Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.1

E-papierosy: prawdy i mity

Z gazet, radia, TV, ale i z trybun sejmowych raz po raz docierają do nas przestrogi przed "paleniem" e-papierosów. Padają przy tym argumenty często mające niewiele wspólnego z prawdą. My oddzielamy prawdy od mitów, zaczynając od tego, że e-papierosów się nie pali. 

Piotr Pflegel 2015-06-09
e-papierosy ilustracja Paweł Rzecki

1. E-papierosy się pali - Fałsz

Wprawdzie nazwa e-papieros niejako wymusza użycie określenia "palić", jednak w rzeczywistości w e-papierosach nie dochodzi do procesu spalania. Tak naprawdę użytkownicy tych urządzeń wdychają nie dym, a jedynie opary płynu, w którym rozpuszczona jest nikotyna.

Jest to o tyle istotne, że podczas spalania – czyli gwałtownego utleniania – tytoniu w klasycznych papierosach powstaje wiele groźnych dla zdrowia substancji.

Uczeni oceniają, że w dymie tytoniowym jest co najmniej 5000 substancji chemicznych. W e-papierosach ich liczba została zredukowana do zaledwie kilku. Dzięki temu łatwiej ocenić ich potencjalną szkodliwość lub nieszkodliwość.

2. E-papierosy szkodzą biernym palaczom - Fałsz

Problem biernego palenia w przypadku papierosów elektronicznych jest prostym, by nie powiedzieć prostackim przeniesieniem obaw związanych z paleniem tytoniu w pomieszczeniach zamkniętych. Istotnie: gdy osoba niepaląca wejdzie do klubu, w którym jest aż siwo od dymu tytoniowego, po kilku minutach wyjdzie stamtąd, śmierdząc dymem, a jej płuca i układ krwionośny zareagują.

Gdy jednak wyjdzie z nawet malutkiego pokoju, w którym spędzi kilka godzin z palaczem, tfu! – użytkownikiem e-papierosów, tylko naprawdę zazdrosna żona mogłaby wyczuć ślad zapachu. Badania przeprowadzone w Fraunhofer Wilhelm Klauditz-Institut w Brunszwiku wykazały, że w pomieszczeniu, w którym ktoś inhalował opary nikotyny z e-papierosa, wykryto ślady jedynie nikotyny i substancji zapachowych. W samej "chmurce" (zanim trafiła do płuc użytkownika) było natomiast czterokrotnie mniej potencjalnie niebezpiecznych substancji niż w dymie papierosowym, co więcej – te, które wykryto, występowały też w dużo mniejszym stężeniu.

Mirosław Dworniczak mówi: "W pomieszczeniu, w którym ktoś używa e-papierosa, ilość nikotyny w powietrzu jest niższa niż próg wykrywalności. Jest jej co najmniej 30 razy mniej niż w przypadku analogów, a prawdopodobnie nawet sto razy mniej. W 1 m3 chmurki z e-papierosa jest mniej nikotyny niż w 100 gramach bakłażana (10 μg/100 g), a ilość ta jest porównywalna z małym kalafiorem". Słyszałeś kiedyś, żeby ktoś odradzał jedzenie kalafiorów lub bakłażanów? No właśnie.

e-papieros fot. nito, 2015, shutterstock.com

3. Gumy i inhalatory zawierają tę samą nikotynę, co e-papierosy - Prawda

Owszem. Wprawdzie w reklamach można spotkać określanie "nikotyna terapeutyczna", jednak pojęcie "terapeutycznej nikotyny" jest zabiegiem czysto marketingowym, stosowanym przez producentów gum czy inhalatorów. "Nikotyna w liściu tytoniu, gumach, plastrach i inhalatorach oraz ta w płynie do e-papierosa to ten sam związek. Jest pozyskiwana w procesie ekstrakcji z tytoniu.

Nie ma też sensu podkreślanie, a robią to niektórzy producenci liquidów, że nikotyna w buteleczce jest naturalna – syntetyczna nikotyna wprawdzie istnieje, ale ze względu na wysokie koszty produkcji używa się jej jedynie w niewielkich ilościach w laboratoriach" – wyjaśnia Mirosław Dworniczak, doktor chemii i znany w środowisku użytkowników e-papierosów blogger Stary Chemik. 

4. E-papierosy pomagają rzucić palenie - Prawda

Zdecydowanie pomagają. "International Journal of Clinical Practice" opublikował niedawno wyniki badań ponad 100 użytkowników e-papierosów. Okazało się, że aż 78% z nich zupełnie zrezygnowało z palenia tytoniu, chociaż wcześniej wypalali średnio po 25 papierosów. Skuteczność e-papierosów w rzucaniu, a przynajmniej ograniczaniu palenia potwierdzają badania włoskich uczonych. Badacze namówili 40 palaczy tradycyjnych papierosów, którzy wcale nie zamierzali rzucać nałogu, by zaczęli korzystać z e-papierosów.

Okazało się, że po 6 miesiącach 9 uczestników przestało w ogóle palić, z czego 6 ograniczyło się wyłącznie do e-papierosów, a 3 odstawiło nikotynę całkowicie. 12% badanych zredukowało liczbę analogowych papierosów aż o 80% (z 30 do zaledwie 3 dziennie), a 32% zmniejszyło ilość wypalanych papierosów z tytoniem o połowę. Czy e-fajki pomagają uniezależnić się od nikotyny, to zupełnie inna sprawa.

Używane w nich tzw. liquidy zawierają zazwyczaj nikotynę, więc pozwalają zaspokoić głód nikotynowy, bez wdychania wszystkich dużo szkodliwszych produktów spalania tytoniu. Jednak w procesie uzależnienia od tradycyjnych papierosów ogromną rolę odgrywa nie tylko nikotyna, ale szereg różnych innych substancji sprzyjających uzależnieniu.

Dr Dworniczak pisze na swoim blogu: "W tytoniu jest nie tylko nikotyna, która sama w sobie nie jest aż tak silnie uzależniająca, jak się do niedawna wydawało. Jest w nim również zaskakująco dużo sacharozy. W trakcie spalania obecnego w tytoniu cukru wytwarzamy to, co jest niezbędne do uzależnienia – aldehyd octowy. To jeden z silniejszych inhibitorów MAO, odpowiedzialny za zwiększanie ilości serotoniny w mózgu". Co więcej, używając e-fajek można stopniowo redukować ilość wdychanej nikotyny i w końcu przejść na płyny w ogóle niezawierające tej substancji. 

e-papieros fot. patrisyu, 2015, shutterstock.com

5. E-papierosy są bezpieczne - Fałsz

Nie. Takie zdanie byłoby nadużyciem. Jako że elektroniczne papierosy pojawiły się stosunkowo niedawno, nie są znane jeszcze (i pewnie długo nie będą) skutki wieloletniego ich używania. Trzeba jednak pamiętać, że o ile sama nikotyna nie ma właściwości rakotwórczych, o tyle jednak jest silną neurotoksyną, czyli trucizną. Wystarczy 60- -100 mg czystej nikotyny, żeby uśmiercić człowieka. W dużo mniejszych dawkach również nie jest obojętna.

Po dostaniu się do płuc powoduje niemal natychmiastową niekorzystną dla zdrowia reakcję organizmu – naczynia krwionośne ulegają zwężeniu, a tętno przyspiesza. Takie zmiany z czasem powodują trwałe osłabienie układu krwionośnego. Jeśli więc nie palisz, nie sięgaj też po e-papierosy. Na każdym pudełku z tym urządzeniem jest zresztą napisane, że jest ono przeznaczone dla palaczy tytoniu.

Ale jeśli palisz tzw. analogi, zwłaszcza gdy palisz ich dużo, coraz więcej publikowanych badań sugeruje, że elektroniczne zamienniki są może nie tyle bezpieczne, co dużo mniej niebezpieczne od tytoniu. Niektóre ofi cjalne autorytety, między innymi amerykańska agencja FDA (Food and Drug Administration), przestrzegają przed używaniem e-papierosów, wskazując np. na fakt, że nie ma dowodów na to, że są bezpieczne. Z drugiej strony nie ma także dowodów, że bezpieczne jest jeżdżenie rowerem i jedzenie pączków.

Przede wszystkim zaś dysponujemy niezliczoną ilością dowodów na to, iż tradycyjne papierosy są śmiertelnie niebezpieczne. Najlepiej byłoby więc zrezygnować z nikotyny całkowicie. Jeśli nie potrafi sz tego zrobić, sięgnij po e-papierosa. Według tych, którzy się przerzucili, poczujesz się lepiej. A gdy wyjdą na jaw jakieś nowe fakty związane z ich szkodliwością, na pewno damy Ci znać. 

6. E-papierosy zawierają substancje smoliste -Fałsz 

Substancje smoliste to najgroźniejszy element dymu wdychanego podczas palenia tradycyjnych papierosów. Występują w nich takie substancje, jak formaldehyd (stosowany do konserwacji preparatów biologicznych), arsen, cyjanek (silne trucizny), wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne czy benzen. To one są odpowiedzialne za powstawanie nowotworów, w tym niebezpiecznego zwłaszcza dla mężczyzn raka płuc.

Związki smoliste osadzają się w płucach i oskrzelach i z czasem są wchłaniane do okolicznych tkanek. To właśnie dlatego płuca palacza są czarne, a nie różowe. W papierosach elektronicznych te groźne substancje nie powstają i to jest właśnie jedna z ich największych zalet.

MH 09/12 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Bardzo fajnie wypunktowane. Nie widziałem jeszcze w internecie tak bezstronnego artykułu. Prawda jest nikotyna, więc uzależnić można się równie dobrze od e-papierosów, a nie analogów, ale są zdecydowanie mniej szkodliwe i z całego serca polecam je tym, którzy chcą co najmniej ograniczyć palenie i trucie się. Ja mojego Foofa wapuję już kilkanaście miesięcy - może niezbyt długo, ale wiele się u mnie poprawiło :) Też używam Foof'a ;) Co do artykułu to też mi się podobał. Rzetelny, bez przeinaczeń. Za dużo ostatnio znajduje się śmieci w internecie. 
    Szpady, 2015-02-27 13:46:13
  • avatar
    zgłoś
    Bardzo fajnie wypunktowane. Nie widziałem jeszcze w internecie tak bezstronnego artykułu. Prawda jest nikotyna, więc uzależnić można się równie dobrze od e-papierosów, a nie analogów, ale są zdecydowanie mniej szkodliwe i z całego serca polecam je tym, którzy chcą co najmniej ograniczyć palenie i trucie się. Ja mojego Foofa wapuję już kilkanaście miesięcy - może niezbyt długo, ale wiele się u mnie poprawiło :)
    mixal, 2015-02-27 09:59:19
  • avatar
    zgłoś
    <br /><br /><a href="/zdrowie/E-papierosy-prawdy-i-mity,6057,1"></a>
    Mens Health, 2015-02-26 15:31:44
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij