Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]

Menshealth.PL

PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.7

Serce kibica, czyli dlaczego kochamy futbol

Kiedy Twoja kobieta znowu zacznie ironizować, że trzeba się było ożenić z tą całą Lidią (czy jakoś tak) Mistrzów, pokaż jej ten tekst. Dzięki niemu zrozumie, że dla męskiej części ludzkości piłka nożna to coś więcej, niż tylko sport.

Lee Kynaston, Piotr Pflegel 2014-09-18
Na szczęście, dla niektórych kobiet piłka nożna ma równie duże znaczenie, jak dla nas... (fot. FXQuadro 2010/shutterstock.com)

Piłka nożna to najpopularniejsza gra na świecie. Spośród wszystkich dyscyplin sportowych tylko ona doprowadziła do wybuchu wojny (konflikt Salwadoru z Hondurasem w 1969 roku), a finał mistrzostw świata ma większą oglądalność niż wybory Miss World.

Co w niej jest tak fascynującego? Po pierwsze, jak zauważył Ryszard Kapuściński, autor książki "Wojna futbolowa", piłka nożna to jeden z najbardziej demokratycznych sportów. W przeciwieństwie do tenisa czy jeździectwa, nie potrzeba dla niej żadnych specjalnych środków. Wystarczy kawałek w miarę równego placu i dwa drzewa, trzepak czy nawet dwie cegłówki wyznaczające bramkę; piłka (chociaż może też być plastikowa butelka albo puszka) i dwóch, trzech lub piętnastu chłopaków, by zacząć mecz.

Dzięki temu właściwie każdy mężczyzna ma jakieś doświadczenie w piłce, a to z kolei sprawia, że jest wstanie lepiej docenić kunszt profesjonalnych zawodników kopiących piłkę na idealnie równym, oświetlonym boisku, pod okiem tysięcy kibiców.

Ogromne znaczenie ma też nieprzewidywalność sytuacji na boisku. To właśnie ona sprawia, że piłka nożna jest najbardziej ekscytującym na świecie sportem do oglądania. Zostało to udowodnione naukowo przez uczonych z Los Alamos National Laboratory w Nowym Meksyku.

 

Kobieta, piłka nożna fot. FXQuadro 2015/shutterstock

Pierwotny instynkt

Tak powszechne zainteresowanie mężczyzn przebiegiem meczu ma też znacznie starsze korzenie, sięgające w głąb naszej męskiej psychiki. Psychologowie doszli do wniosków, które większość kibiców doskonale zna z własnego doświadczenia: oglądanie meczu to nie tylko forma zabijania wolnego czasu. To zew.

Nomen omen, również związany w pewien sposób z zabijaniem, a dokładniej z polowaniem. Kopanie piłki jest bowiem współczesną, ucywilizowaną namiastką tego, co nasi pierwotni praojcowie lubili robić najbardziej - polować. To częściowo wyjaśnia, dlaczego 86% kibiców piłki nożnej to faceci.

"Przez tysiące lat mężczyźni chodzili na polowania, a kobiety zbierały jedzenie i zajmowały się dziećmi" - mówi Barbara Pease, psycholog, autorka książki "Dlaczego mężczyźni nie mają pojęcia, a kobiety zawsze chcą mieć więcej butów". Od XVII stulecia rozwój rolnictwa spowodował, że łowiectwo stało się praktycznie zbędne, a mężczyźni zaczęli mieć więcej czasu. Czasu, który błyskawicznie wypełnili sobie, wymyślając rozmaite gry, w tym również grę w piłkę.

I dziś uczestnictwo w meczu, choćby przed ekranem telewizora, stanowi namiastkę udziału w polowaniu, w grupie ścigających zwierzynę łowców. Tak oto odwieczny rytuał wyruszania na łowy zmieniony został w rytuał wspólnego kopania piłki lub przynajmniej wspólnego oglądania meczu - czy to na trybunach, czy przed telewizorem.

 

Kobieta, piłka nożna fot. FXQuadro 2015/shutterstock

Kwestia hormonów

Nasza ulubiona gra podoba nam się tak bardzo również dlatego, że pozwala wykorzystywać specyficzne dla mężczyzn zdolności mózgu, w szczególności zaś postrzeganie przestrzenne. To właśnie dzięki tej własności naszego mózgu potrafimy ocenić szybkość piłki, przewidzieć tor jej lotu, docenić taktykę ulubionej drużyny.

Oglądanie zmagań sportowych ma też wpływ na nasz układ hormonalny, co częściowo wyjaśnia, dlaczego kibicowanie staje się swego rodzaju nałogiem, i dlaczego co czwarty facet raczej zrezygnowałby z uczestnictwa w pogrzebie, niż miałby przegapić finał mistrzostw świata.

Po pierwsze, oglądając mecz odczuwamy dopływ adrenaliny i przyspieszone bicie serca. Jak wynika z badań brytyjskiej telewizji BBC, w momencie, gdy Rooney strzelił gola, tętno niektórych kibiców skoczyło do 160 uderzeń na minutę.

Oglądanie meczu ma też wpływ na poziom testosteronu, tego najbardziej męskiego z hormonów. Wykazali to uczeni z Georgia State University, którzy pobrali próbki śliny od Brazylijczyków i Włochów podczas pamiętnego meczu Brazylia - Włochy podczas finału mistrzostw świata w 1994 roku. Okazało się, że po zwycięskim rozstrzygnięciu w karnych na korzyść Brazylii, poziom testosteronu u brazylijskich kibiców wzrósł o 28%, podczas gdy u Włochów zmalał o ponad 20%.

Badacze uważają, że to może być pozostałość po czasach, gdy po zwycięstwie nad przeciwnikiem musieliśmy przygotować się do kolejnej walki o dominację z następnym pretendentem. Po przegranej zaś obniżony poziom testosteronu ułatwiał nam podporządkowanie się zwycięzcy. Niestety, jest też ciemniejsza strona tego zjawiska: testosteron zwiększa agresję. I rzeczywiście, jak wynika ze statystyk, liczba przypadków przemocy w domu w Wielkiej Brytanii wzrosła trzykrotnie po meczu, w którym Anglia pokonała Paragwaj.

Prawdopodobnie to również ten nieszczęsny testosteron sprawia, że nie tyko sfrustrowani kibice po przegranym meczu urządzają burdy, ale również kibice drużyny zwycięskiej, zamiast cieszyć się z wygranej, demolują okolice stadionów.

Kobieta, piłka nożna fot. Kiselev Andrey Valerevich 2015/shutterstock

Oswoić emocje

A jednak korzyści z oglądania futbolu zdecydowanie przewyższają zagrożenia. "Futbol ma zauważalny wpływ na stan naszej psychiki" - wyjaśnia dr Sandy Wolfson z wydziału psychologii na Northhumbria University. Dzięki futbolowi, mężczyznom łatwiej jest przełamać pierwsze lody. Wielu facetów zawiera trwałe przyjaźnie zaczynając właśnie od rozmów o piłce na stadionie czy przed telewizorem. Wielu psychologów podziela ten pogląd. Oglądanie meczów to nie tylko rozrywka, ale wręcz terapia. Futbol pozwala oswoić i uwolnić emocje - agresję, frustrację i smutek, które w przeciwnym wypadku bez sensu dusiłbyś w sobie.

Według badań Men's Health Foundation aż 64% mężczyzn przyznaje, iż futbol pomaga im podzielić się emocjami z innymi. Wspólne oglądanie meczu pozwala nam doznać oczyszczenia duchowego, ponieważ oferuje okoliczności, w których można nie hamować swoich silnych emocji. Nikt nie będzie się z Ciebie śmiał, jeśli popłaczesz się, gdy w ostatniej minucie Twoja drużyna straci bramkę. Nikt też nie będzie patrzył na Ciebie jak na wariata, jeśli zaczniesz skakać z radości, gdy nasi strzelą gola.

Naprawdę niewiele jest takich okazji, kiedy mężczyzna może zupełnie swobodnie wyrażać swoje emocje. Gdybyś w jakikolwiek piątkowy wieczór wyszedł na balkon i wrzeszczał przez pięć minut, sąsiedzi natychmiast wezwaliby policję. Ale w dni, gdy gra polska drużyna, możesz wrzeszczeć i co najwyżej będziesz musiał przekrzyczeć innych.

 

Kobieta, piłka nożna fot. gpointstudio 2015/shutterstock

Zacieśnianie więzi

Wspólne kibicowanie jest jedną z tych aktywności, które najbardziej sprzyjają zacieśnianiu więzi. Jedynie 10% facetów ogląda mecze w samotności. Reszta dobiera sobie towarzystwo - czy to rodzinę, czy też (częściej) kumpli. W świecie, w którym zaczyna coraz silniej dominować kult indywidualizmu, podtrzymywanie więzi z innymi ma trudną do przecenienia rolę.

"Szersze więzi społeczne, wykraczające poza małżonka i dzieci, są niezmiernie istotne w zachowaniu równowagi psychicznej, niestety, często są lekceważone" - mówi Allan Pringle, wykładowca psychiatrii na Nottingham University.

W Wielkiej Brytanii wciągu kilku miesięcy po mistrzostwach świata w 1998 roku odnotowano spadek liczby przypadków ostrych zaburzeń psychicznych, które wymagały interwencji lekarskiej. Tak naprawdę więc Twoje zbzikowanie na punkcie piłki nożnej może ocalić Twoje zdrowie psychiczne. A zatem, piloty w dłoń, nowy sezon piłkarski już trwa!

MH 04/2007

 

Komentarze

 
 

Wypełnij to pole:

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij