Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.0

Sztuka komunikacji: jak sobie radzić z trudnymi ludźmi?

Nawet jeżeli jesteś facetem spokojnym, życzliwym i towarzyskim, od czasu do czasu spotykasz ludzi, których najchętniej byś udusił. Spokojnie. Najpierw wypróbuj sposoby, za które nie grozi Ci dożywocie.

2008-06-10
Ja mój wspaniały pomysł na zarabienie milionów przedstawię w dwie godziny, inspektor podatkowy potrzebuje na kontrolę dwa dni, ale pańska teściowa podobno chce zostać dwa tygodnie. (rys. Olaf Ciszak)

Najgorsi są tacy, na których jesteśmy w ten czy inny sposób skazani (albo może nam się tylko tak wydaje). Na przykładzie kilku klasycznych typów zobacz, jak można się przed nimi bronić, tak by nie kłócić się, nikogo nie obrażać, ale wyjść z godnością z takiej konfrontacji.

Sposób na pieniacza: Kiedy masz przed sobą awanturującego się typa, poproś go, aby usiadł. Agresja opada w pozycji siedzącej.

Teściowa

Teściowa to kategoria umowna. Mówimy tu o krewnych, którzy korzystając z wątpliwych przywilejów pokrewieństwa, uważają, że mają prawo robić Ci uwagi, krytykować, pouczać, wychowywać Twoje dzieci i ogólnie wchodzić na głowę. Przez lata pozostawali bezkarni, bo np. dbając o dobre samopoczucie swojej partnerki, nie chciałeś doprowadzać do zadrażnień. A z niektórymi ludźmi tak już jest - próbują do skutku, aż natrafią na zbrojny opór.

Atak: "A ty ciągle zachowujesz się jak nastolatek. Znalazłbyś sobie jakąś porządną pracę. Syn pani Halinki już zbudował dom, na wakacje jeżdżą do Egiptu, mają BMW. A ty co?".

Obrona: Być może krewni kierują się troską. Ale możliwe, że po prostu zupełnie świadomie znęcają się nad Tobą, bo znajdują przyjemność w wyprowadzaniu Cię z równowagi. Powiedz: "Nie chcę tego słuchać. Nie życzę sobie, żebyś mnie krytykowała przy dzieciach". Jeżeli to nie zadziała, zagroź konsekwencjami: "Jeżeli nie przestaniesz, po prostu wychodzę". A jeżeli i to nie zadziała - spełnij groźbę.

Kolega z pracy

Potworna gaduła, w pracy czuje się jak na wakacjach, w zasadzie masz wrażenie, że przychodzi tu wyłącznie w celach towarzyskich. Trzeba się bronić, bo to złodziej Twojego czasu.

 Atak: "I wiesz, pojechaliśmy w takie jedno miejsce, o którym opowiadał mi znajomy. Wiesz, ten prokurator, co prowadził sprawę takiego mafioza, pamiętasz, opowiadałem Ci... , ale zaraz, o czym to ja chciałem...".

Obrona: Przestań podtrzymywać kontakt. Nie udawaj, że słuchasz, nie patrz w oczy, nie kiwaj głową. Rozprosz go, zadaj konkretne pytanie dotyczące pracy: "Słuchaj, ten raport jest na środę czy czwartek?". Zajmij go czymś: "Czy mógłbyś poszukać takiego czerwonego segregatora, stał na tej półce?". Zadawaj pytania, na które można odpowiedzieć tylko "tak" albo "nie". To go zbije z tropu.

Szef

Istnieją szefowie, którzy całą frajdę w życiu czerpią z tego, że mogą bezkarnie gnębić ludzi, którzy są od nich zależni. To typ bardzo groźny, bowiem silny stres w pracy w połączeniu z poczuciem bezradności skraca nam życie. I to dosłownie.

Atak: "Gdzie jest do cholery ten raport!? Nie rozumiecie po ludzku!? Czy ja muszę pracować z kretynami?!".

Obrona: Zasada numer jeden - nigdy nie dawaj się sprowokować. Policz do dziesięciu, weź głęboki oddech, wyobraź sobie np., jak szef nadyma się tą swoją złością, aż w końcu ulatuje w powietrze, albo cokolwiek innego, zabawnego. Powiedz najspokojniej, jak tylko możesz: "Chciałbym wyjaśnić tę sytuację, czy możemy się umówić na SPOKOJNĄ rozmowę u Pana w gabinecie?".

Szef będzie mniej skłonny do agresji, gdy usiądzie (to naukowo udowodnione), a w dodatku nie ma publiczności. Rzeczowo przedstaw swoje racje. Nie tłumacz się zawile, nie kręć, nie okazuj strachu - bo właśnie takie zachowania napędzają jego agresję. Jeżeli zawaliłeś, przyznaj to i zaproponuj rozwiązanie. I pamiętaj, że Twoim celem nie jest zmiana charakteru szefa, tylko zmiana relacji.

STRONA 1 z 2

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

  • avatar
    zgłoś
    Nawet jeżeli jesteś facetem spokojnym, życzliwym i towarzyskim, od czasu do czasu spotykasz ludzi, których najchętniej byś udusił. Spokojnie. Najpierw wypróbuj sposoby, za które nie grozi Ci dożywocie.
    Mens Health, 2008-12-21 21:23:32
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij