Jak się ubrać na randkę?

Poleć ten artykuł:

Przekopaliśmy się przez dziesiątki specjalistycznych badań, przejrzeliśmy sterty katalogów mody, poradziliśmy się najlepszych stylistów. Rezultaty? Osiem naukowo potwierdzonych zasad uwodzenia kobiet, nie tylko na pierwszej randce.

Zasada nr 1: Przyciągnij ją zapachem

Kobiety mają o wiele lepszy zmysł węchu niż my, jest on wrażliwszy i potrafi rozróżnić więcej nut zapachowych.

"Zwłaszcza w środku cyklu menstruacyjnego, kiedy to estrogeny (żeńskie hormony) osiągają swój najwyższy poziom, to zapach często decyduje, który mężczyzna wydaje się kobiecie bardziej atrakcyjny" - twierdzi Helen Fisher, profesor antropologii na Rutgers University i autorka bestselleru "Dlaczego kochamy". Zapach jest dla kobiety sygnałem rozpoznawczym, dlatego dobre, ale dyskretne perfumy to najlepszy sposób, by zwrócić na siebie uwagę.

Rada Men's Health: Większość kobiet lubi naturalny zapach zwierzęcej skóry - to atawizm. Jeżeli na randkę włożysz skórzaną kurtkę lub marynarkę - wzbudzisz w niej zwierzęcy instynkt.

Zasada nr 2: Zrzuć barwy ochronne

"Kobiety mają lepsze wyczucie koloru i lepszą pamięć kolorystyczną - twierdzi prof. Fisher. - Od razu zauważą, że coś do siebie nie pasuje, ale też od razu zwrócą uwagę na ciekawy kolor". Zdecydowane barwy wzbudzają pożądanie i wskazują na interesującą osobowość właściciela.

Rada Men's Health nr 1: Nie bój się różu - byleby nie był cukierkowy a' la świnka Piggy, tylko jakby zabrudzony, nieco przydymiony. Kobietom róż kojarzy się z intymnością i wrażliwością, poza tym jest modny.

Rada Men's Health nr 2: Masz gdzieś taką modę i uważasz róż za zdecydowanie niemęski kolor? Wybierz fioletowy! Łączy w sobie delikatność różu i męskość granatu. Poza tym to kolorystyczny faworyt tej zimy - każda kobieta zwróci na niego uwagę.

Rada Men's Health nr 3: Lubisz sportowy styl - postaw na pomarańcz. To jeden z tych kolorów, które rozsadza energia. Podkreślisz nim swój aktywny tryb życia.

Tagi: styl | randka | zasady stylu | buty | kolory | zegarek

Oceń artykuł:

4.4

Skomentuj (10)

*Luki*, 5 maja 2009, 18:43

CYTAT(Chuck @ May 5 2009, 0:17 AM) <{POST_SNAPBACK}>
I co ma się testosteron do szerszych bioder? ;] Sam takowe mam i z dziewczyną nie nażekamy, a wręcz przeciwnie.

Widocznie cos ma. A szeroka dupa to bym sie nie chwalil.
Sven i reszta, dajcie spokoj, kazdy ma troche racji.
Luki

Chuck, 4 maja 2009, 22:24

I co ma się testosteron do szerszych bioder? ;] Sam takowe mam i z dziewczyną nie nażekamy, a wręcz przeciwnie.

Maciej, 4 maja 2009, 22:08

Sven, nie popdajamy w skrajności prosze wink.gif
Co innego założyć, koszule dobrze dobrana, a co innego to co piszesz wink.gif
Poza tym mówimy tu bodajże o randkach, na takie sie nie chodzi codzien a raz na jakis czas, wiec chyba WYPADA wtedy wygładać dobrze nie? To chyba oczywiste ze chcesz sie zaprezentować z jak najlepszej strony, a nie "Ee wiesz nie ogolilem sie bo jestem męski, eeee wiem ze jestem śmierdze potem, ale nie chciało mi sie myć bo wolałem dłużej pograć w noge" [Teraz to ja jaskrawie:P]
A ten artykuł to nie jest typu "jesteś durniem wiec sie dobrze ubierz i laski beda leciały na ciebie" tylko po prostu jak sie ubrać by zwiekszyć swoje szanse, niekoniecznie zerowe wink.gif.
Jesli ty tego nie potrzebujesz bo kazda dziwczyna z jaką sie umawiasz szaleje za Toba, to tylko pozazdrościc smile.gif

sven, 4 maja 2009, 19:59

Co do tych ciuchów gadacie troche jak baby.
Nie wykluczam ze dobrze jest być dobrze ubranym. Ale nie wyobrażam sobie faceta w sytuacji typowo babskiej, tupiącego przed lustrem "Ojojoj ale mi pupka urosła, założe dziś błębitne polo ze wzorkiem na plecach, ojej ale nie mam do tego bucików. aaa a ten kołnierzyk źle eksponuje moja symetryczna ogoloną buźkę".
Możecie miec swoje zdanie wink.gif
To jest moje i nikomu go nie narzucam, po prostu zniewieścienie "współczesnego faceta" momentami sięga zenitu.
I jakby zsumować czas w łazience na golenie, mycie, czesanie, make'up-owanie, ubieranie, dobieranie i maskowanie, perfumowanie - to wyjdzie prawie baba. Tyle że z penisem.
Przejaskrawiam, wiem.
Ale naprawde - kto jak kto, ale faceci powinni najlepiej wiedzieć że ubranie to tylko ubranie. I że to - jako kogo beda cie widziec bliscy i znajomi to cos wiecej niz metka i spasowany T-shirt:) A nieznajomi na ulicy? Jutro juz ich nie spotkasz;) Na randce - w najlepszych ciuchach nie zdobędziesz kobiety jeśli jesteś durniem. I tego juz uparcie będę się trzymał.
(aaa chyba ze założymy ze każdy z nas czytelników owym durniem nie jest - tylko komu to oceniać...? nam?)

Maark, 4 maja 2009, 19:48

Zgadzam się z Lepem i Czytaczem. rolleyes.gif P.S. Lep, ja mam ok. 173 cm wzrostu i wcale z tego powodu nie czuję żadnych kompleksów, bo nadrabiam czym innym. tongue.gif Zresztą liczą się też proporcje sylwetki. smile.gif Uważam, że nie ma ludzi wszechwiedzących i idealnych w każdym calu, więc ubiór daje szerokie pole do popisu. Dzięki temu można zatuszować to i owo oraz wyeksponować pewne atrybuty, na których nam zależy. smile.gif
przejdź do forum

Men's Health poleca