Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.4

Alkohol, hazard, porno i inne grzechy faceta

Wiemy, ile pijesz, jakich narkotyków używasz, jak często oglądasz porno… i nie oceniamy. Zamiast tego podpowiadamy, gdzie leżą granice, po przekroczeniu których grożące Ci kary są już zdecydowanie nieopłacalne. Możesz być niegrzeczny, byle w granicach rozsądku. 

Piotr Pflegel 2016-02-17
grzechy faceta fot. Shutterstock

Raz się żyje! To ostatnie słowa wielu śmiałków, którzy już za chwilę przekonali się, jak bardzo mają rację. Ale życie w nieustannym lęku, że tego nie wypada, a tamto jest niezdrowe, też nie jest najlepszym rozwiązaniem.

Przepytaliśmy 2000 czytelników MH i teraz już wiemy, że najprawdopodobniej Ty również wyznajesz zasadę, że wszystko jest dla ludzi. Krótko mówiąc – lubisz używać życia. Pytanie tylko, jak takie intensywne użytkowanie zniesie Twoje ciało i... portfel. Oto granice opłacalności hedonizmu.

 

Dynamiczne otoczenie = szybsza konsumpcja. Mnogość agresywnych bodźców w fastfoodzie – jaskrawe kolory wnętrza, głośna muzyka, jasne światło – powoduje, że jesz dużo szybciej niż zwykle. I, niestety, dużo więcej. (fot. Sian Kennedy)

Fast food

Szybko, czyli dużo

Mimo zmasowanej krytyki, jakiej poddajemy fast foody, aż 80% czytelników MH raz w miesiącu lub częściej ulega pokusie szybkiego zaspokojenia głodu, a niemal co drugi z was co najmniej raz w tygodniu zjada coś w pośpiechu z papierowej torebki lub talerzyka. Co więcej, aż 70% degustatorów kuchni na czas w ogóle nie zwraca uwagi na składniki odżywcze.

To oznacza, że chyba musimy się przygotować na poszerzenie działu „Bez balastu”, bo np. taki Double Wopper dostarcza niemal 100% dziennego zapotrzebowania na tłuszcz, a duża porcja frytek to 1/4 Twojego zapotrzebowania kalorycznego. Jeśli zjesz duży zestaw od czasu do czasu, krzywda Ci się nie stanie, ale jak wynika z badań University of Minnesota, wystarczy dwa razy w tygodniu odwiedzać fast food (jeden na 10 czytelników tak robi), żeby zwiększyć ryzyko chorób serca o 50%.

Jeśli pozwalasz sobie na totalne obżarstwo raz w tygodniu, raczej nic Ci się nie stanie, a w nagrodę możesz liczyć nawet na przyspieszenie metabolizmu o 10%. Tak wynika z badań opublikowanych przez „American Journal of Physiology”. Pod warunkiem że nie będziesz się przejadał częściej, bo wtedy hormon sytości – leptyna – zacznie Ci się wydzielać dużo poźniej niż zwykle.

3/100

Tylko niespełna 3% czytelników MH nie jada fast fodoów w ogóle.

25 zł

93% z Was nie wydaje na fast fooda więcej.

1 z 10

10% wpada na szybką przekąskę kilka razy w tygodniu.

20% – tyle dziennego zapotrzebowania na kalorie zaspokaja duża cola.

A aż połowa z Was popija fast fooda właśnie napojem gazowanym. 

Skoro już musisz

Jeśli już masz nieodpartą chęć zjeść w jednej z sieciowych restauracji, wybierz przynajmniej coś, co dostarczy Ci sporo białka.

McDonald’s McRoyale – 32 gramy białka.
Burger King Angry Whopper - 48 g białka.
KFC Nóżki kurczaka – 16 g białka w jednej. 

Granica rozsądku MH: Burger z frytkami nie częściej niż raz na tydzień. 

 

narkotyki fot. Lyle E. Doberstein 2015/shutterstock

Narkotyki

Ucieczka od rzeczywistości

Prawo w Polsce wciąż wyrzuca substancje zmieniające świadomość poza granice legalności, ale jeśli światowy trend się utrzyma, wkrótce polityka zakazów może ulec zmianie. 3/4 z Was nie zważa na zakazy. Największą popularnością cieszy się marihuana. Co cieszy, bo dowodów na jej szkodliwość szukać trzeba ze świecą, więc skoro już schodzicie na złą drogę, to ta jest najbezpieczniejsza.

Prawie co trzeci próbował przyspieszyć, posiłkując się amfetaminą, a niemal 13% sądzi, że wzorem hollywoodzkich gwiazd wciągało kokainę – konia z rzędem temu, kto potrafi odróżnić kokę od amfy. Właśnie ta niepewność co do składu narkotyków to największe zagrożenie. W podziemnym biznesie nie obowiązują normy ISO.

O ile w przypadku zioła ryzyko, że zostało wzbogacane, jest niewielkie, o tyle w przypadku środków chemicznych, w tym również tzw. dopalaczy, tak naprawdę nie wiesz, co chcesz właśnie wziąć. Nie kieruj się opinią znajomych, którzy brali i nic im nie jest – po pierwsze, nie wiesz, czy oni brali to samo, po drugie, ich organizm może reagować zupełnie inaczej niż Twój.

Jednak zdecydowałeś się wziąć? Oto dwie najważniejsze zasady.

Nie mieszaj dragów z alkoholem – taka mikstura może niebezpiecznie wzmocnić działanie obu używek. Badania na Uniwersytecie Notre Dame wykazały, że łączenie alkoholu z kokainą obciąża serce znacznie mocniej niż każda z tych używek osobno.

Po drugie – staraj się, żeby ktoś z towarzystwa był zawsze w miarę trzeźwy, aby w razie kłopotów wezwać pomoc.

Ilu z nas

74% – odsetek czytelników MH, którzy próbowali narkotyków.

Co drugi czytelnik palił w życiu marihuanę.

0,2% – tylu próbowało heroiny. Jakoś do nas nie wróciła w wielkim stylu. I dobrze.

6% spróbowało popularnego niegdyś LSD.

5% czytelników MH miało problemy z policją z powodu dragów.  

Marihuana dla hipisów

Współcześnie hodowane odmiany są znacznie silniejsze od tych, które paliły dzieci kwiaty. Uczeni z Londyńskiego Instytutu Psychiatrii sprawdzili zawartość substancji aktywnej (THC) w "komercyjnej" marihuanie – jest znacznie wyższa niż kiedyś, dodatkowo zaś jest w niej mniej kanabidiolu, który łagodził siłę THC. 

Rozsądne granice MH: Kluczem jest słowo "okazjonalnie", czyli nie regularnie, tylko od czasu do czasu. I trzymaj się z dala od dopalaczy.

 

grzechy faceta fot. Shutterstock

Hazard

Marne szanse

Patrząc na wyniki ankiety, możemy śmiało powiedzieć, że ryzyko, iż jesteś uzależniony od hazardu, nie jest duże. Mniej niż połowa czytelników MH w ogóle stawia pieniądze na cokolwiek, a ci, którzy ryzykują, najczęściej nie wydają więcej niż 50 złotych miesięcznie.

To nie są kwoty, które stanowią poważne zagrożenie domowych budżetów. Myśleliśmy, że największą popularnością będzie cieszył się totolotek, ale okazuje się, że gdy chodzi o dreszcz emocji, wolicie zaufać wiedzy niż ślepemu losowi – dwa razy więcej czytelników obstawia zakłady sportowe niż skreśla przypadkowe cyferki.

Co najzabawniejsze, robią to mimo że więcej niż połowa przyznaje, iż bilans wychodzi im na minus. Wniosek? Jeśli chcesz traktować hazard jako źródło dochodu, szanse nie są zbyt duże (jedynie 16% wychodzi na plus). Ale jeśli zwyczajnie lubisz wzmocnić dreszcz emocji podczas oglądania meczu – i nie ryzykujesz dużych pieniędzy – nie ma w tym nic złego.

Pamiętaj jednak, że jeśli zrobisz się chciwy, cena za te dodatkowe emocje może być za wysoka. Nawet przy tak stosunkowo małym rozpowszechnieniu hazardu 5% ankietowanych przyznaje się, że przez obstawianie wpadło w długi.

Zwiększ szanse

1. Patrz, jak stawiają inni

Hazard budzi emocje, a więc możesz podejmować nieracjonalne decyzje. Zachowuj zimną krew i patrz, jak gorączce ulegają inni. Ucz się na ich błędach.

2. Naucz się statystyki

Najlepsi hazardziści świata to mistrzowie statystyki. Na dłuższą metę tylko statystyki dają Ci szansę. Uwaga – prawdopodobieństwo często jest bardzo nieintuicyjne.

3. Nie graj na automatach

One są tak skonstruowane, żeby wciągnąć Cię w impulsywne dopłacanie. Czy wygrasz, czy przegrasz, w obu przypadkach chcesz albo wygrywać więcej, albo się odegrać. Zakłady bukmacherskie są pod tym względem bezpieczniejsze, bo raz obstawiasz i wychodzisz. 

Ilu z nas

56% – tylu czytelników MH trzyma się z dala od hazardu.

50 zł

82% grających nie wydaje więcej na hazard miesięcznie.

10% czytelników skusiło się i spróbowało szczęścia z automatem.

1/100 - Zaledwie jeden na 100 czytelników udał się do kasyna, żeby zagrać w ruletkę.

16% – tylko tylu spośród grających więcej wygrało niż przegrało. 

Rozsądna granica MH: Tak trzymajcie! Hazard jest bezpieczny tak długo, dopóki miesięcznie nie przeznaczasz na niego więcej niż na kablówkę. 

 

grzechy faceta fot. Shutterstock

Porno

XXX

Nie ma co owijać w bawełnę – ejakulacja jest nie tylko przyjemna, ale i zdrowa. Podnosi poziom testosteronu, poprawia jakość nasienia, a z badań Cancer Council Victoria w Australii wynika, że faceci, którzy mają wytrysk pięć razy w tygodniu i więcej, są na starość mniej narażeni na raka prostaty.

Oczywiście najzdrowiej jest w przypadku seksu z żywą kobietą, bo wtedy dodatkowo spalasz więcej kalorii i wypracowujesz mięśnie, ale seks solo też działa. A skoro już o autoerotyce mówimy, to niezwykle przydatna jest pornografia. Większość z nas ogląda porno, a mniej więcej 60% lubi wchodzić na strony z trzema iksami co najmniej raz w tygodniu.

Nie ma w tym nic złego, pod warunkiem że – jak zwykle – nie zamieni się w nałóg. Badacze z Cambridge University skanowali mózgi kompulsywnych oglądaczy porno i odkryli, że przypominają one mózgi alkoholików. Uzależnienie nie jest fizyczne, ale jeśli tak jak 12% badanych będziesz oglądał kotłujące się ciała przez 5 godzin w tygodniu, możesz przytępić zmysły i później zwykły seks będzie wydawał Ci się mało atrakcyjny.

U nas znajdziesz kilka patentów na to, jak uniknąć uzależnienia i z oglądacza zamienić się w uczestnika. Oprócz słuchu i wzroku masz też dużo innych zmysłów.

Seks 2D jest ok, ale 3D jest niesamowity

1. Zostaw komputer w salonie

Jeśli zabierzesz go do sypialni, ryzyko, że ulegniesz pokusie, wzrasta. Nie sypiasz sam? Tym bardziej go nie zabieraj.

2. Ustaw filtr rodzicielski w urządzeniach mobilnych

Unikniesz wstydu, gdy zdarzy Ci się zostawić włączony telefon w pracy albo w domu.

3. Zmień nałóg

Alkohol, hazard, pornografia... Wszystkie te nałogi działają na ten sam ośrodek nagrody. Jeśli któryś z grzeszków martwi Cię szczególnie, spróbuj zastąpić go mniej groźnym.

4. Idź na randkę

Jeśli nie wyobrażasz sobie życia bez seksu na ekranie, spróbuj umówić się na randkę. Przypomnisz sobie, lub przekonasz się w końcu, że seks w 3D jest o niebo przyjemniejszy.  

Ilu z nas

58% facetów ogląda porno co najmniej dwa razy w tygodniu.

<60 min

Godzina oglądania to już zdecydowanie za długo.

87% korzysta z serwisów online, z czego 33% na urządzeniach mobilnych.

Co piąty jest gotów zapłacić za dobrej jakości pornografię. Najpopularniejsze płatne źródła golizny:
Płyty DVD 39%
Czasopisma 37%
Płatne serwisy online 33% 

Granica rozsądku MH: Nie więcej niż pięć filmików tygodniowo. Raczej nie pełnometrażowych, bo akcja nie jest przecież aż tak wciągająca. 

 

alkohol fot. Shutterstock

Alkohol

Teraz ty stawiasz

Gdyby na imprezie spotkało się 20 czytelników MH, to rano tylko jeden byłby zdolny do jazdy. To całkiem nieźle. Bo gdyby trafi li tam zupełnie losowi młodzi Polacy, dopiero po zajęciu 50 krzeseł rano miałby kto odwieźć resztę do domu. To dowód na to, że zależy Wam na zdrowiu co najmniej dwa razy bardziej niż przeciętnemu rówieśnikowi.

Upewniliśmy się w tym przekonaniu, patrząc, jak często zaglądacie do kieliszka. Tutaj też widać umiar – zaledwie 20% pije kilka razy w tygodniu. Mamy nadzieję, że jest to głównie czerwone wino ze względu na resweratrol... Ponad połowa pije alkohol nie częściej niż raz w miesiącu.

Niestety, aż 20% z Was przyznaje, że podczas jednego posiedzenia wypija ponad 9 szklaneczek. Oby to nie byli ci sami, którzy piją kilka razy w tygodniu. Badania wykazały, że ludzie, którzy wypijają w ciągu tygodnia 35 jednostek alkoholu, 2 razy częściej zapadają na choroby wątroby, są też aż o 250% bardziej narażeni na raka wargi i przełyku.

Odpowiedzi na pytania o pieniądze wykazały, że chociaż nie wylewacie za kołnierz, to nie lubicie też bez potrzeby szastać pieniędzmi – 67% ustala limit na 50 zł na wieczór. Wprawdzie w domu można się za tę kwotę upić do nieprzytomności, ale już w knajpie stanowi to bezpieczny próg – starczy na trzy drinki i kawę. Interesujące jest też porównanie skutków prawnych – chociaż alkohol jest w Polsce legalny, a narkotyki nie – to właśnie z powodu alkoholu macie częściej problemy z policją. Trzy razy częściej!

Wniosek – jeśli wiesz, że po kilku głębszych włącza Ci się tryb nieśmiertelności, staraj się dobierać kompanów, którzy mają mocniejszą głowę – może oni Cię powstrzymają przed robieniem głupot.

1. Lampka białego wina

Wprawdzie najczęściej mówi się o zaletach zdrowotnych czerwonego wina, jednak białe też nie jest od macochy. Według uczonych z University of Buffalo, białe wino zapobiega gromadzeniu się toksyn w drogach oddechowych i chroni przed chorobami płuc.

2. Coś mocniejszego

Nie będziemy Cię otwarcie namawiać do picia, ale przypomnimy, że według badań opublikowanych w piśmie "Alcoholism", ludzie pijący umiarkowanie (patrz limit obok) żyją dłużej niż abstynenci. W małych dawkach alkohol chroni przed chorobami serca i astmą.  

Tylko 16% potrafi zatrzymać się po wypiciu drugiego piwa.

We własnym domu najczęściej pije 22% z Was. W domu znajomych 40%Jesteście towarzyscy.

9+ – tyle jednostek alkoholu jednego wieczoru wypija co czwarty czytelnik. I zapamiętuje!

5% czytających te słowa to abstynenci.

100 zł - Aż 90% czytelników nie wydaje więcej na alkohol podczas jednego wieczoru.

Rozsądny limit MH: 2-3 drinki nie częściej niż 2 razy w tygodniu. 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Wiemy, ile pijesz, jakich narkotyków używasz, jak często oglądasz porno? i nie oceniamy. Zamiast tego podpowiadamy, gdzie leżą granice, po przekroczeniu których grożące Ci kary są już zdecydowanie nieopłacalne. Możesz być niegrzeczny, byle w granicach rozsądku.<br /><br /><a href="/zdrowie/Alkohol-hazard-porno-i-inne-grzechy-faceta,7698,1"></a>
    Mens Health, 2016-02-17 13:20:57
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij