Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Dobry i zły cholesterol: co warto o nim wiedzieć?

Chociaż ma fatalny PR, nie jest ani dobry, ani zły. Jest po prostu potrzebny. W przeciwieństwie do paniki na widok wyników, które przekraczają normę.

2016-09-01
Cholesterol fot. shutterstock.com

Nie mamy wątpliwości, że gdyby przeprowadzić ankietę na losowo dobranej grupie osób, pytając o cholesterol, zdecydowana większość bez namysłu zidentyfikowałaby go jako bezlitosnego sprawcę miażdżycy i zawałów serca. W sumie trudno się dziwić, ponieważ choroby układu krążenia od lat są w Polsce najczęstszą przyczyną zgonów, a za głównego winowajcę powszechnie uznaje się wysoki poziom cholesterolu, który zatyka naczynia krwionośne.

Przekaz jest prosty: jego poziom należy obniżać, stosując dietę i leki. Nie będziemy Cię raczyć spiskowymi teoriami o krwiożerczych firmach farmaceutycznych, które zbijają kokosy na wciskaniu ludziom statyn, które bardziej szkodzą, niż pomagają, ale czujemy się w obowiązku poinformować Cię o wynikach badań, zgodnie z którymi koncepcja złego cholesterolu nie jest taka oczywista.

Zacznijmy od tego, że ten związek jest niezbędny do życia. Jest elementem błon komórkowych i prekursorem hormonów; bez niego nie wyprodukujemy pod wpływem słońca niezmiernie ważnej witaminy D (a trudno dostarczyć ją z pożywienia). Jest potrzebny do wytwarzania niezbędnej do trawienia żółci, dba też o naszą pamięć (w mózgu jest aż 25% całego cholesterolu). Nie jest jednak przyczyną chorób układu krwionośnego. Owszem, zamyka naczynia krwionośne, bo taka jest jego rola. Działa trochę jak plaster, którym organizm zakleja uszkodzenia. Powodują je jednak czynniki.

Do głównych należy zaliczyć współczesną dietę w cukier, kwasy tłuszczowe omega-6 i tłuszcze trans, w witaminy oraz makro- i mikroelementy oraz nieleczone nadciśnienie tętnicze. nakłada się negatywny używek, stresu oraz brak aktywności fizycznej. otrzymujemy naczynia krwionośne, które z czasem tracą elastyczność i powstają w nich ubytki. 

 

Cholesterol fot. shutterstock.com

W najnowszych amerykańskich zaleceniach dietetycznych zrezygnowano już z ograniczania pokarmów, które zawierają cholesterol, np. jaj, ponieważ okazało się, że ten związek, zawarty w jedzeniu, nie podnosi specjalnie poziomu cholesterolu w organizmie. Pojawiły się też badania, sugerujące, że to nie tłuszcze zwierzęce są największym wrogiem serca. Jednym z nich jest metaanaliza, opublikowana w marcu 2014 roku w czasopiśmie naukowym „Annals of Internal Medicine”.

Badacze, m.in. z Cambridge, Oxfordu i Harvardu, sprawdzili wyniki aż 76 badań przeprowadzonych na grupie łącznie ponad 640 tys. osób i doszli do wniosku, że nie można na ich podstawie uzasadnić zaleceń, według których zastąpienie nasyconych kwasów tłuszczowych (zwierzęcych) wielonienasycony- mi (roślinnymi) zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób serca i układu krwionośnego. Więcej – właśnie kwasy omega-6, obficie występujące w olejach roślinnych, zaczyna uważać się – obok cukru – za głównego winnego stanów zapalnych, niszczących naczynia krwionośne.

Naukowcy będą się pewnie spierać jeszcze długo, ale Ty na razie zapamiętaj, że głównym wrogiem Twojego serca nie jest cholesterol, tylko dieta bogata w przetworzone produkty i siedzący tryb życia. Na te błędy statyny nie pomogą. Zmień styl życia, a będziesz mógł odpuścić sobie niepotrzebne leki.

Diabelskie podszepty

1. Pamiętaj

Niski poziom cholesterolu w późnej fazie życia jest łączony z demencją, a statyny podejrzewa się o to, że mogą pogarszać pamięć.

2. Uwaga

W Wielkiej Brytanii sugeruje się obniżenie progu, przy którym zapisuje się statyny. Przez to obejmuje on aż prawie 40% Anglików.

3. Zmiana

Pojawiają się wątpliwości, czy tłuszcze nasycone powodują choroby serca. Podejrzewa się za to, że mogą to robić węglowodany o wysokim IG. 

 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij