Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ

2


OCEŃ
4.0

Uzależnienie: jak rozpoznać objawy i jak je leczyć?

Alkohol, papierosy, narkotyki, hazard, jedzenie, seks, internet, gry, zakupy... Uzależnienie mają różne oblicza, ale jedną cechę wspólną - ich ofiary długo nie chcą przyznać, że mają problem. Zobacz, po czym poznać, że wpadłeś w szpony nałogu i gdzie szukać pomocy. 

Piotr Pflegel 2015-06-18
uzależnienia rys. Marie Nimrichterova 2014/Shutterstock

Zdarza ci się…

A. pomyśleć, że chyba za dużo pijesz?

B. nie wiedzieć, gdzie podziała się kasa?

C. nie móc zasnąć?

D. obudzić się rano z poczuciem winy?

E. zastanawiać, czy już szukać pomocy?

Jeśli zaznaczyłeś co najmniej dwie odpowiedzi tak, być może masz problem z uzależnieniem. Bo uzależniamy się znacznie częściej niż nam się wydaje. Na dodatek własne uzależnienie trudno dostrzec.

Oto prawda o uzależnieniach, którą znają tylko uzależnieni. Tu wcale nie chodzi o alkohol, fajki czy te nieszczęsne filmy pornograficzne. Uzależnienie zaczyna się od pustki. Od pustki, która działa jak potężny, niewidoczny odkurzacz, próbujący chociaż na chwilę wypełnić swój worek śmieciami. Wytwarzane przez tę pustkę podciśnienie jest jak czarna dziura - zasysa wszystko. Na początek Twoją uwagę.

Uzależnienie zaczyna się wtedy, kiedy nie możesz się skoncentrować na niczym, zanim nie zaspokoisz głodu. I nie jest ważne, czy zaspokoić go możesz wódką, papierosem czy nadzieją na wygranie całej puli. Ważne jest to, że bez chwilowego nasycenia nie jesteś w stanie zrobić nic konstruktywnego.

Oczywiście, gdy tylko zorientujesz się w sytuacji, starasz się ignorować to ssanie. Ale to jest trudne. Oczy same kierują się w stronę kurtki, w której zostawiłeś papierosy, albo palce same wciskają przycisk myszy, gdy kursor najedzie niby przypadkiem na ikonkę Firefoxa. Starasz się nie myśleć o tym, czego tak bardzo pragniesz, ale to niemożliwe. Z łatwością godną pisarza science fiction wymyślasz pretekst, by włożyć tę kurtkę i wyjść, czy żeby sprawdzić w internecie pogodę na jutro. Wiesz, że to oszukiwanie samego siebie, więc w końcu myślisz sobie – trudno! – i przestajesz się oszukiwać.

Gdy w końcu sięgasz po ten zakazany owoc, spływają na Ciebie błoga euforia i spokój. Przez krótką lub dłuższą chwilę, w zależności od rodzaju uzależnienia, jesteś w stanie skupić się na czymś innym. Możesz się uczyć, pracować, możesz nawet posłuchać, co ma do powiedzenia Twoja dziewczyna. Jednak ta chwila nasycenia trwa tylko do momentu, kiedy znów Twoje myśli zaczynają samodzielnie, zupełnie bez udziału Twojej woli, sterować w stronę tego, co ma Cię wypełnić. Koncentracja spada i cały horyzont wypełnia Ci Twój mroczny przedmiot pożądania.

Najgorsze jest to, że nałóg zakłóca nie tylko pracę, ale również przyjemności. Zapytaj nałogowego palacza, dlaczego nie lubi chodzić do kina, a dowiesz się, że dwie godziny bez dymka to zdecydowanie za długo. Palacze wolą oglądać filmy w domu, z popielniczką pod ręką, niż w kinie. To właśnie jest jeden z najbardziej charakterystycznych elementów uzależnienia: Twój nałóg staje się ważniejszy niż wszystko. Jesteś w stanie pokłócić się z ukochaną, gdy próbuje z Tobą rozmawiać, gdy akurat grasz w Tetrisa. Potrafisz spóźnić się po dziecko do przedszkola, bo musisz jeszcze skończyć czytać 175. stronę Demotywatorów czy Wykopu lub – co najgorsze – możesz nie umieć powstrzymać się od wypicia małpeczki, nawet jeśli jesteś zawodowym kierowcą.

Dyktatura nałogu

Jedna z bardziej zrozumiałych dla laików definicji pojęcia uzależnienia mówi, że uzależnienie to "nabyta silna potrzeba, o charakterze przymusu, stałego wykonywania jakiejś czynności lub zażywania jakiejś substancji". Kluczowe są tutaj słowa "o charakterze przymusu". Bo to jest kwintesencja uzależnienia: nałóg odbiera Ci wolność wyboru.

Jest jak dyktator, który mówi, co Ci wolno, a czego nie. I chociaż długo wydaje Ci się, że masz sprawy pod kontrolą, że to, czy zapalisz, czy nie, zależy od Twojej woli, że w każdej chwili możesz zrezygnować, choćby od jutra, to jednak... dziwnym trafem zawsze rzucić nałóg możesz od jutra, prawie nigdy od dziś. Dopiero kiedy zdasz sobie sprawę, że to już nie jest Twój wybór, że coś decyduje za Ciebie - możesz zacząć żmudny proces wychodzenia z nałogu.

Wielka ucieczka

Zastanów się, co jest Twoim nałogiem, od czego Ty jesteś uzależniony. Przede wszystkim pozbądź się narzucającej się ścieżki skojarzeń: nałogowiec - alkohol - pijak - brudny menel. Owszem, ten nieprzyjemnie pachnący pan z autobusu prawdopodobnie jest naprawdę uzależniony od alkoholu, ale zaraz... Wydaje Ci się, że on się taki urodził? Że już w wózku zasypiał, gdy tylko mama dała mu zakończoną smoczkiem butelkę z wiśniową nalewką za 5 zł? Nie. Gdybyś widział go 10, 20 lat temu, mógłbyś zobaczyć obiecującego studenta biologii albo szczęśliwego młodego tatę bawiącego się z dzieckiem na huśtawce.

Gdybyś – cofnąwszy się w czasie jak młody Michael J. Fox w "Powrocie do przyszłości" – mógł ich wtedy zapytać, czy są uzależnieni, prawdopodobnie żachnęliby się mniej więcej tak samo, jak dziś Ty, gdy przeczytałeś pytanie, od czego jesteś uzależniony. Niewykluczone że tak samo żachnęłyby się kilka lat temu 243 tysiące osób, które wg raportu Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) w 2010 roku leczyły się w różnych typach placówek lecznictwa odwykowego.

Prawie 250 tysięcy ludzi przyznało się wtedy, że ma problem. Dużo, prawda? A według szacunków PARPA, osób uzależnionych od alkoholu jest w Polsce co najmniej trzy razy więcej, co oznacza, że około 550 tysięcy ludzi pije nałogowo i albo wciąż jest jeszcze na etapie wypierania problemu, albo jest im już wszystko jedno.

uzależnienia fot. Alex Malikov 2015/Shutterstock

Nie tylko monopolowy

Jeszcze w latach 90. właściwie w każdym mieście i miasteczku był sklep monopolowy. Zwróciłeś uwagę na tę rozbrajającą szczerość? Państwo jako instytucja szybko zdało sobie sprawę, że nasze nałogi to doskonały interes. Z jednej strony wydaje ogromne pieniądze na promocję zdrowego trybu życia, powołując specjalne agencje, komitety doradcze, pełnomocników i programy profilaktyczne, a z drugiej wprowadza monopol na zyski ze sprzedaży towarów i usług, które najczęściej wywołują uzależnienie.

To dlatego trzeba mieć pozwolenie na produkcję i handel alkoholem, dlatego nie wolno sprowadzać papierosów z zagranicy i dlatego państwo ma w pewnym sensie monopol na hazard. Uzależnieni obywatele nie bardzo mają wyjście i grzecznie płacą haracz w postaci akcyzy na wyroby monopolowe. To kolejny powód, by przynajmniej spróbować wyrwać się ze szponów nałogu – w końcu nikt nie lubi płacić podatków. Ale chociaż tytoń i alkohol to najczęstsze i najbardziej spektakularne substancje uzależniające, lista rzeczy, od których możesz się uzależnić, jest dużo dłuższa.

Polacy na haju

Przeszukując raporty o stanie zdrowia Polaków, natknąłem się na raport Centrum Informacji o Narkotykach i Narkomanii, z którego wyłania się niezbyt optymistyczny obraz Polaków. Wynika bowiem z niego, że w ciągu ostatnich kilku lat dramatycznie zwiększyła się liczba ludzi, którzy mają kontakt z narkotykami. Najwięcej badanych, bo aż 17%, przyznało się do kontaktu z marihuaną (dla porównania - w 2006 roku do palenia jointów przyznało się tylko 9% badanych).

Zwiększył się także odsetek ludzi, którzy na własnych nosach i językach przetestowali amfetaminę, kokainę, LSD i extasy. Oczywiście nie każdy, kto zapalił skręta czy łyknął tzw. tabsa, od razu się uzależnia, jednak lekceważenie ich mocy uzależniającej jest co najmniej nierozsądne.

"Wielu ludzi odważa się brać substancje psychoaktywne, bo wydaje im się, że skoro kumple już brali, biorą nadal i nic im się nie dzieje, to przestrogi lekarzy są wyssane z palca – wyjaśnia dr Wojciech Gzubicki, psychiatra z Wojewódzkiego Szpitala dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Bolesławcu. – To typowa argumentacja »eksperymentatorów«. Bardzo zwodnicza. Zapominają oni, że wrażliwość osobnicza na te środki jest bardzo różna. To jest tak jak z wódką: jeden może wypić nawet 0,7 litra i spokojnie wrócić do domu, a inny już po dwóch piwach staje się agresywny albo zaczyna bełkotać i traci kontakt z rzeczywistością".

Dziś już praktycznie nie ma na ulicach narkomanów "starego typu", czyli słaniających się na nogach heroinistów. Ale to nie znaczy, że nie ma ludzi uzależnionych od narkotyków. Według danych Instytutu Psychiatrii i Neurologii, co roku na leczenie w stacjonarnych placówkach odwykowych zgłasza się ponad 12 tysięcy osób, które zorientowały się, że narkotyki zamiast im coś dawać, w gruncie rzeczy zabrały im wolność wyboru.

A przecież substancje psychoaktywne to niejedyne nałogi, które mogą Cię ograbić z wolności. Uzależnić się można również od zachowań. Są ludzie uzależnieni od hazardu, od pornografi i, od sieci... Są nawet tacy, którzy uważają, że uzależnili się od seksu, chociaż to akurat uzależnienie budzi kontrowersje. Zdaniem prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza, "seksoholizm nie jest jednostką chorobową – to wyolbrzymiony problem i raczej moda obyczajowa, a także moda w medycynie. (...) Obecnie niektórzy nazywają seksoholizmem także częstą zmianę partnerów. Dawniej mówiło się o niemoralnym prowadzeniu się, a teraz niektórzy uważają to za chorobę".

Szukaj pomocy

Jeśli czujesz, że straciłeś panowanie nad nałogiem, możesz poszukać pomocy w jednym z około 100 ośrodków leczenia uzależnień. Wiele działa przy oddziałach psychiatrycznych, ale jest też sporo prywatnych ośrodków rozrzuconych po całym kraju, w których można uzyskać pomoc zarówno w trybie ambulatoryjnym, jak i stacjonarnym.

Miesięczny pobyt w takim ośrodku kosztuje od 5 do kilkunastu tysięcy złotych. Na miejscu masz zapewnioną pomoc psychoterapeutów, lekarzy i wsparcie innych uzależnionych. Najpopularniejsza metoda terapii uzależnień opiera się na wypracowanej przez Anonimowych Alkoholików metodzie 12 kroków. Polega ona na stopniowym odzyskiwaniu kontroli nad swoim życiem. Jednak psychoterapia nie jest wcale jedynym sposobem na wyjście z nałogu.

Pigułka uwalniająca

Problem z psychoterapią polega na tym, że trudno o naukową, doświadczalną ocenę jej skuteczności. Nie da się przecież w przypadku spotkań z psychoterapeutą zastosować placebo w grupie kontrolnej. Na szczęście medycyna konwencjonalna wcale nie "odpuściła" uzależnień. Prof. Bankole Johnson, neurolog z University of Virginia, podkreśla, że uzależnienie ma silny komponent genetyczny.

uzależnienia fot. Axel Bueckert 2015/Shutterstock

"Moim zdaniem skłonność do uzależnień jest w około 60% dziedziczna. Jedynie 40% to wpływ czynników środowiskowych. Psychoterapia jest w stanie naprawić to, co zepsuło środowisko, ale nie ma wpływu na czynniki biologiczne" - mówi prof. Johnson.

Na szczęście medycyna dysponuje lekami, które są skuteczne w leczeniu uzależnień, czy też raczej łagodzeniu uczucia głodu. Metaanaliza Cochrane potwierdza np., że wareniklina zwiększa co najmniej dwukrotnie szanse skutecznego rzucenia palenia. Akomprozat pomaga zwalczyć potrzebę sięgnięcia po alkohol. "W leczeniu farmakologicznym uzależnienia od alkoholu odsetek wyleczeń sięga nawet 70%" – mówi prof. Johnson.

Alkoholizm jest chorobą jak cukrzyca czy astma. Jeśli zapyta się kogokolwiek, czy te choroby trzeba leczyć lekami, odpowiedź będzie oczywista. Uzależnienia od substancji psychoaktywnych też można leczyć, wspomagając się tabletkami. Jeśli chcesz skorzystać ze wspomagania farmakologicznego, zamiast do psychoterapeuty idź do lekarza, tylko on bowiem może wypisać Ci receptę na wspomniane leki.

Ciało i dusza

Gdy zauważysz u siebie początkowe objawy uzależnienia, postępuj według następującego schematu. Najpierw spróbuj sam sobie poradzić. Gdy nie wyjdzie, poszukaj pomocy u polecanego terapeuty, a gdy i on nie pomoże, idź do lekarza. Jeśli już wiesz, że jesteś mocno uzależniony, możesz spokojnie pominąć dwa pierwsze kroki.

Silna wola na start

Jeśli wolisz iść na pizzę niż do łóżka z dziewczyną, albo musisz wychodzić z kina, żeby zapalić, spróbuj powalczyć z tym sam.

Nałóg: obżarstwo

Głód: Niski poziom serotoniny, tzw. hormonu szczęścia, i wysoki poziom greliny – hormonu odpowiedzialnego za uczucie głodu, może sprawiać, że jesz za dużo.

Odstaw: Na początek odstaw cukier i produkty mączne na kilka dni. W tym czasie zwiększ aktywność fizyczną, żeby podnieść poziom serotoniny.

Patent: Jedz mięso na śniadanie: duża dawka białka rano obniży poziom greliny. Możesz też spróbować wziąć suplement 5-HTP, który zwiększa poziom serotoniny.

Nałóg: alkoholizm

Głód: Potrzeba sięgnięcia po alkohol jest często wywołana przez strach, złość lub stres. Spróbuj ocenić, co działa w Twoim przypadku.

Odstaw: Bądź cierpliwy. W przeciwieństwie do nikotyny, od której uwalniasz się już po tygodniu, fizyczne objawy uzależnienia od alkoholu mogą trwać nawet kilka miesięcy.

Patent: Badania na University of North Carolina wykazały, że spray do nosa z oksytocyną zmniejsza głód alkoholowy. W Polsce jest jeszcze niedostępny.

Nałóg: palenie

Głód: Pamiętaj, że objawy fizyczne głodu nikotynowego działają tylko przez ok. 5 minut i zazwyczaj są spowodowane jakimś bodźcem, np. widokiem palacza.

Odstaw: Jeśli nie potrafisz sobie poradzić z głodem nikotynowym, zastąp tradycyjne fajki e-papierosem. Przynajmniej zredukujesz ilość substancji smolistych.

Patent: Jeśli udało Ci się rzucić fajki, ale wciąż zdarza się pokusa, zawsze miej przy sobie miętowe cukierki. Gdy głód wróci, possij jednego, głęboko zaciągając się miętą.

Gdzie szukać informacji na temat uzależnień?

Alkohol - parpa.pl. Sprawdź stronę Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.

Narkotyki - narkomania.org.pl. Internetowa poradnia pod auspicjami Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii.

Nikotyna - jakrzucicpalenie.pl. Warto też zajrzeć na stronę poświęconą metodzie Allena Carra - allen-carr.pl

Seks - zrób sobie test uzależnienia od seksu na stronie sa.org.pl

MH 01/2014

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Alkohol, papierosy, narkotyki, hazard, jedzenie, seks, internet, gry, zakupy... Uzależnienie mają różne oblicza, ale jedną cechę wspólną - ich ofiary długo nie chcą przyznać, że mają problem. Zobacz, po czym poznać, że wpadłeś w szpony nałogu i gdzie szukać pomocy.<br /><br /><a href="/sprawy/Uzaleznienie-jak-rozpoznac-objawy-i-jak-je-leczyc,5007,1"></a>
    Mens Health, 2015-06-18 09:55:15
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij