Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.4

9 rzeczy, które musisz wiedzieć o raku

Nowotwory budzą tak wielki lęk, że często odbiera nam rozum. Niektóre obiegowe opinie o nich są prawdziwe, ale nie wszystkie. Sprawdź, które informacje należy traktować poważnie, a które z prawdą nie mają nic wspólnego.

Lee Kynaston, Piotr Pflegel 2009-02-11
Niektóre rodzaje nowotworów, np. raka płuc, można wykryć przy użyciu tak prostych metod, jak zdjęcie rentgenowskie. A raka skóry możesz nawet wykryć gołym okiem - wystarczy systematycznie oglądać całe ciało. (fot. chlorophylle 2009/shutterstock.com)

Strach ma wielkie oczy. Czasem ta "okoliczność" się przydaje, np. sprawia, że ludzie masowo rzucają palenie, przestraszeni groźbami umieszczonymi na paczkach papierosów. Czasem jednak lęk jest zupełnie niepotrzebny, a wręcz przeszkadza w normalnym życiu. A co najlepiej pomaga w zwalczeniu nieuzasadnionych lęków? Znajomość faktów. Oto dawka rzetelnej wiedzy o raku.

Gdyby możliwy był lek na raka w ogóle, już dawno zostałby wynaleziony.

To nieprawda

"Trzeba pamiętać, że przyczyną nowotworów jest błąd w kodzie genetycznym, a strukturę DNA poznano dopiero mniej więcej przed 50 laty, więc nic dziwnego, że wiele odkryć pozwalających zwalczać raka to stosunkowo niedawne osiągnięcia - mówi Ed Yong z Cancer Research UK. - Ale międzynarodowa współpraca, jak np. w ramach Human Genome Project, powinna przyspieszyć badania jeszcze bardziej".

Droga do opracowania w pełni skutecznego leku na raka jest jeszcze daleka, bo nowotwory to szereg różnych chorób - ponad 200 jednostek chorobowych, o różnej etiologii i różnych sposobach leczenia. Tak naprawdę w zwalczaniu raka najważniejsza jest prewencja. Tyko eliminując ze środowiska czynniki rakotwórcze, można sobie poradzić z tym problemem - twierdzi Yong.

Większość chorób nowotworowych to choroby dziedziczne

To nieprawda

Tylko około 5-10% chorób nowotworowych może przechodzić z rodziców na dzieci czy z dziadków na wnuki. O wiele groźniejszy jest niezdrowy tryb życia. Nawet te choroby, w których istnieje silny związek genetyczny, np. rak jelita grubego, tylko w jednym na dziesięć przypadków są odziedziczone.

Co nie znaczy, że możesz zlekceważyć historię zdrowia swojej rodziny. Jeżeli np. wiesz, że Twój dziadek miał raka jelita, i zgłosisz się na badanie odpowiednio wcześnie, może ono wykryć pierwsze, przedrakowe zmiany, tak że uda się zapobiec rozwojowi choroby. Np. lekarz może Ci zalecić zmianę diety - więcej błonnika i mniej tłuszczu - tym samym chroniąc Cię przed powiększaniem chorobowych statystyk.

Przerzuty oznaczają wyrok śmierci

To nieprawda

O ile prawdą jest, że rak zabija, rozsiewając się po innych organach, np. atakując też płuca, wątrobę, czy mózg - czyli tam, gdzie dostawy krwi są na tyle sowite, że łatwo jest mu się "wyżywić"- o tyle sama obecność przerzutów do innych narządów nie oznacza jeszcze automatycznie śmierci. Niektóre mogą dawać objawy przez całe miesiące, a nawet lata, niektóre można też leczyć.

STRONA 1 z 2

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    'sven' napisał(-a):Tak, tylko zauważ jaka jest dostepność środków, jaka teoretyczna liczba chętnych, wreszcie jaka teoretyczna liczba chorób, na które mozna zachorować. Kompleksowy zestaw badań na wszystko nie istnieje, poza tym trzeba by wykonywac badania co 3 miesiące, bo czasem co dwa lata to już za duzo.Poza tym oszczędnośc lekarza to jedno.Ale zobacz. NFZ zakłada wykonanie refundacji badania np. 20tys w ciągu roku. I jesli każdy lekarz szastałby skierowaniami dla każdego kolejnego pacjenta chcącego się przebadać, w końcu mogłoby (i często do tego dochodzi) do braku środków na wykonanie badań tym naprawdę potrzebującym.Często w dużej mierze chodzi o to żeby nie wykorzystać funduszy w pierwsze dwa miesiące, a potem się zadłużać lub odmawiać badań.Jak mówiłem, rzeczywistość często koryguje 'romantyczne wizje świata'.To wszystko prawda i ja tego nie neguję. Jeżeli jesteśmy na forum HM (statystycznie dbający o siebie mężczyzna, młody i w średnim wieku) to dajmy tym ludziom radę. Nie zmienimy systemu refundacji na leczenie, to pewne. Możemy jednak ten właśnie statystyczny procent przygotować na spotkanie z realiami lekarskich możliwości. Można, naprawdę nie dać się nie leczyć. Badania okresowe, o których już wspominałem to podstawa oceny własnego zdrowia i od tego zacznijmy. Kwestia reszty, w razie potrzeby, to sposoby trywialne, a mam nadzieję, że dotrze to do ludzi inteligentnych. Umiejętność radzenia sobie i rzeczowych argumentów. A tego, myślę, że nie brakuje facetom przez duże F.Nie zmienimy podejścia do rzeczy wszystkich chętnych słyszących, że limit kontraktu na ten rok jest wyczerpany, odchodzących ze spuszczoną głową, nad czym ubolewam. Ale, ......nie dajcie z siebie zedrzeć skór, brońcie się i Wy....., nim wszyscy wyginiecie.... Jacka słowa tu również pasują.Pzdr
    Pafii, 2009-02-13 17:48:44
  • avatar
    zgłoś
    Tak, tylko zauważ jaka jest dostepność środków, jaka teoretyczna liczba chętnych, wreszcie jaka teoretyczna liczba chorób, na które mozna zachorować. Kompleksowy zestaw badań na wszystko nie istnieje, poza tym trzeba by wykonywac badania co 3 miesiące, bo czasem co dwa lata to już za duzo.Poza tym oszczędnośc lekarza to jedno.Ale zobacz. NFZ zakłada wykonanie refundacji badania np. 20tys w ciągu roku. I jesli każdy lekarz szastałby skierowaniami dla każdego kolejnego pacjenta chcącego się przebadać, w końcu mogłoby (i często do tego dochodzi) do braku środków na wykonanie badań tym naprawdę potrzebującym.Często w dużej mierze chodzi o to żeby nie wykorzystać funduszy w pierwsze dwa miesiące, a potem się zadłużać lub odmawiać badań.Jak mówiłem, rzeczywistość często koryguje 'romantyczne wizje świata'.
    sven, 2009-02-13 13:33:17
  • avatar
    zgłoś
    Może jakiś kurs dla pacjenta pt: Jak nie dać się spławić lekarzowi. Jesteśmy na forum MH i sądzę, że prawdziwy facet sobie poradzi. To jest hasło - Bądź mądry, nie przemądrzały!Nie wiem swen. Nie dajmy się wpędzić w chorobę "oszczędnym lekarzom".
    Pafii, 2009-02-13 13:10:21
  • avatar
    zgłoś
    'Pafii' napisał(-a):Z mojej wiedzy wynika, iż środki finansowe nie grają takiej roli jak właśnie "wiedza pacjenta o własnych prawach" i umiejętność ich dochodzenia (naturalnie na drodze pokojowej perswazji). Nie jest to proste, ale FACET musi o tym wiedzieć.Tak, tyle że nie każdy pacjent ma środki na osobiste prywatne realizowanie praw. A na barach NFZ daleko się nie zajedzie, albo będzie się jechało bardzo długo. Poza tym prawo pacjenta, a widzimisię lekarza to oddzielna sprawa. Tak jak choćby niechęć lekarza do wypisania mi recepty na leki pomagające w rzuceniu palenia.Oczywiście mam prawo do rezonansu mag. jesli rąbnę się w głowę, jednak lekarz powie że to nie jest konieczne, a NFZ każe czekac mi w kolejce 2-3 miechy. Wiesz rzeczywistośc jest cholernie ciężka.
    sven, 2009-02-13 12:58:17
  • avatar
    zgłoś
    Z mojej wiedzy wynika, iż środki finansowe nie grają takiej roli jak właśnie "wiedza pacjenta o własnych prawach" i umiejętność ich dochodzenia (naturalnie na drodze pokojowej perswazji). Nie jest to proste, ale FACET musi o tym wiedzieć.
    Pafii, 2009-02-13 12:52:57
  • avatar
    zgłoś
    Świadomość dbania o zdrowie, a świadomość środków które są dostępne do tego - to już jednak dwie oddzielne sprawy.
    sven, 2009-02-13 12:45:19
  • avatar
    zgłoś
    'sven' napisał(-a):Zastanawia mnie tylko, po co zaczynasz dyskusję skoro zamierzasz ją tak beznadziejnie skończyć.Zabrakło wiedzy?Nie liczyłeś na więcej, jak dobrze pamiętam. Przewalanie tematu świadomości walki o SIEBIE I WŁASNE ZDROWIE (z wiadomych powszechnie względów) ubliża mojej inteligencji.Wybacz, ciągnij sam.
    Pafii, 2009-02-13 12:37:56
  • avatar
    zgłoś
    'Pafii' napisał(-a):Bleblebleble, może być?Zastanawia mnie tylko, po co zaczynasz dyskusję skoro zamierzasz ją tak beznadziejnie skończyć.Zabrakło wiedzy?
    sven, 2009-02-13 11:34:33
  • avatar
    zgłoś
    '*Luki*' napisał(-a):Moze i pilnuje, lecz za byle co nie banuje. LukiWątpię, widzę, że można dostać za "ot pierdoła" i za śmiecenie 760 wyświetleniami w ciągu dnia. Jajka miękkie.
    Pafii, 2009-02-11 22:47:09
  • avatar
    zgłoś
    'Pafii' napisał(-a):Ba, wiedza kosztuje, a i nie mogę, powiedzieć co czuję, bo Admin pilnuje.Moze i pilnuje, lecz za byle co nie banuje. Luki
    *Luki*, 2009-02-11 22:39:14
  • avatar
    zgłoś
    'sven' napisał(-a):Nie spodziewałem się więcej...Ba, wiedza kosztuje, a i nie mogę, powiedzieć co czuję, bo Admin pilnuje.
    Pafii, 2009-02-11 22:36:48
  • avatar
    zgłoś
    Nie spodziewałem się więcej...
    sven, 2009-02-11 22:03:51
  • avatar
    zgłoś
    'sven' napisał(-a):Ok, więc jakie masz możliwości masz na myśli?Bleblebleble, może być?
    Pafii, 2009-02-11 21:59:20
  • avatar
    zgłoś
    'Pafii' napisał(-a):Naturalny jej stan, nie odmienny. Świadomością możliwości - a tego właśnie brakuje.Ok, więc jakie masz możliwości masz na myśli?
    sven, 2009-02-11 21:35:43
  • avatar
    zgłoś
    'sven' napisał(-a):Ok, jeszcze raz.Co nazywasz tą świadomościa?Naturalny jej stan, nie odmienny. Świadomością możliwości - a tego właśnie brakuje.
    Pafii, 2009-02-11 21:33:58
  • avatar
    zgłoś
    Ok, jeszcze raz.Co nazywasz tą świadomościa?
    sven, 2009-02-11 21:26:47
  • avatar
    zgłoś
    'sven' napisał(-a):Ale realna profilaktyka, a nie utopija, dostępna dla wybranych, i do tego mało rozsąda.Rozsądne jest lub nie jest, nasze postępowanie. Dałem przykład badania, które kwestionujesz i słusznie, jeśli chodzi o częstotliwość. Często jednak ludzie są spławiani i z niewiedzy nie podejmują kroków we własnym zakresie refundowanych przez NFZ. Chwała bohaterom, śmierć pierdołom. Chodzi o świadomość.
    Pafii, 2009-02-11 21:20:41
  • avatar
    zgłoś
    'Pafii' napisał(-a):Oj sven, można i tak, ale przecież nie o to chodzi. Ważne jest, aby każdy wiedział, że bez podstawówki nie można zrobić matury. Wiedza na temat medycznego laboratorium naukowego nie jest potrzebna, aby każdy miał możliwość poznania swojego stanu zdrowia. Profilaktyka to podstawa.Ale realna profilaktyka, a nie utopija, dostępna dla wybranych, i do tego mało rozsąda.
    sven, 2009-02-11 19:39:01
  • avatar
    zgłoś
    'sven' napisał(-a):Tak, a gdzie, jak i za ile robisz tomografie komputerową i co jaki czas? Rozmawiajmy poważnie. Nie słyszałem żeby w ramach badań profilaktycznych stosowano tomografię. I jaki obszar chciałbyś "tomografowac"?PS> Polecam jeszcze wykonać badanie genomu żeby za wczasu wykryć co Ci grozi i co przekażesz autosomalnie dominująco i recesywnie swoim dzieciom. Rezonans magnetyczny szkodzi osobom z rozrusznikami, ale poza tym jest raczej obojetny dla zdrowia. Natomiast ciężko przebadać w ten sposób ciało od stóp do głów i zmusić kogoś żeby plasterek po plasterku opracowywał wyniki badań.***Poza tym na rezonans często czeka się bardzo długo w ramach NFZ i tylko kiedy ma się skierowanie (pomijając osoby przywiezione przez pogotowie).Oj sven, można i tak, ale przecież nie o to chodzi. Ważne jest, aby każdy wiedział, że bez podstawówki nie można zrobić matury. Wiedza na temat medycznego laboratorium naukowego nie jest potrzebna, aby każdy miał możliwość poznania swojego stanu zdrowia. Profilaktyka to podstawa.
    Pafii, 2009-02-11 19:15:39
  • avatar
    zgłoś
    'Pafii' napisał(-a):Tak właśnie, on mnie nie wyśle, ja sam się wyśle. Robię właśnie tak, łącznie z tomografią komputerową. Brak świadomości swoich praw daje chorobę zbyt późno wykrytą. Przykre to, ale innego wyjścia nie ma, puki co.Tak, a gdzie, jak i za ile robisz tomografie komputerową i co jaki czas? Rozmawiajmy poważnie. Nie słyszałem żeby w ramach badań profilaktycznych stosowano tomografię. I jaki obszar chciałbyś "tomografowac"?PS> Polecam jeszcze wykonać badanie genomu żeby za wczasu wykryć co Ci grozi i co przekażesz autosomalnie dominująco i recesywnie swoim dzieciom. 'SoltyS' napisał(-a):Ależ proszę,nie chciało mi się przepisywać Postaram się Ci odp.. na to pytanie aczkolwiek jest trudne.Nowotwór jądra jest w 95%wyleczalny i nie rzutuje on az tak bardzo na płodność - tak jest napisane w tym artykule. Trzeba od czasu do czasu sprawdzać jądra a dokładnie czy nie ma na nich żadnych guzków itp.,wiec z tym nie ma większego problemuRezonans magnetyczny może wykryć komórki nowotworowe w stadium rozwoju dzięki temu że prześwietla cale ciało i wszystkie komórki dokładnie w każdej płaszczyźnie. Jest co prawda nienajzdrowszy,bo to zawsze promieniowanie i trochę kosztuje,ale co 5-10 lat wykonywanie go może pomoc.Rezonans magnetyczny szkodzi osobom z rozrusznikami, ale poza tym jest raczej obojetny dla zdrowia. Natomiast ciężko przebadać w ten sposób ciało od stóp do głów i zmusić kogoś żeby plasterek po plasterku opracowywał wyniki badań.***Poza tym na rezonans często czeka się bardzo długo w ramach NFZ i tylko kiedy ma się skierowanie (pomijając osoby przywiezione przez pogotowie).
    sven, 2009-02-11 19:02:24
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij