Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

3


OCEŃ
3.2

9 faktów i mitów o narkotykach

Narkotyki budzą wielkie emocje. My do nich podchodzimy chłodno. Interesują nas tylko fakty, nie mity. Zobacz sam, ile jest prawdy w często powtarzanych poglądach.

Jon Axworthy, Piotr Pflegel 2009-01-08
Podobno faceci boją się strzykawek bardziej niż kobiety, ale to właśnie mężczyźni częściej sięgają po narkotyki. (fot. Rob Byron 2009/shutterstock.com)

1. Joint jest zdrowszy niż papieros

To jest fałsz!

Marihuana jest najpopularniejszym w Polsce narkotykiem. Jak wynika z badań, dymem z konopi indyjskich zaciągnęło się chociaż raz w życiu około 4 milionów Polaków. Od gimnazjalistów, przez policjantów i prawników, aż po profesorów uniwersytetów. Wielu z nich posługuje się przy tym argumentem, że joint jest zdrowszy niż fajki. To nieprawda.

Jak wykazały badania nowozelandzkich uczonych, wypalenie jednego splifa szkodzi płucom mniej więcej tak jak wypalenie dwóch i pół papierosa z tytoniu. Uczeni ustalili, że dym z konopi w znacznie większym stopniu osłabia oskrzela niż dym tytoniowy i że te uszkodzenia kumulują się w czasie, zatem im częściej palisz, tym gorzej dla Twoich płuc i oskrzeli. Badanie wykazało, że po wypaleniu jednego jointa drugi ma tak niekorzystny wpływ na drogi oddechowe, jak pięć papierosów. Wygląda więc na to, że Bill Clinton wiedział, co robi.

2. Mężczyźni częściej biorą narkotyki

To jest prawda!

Owszem, i to znacznie częściej niż kobiety. Według danych Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, prawie trzy razy więcej facetów paliło jointy, pięć razy więcej spróbowało LSD, trzy razy więcej kokainę. Być może dlatego, że - jak wykazali uczeni z Yale University School of Medicine - kobiety gorzej znoszą uzależnienie i silniej doświadczają jego skutków w sferze psychiki, zdrowia, a także w relacjach społecznych, np. w pracy.

3. Od kokainy odpada w końcu nos

To jest prawda!

Jak głosi jedna z miejskich legend, intensywne używanie kokainy skutkuje nie tylko tym, że w klubach spędzasz najwięcej czasu w toaletach, ale i tym, że po pewnym czasie odpada nos. Rzekomo pod prysznicem zostawiło już swoje oryginalne nosy wiele gwiazd. Choć brzmi to nieprawdopodobnie, jest możliwe.

"Wieloletnie wciąganie 'śniegu' może spowodować martwicę tkanki przegrody nosowej, później robią się dziury w chrząstce i w końcu nic już nie oddziela nozdrzy" - mówi Richard Harmon, chirurg plastyczny. Nos bez przegrody - marzenie każdego początkującego boksera.

4. Marycha to wstęp do heroiny

To jest fałsz!

Istotnie, gdy spojrzeć na ludzi uzależnionych od heroiny, to prawdopodobnie 100% z nich zaczynało od marihuany. Jednak jeśli spojrzeć z drugiej strony, liczba użytkowników marihuany jest tak przytłaczająco większa niż ludzi, którzy sięgnęli po twarde narkotyki, że nie ma mowy o żadnym koniecznym związku.

Niemal 10% Polaków przyznaje się, że kiedykolwiek w życiu paliło marihuanę. Po heroinę sięgnęło zaś... 0,1 procenta. Czyli prawie stukrotnie mniej. A zatem niemal 99% tych, którzy zapalili, na marihuanie poprzestało. 

STRONA 1 z 2

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Chciałem dodac na zakończenie coś co mysle, ze jest najwazniejsze. Nie warto przesadzac z piciem czy paleniem (papierosow czy trawki). Nie po to zdrowo sie odzywiamy, uczymy, cwiczymy, dajemy z siebie wszytko aby niweczyc ten wysilek. Nie che tez abyscie pomysleli, ze przekonuje czy namawiam kogos do czegos. Chcialem tylko pokazac, ze oprocz czarnego i bialego sa tez rozne odcienie szarosci i ze panujace stereotypy niekoniecznie musza byc zgodne z prawda. The_Edge
    The_Edge, 2009-01-27 22:47:46
  • avatar
    zgłoś
    Jeśli chodzi o marihuanę to badania tych nowozelandzkich naukowców są jak z bajki..Jest wiele opinii, i poważnych badań (wieloletnich testów na różnych grupach), które dowodzą, że palenie marihuany nie ma żadnego negatywnego wpływu na płuca. Ma go wyłącznie wtedy, gdy marihuanę miesza się z tytoniem.A opinia nowozelandzkich "naukowców" nie może dowodzić, że stwierdzenie : 1. Joint jest zdrowszy niż papieros to fałsz. Bo to właśnie jest prawda.1. Tradycyjne palenie marihuany ma negatywny wplyw na pluca. Jednak mozna stosowac urzadzenie opisane w SPLIFFie ( ) , ktore znacznie redukuje ilości wchłanianych szkodliwych substancji.2. Palenie marihuany jest mniej szkodliwe od palenia papierosow
    The_Edge, 2009-01-22 15:59:24
  • avatar
    zgłoś
    Tak, ale juz poprawilem
    The_Edge, 2009-01-22 12:24:33
  • avatar
    zgłoś
    'The_Edge' napisał(-a):Zobaczymy co z tego wyniknie. Polecam przeczytac Nie pochrzaniles czegos z linkiem? Bo nie dziala
    Czytacz, 2009-01-22 11:03:40
  • avatar
    zgłoś
    Zobaczymy co z tego wyniknie. Polecam przeczytac
    The_Edge, 2009-01-22 10:33:32
  • avatar
    zgłoś
    Właśnie trafiłem w sieci.Dopalacz Spice groźniejszy niż przypuszczano
    saber, 2009-01-22 00:25:36
  • avatar
    zgłoś
    Po pierwsze: przytocz te "wieloletnie badania", ktore dowodza, ze palenie skretow nie szkodzi plucom, zeby bylo sie do czego odniesc, to pogadamy.Po drugie: dlaczego nazywasz Richarda Beasleya i jego zespol z Medical Research Institute of New Zealand "naukowcami" (w cudzyslowie)? To, ze z ich badan wynika cos odwrotnego do tego, co ci bardziej pasuje, wystarczy, by wyrazac sie o nich pogardliwie?
    Czytacz, 2009-01-21 23:50:36
  • avatar
    zgłoś
    Jeśli chodzi o marihuanę to badania tych nowozelandzkich naukowców są jak z bajki..Jest wiele opinii, i poważnych badań (wieloletnich testów na różnych grupach), które dowodzą, że palenie marihuany nie ma żadnego negatywnego wpływu na płuca. Ma go wyłącznie wtedy, gdy marihuanę miesza się z tytoniem.A opinia nowozelandzkich "naukowców" nie może dowodzić, że stwierdzenie : 1. Joint jest zdrowszy niż papieros to fałsz. Bo to właśnie jest prawda.
    ~lucky.l, 2009-01-21 21:43:52
  • avatar
    zgłoś
    I tak właśnie po ganji się smędzi. Skacze się po klawiaturze na gumce. Zajaraj jeszcze jednego, a naukowo stwierdzimy uszkodzenie klawiatury. O ile Cie dobrze zrozumialem to sugerujesz, ze bylem "upalony" kiedy pisalem te posty? Przepraszam ale nie rozumiem tej aluzji. Na pewno nic nie wnosi do tego tematu, wrecz przeciwnie - utrudnia dyskusje.
    The_Edge, 2009-01-20 19:45:48
  • avatar
    zgłoś
    I tak właśnie po ganji się smędzi. Skacze się po klawiaturze na gumce. Zajaraj jeszcze jednego, a naukowo stwierdzimy uszkodzenie klawiatury.
    ~Pafii, 2009-01-20 19:31:51
  • avatar
    zgłoś
    Tym bardziej, że nic konstryktywnego sam nie przekazałeś Mysle, ze pisze prawde, co nie moze sie tyczyc niektorych Twoich wypowiedzi. Nie uwazam, ze nic konstruktywnego nie przekazalem, jesli dalej masz co do tego wątpliwości, proszę przeczytaj dokladniej moje wypowiedzi.Moje doświadczenie opieram głównie na własnych przeżyciach z narkotykamiJa swoje wypowiedzi opieram po pierwsze na badaniach (pisalem o tym w poprzednich postach)Po drugie - na własnych doświadczeniach które odpycha od siebie wszelkie racjonalne myślenie i obiektywizmBadania przeprowadzone byly obiektywnie i racjonalnie.błagam Cię, nie insynuuj braku znajomości tematu.Twoja znajomosc tematu, ktora jest niewystarczajaca do podjecia obiektywnej dyskusji, udowodnilem w poprzednich wypowiedziach.
    The_Edge, 2009-01-20 15:59:32
  • avatar
    zgłoś
    A przepraszam, kim Ty jestes że masz prawo tak sądzić? Tym bardziej, że nic konstryktywnego sam nie przekazałeś, oprócz jednego skopiowanego teksty z dda, który odnosi się do ciężkich przykładów alkoholizmu. Twoje widzi mi się z kolei oparte jest na zafascynowaniu tymi używkami, które odpycha od siebie wszelkie racjonalne myślenie i obiektywizm. Moje doświadczenie opieram głównie na własnych przeżyciach z narkotykami, więcej błagam Cię, nie insynuuj braku znajomości tematu.
    Beloved, 2009-01-20 15:50:55
  • avatar
    zgłoś
    Beloved ja nie wypowiadam sie na temat ktorego nie znam. Czytajac Twoje wypowiedzi odnosze wrazenie iz Ty nie wiesz co piszesz tylko piszesz co wiesz. A to jest prawdziwa hipokryzja. Pozytywne skutki palenia ganji? To chyba wymyślił jakiś producent. Poza tym nie zaprzeczysz, że alkohol nie uzależnia w tak dużym stopniu jak inne używki. Szanse na uzależnienie przy sporadycznym piciu są znikome, podczas gdy palenie nawet od czasu do czasu sprawia, że organizm chce więcej i więcej, aż w końcu stanie się komuś krzywda. Z chemią nie wygrasz, czy tego chcesz czy nie.Badań porównujacych skutki palenia tytoniu, picia alkoholu z paleniem ganji jest wiele (przeprowadzonych m. in. przez WHO - Światową Organizację Zdrowia) , na których opieram swoje wypowiedzi. Twoje widzi mi się niekoniecznie znajduje potwierdzenie w faktach. Ganja to nie chemia.Pozytywne skutki palenia ganji?Też takie istnieją. Gdybyś zadał sobie trud i poczytal troche na ten temat - wiedzialbys o tym.Jeśli sam do tej pory nie potrafileś znaleźc takowych zrodel (lub nie chciales) to polecam link(jeden z wielu):PS. Nieprzemyslane wypowiedzi ludzi, ktorzy nie maja rozeznania w tym temacie, posrednio wplywaja na delegalizacje(skutki delegalizacji jak wiadomo sa zle, nie rozwiazuja zadnych problemow, wrecz poglebiaja je)
    The_Edge, 2009-01-20 15:29:50
  • avatar
    zgłoś
    'The_Edge' napisał(-a):Dlaczego swoja nietolerancja i hipokryzja skazujesz ludzi na wiezienie?Nie chciałem się już wypowiadać w tym temacie, bo nikt nie przekona mnie nigdy, że palenie/łykanie może czemuś służyć, ale ten fragment Twojej wypowiedzi mnie do tego zmusił. Hipokryzją jest naciąganie moich słów, bo zrobiłeś ze mnie kogoś kto kategorycznie zabrania komuś palić lub szprycować się psychogenami, mało tego, kogoś kto to tępi i spluwa na wszystkich co się tego dopuścili. Wierz mi, rozmawiałem już z wieloma ludźmi na ten temat mających bardzo różne podejście i dosłownie każdy praktykujący poczuł się urażony i reagował w podobny sposób: "dlaczego mi zabraniasz to robić?, troche tolerancji! mogę robić co mi się podoba!", więc domyślam się że to jest typowy odruch. Dlatego wyjaśniam raz na zawsze, że niczego Ci nie zabraniam, pracuj sam na swoje zdrowie i na swoje stosunki międzyludzkie, tylko nie psuj tego innym.Pozytywne skutki palenia ganji? To chyba wymyślił jakiś producent. Poza tym nie zaprzeczysz, że alkohol nie uzależnia w tak dużym stopniu jak inne używki. Szanse na uzależnienie przy sporadycznym piciu są znikome, podczas gdy palenie nawet od czasu do czasu sprawia, że organizm chce więcej i więcej, aż w końcu stanie się komuś krzywda. Z chemią nie wygrasz, czy tego chcesz czy nie.
    Beloved, 2009-01-20 14:30:55
  • avatar
    zgłoś
    Jesli pijesz okazjonalnie to wiekszych szkod sobie nie wyrzadzisz. Podobnie jest z ganja czy tabletkami z dopalaczy, ktore sa znacznie slabsze niz "normalne", ktorych sklad jest znany, produkowane sa w sterylnych warunkach, nie pochodza z przestepstw (handel narkotykami to przestepstwo) Palenie marihuany w niewielkich ilosciach tez pomaga i sa badania naukowe potwierdzajace jej korzystne wlasciwosci. Chcesz wypic lampke wina - ok. Chcesz polknac 1/3 tabletki why not? Chcesz sie upic tak aby nie pamietac co sie dzialo? Chcesz sie tak upijac 2,3,4,5 dni pod rzad? Mozesz bo placisz za to akcyze. Jesli Ci palenie ganji przeze mnie nie przeszkadza to dlaczego próbujesz mi tego zabronic?Dlaczego postępujesz w sposob, ktory moze prowadzi do uniemozliwienia mi robienia tego? Dlaczego swoim postepowaniem pośrednio wzmacniasz pozycje dilerow narkotykowych, przemytnikow, mafii? Dlaczego skazujesz ludzi, ktorzy lubia zapalic splifa, na narkotyki pochodzace z niewiadomego zrodla, o niewiadomym skladzie, znacznie mocniejsze? Jesli np. siegasz po splifa to wiesz na co sie godzisz. Podobnie jest siegajac po kieliszek alkoholu, ktory silnie uzaleznia i powoduje skutki uboczne, ktore opisalem wyzej. Dlaczego swoja nietolerancja i hipokryzja skazujesz ludzi na wiezienie? Ludzi ktorzy lubia zapalic.Lubisz czasem wypic? Bo ja lubię. Podobnie jak miliony innych ludzi. - zabroń im tego. Wprowadz ustawe na mocy ktorej alkohol bedzie nielegalny. Wycofaj wódkę ze sklepów. Ludzie nie będą mieli innego wyjścia - będą kupowac z nielegalnych zrodel, niewiadomego pochodzenia. Beda powiekszac portwele gangów, przemytników itd. . Jeśli będziesz chcial się napic to bedziesz musial zlamac prawo. Bedziesz musial zaryzykowac bo za posiadanie niewielkiej ilosci alkoholu bedzie ci grozic 2 lata wiezienia.Jesli ja bede tak potepial wodke jak ty teraz dopolacze czy splifa to czy bedzie Ci wtedy wesolo? Bede tropil, gnebil pijacych alkohol, chociaz niczym mi nie zawinili. To byl ich wybor ale ja ich wsadze bo to mi sie nie podoba.Nie proszę o przemyslana i bezstronna odpowiedz z Twojej strony.
    The_Edge, 2009-01-20 11:17:10
  • avatar
    zgłoś
    Tak czy siak, dopalacze to syf. Robią z mózgu siano . STOP UŻYWKOM = ZDROWIE, psychiczne i fizyczne. Tolerancja nie ma tu nic do rzeczy.
    ~Pafii, 2009-01-20 10:09:19
  • avatar
    zgłoś
    Wszystkie skutki, które tu wymieniłeś dotyczą nałogowego picia alkoholu. Nie widzę ani jednego myślnika, który mógłby być spowodowany wypiciem dziennie jednego kieliszka wina. Dlatego chciałem wskazać tą różnicę - alkohol w małych ilościach w większości bardziej pomaga niż szkodzi, co trudno powiedzieć o środkach psychoaktywnych, jakimi są BZP. Imho odciąganie uwagi od problemu alkoholem to zwykłe odwracanie kota ogonem. Nożem kuchennym też można zabić, dlaczego nikt na to nie zwrócił uwagi?'The_Edge' napisał(-a):Czy ja palac splifa czysto teoretycznie naruszam Twoja wolnosc?Nie, jeśli palisz, czysto teoretycznie, z kumplami, którym to odpowiada. W przeciwnym wypadku włazisz z brudnymi butami komuś do domu.A tak wogóle zawsze uważałem, że dyskusja na ten temat jest jałowa, gdyż do niczego nie doprowadzi. Najważniejsza, z socjalnego punktu widzenia, w tej sprawie jest kwestia czy utrzymanie dopalaczy legalnymi nie będzie milowym krokiem dla ludzi dążących do legalizacji cięższych narkotyków. Moim zdaniem tak, gdyż natura ludzka w tej kwestii jest dosyć przykra - daj człowiekowi palec, a weźmie całą dłoń.
    Beloved, 2009-01-19 22:06:57
  • avatar
    zgłoś
    "Wpływ alkoholu na poszczególne narządy i układy:Wątroba – jest narządem, który najszybciej reaguje na alkohol. Alkohol powoduje zmniejszenie się ilości tlenu, co powoduje zachwianie gospodarki oksydo-redukcyjnej, działa także toksycznie na jej komórki. Wątroba osób pijących jest mniej odporna na działanie innych toksyn, także leków. Częściej dochodzi też do infekcji wirusem zapalenia wątroby typu B. Alkoholowa marskość wątroby, szczególnie powikłana żółtaczką zakaźną, jest częstą podłożem rozwoju raka wątroby. Poalkoholowe uszkodzenia wątroby to: stłuszczanie, zapalenie i marskość. Marskość jest chorobą nieuleczalną i jest najczęstszą przyczyną zgonów w grupie alkoholików.Przewód pokarmowy – alkohol drażni śluzówkę i może być przyczyną stanów zapalnych. Alkoholowa marskość wątroby powoduje powstawanie żylaków przełyku, krwawiące są przyczyną zgonów. Alkohol powoduje występowanie nawrotów choroby wrzodowej. Zakłóca wchłanianie glukozy, aminokwasów, witamin. Stwierdzono bardzo wyraźny związek alkoholu z ostrym i przewlekłym zapaleniem trzustki.Zaburzenia wchłaniania i niedobory pokarmowe – alkohol niweluje uczucie głodu; uszkadza struktury i funkcje (motoryka i transport) śluzówki przewodu pokarmowego; zmniejsza ilość enzymów trawiennych. W związku z powyższym zmni3ejsza się wchłanianie glukozy, aminokwasów, witamin, cholin, cynku i in. Alkohol powoduje niedobory witaminy B1, kwasu foliowego i witaminy A. Wywoływana jest hypokalemia, hepomagnezemia (poprzedza majaczenie alkoholowe).Układ krążenia – zmieniony zostaje metabolizm w mięśniu sercowym powoduje to kardiomiopatię idiopatyczną. Osłabia się siła mięśnia sercowego. Powstaje nadciśnienie tętnicze. Wiadomo, że nadużywanie alkoholu zwiększa ryzyko choroby niedokrwienia serca, natomiast są przesłanki, że małe dawki mają działanie ochronne.Układ endokrynny – podwyższony poziom kortyzolu; rozchwianie osi o.u.n; obniżenie poziomu testosteronu u mężczyzn; zaburzenia miesiączkowania.Układ odpornościowy – zmniejszona odporność na infekcje wirusowe i bakteryjne; zmniejszona produkcji słabej jakości granulocytów.Układ nerwowy – zanik móżdżku; zwiększona urazowość czaszki i mózgu; częstsze występowanie, krwawień domózgowych; poraża centralny układ nerwowy, co przy nadmiernym jego spożywaniu może spowodować trwałe uszkodzenie mózgu, ogólne wyniszczenie organizmu i przedwczesną śmierć.Psychiatryczne następstwa nadużywania alkoholu- Majaczenie alkoholowe występuje najczęściej 1-3 dni po zaprzestaniu picia lub znacznym jego ograniczeniu. Cechą majaczenia jest obok silnie wyrażonych objawów wegetatywnych, zaburzona orientacja w czasie i miejscu, omamy wzrokowe, słuchowe, czasami uczucia cielesne, są także urojenia, w których pacjent bierze aktywny udział najczęściej broniąc się przed prześladowcami. Majaczenie to wymaga hospitalizacji ze względu na wysoką umieralność ok. 20%.- Przewlekła halucynoza alkoholowa charakteryzuje się głównie omamami słuchowymi np. interwencja policji, rozprawa sądowa.- Zespół Wernicke`go-Korsakowa to rozległe uszkodzenie układu limbicznego manifestujący się utratą zdolności zapamiętywania, a w przypadkach znacznym otępieniom i licznymi uszkodzeniami nerwów czaszki, głównie okoruchowych.- Otępienie alkoholowe ce[beeep]e się niewątpliwym przyśpieszeniem procesów starzenia się mózgu.Alkohol wywołuje także problemy społeczne. Wywołuje on agresję, jest przyczyną kradzieży, napadów, pobić, a nawet morderstw i także wielu wypadków drogowych. Powoduje zmianę osobowości człowieka, co często prowadzi do rozbicia rodziny, utraty pracy i ogólnej degradacji społecznej."Aa i jeszcze co do tej "nietolerancji". To trochę tak jak z paleniem. Ktoś kurzy na przystanku, ale to oczywiście ja mam się odsunąć jak mi się nie podoba. A potem palacze mówią, że są nietolerowani. Ktoś mądry powiedział kiedyś, że "wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka". Przykro mi, ale stosując używki, bardzo łatwo można tą granicę naruszyć.Czy ja palac splifa czysto teoretycznie naruszam Twoja wolnosc?
    The_Edge, 2009-01-19 21:54:10
  • avatar
    zgłoś
    Palenie papierosów jest chore, bo to jest trucie organizmu na własne życzenie i to w każdej ilości (tutaj można by się odwołać do tego co napisał Beloved w swoim poście na temat alkoholu). Ogólnie nie mam zaufania prawie do wszystkiego co się pali i z czego dym się wdycha, stąd po prostu na tyle na ile jest to możliwe nie toleruję takich rzeczy. Mam napisać, że lubię jak mi ktoś w nos dmucha chmurą dymu?Jeżeli ktoś potrzebuje do szczęścia palić jakieś wątpliwego pochodzenia i o dziwnym składzie rzeczy to jest jego problem. Nie będę wymieniał reportaży bo to też nie tak, że to na ich podstawie nagle zmieniłem gruntownie podejście do takich rzeczy. Po prostu one jedynie potwierdziły moje przekonanie. Ogólnie może nie potrzebnie sam wszedłem w takie drastyczne skutki różnych sytuacji, bo jak wiadomo każde nieodpowiedzialne zachowanie, niezależnie czego dotyczy, może się skończyć tak a nie inaczej. Prowadząc auto i będąc w pełni trzeźwym też tak na prawdę jesteś żywym pociskiem. Dla mnie idea tego jest taka, że dzięki luce prawnej można zarobić na tych którzy dadzą na sobie zarobić. Cały ten biznes dla mnie stoi pod wielkim znakiem zapytania.
    saber, 2009-01-19 21:08:32
  • avatar
    zgłoś
    Wogóle to nieporozumieniem jest porównywanie dopalaczy do alkoholu. Alkohol, oprócz tego, że spożyty w dużych ilościach robi z człowieka pajaca, to picie np. lampki wina do obiadu dla niektórych ma zbawienne skutki. A dopalacze? Nic z tego. To inna liga, więc bez sensu jest ripostowanie "to dlaczego alkohol nie jest zabroniony?" Poza tym BZP wchodzący w skład niektórych dopalaczy to bomba z opóźnionym zapłonem. Niektórzy mogliby powiedzieć, że to jest nieszkodliwe, "bo przecież nic nie czuje, świetnie się po tym bawię", ale to jest rodzaj substancji, której skutki uboczne kumulują się w czasie i działają jak niewybuch, który upuścił saper. Mało tego, bo tolerancja organizmu na tego typu substancje zwiększa się wraz z przyjmowaniem kolejnych dawek, więc tylko czekać aż komuś nieźle odbije, w delikatnym tego słowa znaczeniu. Inne specyfiki z kolei mają zmielony kapelusz muchomora czerwonego, który w końcu jest silną trucizną, a spożywany co jakiś czas (nawet w małych ilościach) może niektórym naprawdę "poprawić" nastrój. Poza tym, jak już ktoś wspomniał wyżej, mało odpowiedzialne jest dostrajanie nastroju tego typu specyfikami.Aa i jeszcze co do tej "nietolerancji". To trochę tak jak z paleniem. Ktoś kurzy na przystanku, ale to oczywiście ja mam się odsunąć jak mi się nie podoba. A potem palacze mówią, że są nietolerowani. Ktoś mądry powiedział kiedyś, że "wolność jednego człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka". Przykro mi, ale stosując używki, bardzo łatwo można tą granicę naruszyć.Nie mam nic do ludzi dopalających, palących lub coś w tym stylu, nie zgadzam się tylko z ideą, której ma to służyć. A może nawet i nie ideą, bo imho nie ma tutaj żadnej, tylko z pewnego rodzaju rytuałem z tym związanym.
    Beloved, 2009-01-19 17:16:21
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij