydowanie podziękuj i wbij się pod główną scenę – tam zapewnisz sobie zdrową dawkę hormonów szczęścia.

"Popularne" zespoły z klasycznymi hitami na koncie, nawet jeśli nie są z Twojej bajki (albo jesteś za dużym snobem, żeby przyznać, że są), odpalają w Twoim mózgu radość.

Gdy słyszysz kawałek, który przenosi Cię do określonych wspomnień albo czasów, popadasz w stan nazywany "musical chilli". Twój mózg zaczyna uwalniać dopaminę, hormon szczęścia, który zapewnia Ci niezakłócone uczucie satysfakcji. Klasyczne rockowe kawałki albo nieśmiertelne wakacyjne hity zadziałają idealnie.

muzyka fot. shutterstock.com

Tylko nie wymagaj zbyt wielu bisów. Organizm ma ograniczoną ilość hormonów szczęścia, które może jednorazowo uwolnić, więc w domowych warunkach najlepsze rezultaty dadzą 15-minutowe playlisty, puszczane kilka razy w tygodniu. Nie, nie możesz wykorzystać całej puli szczęścia w poniedziałek przed pracą… 

Idź na koncert w słoneczny dzień, a podwoisz efekt radości. Promienie słoneczne są najlepszym źródłem witaminy D, odpowiedzialnej m.in. za dobry nastrój. 

Na spadek wagi - wycisz głód przy delikatnej ścieżce dźwiękowej

Twoje ciało potrzebuje paliwa. Problem zaczyna się, gdy chcesz zrzucić kilka kilogramów i postanawiasz przystopować z jedzeniem. Trudno oprzeć się latem grillowanej karkówce czy porcji lodów. A frytki to na polu namiotowym jedna z niewielu opcji, żeby w ogóle coś zjeść. Luz – nie odmawiaj sobie potraw, na które masz ochotę, zmniejsz tylko ich porcje.

Wykorzystaj przeciwko obżarstwu broń wielkich fast foodów. Korporacje tego typu wpakowały w badania powiązań między dźwiękiem a apetytem więcej pieniędzy niż jakikolwiek instytut psychologii muzyki. Okazało się, że zależność jest bardzo prosta: szybka muza, szybkie kęsy.

Więc jeśli chcesz obciąć kalorie i nauczyć się jeść wolniej, powinieneś przerzucić się na spokojniejsze rytmy. Badania na University of Cornell pokazały, że delikatna muzyka o wolniejszym tempie w zestawie z rozproszonym oświetleniem sprawiała, że badani zjadali o 174 kcal mniej podczas posiłku. Odczuwali przy tym większą przyjemność z jedzenia. Zrób nastrój.

Przed jedzeniem wypij szklankę wody. Według badań "The American Journal of Clinical Nutrition" ludzie, którzy to robią, szybciej czują się syci i gubią więcej kilogramów. 

Na lepszą wytrzymałość – włącz przed biegiem taneczną muzykę i idź na rekord

Istnieją lepsze sposoby na poprawienie mocy swojego serducha niż nielegalny doping. Ostatnie badania dowodzą, że słuchanie optymistycznej, pełnej energii muzyki rozszerza tętnice, poprawiając wydolność układu krwionośnego. "Odnotowaliśmy wzrost średnicy naczyń krwionośnych aż o 26%" – mówi Michelle Miller, dyrektor Center for Preventive Cardiology.

Efekt mniej więcej taki sam, jak przy zażywaniu statyn – leków obniżających poziom cholesterolu. Tyle że przy muzyce nie ma wątpliwości co do bezpieczeństwa stosowania. Zaaplikuj sobie porcję tanecznych hitów 20 minut przed maratonem i nie bój się kontroli – taki doping jest niewykrywalny. 

facet słuchający muzyki fot. EpicStockMedia, 2015, shutterstock.com

Na respekt w biurze - zyskaj prestiż, zachwalając zespoły, o których nikt nie słyszał

Nie chodzi o to, żebyś znał tych, którzy już są na topie, ale o to, żebyś przewidział, kto dopiero będzie hitem. Znajomość potencjalnie gorących nazwisk zrobi z Ciebie biurowego konesera muzyki.

Oto typy Wojciecha Janickiego, szefa muzycznego Radia Wrocław: "Polski kwartet instrumentalny Tides From Nebula jest jednym z tych bardziej znanych za granicą niż w kraju. A grają ciekawą, gitarową, przestrzenną muzykę. Może być o nich głośno. Warto posłuchać też Bombay Bicycle Club".

Jeśli chcesz zabrylować, dodaj, że "zespół ociera się w manierze o wczesny Keane". Nie chodzi tylko o próżność. Badania czasopisma "Reality Mining" dowodzą, że poczucie koleżeństwa, oparte na wymianie informacji, jest podstawowym czynnikiem podnoszącym satysfakcję z pracy.

Przyznaj: puchniesz z dumy, gdy po przerwie na kawę koleżanka biegnie wprost do biurka, żeby przesłuchać tego, co jej poleciłeś.  

Na szybkie odstresowanie - obniż ciśnienie powolnymi, nastrojowymi rytmami.

Kumple Cię olali, telefon się popsuł i w ogóle nie masz ochoty nigdzie wychodzić ani czegokolwiek robić. Jeśli to brzmi jak Twój typowy piątkowy wieczór, desperacko potrzebujesz relaksującej ścieżki muzycznej.

"Rytm, który rozpoczyna się od 60 bitów na minutę (czyli podobny do tempa weselnego »Sto lat, sto lat!«, gdzie każde słowo to sekunda) i stopniowo zwalnia, obniży tętno i poziom stresu – tłumaczy Lyz Cooper z British Academy of Sound Therapy. – Playlista musi jednak trwać nieprzerwanie przynajmniej przez 6 minut, żeby proces zadziałał".

Powtarzanie jednej melodii w kółko też się nie sprawdzi, bo może irytować; żeby utrzymać efekt, potrzebujesz świeżych kompozycji. Łap za słuchawki, znajdź spokojny kąt i weź sobie kilka minut wolnego.

Nie możesz zasnąć? Przez 4 sekundy wciągaj powietrze przez nos, zatrzymaj na kolejne 4 i wypuszczaj przez 4. Powtórz 10 razy. Ta technika obniża ciśnienie krwi, kiedy pora się wyłączyć. 

MH 07/14

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Festiwale muzyczne, których mamy prawdziwy wysyp, to trudne doświadczenie dla organizmu, za to fantastyczne dla umysłu. MH podpowiada, czego, gdzie i jak słuchać, żeby poprawić kreatywność, pokonać stres i budować mięśnie.<br /><br /><a href="/zdrowie/Muzyka-ktora-leczy-festiwal-dla-zdrowia,5712,1"></a>
    Mens Health, 2015-01-27 12:51:16
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij