Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

2


OCEŃ
4.4

Facet zasilany muzyką

Muzyka jest wszechobecna. Ale jeśli wydaje Ci się, że po prostu coś tam sobie gra w tle, mylisz się  - ona właśnie niepostrzeżenie wywiera ogromny wpływ na Twoje ciało i umysł. Dlatego MH radzi: potraktuj muzykę instrumentalnie i wykorzystaj ją do własnych celów.

Piotr Pflegel 2013-10-07
fot. shutterstock.com

Nigdy w historii ludzkości nie byliśmy tak otoczeni przez muzykę jak obecnie. Jeszcze sto lat temu fonografy pozwalały na odtworzenie zaledwie 4 minut dźwięku, później upowszechniły się patefony i gramofony, ale jakość prezentowanej muzyki miała się nijak do muzyki na żywo. Od połowy XX wieku muzyka stawała się coraz powszechniejsza, a dziś jest już praktycznie wszechobecna.

Właściwie trudno sobie wyobrazić miejsce, w którym do Twoich uszu nie docierałyby mniej lub bardziej harmonijne dźwięki. W domu, w samochodzie, w pracy, w sklepie, na siłowni, w windzie, nawet w ubikacji w centrum handlowym - wszędzie w uszy wdzierają się mniej lub bardziej uporządkowane dźwięki. Skoro zatem muzyka towarzyszy Ci wszędzie, może czas zacząć ją wykorzystywać? Bo muza jest nie tylko tłem, ona ma ogromny wpływ na Twoje ciało i umysł.

Odpowiedni dobór otaczających Cię dźwięków może sprawić, że łatwiej Ci będzie się skupić lub zasnąć, że nie zaśniesz za kierownicą albo nie spóźnisz się do pracy. Zobacz, jak zaprojektować przestrzeń muzyczną wokół siebie, żeby nadać życiu odpowiedni rytm.

Gdy w siłowni gra odpowiednia muzyka, jesteś w stanie dźwignąć na sztandze więcej niż gdy trenujesz w ciszy.

Bądź zdrów

Odpowiednio dobrana muzyka może zwiększyć Twoją odporność

W artykule opublikowanym w "American Journal of Public Health" czytamy, że: "Muzyka jest jednym z najłatwiej dostępnych środków w sztuce leczenia". Wiele prowadzonych w różnych ośrodkach badań wykazało, że muzyka jest skuteczna w łagodzeniu bólu, nawet tego nowotworowego, że zmniejsza lęk, podnosi odporność organizmu, a nawet może pomagać ludzimom chorym na serce.

Włoski uczony prof. Luciano Bernardi z uniwersytetu w Padwie wykazał, że słuchanie muzyki o określonym tempie ma bezpośredni wpływ na takie parametry, jak tętno i ciśnienie krwi. W trakcie prowadzonego przez zespół profesora Bernardiego eksperymentu okazało się, że słuchanie np numeru "Power of equality" Red Hot Chilli Peppers (tempo tego utworu to 103 BPS) podnosi ciśnienie krwi i przyspiesza bicie serca, natomiast "Adagio molto e cantabile" z IX Symfonii Beethovena (tempo 73 BPS) zdecydowanie obniża ciśnienie i zwalnia tętno.

Najlepsze dla serca są, zdaniem prof. Bernardiego, utwory operowe o zmiennym tempie. Najkorzystniejsze bowiem działanie muzyki zaobserwowano, gdy tempo muzyki malało, wzrastało i znowu malało. Jeśli więc chcesz przynieść ulgę swojemu sercu, posłuchaj np. "Carmen" Bizeta. Nie lubisz opery? Ułóż sobie playlistę, w której szybkie, dynamiczne numery będą przeplatane wolnymi balladami.

Jedź bezpiecznie

Za kierownicą cisza jest niebezpieczna, ale heavy metal również

Gdy jedziesz samochodem, Twój mózg wykonuje miliony operacji na sekundę. Jeżeli w tle będziesz miał muzykę, zostaniesz mniej narażony na wypadki. Australijscy uczeni wykazali, że cisza w samochodzie sprawia, że łatwiej Ci się zamyślić i przestać koncentrować na drodze. Muzyka, zwłaszcza niezbyt głośna i niezbyt hałaśliwa, zajmuje mózg i ułatwia skupienie.

Tylko kolejne zastrzeżenie: izraelscy uczeni zauważyli, że im szybsza muzyka, której słucha kierowca, tym więcej popełnia on wykroczeń, takich jak przejazd na czerwonym świetle czy przekroczenie ograniczenia prędkości. Wraz ze wzrostem tempa muzyki rośnie też liczba wypadków.

Tę ostatnią obserwację potwierdzają badania na Memorial University of New Funland. W trakcie przeprowadzonego tam eksperymentu kierowcy, którzy podczas jazdy na symulatorze słuchali hard rocka, mieli więcej "wypadków" niż ci, którzy w słuchawkach mieli przemysłowy hałas. Jeśli więc jesteś zwolennikiem ciężkich brzmień, w czasie jazdy stęp nieco swoje gusta i posłuchaj np. łagodniejszych coverów swoich ulubionych wykonawców.

Trenuj na maksa

W rytm muzyki podniesiesz więcej

Wystarczy zbliżyć się do wejścia dowolnej siłowni, żeby usłyszeć, oprócz charakterystycznego chrzęstu żelastwa, również muzykę. Chociaż możesz się zżymać, gdy załoga puszcza coś, czego nie cierpisz, ale jeśli muzyka zostanie dobrana odpowiednio, może to znacznie poprawić wydajność treningu. Kanadyjscy uczeni wykazali, że ludzie, którzy przez 4 tygodnie ćwiczyli z muzyką w tle, zrobili o 56% więcej serii po 10 powtórzeń swojego ciężaru maksymalnego.

Zasadę tę potwierdził eksperyment przeprowadzony w Izraelu. Tamtejsi badacze ustalili, że jeśli w trakcie rozgrzewki słuchasz muzyki, to maksymalny ciężar, jaki jesteś w stanie podnieść podczas właściwego treningu, jest wyższy niż wtedy, gdy rozgrzewasz się w ciszy. Uczeni sądzą, że ten wzmacniający efekt muzyki polega na tym, że rytmiczne takty ulubionego utworu odwracają uwagę od subiektywnego doświadczenia wysiłku i bólu mięśni. Ciężka praca nagle staje się zabawą.

STRONA 1 z 2

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Muzyka jest wszechobecna. Ale jeśli wydaje Ci się, że po prostu coś tam sobie gra w tle, mylisz się - ona właśnie niepostrzeżenie wywiera ogromny wpływ na Twoje ciało i umysł. Dlatego MH radzi: potraktuj muzykę instrumentalnie i wykorzystaj ją do własnych celów.
    Mens Health, 2013-10-07 18:14:23
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij