Polityka prywatności - poznaj szczegóły »

Prenumerata MH
z 20% rabatem
teraz także na
iPadzie i iPhonie!

App Store

Poznaj szczegóły
  • STRONA GŁÓWNA
  • FITNESS
  • ZDROWIE
  • DIETA
  • SEKS
  • PIENIĄDZE
  • MĘSKIE SPRAWY
  • STYL
  • HI-TECH
  • WYZWANIA
  • SPOŁECZNOŚĆ
  • GALERIE
  • Aplikacje MH
  • Zamów prenumeratę
  • Atlas ćwiczeń
  • Treningi gwiazd
  • Trening 300 Spartan
  • Dieta ABS
  • Suplementy od A do Z
  • Zasady faceta z klasą
  • Konkursy MH
  • Jak się ubrać na randkę?

    Tagi: styl | randka | zasady stylu | buty | kolory | zegarek

    Przekopaliśmy się przez dziesiątki specjalistycznych badań, przejrzeliśmy sterty katalogów mody, poradziliśmy się najlepszych stylistów. Rezultaty? Osiem naukowo potwierdzonych zasad uwodzenia kobiet, nie tylko na pierwszej randce.

    Poleć ten artykuł

    Zasada nr 1: Przyciągnij ją zapachem

    Kobiety mają o wiele lepszy zmysł węchu niż my, jest on wrażliwszy i potrafi rozróżnić więcej nut zapachowych.

    "Zwłaszcza w środku cyklu menstruacyjnego, kiedy to estrogeny (żeńskie hormony) osiągają swój najwyższy poziom, to zapach często decyduje, który mężczyzna wydaje się kobiecie bardziej atrakcyjny" - twierdzi Helen Fisher, profesor antropologii na Rutgers University i autorka bestselleru "Dlaczego kochamy". Zapach jest dla kobiety sygnałem rozpoznawczym, dlatego dobre, ale dyskretne perfumy to najlepszy sposób, by zwrócić na siebie uwagę.

    Rada Men's Health: Większość kobiet lubi naturalny zapach zwierzęcej skóry - to atawizm. Jeżeli na randkę włożysz skórzaną kurtkę lub marynarkę - wzbudzisz w niej zwierzęcy instynkt.

    Zasada nr 2: Zrzuć barwy ochronne

    "Kobiety mają lepsze wyczucie koloru i lepszą pamięć kolorystyczną - twierdzi prof. Fisher. - Od razu zauważą, że coś do siebie nie pasuje, ale też od razu zwrócą uwagę na ciekawy kolor". Zdecydowane barwy wzbudzają pożądanie i wskazują na interesującą osobowość właściciela.

    Rada Men's Health nr 1: Nie bój się różu - byleby nie był cukierkowy a' la świnka Piggy, tylko jakby zabrudzony, nieco przydymiony. Kobietom róż kojarzy się z intymnością i wrażliwością, poza tym jest modny.

    Rada Men's Health nr 2: Masz gdzieś taką modę i uważasz róż za zdecydowanie niemęski kolor? Wybierz fioletowy! Łączy w sobie delikatność różu i męskość granatu. Poza tym to kolorystyczny faworyt tej zimy - każda kobieta zwróci na niego uwagę.

    Rada Men's Health nr 3: Lubisz sportowy styl - postaw na pomarańcz. To jeden z tych kolorów, które rozsadza energia. Podkreślisz nim swój aktywny tryb życia.

    Oceń artykuł:

    4.4

    Skomentuj (10)

    sven, 4 maja 2009, 17:08

    Beznadziejny artykuł.
    A naukowe potwierdzenie - to jak widzę ankieta zrobiona przez naukowców. Ale kim są ci naukowcy? Ot i cała "naukowość" wink.gif
    Artykuł bez sensu. Sprowadza faceta do poziomu dobierania kolorów, fasonów, tekstur ciuchów przed randką. Gdzie te czasy, gdy od faceta wymagano tylko żeby był przystojny i pachnący.
    Nie łudźmy się, ale najlepsze ciuchy nie naprawią paskudnej charakterystycznej urody czy prostactwa i wąskich horyzontów.
    Pozdrawiam.

    Robur, 4 maja 2009, 17:30

    Muszę się zgodzić...

    Lep, 4 maja 2009, 18:28

    sven ale jeśli ktoś nie jest prostakiem i nie jest ograniczony tylko ma np 170 i chce wyglądać wyżej i lepiej to taki artykuł mu się na pewno przyda smile.gif
    według mnie artykuł jest dobry
    ps nie mam 170cm jak co wink.gif

    Czytacz, 4 maja 2009, 19:57

    CYTAT(sven @ May 4 2009, 17:01 PM) <{POST_SNAPBACK}>
    Nie łudźmy się, ale najlepsze ciuchy nie naprawią paskudnej charakterystycznej urody

    Oj, stary, gruuuubo sie mylisz... Umiejetnie dobrane ubranie, buty i dodatki plus lepsza niz zrobiona przy uzyciu maszynki do strzyzenia fryzura plus odpowiednie perfumy czynia cuda. Ale najwyrazniej z urodzenia szczycisz sie uroda Brada Pitta, meskoscia Pierce'a Brosnana i sylwetka Hugha Jackmana, dzieki czemu nigdy nie musiales szukac informacji, jak choc odrobinke poprawic nature. Faktycznie, dla takich rzezbionych dlutem Michala Aniola jak Ty zaden artykul z dzialu Styl nie jest dosc interesujacy.

    Maciej, 4 maja 2009, 21:17

    Zgadzam sie z czytaczem. To co, jak ktos nie ma urody brata pitta to albo ma wybierać najbrzydsze kobiety "ze stada" albo strzelic sobie odrazu w łeb?
    Jak moze choć troche sie poprawić to zawsze jest coś.
    Ps. 7 Punkt nijak ma się do tytułu artykułu smile.gif

    Maark, 4 maja 2009, 21:48

    Zgadzam się z Lepem i Czytaczem. rolleyes.gif P.S. Lep, ja mam ok. 173 cm wzrostu i wcale z tego powodu nie czuję żadnych kompleksów, bo nadrabiam czym innym. tongue.gif Zresztą liczą się też proporcje sylwetki. smile.gif Uważam, że nie ma ludzi wszechwiedzących i idealnych w każdym calu, więc ubiór daje szerokie pole do popisu. Dzięki temu można zatuszować to i owo oraz wyeksponować pewne atrybuty, na których nam zależy. smile.gif

    sven, 4 maja 2009, 21:59

    Co do tych ciuchów gadacie troche jak baby.
    Nie wykluczam ze dobrze jest być dobrze ubranym. Ale nie wyobrażam sobie faceta w sytuacji typowo babskiej, tupiącego przed lustrem "Ojojoj ale mi pupka urosła, założe dziś błębitne polo ze wzorkiem na plecach, ojej ale nie mam do tego bucików. aaa a ten kołnierzyk źle eksponuje moja symetryczna ogoloną buźkę".
    Możecie miec swoje zdanie wink.gif
    To jest moje i nikomu go nie narzucam, po prostu zniewieścienie "współczesnego faceta" momentami sięga zenitu.
    I jakby zsumować czas w łazience na golenie, mycie, czesanie, make'up-owanie, ubieranie, dobieranie i maskowanie, perfumowanie - to wyjdzie prawie baba. Tyle że z penisem.
    Przejaskrawiam, wiem.
    Ale naprawde - kto jak kto, ale faceci powinni najlepiej wiedzieć że ubranie to tylko ubranie. I że to - jako kogo beda cie widziec bliscy i znajomi to cos wiecej niz metka i spasowany T-shirt:) A nieznajomi na ulicy? Jutro juz ich nie spotkasz;) Na randce - w najlepszych ciuchach nie zdobędziesz kobiety jeśli jesteś durniem. I tego juz uparcie będę się trzymał.
    (aaa chyba ze założymy ze każdy z nas czytelników owym durniem nie jest - tylko komu to oceniać...? nam?)

    Maciej, 5 maja 2009, 00:08

    Sven, nie popdajamy w skrajności prosze wink.gif
    Co innego założyć, koszule dobrze dobrana, a co innego to co piszesz wink.gif
    Poza tym mówimy tu bodajże o randkach, na takie sie nie chodzi codzien a raz na jakis czas, wiec chyba WYPADA wtedy wygładać dobrze nie? To chyba oczywiste ze chcesz sie zaprezentować z jak najlepszej strony, a nie "Ee wiesz nie ogolilem sie bo jestem męski, eeee wiem ze jestem śmierdze potem, ale nie chciało mi sie myć bo wolałem dłużej pograć w noge" [Teraz to ja jaskrawie:P]
    A ten artykuł to nie jest typu "jesteś durniem wiec sie dobrze ubierz i laski beda leciały na ciebie" tylko po prostu jak sie ubrać by zwiekszyć swoje szanse, niekoniecznie zerowe wink.gif.
    Jesli ty tego nie potrzebujesz bo kazda dziwczyna z jaką sie umawiasz szaleje za Toba, to tylko pozazdrościc smile.gif

    Chuck, 5 maja 2009, 00:24

    I co ma się testosteron do szerszych bioder? ;] Sam takowe mam i z dziewczyną nie nażekamy, a wręcz przeciwnie.

    *Luki*, 5 maja 2009, 20:43

    CYTAT(Chuck @ May 5 2009, 0:17 AM) <{POST_SNAPBACK}>
    I co ma się testosteron do szerszych bioder? ;] Sam takowe mam i z dziewczyną nie nażekamy, a wręcz przeciwnie.

    Widocznie cos ma. A szeroka dupa to bym sie nie chwalil.
    Sven i reszta, dajcie spokoj, kazdy ma troche racji.
    Luki
    przejdź do forum

    Men's Health poleca