Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

5


OCEŃ
4.1

Agresja pod kontrolą

Kiedyś agresję utożsamiano z męską siłą. Dzisiaj wyłącza Cię z kręgu ludzi cywilizowanych. Ale spokojnie - psycholodzy twierdzą, że agresji można się oduczyć. Zobacz, dlaczego współcześni faceci nie panują nad gniewem i jak nauczyć się go kontrolować.
Michał Gołębiewicz 2011-11-22
Nie kontrolujesz swoich wybuchów gniewu? Nie martw się. Psychologowie twierdzą, że skoro mogłeś się agresji nauczyć, możesz się jej także oduczyć. (fot. Jason Stitt 2011/shutterstock.com)

Rozwój cywilizacji sprawił, że agresywny osobnik nie jest już samcem z największą szansą na reprodukcję swoich genów, tylko samotnym facetem, z którym nikt nie chce mieć do czynienia. Problem w tym, że współczesność z jednej strony przestaje premiować agresję, a z drugiej coraz bardziej sprzyja jej wybuchom. Błędne koło? Owszem, ale MH podpowiada, jak się z niego wyrwać.

Przypominasz sobie, kiedy spiesząc się do pracy, wepchnąłeś się w korku przed jakiegoś ważniaka w mercedesie? To nie przypadek, że zobaczyłeś na własne oczy, jak dr Jekyll zamienia się w Mr Hyde'a. Pewnie gdybyś zaraz nie ruszył spod świateł, musiałbyś stanąć w obronie swojego wozu.

33%Polek deklaruje, że zna przynajmniej jedną kobietę, która podczas małżeńskich konfliktów bywa bita przez męża.

Zgodnie z badaniami CBOS z marca 2009 roku aż 23% naszych rodaków deklaruje, że padło ofiarą przemocy. W przypadku młodych mężczyzn poniżej 34. roku życia ten odsetek rośnie aż do ponad 40%. 68% dorosłych przyznaje, że w ich domach zdarzają się różnego rodzaju konflikty, sprzeczki lub awantury. W większości gospodarstw domowych, w których mają miejsce ujawnione konflikty, są one jedynie sporadyczne. Kilka razy w miesiącu lub częściej kłóci się 19% dorosłych. Najczęstszą przyczyną kłótni są sprawy finansowe - brak pieniędzy i spory co do tego, na co je wydać.

Nie trzeba zresztą sięgać do statystyk, by przekonać się o wszechobecności agresji. Wystarczy włączyć dowolny kanał telewizyjny i posłuchać wypowiedzi polityków, elity narodu, wybranej w celu prowadzenia nas ku światłej przyszłości. Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości?

Natura wyposażyła nas w potężny mechanizm, który był potrzebny przez tysiąclecia, ale w dzisiejszych czasach coraz częściej staje się kulą u nogi. Co prawda wciąż, niestety, zdarzają się przypadki, kiedy agresja jest niezbędna, by obronić się przed napastnikiem, jednak o pożywienie, partnerkę czy pozycję społeczną zwykle konkurujemy, używając nieco bardziej cywilizowanych metod.

"W społeczeństwach prymitywnych agresja miała działanie przystosowawcze, redukując konkurencję, dlatego skłonności agresywne, wzmacniane przez dobór naturalny, zapisały się w naszych genach. We współczesnym, cywilizowanym społeczeństwie nasilone zachowania agresywne straciły jednak walor przystosowawczy i stały się destruktywne" - tłumaczy prof. dr hab. Jerzy Vetulani z Zakładu Biochemii Mózgu Instytutu Farmakologii PAN w Krakowie.

Wydawałoby się, że sytuacja jest prosta - przestarzałe narzędzie, które nie spełnia już swej funkcji, wychodzi z użycia. Niestety, nic nie wskazuje na to, żebyśmy wkrótce mieli się z agresją pożegnać. Wprost przeciwnie.

Już nie żywią y bronią

Jest wiele czynników sprzyjających agresji, a współczesność wprost w nie obfituje. Jednym z najważniejszych jest frustracja, czyli niemożność zrealizowania jakiegoś celu. Czego zaś najbardziej pragną faceci? Chcą czuć się prawdziwymi mężczyznami. O to jednak obecnie trudniej niż kiedyś.

"Kanon męskości jest obecnie bardzo rozmyty. Tradycyjny wzorzec, zgodnie z którym facet jest żywicielem i obrońcą swojej rodziny, przestał być jedyną wykładnią męskości" - mówi psycholog Tomasz Witkowski.

1 2 3 ... 4
STRONA 1 z 4

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij