Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.9

Bouldering: grawitacji powiedz nie!

Wspinaczka to nie tylko wchodzenie wysoko po pionowej ścianie. Czasami trudniej się wdrapać na trzymetrowy głaz, odchylony od pionu o 45 stopni. Potrzebne są do tego niemal pajęcze umiejętności, ale to możliwe. Witaj w krainie boulderingu!

Paweł Kempa 2011-04-06
Podczas boulderingu kumple mogą Cię asekurować tylko wzrokiem, więc musisz wziąć wszystkie sprawy w swoje ręce. (fot. Alpinmedia)

Tomek podchodzi do kamienia - upatrzył go już wcześniej, bo, jak mówi, ma ładną linię. Skałę będzie rozgryzał wielokrotny mistrz Polski w boulderingu i wspinaniu się na czas Tomek Oleksy.

"Dlaczego wybrałeś akurat ten piaskowiec?" - pytam.

"Zobacz, ma odjazdowe dziury, sople i nacieki. Nie jest to gładka skała".

Kamień ma 4 metry wysokości i budzi respekt, dlatego trzeba się z nim zaprzyjaźnić, dotknąć go i poznać jego powierzchnię. Wspinacz miękką drucianą szczotką oczyszcza go z mchów i porostów, potem zaczepia ją na malarskiej tyczce i czyści wyższe partie. Miejsca potencjalnych chwytów osusza magnezją i znowu czyści wybrane miejsca szczotką.

 

Łatwe trudnego początki

Praca nad czyszczeniem to wstęp do rozgrzewki, ponieważ pracują ręce, obręcz barkowa i palce. Po kilkuminutowej rozgrzewce całego ciała Tomek rozkłada crashpad, czyli specjalną matę, która chroni przed upadkami. Sprawdza, gdzie będzie lądował w razie odpadnięcia od skały.

"Spróbuję go zdobyć najpierw najprostszą drogą, żeby jak najmniejszym nakładem sił wykonywać kolejne przechwyty" - wyjaśnia.

Smaruje ręce magnezją i przywiera do skały niczym Spider-Man. Wszystkie mięśnie i ścięgna pracują na maksymalnych obrotach. Po kilku zaplanowanych wcześniej ruchach pojawia się trudne miejsce. Chwila zastanowienia i atak. Próba przechwytu, ale prawa ręka ześlizguje się ze skały. Wspinacz odpada od kamienia. W ułamku sekundy zręcznym ruchem przekręca ciało w locie na bok i amortyzuje upadek ręką.

"Odpadnięcie to normalka - nie jest łatwo wytyczyć nową drogę" - mówi Tomek.

Teraz musi odpocząć. Mięśnie muszą się zregenerować - inaczej nie da rady. W przerwach między próbami główkuje, jak pokonać kamień. Po dłuższej przerwie postanawia inaczej balansować ciałem. Następna próba. Przed trudnym momentem kilkusekundowa przerwa. Rusza. Przechwyt i precyzyjnie dostawienie stopy. Jest! Udało się! Droga na miniszczyt otwarta. Nie było łatwo, ale mistrzowie lubią, kiedy skała poddaje się dopiero po zaciekłej walce.

Czas boulderowania

Dobry okres, żeby zacząć przygodę z boulderingiem, to jesień i zima, ponieważ wysokie temperatury latem dają się wspinaczom ostro we znaki, a spocone ręce ześlizgują się ze skały. Równie dobra jest wczesna wiosna, kiedy nie jest jeszcze bardzo ciepło. Niskie temperatury nie odstraszają wspinaczy - wystarczy się tylko cieplej ubrać, a energia, którą wytworzy Twoje ciało, sprawi, że nie będzie Ci zimno w palce. Poza tym, temperatura +5-15 stopni Celsjusza zapewnia najlepszą przyczepność rąk do kamieni.

Do boulderingu wystarczą mocne mięśnie i zwinne ruchy. Tysiące głazów w Polsce i na świecie aż się prosi, żeby je zdobyć, bo miniszczyt też może być maksiwyzwaniem. (fot. Alpinmedia)

Zawody w boulderingu są bardzo widowiskowe, ponieważ zawodnicy nie widzą przygotowanych dróg na ściance i każdy z nich pokonuje trasę w inny sposób.

Przygodę z boulderingiem możesz zacząć w którymś z klubów wspinaczkowych, gdzie są tzw. piwnice lub boulderownie, czyli niskie pomieszczenia z chwytami na ścianie i suficie oraz materacami na podłodze.

Siła i technika

Bouldering to najbardziej siłowa odmiana wspinaczki. Oczywiście bez techniki ani rusz, ale mocne mięśnie i stalowy chwyt pomogą Ci pokonać najtrudniejsze drogi. Choć trasy nie są długie, wymagają wykrzesania mnóstwa energii i siły do wykonania kilku lub kilkunastu ruchów, ponieważ często masz do czynienia z przewieszeniami i okapami.

Wytyczanie nowych dróg to zajęcie dla zaawansowanych wspinaczy. Jeśli zaczynasz, raczej skorzystaj z opisanych w przewodnikach łatwiejszych dróg boulderowych lub z prostych tras na sztucznych ściankach. Zbyt trudne zadania mogą Cię zniechęcić, a proste drogi będą doskonałym treningiem i dadzą Ci motywację do rzucenia się w przyszłości na trudniejsze obiekty i do rozgryzania poważniejszych problemów.

Wszystkie szczeliny, występy i dziury w skale to Twoi sprzymierzeńcy. Jeśli ich zabraknie, wykorzystaj technikę tarciową, polegającą na przywieraniu całą nasmarowaną magnezją dłonią do obłej skały. W boulderingu, podobnie jak we wspinaczce, mamy trzy podstawowe ustawienia dłoni: nachwyt (1) - łapiesz skałę od góry; podchwyt (2) - od dołu; odciąg (3) - chwyt boczny, szczególnie przydatny przy trawersowaniu, czyli poruszaniu się w bok.

 

 

Podstawowy sprzęt do boulderingu

Na sprzęt do bulderingu nie musisz wydawać tyle kasy, ile na wyposażenie do wspinaczki skałkowej. Odpada koszt lin, uprzęży, ekspresów i karabinków. Jedyne, co musisz mieć, to crashpad, czyli specjalny materac, który rozkłada się pod skałą w miejscu prawdopodobnego upadku, i miękkie buty do wspinaczki (tzw. baletki), choć do skał wapiennych zaleca się raczej twardsze buty. Warto mieć dwa woreczki z magnezją: mały przy sobie i duży jako magazyn. W ciepłe dni dobrze sprawdza się magnezja w płynie. Możesz sprawić sobie luźne spodnie wspinaczkowe za kolano, które ochronią Cię przed szorstką skałą.

Do oczyszczania kamieni przyda się miękka druciana szczotka, którą wydrapiesz porosty i usuniesz zwietrzałą skałę. Szczotkę można przytwierdzić taśmą do teleskopowego kija malarskiego i oczyścić wyższe, niedostępne z ziemi partie kamienia.

Palce u rąk są szczególnie narażone na kontuzje i pękanie skóry, więc zanim ją zahartujesz (trwa to kilkanaście miesięcy), możesz owijać je plastrem z dobrym klejem. Kluczem do pokonania skalnej drogi jest dobra przyczepność rąk i nóg, a jesienią, zimą i wczesną wiosną wokół kamieni do boulderingu może być błoto. Tomek Oleksy radzi zabrać mały kawałek wykładziny lub starego dywanu, w który wytrzesz zabłocone buty. Wtedy nie będziesz się ześlizgiwał.

Powalcz z najlepszymi

Rozgrywki w boulderingu są bardzo widowiskowe, ponieważ zawodnicy nie widzą przygotowanych dróg na ściance i każdy z nich pokonuje trasę w inny sposób. Startować mogą wszyscy, którzy wykupią licencję zawodniczą. Zawody w ramach mistrzostw Polski i Pucharu Polski składają się z dwóch rund, do finału przechodzi 12 najlepszych. Wygrywa ten, kto pokona najwięcej boulderów przy najmniejszej liczbie prób. 

Podobno Waligóra i Wyrwidąb mieli jeszcze jednego brata. Nazywał się Włazigłaz... (fot. Tom Grundy 2011/shutterstock.com)

Najlepsze miejsca do boulderingu

Tysiące głazów w Polsce i na świecie aż się prosi, żeby je zdobyć, bo każdy taki miniszczyt może być maksiwyzwaniem. Ale i wśród nich są takie miejscówki, które z różnych powodów - poziomu trudności, atrakcyjnego położenia itd. - zyskały status kultowych. 10 takich najlepszych miejsc światowego i polskiego boulderingu dla Czytelników MH wybrał Tomek Oleksy:
 

Miejscówki na świecie:
1. Fontainbleau (Francja) - największy i najsłynniejszy rejon boulderowy świata, nazywany "mekką światowego boulderingu", na południe od Paryża. Znajduje się tam kilkaset głazów piaskowcowych, na których jest kilka tysięcy boulderów.
2. Hueco Tanks (USA, stan Teksas).
3. Rocklandia - RPA.
4. Magic Woods - Szwajcaria.
5. Malta - Austria.
Miejscówki w Polsce:
1. Ciężkowice - najpiękniejszy i najlepszy rejon boulderowy w Polsce. Porozrzucanych w lesie jest tam ok. 200 dróg boulderowych.
2. Muchówka koło Nowego Wiśnicza.
3. Prządki koło Krosna.
4. Kornuty - 30km na południe od Gorlic.
5. Zimny dół koło Krakowa - największy wapienny rejon boulderowy w Polsce.

 

Zawody w boulderingu są bardzo widowiskowe, ponieważ zawodnicy nie widzą przygotowanych dróg na ściance i każdy z nich pokonuje trasę w inny sposób. Na zdjęciu: jeden z boulderowców podczas zawodów w Santiago w Chile w 2009 roku (fot. Amp 2011/shutterstock.com)

Jak pokonać kamień - trening dla początkujących

Trening dla początkujących boulderowców przygotowany został przez wielokrotnego mistrza Polski w tej dyscyplinie - Tomka Oleksego.

Przed każdym wejściem na ścianę lub skałę zrób 15-minutową rozgrzewkę wszystkich partii mięśni, połączoną z rozciąganiem. Zapisz się na kurs w klubie wspinaczkowym lub poproś doświadczonych boulderowców o zaprezentowanie chwytów i ustawienie nóg na stopniach (wewnętrzną krawędzią, zewnętrzną krawędzią, czubkiem buta, na tarcie).

Dzień 1:

Wejścia na pionową ścianę najłatwiejszym sposobem do wyznaczonego chwytu na wysokość do 3 metrów. Zakończ zeskokiem na materac. Następnie stawianie nóg na stopniach tylko po wyznaczonych chwytach. Później start z pozycji siedzącej. Powtórz ćwiczenie na bardziej przewieszonej ścianie. Liczba boulderów: 2-3 razy po 8-12, z 2-3-minutowymi odpoczynkami.

Dzień 2:

Poranny jogging 30 min. Wieczorem rozciąganie 15 min.

Dzień 3:

Ze zwisu na drążku podciągnij się oburącz nachwytem i wytrzymaj 3-6 sekund. Zakończ zwisem. Odpoczynek 10-20 sekund. Następnie podciągasz się do momentu, gdy ramiona masz ugięte pod kątem 90º, potem opuszczasz się lekko do kąta 120º.

Po pełnym podciągnięciu, wytrzymując 3-6 sekund, przejdź do kąta 90º i 120º, wytrzymując 3-6 sekund. Wszystko wykonaj 3 razy. Nauka techniki dynamicznej.

Stojąc pod lekko przewieszoną ścianką, próbuj wyskoczyć w górę do dużego chwytu oburącz.

Pod przewieszeniem jedną ręką trzymaj chwyt na wysokości barków, drugą próbuj doskoczyć do wyższego chwytu. Stopniowo zwiększaj odległość. Ćwicz kolejno lewą i prawą rękę, następnie z wyznaczonych stopni na ścianie.

Monostrzał, czyli stopniowe zwiększanie odległości, aż do całkowitej utraty styczności ze ścianą w czasie skoku do chwytu.

Liczba boulderów: 4-6, powtarzane 2-3 razy.

Na koniec 15 min rozciągania.

Dzień 4:

Basen przed śniadaniem 25-30 min. Wieczorem brzuszki 3 x 30 (skośne i proste).

Dzień 5:

Trawersowanie, czyli poruszanie się w bok ścianki lub skały.

Spróbuj wykonać techniką "on sight", czyli bez wcześniejszych prób, 8-10 boulderów, ale wcześniej wyobraź sobie, w jaki sposób to zrobisz (tzw. trening mentalny).

Po 10-15-minutowej przerwie, spróbuj podciągnąć się na drążku (nachwytem) z dodatkowym obciążeniem 40-50%, 6 serii po 6 powtórzeń. 2 minuty odpoczynku. Ostatnia seria bez obciążenia, ale na maksa.

Dzień 6:

Wieczorem 30 min rozciągania. Brzuszki 3 x 30.

Dzień 7 (bouldering w skałach):

Rozpocznij od bardzo łatwych boulderów (np. drogi o trudności IV lub V), przechodząc do trudniejszych i kończąc na łatwych.

MH 10/2005

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Bouldering to chyba nie koniecznie do 5 m a od 5 to już wspin... 5 m to wysoko. To już zakrawa na highballe. Coś pomiędzy ;]
    Gryshie, 2012-11-10 22:16:09
  • avatar
    zgłoś
    Wariorpl: Bouldering to nie wspinaczka, tylko sprot wysokściowy do 5m, wspinaczka jest od 5m w górę. Ale racja to racja sport jest fajny. Ale wole wspinaczke, bo nie chciałoby mi się transportować mat pod skałę, wole brać "szpej", liny i uprząż. A do tego trasy są dłuższe i jak chcesz trpch ryzyka to wystarczy, że asekurant zostawia Ci troch liny więcej i jak spadniesz to masz lot ok 1-2m.
    Hustla, 2011-04-27 20:22:13
  • avatar
    zgłoś
    Dobry artykuł. Cieszę się, że ktoś w MH przypomniał sobie o tym arcyciekawym sporcie, jakim jest wspinaczka.
    Wariorpl, 2011-04-27 19:44:44
  • avatar
    zgłoś
    Wspinaczka to nie tylko wchodzenie wysoko po pionowej ścianie. Czasami trudniej się wdrapać na trzymetrowy głaz, odchylony od pionu o 45 stopni. Potrzebne są do tego niemal pajęcze umiejętności, ale to możliwe. Witaj w krainie boulderingu!
    Mens Health, 2011-04-06 14:20:02
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij