Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

1


OCEŃ
3.7

Sztuka poślizgu: rower zimą w górach

Zimowe wypady na rower wcale nie muszą być zarezerwowane dla ekscentryków i mieszkańców Alaski. Ty też możesz mieć wielką frajdę z jazdy rowerem po ośnieżonych górach. Oto przewodnik, który pomoże Ci się do niej odpowiednio przygotować.

Tomasz Dębiec 2013-11-17
Cechą charakterystyczną jazdy rowerem po śniegu jest możliwość jeżdżenia w poślizgu. Gdy nabierzesz wprawy, daje to niesamowitą wręcz przyjemność. (fot. Tomasz Dębiec)

Wyjazd z rowerem w góry między grudniem a marcem to wcale nie jest absurdalny pomysł. Pod warunkiem, że przeczytasz nasz poradnik - do takiej zimowej wyprawy na dwóch kółkach musisz się bowiem nadzwyczaj dobrze przygotować, jeśli chcesz, by zostawianie śladu opon na śniegu było faktycznie przyjemnością, a każdy poślizg wyłącznie wtedy, kiedy będziesz tego chciał.

Sztuka ubierania

Jedną z istotniejszych spraw jest ubiór. Generalna zasada to nie przesadzać z grubością i ilością wkładanych ubrań. Jeśli wychodzisz na zewnątrz i jest Ci lekko chłodno, oznacza to, że przyjąłeś właściwą taktykę. Intensywny wysiłek, jak jazda na rowerze, spowoduje, że w ciągu kilku, najdalej kilkunastu minut zrobi Ci się ciepło albo wręcz gorąco.

Cała trudność polega na tym, że podczas pedałowania pod górę będzie Ci gorąco, ale wystarczy, że zaczniesz szybko zjeżdżać lub się zatrzymasz, a zaraz zrobi się chłodno.

Najbliższa ciału musi być bielizna termoaktywna z długimi rękawami i nogawkami. Produkuje się ją w różnych rodzajach - wybieraj tę zimową, z najlepszą izolacją termiczną. Jest uszyta z gęsto tkanych materiałów, grubych i nierzadko dwuwarstwowych, które po wewnętrznej stronie mają miły w dotyku meszek. W roli zimowej bielizny na rower dobrze sprawdzi się ta wykonana z wełny z merynosów - bakteriostatyczna, sprężysta i miła w dotyku.

Jeśli mróz nie jest duży, wystarczy na ciepłą bieliznę nałożyć nieprzewiewną bluzę typu softshell albo polar z windstopperem (na dłuższych zjazdach możesz pod nie ubrać lekki polar). Jeśli marzniesz w takim zestawie albo mróz jest większy, zamiast softshella ubierz na bieliznę polar (ale nie z tych najgrubszych) i kurtkę z membraną. Na całodniowej wycieczce przyda Ci się też sweter puchowy. Jest lekki i nie zajmuje w plecaku dużo miejsca, a dzięki niemu nie wychłodzisz się na postoju.

Nogi najlepiej ochronią spodnie kolarskie, zaprojektowane specjalnie na zimę. Wykonane są z ocieplonego, elastycznego materiału. W przedniej części oraz na bokach często mają dodatkową, nieprzewiewną warstwę, która chroni przed wyziębiającym pędem powietrza.

W zimie na rowerze obowiązkowa jest czapka pod kask. Może być specjalna kolarska, wykonana np. z windstoppera. Jej rolę świetnie odegra też wszechstronna chusta typu Buff . To kawałek cienkiej tkaniny, której można używać na wiele sposobów: jako czapkę, szalik czy golf. Dobrze sprawdza się noszenie dwóch chust: jedna chroni szyję, druga głowę.

W zimie na rowerze bardzo marzną stopy. Najbardziej cierpią używający pedałów zatrzaskowych, bo pasujące do nich buty, nawet w wersjach zimowych, z ociepleniem, goretexem i zewnętrznymi ochraniaczami, często nie dają wystarczającej ochrony. W takim wypadku konieczna jest przesiadka na tradycyjne pedały. Wtedy można założyć buty turystyczne, w których jest cieplej.

Sztuka przygotowania

Jeśli jeżdżenie po ośnieżonych stokach na rowerze stanie się Twoją pasją, możesz zainwestować w fatbike'a - rower przygotowany specjalnie na takie trasy, o którym piszemy więcej na końcu artykułu. Zanim jednak przekonasz się, czy jazda na rowerze górskim zimą naprawdę Cię kręci, możesz zabrać ze sobą na wyprawę "górala", na którym jeździsz przez pozostałą część roku. Trzeba tylko poddać go niewielkiemu tuningowi.

Najważniejsze w zimie jest wyposażenie roweru w odpowiednie opony. Jeśli chcesz jeździć w terenie - po świeżym śniegu, ubitych ścieżkach i białych drogach - najlepiej założyć tzw. mudy, czyli opony błotne. Charakteryzują się one rzadkim i bardzo wysokim bieżnikiem. Taki protektor z łatwością wgryza się w podłoże, jeśli tylko nie jest bardzo twarde. Na ubitym śniegu trzymanie jest wręcz fenomenalne. Dla lepszej przyczepności zmniejsz ciśnienie w oponach nawet o połowę w stosunku do tego, na jakim jeździsz w bezśnieżnych porach roku.

Tylne koło jest o wiele bardziej obciążone niż przednie, więc załóż na nie możliwie szeroką oponę (w rozmiarze 2,4-2,5 cala), żeby nie zapadała się w lekko ubitym śniegu. Przednia, przeciwnie, nie jest obciążona, a musi dobrze wgryzać się w miękkie podłoże. Dlatego tu sprawdzi się węższa guma (2-2,1 cala). O ile opony z wysokim i rzadkim bieżnikiem dobrze sprawdzą się w terenie, o tyle na oblodzonych drogach i chodnikach poniosą porażkę. Jedyną sensowną bronią na pokryte lodem powierzchnie są opony z metalowymi kolcami.

Jeśli poważnie myślisz o zimowej jeździe, Twój rower powinien mieć hamulce tarczowe. W przypadku zwykłych hamulców szczękowych siła hamowania przy mokrej czy oblodzonej obręczy lub po zablokowaniu szczęk przez śnieg gromadzący się między nimi a oponą może spaść do zera.

STRONA 1 z 2

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Ja na rowerze jeżdżę do pracy przez cały rok, także zimą nawet jak jest śnieg. Oczywiście na śniegu jeździ się trochę trudniej, ale można się szybko przyzwyczaić i juz potem idzie. Najlepiej na śnieg się nadaje górski rower na oponach terenowych, ale ja mam kolażówkę i też idzie.  
    Szach, 2014-01-22 14:26:28
  • avatar
    zgłoś
    Zimowe wypady na rower wcale nie muszą być zarezerwowane dla ekscentryków i mieszkańców Alaski. Ty też możesz mieć wielką frajdę z jazdy rowerem po ośnieżonych górach. Oto przewodnik, który pomoże Ci się do niej odpowiednio przygotować.
    Mens Health, 2013-11-18 00:55:05
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij