Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
5.0

Podróże MH: zimowe szaleństwo przed sezonem

Najgorsze jest wyczekiwanie: na pierwszy śnieg, mróz i upragnione chwile zimowego szaleństwa. Te długie dni, kiedy zima już w głowie, a na dworze wciąż głupkowate żółte liście i plucha. Nie czekaj na sezon - bądź pierwszy na stoku. Bierz narty i snowboard do bagażnika, i jedź do Finlandii, Austrii, Anglii lub Szwajcarii - tam sezon narciarski już wystartował.

2013-11-05
mężczyzna skaczący na snowboardzie fot. shutterstock.com

Jeśli sauna i wódka nie pomogły, to znaczy, że jesteś bliski śmierci – mówi fińskie przysłowie, ale w listopadzie w Ruukki nie będzie wam potrzebne ani jedno, ani drugie. 8 listopada sezon rozpoczyna się tam wielkim festiwalem – są sanie z reniferami, psie zaprzęgi, koncerty i całonocne party, choć i tak wszyscy snowboardziści myślą już o poranku. Góra, gdzie jest większość tras, wygląda jak wulkan, a same trasy wycięte są w gęstym lesie, więc jadąc kolejną, zawsze uważajcie na niespodziewane pagórki i zakręty.

Do wyboru mamy 2 parki dla snowboardzistów i 2 half-pipy: z podziałem dla mniej i bardziej zaawansowanych. Dla preferujących jazdę half-pipem lepiej będzie, paradoksalnie, jeździć wieczorem. Finowie włączają wtedy specjalne oświetlenie i jest jaśniej niż w dzień, który bywa o tej porze przymglony i ciemny. Wracając do sauny i wódki. Pierwszą polecamy – jest ich tu mnóstwo i zawsze można w nich pogadać, co do drugiej – uwaga na portfele: wódka kosztuje tu, jakby pływały w niej odrobinki złota.

Spróbuj koniecznie:

1. Biegi w Seefeld

W tym austriackim regionie narciarskim mamy wszystko do wyboru: 20 km tras narciarskich, 115 km snowboardowych i 125 km tras do biegów narciarskich na wysokości 1000 m n.p.m. Twoje płuca odetchną!

2. Łyżwy w Londynie

 XVIII-wieczny dziedziniec Somerset House w Londynie oferuje nie tylko dystyngowane szusowanie po lodzie. Spotkacie panów w melonikach, ale często odbywają się tu nocne szaleństwa do muzyki granej przez DJ-ów.

3. Narty w Szwajcarii

Przed sezonem wybieramy się albo daleko na północ, albo wysoko. Zermatt i jego stoki leżą na ponad 3800 m, u podnóża Matterhornu. Nie ma tu aut, są 63 kolejki i wyciągi plus 300 km tras. Czyż tak nie wygląda raj?

Jak tam dojechać?

Londyn, czyli Lądek, jest jednym z łatwiej osiągalnych miast dzięki tanim liniom lotniczym, które oferują też coraz więcej połączeń do Finlandii (najwięcej z Niemiec). Do Austrii najlepiej się wybrać samochodem, podobnie jak do Szwajcarii. W regionie Seefeld najlepiej wybrać nocleg w górskiej chatce. Położone wśród modrzewi pokrytych śniegiem romantyczne chałupki wyposażone są jak promy kosmiczne. W prawie każdym jest kominek, więc będzie romantycznie.

Zabierz to ze sobą

Ostatnio wszyscy amatorzy sportów mają już kamery na kaskach, ale do Finlandii polecamy dobry aparat fotograficzny ze statywem. Niebo nocami daje spektakularne widoki, tylko pamiętajcie, by nie przesadzić z długością czasu naświetlania (będzie rozmazane).

Tego nie bierz

W Szwajcarii i Austrii można tanio wypożyczyć dobry sprzęt narciarski, więc jeśli nie macie ulubionego, wożenie go przez pół Europy można sobie darować. Do Londynu nie bierzcie łyżew, bo przeszkodzą wam w pubie.

MH 11/2013

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij