Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.6

Dlaczego facet nie prosi o pomoc?

Macho nie prosi o pomoc, prawda? To fatalna strategia, bo może go nawet kosztować życie. Przedstawiamy negatywne skutki głupiego zgrywania twardziela i obalamy niezdrowe męskie przekonania o tym, co znaczy być prawdziwym facetem.
Jacek Szumski 2011-03-09
rys. Paweł Rzecki

Dlaczego do zapłodnienia jednego jaja facet potrzebuje aż 4 milionów plemników? Bo żaden z nich, oczywiście, nie zapyta o drogę.

Trochę stary ten dowcip, ale jest w nim ziarno prawdy. Dla faceta prośba o pomoc jest równoznaczna z przyznaniem się do faktu, że jest beznadziejnym nieudacznikiem. Z różnych badań wynika, że tylko kilkanaście procent facetów natychmiast pyta o drogę, gdy się zgubi.

Samobójcza strategia

Tymczasem męski opór przed szukaniem pomocy ma daleko poważniejsze konsekwencje niż tylko wydłużenie czasu dotarcia do celu:

• Samobójstwa. Polscy mężczyźni zgodnie z danymi Komendy Głównej Policji popełniają samobójstwa pięciokrotnie częściej niż kobiety.

• Choroby psychiczne. Choroby związane ze stresem i problemy psychiczne są częstsze u mężczyzn, gdyż kobiety mają skuteczniejsze metody radzenia sobie z problemami.

Najlepszym lekarstwem na stres jest znalezienie kogoś, kto Cię wysłucha i nie będzie oceniał.

• Uzależnienia. Facet raczej poszuka ukojenia w alkoholu czy narkotykach niż w rozmowie z przyjaciółmi, a to prawdopodobnie tłumaczy, dlaczego ich nadużywanie jest kilkakrotnie częstsze u mężczyzn niż u kobiet.

Kobiety, gdy mają problem, po prostu spotykają się z przyjaciółkami i szczegółowo omawiają temat. I wcale nie oczekują, że przyjaciółka wymyśli jakieś rozwiązanie. Ulgę przynosi sama możliwość wygadania się w gronie życzliwych osób.

To może wyglądać śmiesznie dla facetów, ale teksty typu: "Jaka ty biedna", "Nie, no naprawdę on nie zasługuje na Ciebie" itp. rzeczywiście działają, bo są przejawem wczucia się w cudze emocje. Rozmowa znacznie obniża poziom hormonów stresu. Niedowiarków informujemy, że są na to dowody naukowe.

To wina przodka

Dr Marianne Legato, psycholog kliniczny z Columbia University, tłumaczy, że te różnice mają swoje źródło w prapoczątkach człowieka. Kobiety pozostawiane razem z dziećmi w jaskiniach uczyły się dawać i otrzymywać wsparcie i pomoc od siebie nawzajem w chwilach zagrożenia. Mężczyźni przeciwnie - stres oznaczał dla nas konieczność walki albo ucieczki.

"U kobiety w stresie podnosi się poziom oksytocyny - mówi dr Legato. - To hormon, który z jednej strony uspokaja, a z drugiej rodzi potrzebę bliskości. U mężczyzn działanie oksytocyny jest blokowane przez testosteron, a to tłumaczy tak różne reakcje na stres".

STRONA 1 z 2

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij