Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Kitesurfing: jak zacząć walkę z wiatrem?

Już po 2 godzinach treningu dowiesz się, że latawiec może mieć siłę odrzutowca. Po 2 kolejnych poczujesz, że możesz tę siłę opanować, a z czasem wykorzystać do robienia efektownych trików wysoko nad wodą. Podejmij wyzwanie i zacznij latać!

tekst: Marek Dudziński rysunek: Mirosław Łuckoś 2010-06-18
fot. Lukas Nazdraczew/Ford Kite Team

Bardzo prawdopodobne, że jako mały chłopiec puszczałeś latawca, marząc o tym, by utrzymał się w powietrzu jak najdłużej i poleciał jak najwyżej. Teraz masz szansę wykorzystać jego wersję turboodrzutową do kitesurfingu. Potrzebujesz do tego deski i kite'a, który zawieszony na 20 metrach jest siłą napędową całej zabawy. Najlepszym pozwala ona na pędzenie z prędkością ponad 50 węzłów. Rekord należy do Francuza Alexandre Caizerguesa, który w Namibii w październiku zeszłego roku popłynął z prędkością 50,52 węzła, czyli 93,5 km/h.

W dodatku kite, przy odpowiednim sterowaniu, może Cię wynieść do góry, spełniając odwieczne marzenie człowieka o lataniu. Rekord w tzw. hangtime, czyli utrzymaniu się w powietrzu przez jak najdłuższy czas, wynosi 22 sekundy. Może na pierwszy rzut oka nie wydaje Ci się to zbyt imponujące, ale Adam Małysz na mamucich skoczniach leci 3 razy krócej. Jest jednak mały haczyk - trzeba tym powietrznym odrzutowcem umieć sterować.

Sztuka latania

"Ten sport niesie ze sobą sporo emocji i frajdy, ale również pewne niebezpieczeństwo - mówi Mirek Stępniewski, propagator kitesurfingu w Polsce, dyrektor Ford Kite Cup, cyklu imprez kite'owych, które przez całe lato odbywają się nad Bałtykiem. - Dlatego wszystkim, którzy chcą się nauczyć tego sportu, polecam skorzystać z profesjonalnego instruktora, najlepiej takiego z uprawnieniami IKO (International Kiteboarding Organization)" - dodaje.

Szkolenie zaczyna się od opanowania małego, szkoleniowego kite'a na lądzie. Uczysz się prawidłowego podpinania linek do baru, którym sterujesz latawcem. To jedna z najważniejszych czynności w tym sporcie. Błędne podpięcie kite'a spowoduje, że nie będziesz w stanie nad nim zapanować, gdy wystartuje w powietrze".

Gdy już potrafisz sterować "napędem", przychodzi czas na wejście do wody, ale już z kitem, z którym można pływać. Chociaż na początku są to z reguły te mniejsze rozmiarowo latawce, to bardzo szybko przekonujesz się, że w wodzie i przy tych rozmiarach sprzętu panowanie nad nim nie jest proste. Działanie "na siłę" z reguły przynosi skutki przeciwne do zamierzonych. Kite albo ląduje w wodzie, albo zaczyna żyć własnym życiem, a Ty w najlepszym przypadku robisz nurka głową w wodę, co nie jest prawidłową ewolucją w tym sporcie.

Dlatego tak bardzo ważne jest nauczenie się reakcji na nieplanowane zachowanie kite'a, które nawet niekoniecznie będzie spowodowane naszym błędem. Wiatr ma to do siebie, że nie zawsze jest przewidywalny.

Z brzegu latawce kitesurferów przypominają wyścigi ścigaczy w "Gwiezdnych wojnach". I dają nie mniej emocji. (fot. No Limits Adventures)

BHP przy kitesurfingu

"Obecnie kite'y wyposażone są w systemy, które w mgnieniu oka pozwalają pozbawić je siły ciągu albo wręcz odpiąć i w ten sposób uniknąć sytuacji, w której kite nas porywa" - mówi Mirek Stępniewski. Ich użycie musi być praktycznie odruchem podświadomym, dlatego, chociaż ich działanie jest bardzo proste, sprawdź na lądzie, czy umiesz się z nimi obchodzić: potem może być trochę za późno. Sprawdzenie podłączenia linek i systemu bezpieczeństwa to najważniejsze elementy bezpiecznego pływania na tym sprzęcie.

Dodatkowo pamiętaj, by nie zapinać się do trapezu (pasa z hakiem, który ułatwia sterowanie) przy starcie, korzystać z kamizelki, prosić o pomoc przy starcie tylko osoby, które uprawiają kitesurfing, i nigdy nie mocować linek do trapezu, jeśli nie masz możliwości ich uwolnienia.

Powietrzne ewolucje

Kurs podstawowy kończy się, gdy umiesz już samodzielnie wystartować kite'a z wody, płynąć w obu kierunkach i dokonywać zwrotów. "Po jakimś czasie zaczyna Cię już nudzić pływanie od lewej do prawej i próbujesz wykorzystać siłę kite'a do tego, by oderwać się od wody" - zapewnia Victor Borsuk, mistrz Polski w kitesurfingu. - Początkowo trwa to tylko krótki moment, ale z czasem uczysz się wykorzystywać moc kite'a i masz czas, by w powietrzu nieco poszaleć". Victor czasem trenuje triki na sucho - wykorzystuje do tego bar zamocowany na stałe np. do jakieś belki pod dachem w bazie na brzegu.

Jasne, że nie wszystko będzie Ci wychodzić za pierwszym razem, dlatego, by mieć w miarę miękkie i mokre lądowanie, nie zaczynaj skoków za blisko plaży - większość kontuzji w tym sporcie łapie się na lądzie. Jeśli jednak zachowasz głowę na karku, nic złego nie powinno Cię spotkać a potężny zastrzyk andrenaliny - gwarantowany. Ale uważaj, kitesurfing niesie jeszcze jedno niebezpieczeństwo - szybko uzależnia.

 

fot. Lukas Nazdraczew/Ford Kite Team

Sterowanie kitem

1. Początkowo podczas startowania latawca instruktor pomaga wznieść go w powietrze. Kiedy kite jest już w górze, pilotowi pozostaje kontrola linek sterujących.
2.
Przyciągnięcie do siebie linki lewej powoduje skręt latawca w lewo, a prawej - w prawo. Jeśli linki trzymasz w równomiernym napięciu, kite powinien stać w miejscu.

 

 

Kitesurfing w pigułce

Co? Kitesurfing to poruszanie się na wodzie i nad wodą na desce, a siłą napędową jest latawiec. Za prekursorów uważa się bracia Legaignoux, którzy zbudowali pierwszy dmuchany latawiec, którym można było samodzielnie wystartować z wody.

Gdzie? Najważniejsze informacje uzyskasz w szkółkach kitesurfingowych. Przydane strony to: www.kiteforum.pl, www.sieplywa.pl, www.fordcup.pl

Za ile? Sprzęt nie jest najtańszy, ale nie musisz kupować nowego zestawu. Nowa deska kosztuje 1200-1400 zł. Nowy kite z barem - około 3000 zł. Za używany albo zeszłoroczny model możesz zapłacić około 1500 zł.

Na co uważać? Najważniejsze to dobrze połączyć linki latawca i nigdy nie skakać za blisko brzegu. Większość kontuzji i wypadków ma miejsce już na lądzie.

Mięśnie: Wbrew temu, co myślą ludzie niepływający na desce, najważniejsze wcale nie są ramiona, ale mięśnie korpusu i nóg. Przygotujesz się, robiąc brzuszki, wznosy tułowia, przysiady i wykroki.

Kultowe spoty kitesurfingowe:

Polska: Półwysep Helski, Rewa

Świat: Maui (Hawaje); Koche (Karaiby); Fortaleza (Brazylia); Kapsztad (RPA); El Gouna (Egipt); Rodos (Grecja); Porto Botte, Funtanamare, Chia (Sardynia, Włochy); Półwysep Peniche (Portugalia); El Medano - Teneryfa, Sotavento - Fuertaventura, Tarifa (Hiszpania)


MH 07-08/2009

Janek Korycki z Ford Kite Team (fot. Lukas Nazdraczew/Ford Kite Team)

Bardzo prawdopodobne, że jako mały chłopiec puszczałeś latawca, marząc o tym, by utrzymał się w powietrzu jak najdłużej i poleciał jak najwyżej. Teraz masz szansę wykorzystać jego wersję turboodrzutową do kitesurfingu. Potrzebujesz do tego deski i kite'a, który zawieszony na 20 metrach jest siłą napędową całej zabawy. Najlepszym pozwala ona na pędzenie z prędkością ponad 50 węzłów. Rekord należy do Francuza Alexandre Caizerguesa, który w Namibii w październiku zeszłego roku popłynął z prędkością 50,52 węzła, czyli 93,5 km/h.

W dodatku kite, przy odpowiednim sterowaniu, może Cię wynieść do góry, spełniając odwieczne marzenie człowieka o lataniu. Rekord w tzw. hangtime, czyli utrzymaniu się w powietrzu przez jak najdłuższy czas, wynosi 22 sekundy. Może na pierwszy rzut oka nie wydaje Ci się to zbyt imponujące, ale Adam Małysz na mamucich skoczniach leci 3 razy krócej. Jest jednak mały haczyk - trzeba tym powietrznym odrzutowcem umieć sterować.

Sztuka latania

"Ten sport niesie ze sobą sporo emocji i frajdy, ale również pewne niebezpieczeństwo - mówi Mirek Stępniewski, propagator kitesurfingu w Polsce, dyrektor Ford Kite Cup, cyklu imprez kite'owych, które przez całe lato odbywają się nad Bałtykiem. - Dlatego wszystkim, którzy chcą się nauczyć tego sportu, polecam skorzystać z profesjonalnego instruktora, najlepiej takiego z uprawnieniami IKO (International Kiteboarding Organization)" - dodaje.

Szkolenie zaczyna się od opanowania małego, szkoleniowego kite'a na lądzie. Uczysz się prawidłowego podpinania linek do baru, którym sterujesz latawcem. To jedna z najważniejszych czynności w tym sporcie. Błędne podpięcie kite'a spowoduje, że nie będziesz w stanie nad nim zapanować, gdy wystartuje w powietrze".

Gdy już potrafisz sterować "napędem", przychodzi czas na wejście do wody, ale już z kitem, z którym można pływać. Chociaż na początku są to z reguły te mniejsze rozmiarowo latawce, to bardzo szybko przekonujesz się, że w wodzie i przy tych rozmiarach sprzętu panowanie nad nim nie jest proste. Działanie "na siłę" z reguły przynosi skutki przeciwne do zamierzonych. Kite albo ląduje w wodzie, albo zaczyna żyć własnym życiem, a Ty w najlepszym przypadku robisz nurka głową w wodę, co nie jest prawidłową ewolucją w tym sporcie.

Dlatego tak bardzo ważne jest nauczenie się reakcji na nieplanowane zachowanie kite'a, które nawet niekoniecznie będzie spowodowane naszym błędem. Wiatr ma to do siebie, że nie zawsze jest przewidywalny.

Victor Borsuk z Ford Kite Team, kitesurfingowy mistrz Polski we freestylu (fot. Lukas Nazdraczew/Ford Kite Team)

Bardzo prawdopodobne, że jako mały chłopiec puszczałeś latawca, marząc o tym, by utrzymał się w powietrzu jak najdłużej i poleciał jak najwyżej. Teraz masz szansę wykorzystać jego wersję turboodrzutową do kitesurfingu. Potrzebujesz do tego deski i kite'a, który zawieszony na 20 metrach jest siłą napędową całej zabawy. Najlepszym pozwala ona na pędzenie z prędkością ponad 50 węzłów. Rekord należy do Francuza Alexandre Caizerguesa, który w Namibii w październiku zeszłego roku popłynął z prędkością 50,52 węzła, czyli 93,5 km/h.

W dodatku kite, przy odpowiednim sterowaniu, może Cię wynieść do góry, spełniając odwieczne marzenie człowieka o lataniu. Rekord w tzw. hangtime, czyli utrzymaniu się w powietrzu przez jak najdłuższy czas, wynosi 22 sekundy. Może na pierwszy rzut oka nie wydaje Ci się to zbyt imponujące, ale Adam Małysz na mamucich skoczniach leci 3 razy krócej. Jest jednak mały haczyk - trzeba tym powietrznym odrzutowcem umieć sterować.

Sztuka latania

"Ten sport niesie ze sobą sporo emocji i frajdy, ale również pewne niebezpieczeństwo - mówi Mirek Stępniewski, propagator kitesurfingu w Polsce, dyrektor Ford Kite Cup, cyklu imprez kite'owych, które przez całe lato odbywają się nad Bałtykiem. - Dlatego wszystkim, którzy chcą się nauczyć tego sportu, polecam skorzystać z profesjonalnego instruktora, najlepiej takiego z uprawnieniami IKO (International Kiteboarding Organization)" - dodaje.

Szkolenie zaczyna się od opanowania małego, szkoleniowego kite'a na lądzie. Uczysz się prawidłowego podpinania linek do baru, którym sterujesz latawcem. To jedna z najważniejszych czynności w tym sporcie. Błędne podpięcie kite'a spowoduje, że nie będziesz w stanie nad nim zapanować, gdy wystartuje w powietrze".

Gdy już potrafisz sterować "napędem", przychodzi czas na wejście do wody, ale już z kitem, z którym można pływać. Chociaż na początku są to z reguły te mniejsze rozmiarowo latawce, to bardzo szybko przekonujesz się, że w wodzie i przy tych rozmiarach sprzętu panowanie nad nim nie jest proste. Działanie "na siłę" z reguły przynosi skutki przeciwne do zamierzonych. Kite albo ląduje w wodzie, albo zaczyna żyć własnym życiem, a Ty w najlepszym przypadku robisz nurka głową w wodę, co nie jest prawidłową ewolucją w tym sporcie.

Dlatego tak bardzo ważne jest nauczenie się reakcji na nieplanowane zachowanie kite'a, które nawet niekoniecznie będzie spowodowane naszym błędem. Wiatr ma to do siebie, że nie zawsze jest przewidywalny.

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij