Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.8

Szczęście, przeznaczenie, los: czy to istnieje?

Chcielibyśmy, aby wszystko było idealnie zaplanowane i przewidywalne. Ale najważniejsze chwile w naszych życiach mogą być wynikiem... szczęśliwego zbiegu okoliczności. 

2016-09-29
Przeznaczenie, przypadek, los fot. shutterstock.com

Problem z odcinkiem szyjnym kręgosłupa. „Miałem kask, więc ciągle byłem świadomy – wspomina. – I zdawałem sobie sprawę, że w ciągu minuty odpłynę, a niedługo później umrę. Zacząłem wspominać swoje życie. Byłem dobrym mężem, ojcem, lekarzem. Żałowałem tylko, że to wszystko zaraz się skończy”. Jednak po 30 sekundach odzyskał oddech, a chwilę później poczuł ból w rękach i nogach. Dalej nie mógł się ruszyć, ale był to dobry sygnał.

Oznaczał bowiem, że rdzeń kręgowy nie został przerwany. London zaczął wołać o pomoc, chociaż w tej części gór, w której się znalazł, łatwiej spotkać niedźwiedzie niż turystów. Nie pomogło. Ale po pewnym czasie odzyskał władzę w prawej ręce. Sięgnął po telefon. Jedna kreska zasięgu wystarczyła, aby zadzwonić po pomoc. Zdołał tylko powiedzieć, gdzie jest oraz co się stało, po czym słuchawka wysunęła mu się z dłoni.  Po godzinie na miejscu pojawiły się służby ratunkowe.

Przypadek...

Doktor London jest przekonany, że uratował go zbieg okoliczności. Dwa dni przed wypadkiem kupił nowy kask, bo stary wydawał mu się zbyt luźny. Na 24 godziny przed wyjazdem w góry przestał działać jego telefon. Mimo że kolejka była długa, a on spóźniał się na umówione spotkanie, postanowił kupić nowy. Gdy wsiadł na rower, przełożył go jeszcze do prawej kieszeni. Nigdy tego nie robił, ale jak się okazało, tylko dzięki temu po upadku zdołał po niego sięgnąć. W końcu mógł ruszać jedynie prawą ręką, i to w ograniczonym zakresie.

Jak nazwać taki ciąg zdarzeń? To przypadek czy może raczej przeznaczenie? To istotne pytanie, bo gdyby głębiej zastanowić się nad tym zjawiskiem, łatwo zauważyć, że dotyczy wszystkich sfer naszego życia. Od tych najważniejszych (w końcu, żeby Twoi rodzice w ogóle się poznali, musiało się wydarzyć tysiące, jeśli nie miliony rzeczy), po te zabawne, bo czy jesteś w stanie wytłumaczyć, dlaczego trzymasz teraz w rękach Men’s Health i czytasz akurat ten tekst? 

 

Przeznaczenie, przypadek, los fot. shutterstock.com

...czy przeznaczenie?

Można zadowolić się stwierdzeniem, że to splot pozytywnych okoliczności, które z perspektywy czasu nabierają nowego znaczenia. Jednak dla doktora Bernarda Beitmana taka defi icja nie jest wystarczająca. Bada zjawisko koincydencji i wyróżnił 4 jej rodzaje.

Efekt serii: Jego najlepszym przykładem jest historia dr. Londona. Seria nieistotnych i niepowiązanych ze sobą zdarzeń (kupienie kasku, telefonu) doprowadza do ważnej sytuacji. Podobna rzecz przydarzyła się George’owi De- Vault, który należy do ochotniczej straży pożarnej. „Wyjechaliśmy na akcję, ale okazało się, że przyczyną był źle działający czujnik dymu – mówi. – Wracając, postanowiliśmy zatankować wóz. Gdy skończyłem wlewać paliwo, dostrzegłem snop dymu unoszący się nad domem 500 metrów dalej. Mała dziewczynka bawiła się świeczką i podpaliła łóżko. Na szczęście przyjechaliśmy szybko i ogień nie zdołał się rozprzestrzenić”.

Efekt synchronizacji: Gdy wydarzają się dwie niezwiązane ze sobą rzeczy, które razem nabierają nowego znaczenia. Na przykład Benedykt XVI ogłasza swoją rezygnację, a kilka godzin później nad Watykanem przechodzi burza. Albo kierowca tirów Timothy McDaniel wygrywa 650 tys. dolarów na loterii dzień po śmierci żony i udzielając wywiadów tłumaczył, że to ona zesłała mu pieniądze, aby mógł zadbać o dzieci.

Efekt odpowiedniego miejsca: Gdy dzieje się coś, bo znalazłeś się w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porze. Doskonałym przykładem są badacze Pfizera, którzy – testując lek na anginę – zaobserwowali, że ma on poważny efekt uboczny: wywołuje erekcję. Tak oto powstała viagra.

Efekt wspólnego doświadczenia: Dwie osoby odczuwają to samo i w tym samym momencie. Najczęściej dzieje się tak u bliźniaków, par, które są ze sobą długo albo rodziców i ich dzieci. Przydarzyło się to samemu dr. Beitmanowi. „Stałem w środku nocy w swojej kuchni i nagle zacząłem się krztusić. Mimo że nic nie jadłem, nie mogłem przestać – wspomina. – Następnego dnia dowiedziałem się, że o tej samej porze mój tata zakrztusił się własną krwią i umarł”. 

 

Przeznaczenie, przypadek, los fot. shutterstock.com

Znajdź powód

Dlaczego tak się dzieje? Istnieje kilka wytłumaczeń. Pierwsze mówi, że tak po prostu jest. „Gdy mamy do czynienia z dużą liczbą szans, nawet najbardziej zaskakujące rzeczy są w stanie się przydarzyć – mówi statystyk David Hand. – Nie potrzeba do tego żadnego boga”. David Spiegelhalter z University of Cambridge doszedł do podobnego wniosku po przeanalizowaniu 3,5 tysiąca historii o wpływie przypadku na nasze życie.

„Ludzie chcą wierzyć w jakąś zewnętrzną moc – tłumaczy. – Ale wystarczy zwyczajne prawo prawdopodobieństwa”. Jednak to nie jest jedyna teoria. Kolejna głosi, że za znajdowanie logicznych wytłumaczeń dla często nielogicznych ciągów zdarzeń odpowiada nasz mózg. „Ludzkie dążenie do poczucia bezpieczeństwa stoi w sprzeczności z faktem, że na świecie pewne rzeczy dzieją się przez przypadek – zauważa Hand.  

Jeżeli nie ma przyczyny, nie można kontrolować całego procesu. Świadomość, że choroby czy wypadki są nieuniknione, powodowałaby nieustanne uczucie niepokoju”. Dlatego tłumaczymy sobie otaczającą rzeczywistość. „Nadajemy znaczenie niezwiązanym ze sobą sytuacjom, tworząc tym samym wrażenie porządku i kontroli – mówi dr Steve Hladkyj z University of Manitoba in Winnipeg.

– Prowadzi to między innymi do obniżenia poziomu stresu i poprawy funkcjonowania systemu immunologicznego”. Ale wyjaśnień jest znacznie więcej i można je swobodnie mnożyć. Niektórzy są przekonani, że szczęśliwy zbieg okoliczności to efekt działania Boga w naszym życiu. Boga, który chce nam coś przekazać albo uchronić przed niebezpieczeństwem. Inni są przekonani, że to wszystko wynika z samej natury rzeczy.

„Tendencja do synchronizacji jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych zjawisk w całym wszechświecie – mówi dr Steven Strogatz. – Rozciąga się od atomów aż po zwierzęta, dotyczy zarówno ludzi, jak i planet”. 

 

Przeznaczenie, przypadek, los fot. shutterstock.com

Rozwiązanie

Niezależnie od tego, jakie wytłumaczenie przyjmiesz, warto otworzyć się na to, co nowe. Na tych, których jeszcze nie znasz. Na doświadczenia czekające na Ciebie tuż poza strefą komfortu. Ale żeby nie szukać wyjaśnień w filozofii czy religii, wróćmy do badań naukowych i przyjrzyjmy się sytuacji zupełnie przeciwnej. Co dzieje się, gdy odcinasz się od tego, co nieprzewidywalne i ograniczasz kontakt z tym, na co nie masz wpływu? Jesteś samotny. To temat badań Johna Cacioppo, psychologa i neurologa z University of Chicago.

Dowiódł on, że poczucie społecznej izolacji przekłada się nie tylko na gorszą pracę mózgu, ale i układu hormonalnego oraz systemu immunologicznego. W rozwiązaniu problemu nie pomagają media społecznościowe, serwisy z grami czy portale randkowe. Po prostu musisz wyjść na zewnątrz, nawiązywać relacje z innymi ludźmi, robić swoje. „Gdy rzeczy nie idą tak, jak tego chcę, wściekam się i jestem rozczarowany – mówi DeVault, strażak, który dzięki przypadkowi zdołał uratować małą dziewczynkę i jej rodzinę.

– Ale narzekanie na dłuższą metę nic nie zmienia. Skoro życie rzuca mi nowe wyzwania, po prostu się z nimi mierzę i staram się wykorzystać sytuację najlepiej, jak tylko potrafię”. Ty też tak spróbuj. To prostsze niż myślisz. 

 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij